Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura niemiecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura niemiecka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 marca 2026

Pomiędzy zaklętym słowem a obrazem czyli „Kolor zemsty" Cornelii Funke



Tytuł: Kolor zemsty

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 4
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 376
Tłumacz: Danuta Fryzowska
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10



Muszę przyznać, że o ile byłam przekonana do głównej trylogii, czyli trzech tomów Atramentowego świata, o tyle w kwestii dopisanego w 2023 czwartego tomu miałam sporo wątpliwości. Cykl był doskonały i chociaż nie mogę powiedzieć, że jego zakończenie zamykało możliwości powrotu, to ostatnie strony miały w sobie to wszystko, co sprawia, że czytelnik czuje się nasycony historią. W dodatku pomiędzy wydaniem Atramentowej śmierci i Koloru zemsty minęło ponad 15 lat, co samo w sobie budziło we mnie wątpliwości, bo czy po tylu latach autorka będzie w stanie wczuć się w historię? Czy będzie pamiętała wszystkie szczegóły swojego świata, bohaterów i ich przygód? Przez 15 lat można wysłuchać tysięcy uwag i sugestii czytelników z całego świata i mieć zupełnie nowe spojrzenie na swoją historię.

Dlatego Kolor zemsty mnie zaskoczył. Przede wszystkim moje obawy odrobinę się potwierdziły, ale jednocześnie... Autorka wybrnęła z tego tak zwinnie, że spodziewane przeze mnie mankamenty zamieniły się w intrygującą fabułę. Pani Funke postanowiła zmienić punkt ciężkości narracji w taki sposób, aby niekoniecznie brnąć w szczegóły osobistych historii bohaterów, co pozwoliło jej niezwykle zręcznie uniknąć wyzwania pamiętania o wszystkim i skupić się na nowej historii. Poszerzyła granice swojego świata, o czym z pewnością wielu czytelników marzyło i dzięki temu lawirujemy między tym co znamy, a tym co jest świeże i nieoczekiwane. Jeśli zaś chodzi o klimat to Kolor zemsty jest utrzymany w idealnie takiej samej tonacji jak trzy poprzednie tomy. To aż nie do uwierzenia, ale możemy zobaczyć równie wiele odcieni szarości, odwagi, łagodności, przygody i siły. W tej części szczególną rolę odgrywa rola przyjaźni i jest to naprawdę świetny motyw, któremu często poświęca się zbyt mało uwagi.

sobota, 28 lutego 2026

Intrygujące i mroczne zakończenie czyli „Atramentowa śmierć" Cornelii Funke



Tytuł: Atramentowa śmierć

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 3
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 688
Tłumacz: Jan Koźbiał
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10



Dwadzieścia lat czekałam, aby poznać zakończenie tej historii, bo chociaż przy pierwszym wydaniu Atramentowego świata ukazały się wszystkie trzy tomy, to udało mi się dorwać tylko pierwsze dwa. Nikt z moich znajomych nie miał ostatniej części tej trylogii, a w bibliotekach, w których szukałam albo go nie było, albo niestety został sobie przywłaszczony przez "oddanego" czytelnika. Przez cały ten czas bardzo chciałam dowiedzieć się jak potoczyły się losy wszystkich bohaterów Atramentowego świata – bez wyjątków! Drugi tom tego cyklu czyli Atramentowa krew zakończył się dość dramatycznie i przez dwie dekady ten finał był "moim" zakończeniem tej historii. Nie wiedziałam co będzie dalej, nie miałam pojęcia jak wiele może zmienić ostatni tom, choć domyślałam się, że na niemal 700 stronach zdarzyć może się właściwie wszystko. To sprawiło, że z jednej strony pragnienie przeczytania Atramentowej śmierci było odurzające, ale z drugiej budziło we mnie obawy, bo co będzie, jeśli "nowe" zakończenie, to prawdziwe, nie okaże się tak satysfakcjonujące jak to sobie wyobrażałam przez tyle lat?

Dlaczego serce kocha tylko to, co może stracić?

wtorek, 17 lutego 2026

Jak usunąć zło czyli „Atramentowa krew" Cornelii Funke



Tytuł: Atramentowa krew

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 2
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 656
Tłumacz: Jan Koźbiał
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10



Atramentowe serce czyli pierwszy tom cyklu był czystą fantastyką skierowaną do młodszego czytelnika - przygody, szaleństwa, trochę niebezpieczeństw i mroku, ale równocześnie całość była niezwykle zwinnie wyważona. Pojawiło się również trochę czarującej młodzieżowej naiwności, która sprawiała, że pomimo złych wydarzeń mieliśmy przekonanie, że nie jest aż tak źle, a bohaterowie na pewno dadzą sobie radę. Myślę, że to pokrzepiające dla młodszych czytelników, a jednocześnie pozwalało nam się zżyć z bohaterami i z zapartym tchem śledzić ich przygody, bez większych obaw o ich przyszłość. Atramentowa krew czyli druga część cyklu Atramentowego świata to już tom dojrzalszy, a przy tym bardziej mroczny i niepokojący. Do jakże urzekającego zakończenia Atramentowego serca została dopisana kontynuacja, która chwilami jest solidną łyżką dziegciu w stosunku do wcześniejszego tomu i tutaj nie ma pewności czy bohaterowie faktycznie dadzą sobie radę. Z pozoru zło zostało pokonane, a dobro powróciło do dawnego życia, ale czy powrót do tego co było (a bohaterowie różnie rozumieją powrót do tego co było) w ogóle jest jeszcze możliwy? Czy zło faktycznie znika, gdy tylko negatywny bohater zostaje usunięty z historii? Atramentowa krew przypomina nam, że takie rzeczy nigdy nie są czarno-białe, nawet jeśli momentami tak nam się wydaje.

Rzeczywistość to bardzo krucha rzecz.

wtorek, 13 maja 2025

Wznowienie, o którym marzyłam dekadami czyli „Atramentowe serce" Cornelia Funke



Tytuł: Atramentowe serce

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy Świat
Tom: 1
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 528
Tłumacz: Jan Koźbiał
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 8/10




Czasami życie zatacza koło, ale życie czytelnicze? Nie tak często. Tymczasem kiedy w moich dłoniach spoczęło Atramentowe serce, moje własne zabiło znacznie szybciej. Książka Cornelii Funke nie była tą, od której pokochałam czytanie, ani tą która zapoczątkowała moją miłość do fantastyki, a jednak zawsze czułam, że była dla mnie absolutnie wyjątkowa. Oryginalna, pełna blasków i cieni, z wyjątkowymi bohaterami - wszystko było w niej idealnie zbalansowane i czułam to już wtedy kiedy czytałam ją jako czternastolatka. Nigdy nawet w najśmielszych snach nie wyobrażałam sobie, że pewnego dnia nie tylko zostanie ona ponownie wydana, ale również, że będę ją recenzować. To jest najpiękniejszy czytelniczy krąg życia jaki mogłabym sobie wyobrazić, zwłaszcza że książki pani Funke od lat są na polskim rynku książki białymi krukami.

Mortimer Folchart jest introligatorem, a od 9 lat również samotnym tatą Meggie. Mo i jego córka tworzą zgrany rodzinny duet, który łączy wielka miłość do książek. Jednak pewnej nocy dwunastoletnia Meggie przed swoim oknem dostrzega mężczyznę. Kiedy informuje o tym Mo, ten rozpoznaje go i wpuszcza do domu, a dziewczynka czuje, że wraz z mężczyzną do domu weszła groza, której nigdy wcześniej nie czuła. Od tej chwili coś się zmienia, między nią a Mo pojawiają się już nie tylko niedopowiedzenia, ale również uniki, milczenie, sekrety. Równocześnie razem z gościem pojawiają się kłopoty, które rozpoczynają prawdziwe pandemonium, a Meggie zaczyna rozumieć, że jej tata miał i przed nią, i przed resztą świata całkiem sporo tajemnic... 

Dopiero o wiele później zrozumiała, że nieszczęście nie zrodziło się tamtej nocy.
Ono tylko wtedy cichaczem powróciło.

wtorek, 17 stycznia 2023

Nas ktoś już ostrzegł czyli „Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu" Souad Mekhennet



Tytuł: Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu
 

Autor: Souad Mekhennet

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2019
Liczba stron: 584
Tłumacz: Mateusz Gądek
Kategoria: Reportaż, literatura faktu
Ocena: 9/10



Ta książka przykuła moją uwagę od pierwszego wejrzenia. Gdy przeczytałam opis, to bez wahania dodałam ją na swoją listę i tylko czekałam na odpowiedni moment, aby nabyć ebooka w korzystnej cenie. Kto jest ze mną dłużej, ten wie, że tematyka islamu oraz terroryzmu żywo mnie interesuje. To jeden z tych tematów, który polaryzuje każdą rozmowę, zawsze wywołuje emocje i co najważniejsze - niemal każdy uważa się w nim za specjalistę. Dawno temu uznałam, że jeśli nic na dany temat nie wiem to się nie wypowiadam, ewentualnie szukam źródeł, które czegoś by mnie nauczyły. Tak było i tym razem - regularnie spotykałam się z osobami o ustalonych poglądach na te tematy, które jednak dosyć chętnie zarzucały mnie informacjami do których nie byłam w stanie się ustosunkować. Temat mnie zaintrygował i tak każdego roku udaje mi się przeczytać coś, dzięki czemu czuję się choć trochę lepiej z tematem obeznana. Tak było z Heretyczką Ayaan Hirsi Ali, z Uległością Michela Houellbecqa, Wyniosłych wieżach Lawrenca Wrighta i każdą z tych książek polecam. Od razu napiszę, żeby nie było nieporozumień, Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu Souad Mekhennet także będę z całego serca polecać.

wtorek, 12 kwietnia 2022

Wampirza odnowa czyli „Magia krwi" Bianki Iosivoni i Laury Kneidl


Tytuł: Magia krwi

 
Autorki: Laura Kneidl i Bianca Iosivoni

Cykl: Midnight chronicles
Tom: 2
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2021
Liczba stron: 384
Tłumacz: Agata Teperek
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 5/10



Kilkanaście dni temu przeczytałam Moc amuletu i stwierdziłam, że skoro powiedziało się "A" to należy powiedzieć "B". W ten sposób następnego dnia zasiadłam przy lekturze Magii krwi, którego pierwszą autorką jest tym razem Laura Kneidl. 

Magia krwi przenosi nas do kwatery łowców w Edynburgu, a głównymi bohaterami tej części zostali Warden i Cain. Tych dwoje łączy wspólna przeszłość, którą przerwało dramatyczne wydarzenie, które pośrednio zakończyło ich wieloletnią przyjaźń i partnerstwo. Ponowne spotkanie od samego początku jest pełne wzajemnej niechęci, braku zaufania i chowanej urazy przez co zgodni są tylko co do jednego - omijania się tak szerokim łukiem jak to tylko możliwe. Jednak sytuacja się zmienia kiedy Isaac - król wampirów - ponownie pojawia się w Edynburgu odbierając Cain kogoś, na kim ogromnie jej zależy. Wspólny cel wymusza na skłóconych łowcach współpracę, która dowodzi im, że są rzeczy, których trudno zapomnieć. Pobocznymi postaciami są bohaterowie poprzedniej części - Roxy, Finn i Shaw. 

Nie przywitał mnie żaden złakniony krwi komitet powitalny, nie znalazłam się w komnacie tortur ani w salonie Isaaca.

wtorek, 29 marca 2022

Jeden dzień na jedną duszę czyli „Moc amuletu" Bianki Iosivoni i Laury Kneidl

 
Tytuł: Moc amuletu
 
Autorki: Bianca Iosivoni i Laura Kneidl

Cykl: Midnight chronicles
Tom: 1
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2021
Liczba stron: 384
Tłumacz: Agata Teperek
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 6/10




Przyznam szczerze - nie miałam względem Mocy amuletu zbyt wielkich oczekiwań. Zakładałam, że będzie to lekkie młodzieżowe fantasy, które mnie rozluźni po pracy i prawdę mówiąc dokładnie tak się stało. Nie jest to genialna młodzieżowa fantastyka, ale satysfakcjonująca i relaksująca, choć niezbyt wymagająca. Nie byłam też przekonana jak z fantastyką i romantycznymi wątkami poradzą sobie dwie pisarki znane raczej z romansów, ale o dziwo, gdybym nie znała dorobku autorek to prawdopodobnie w ogóle nie zorientowałabym się w ich innym doświadczeniu. To dla mnie miła niespodzianka!

Wracając jednak do fabuły! Roxy jest jest hunterką - ściga zbiegłe dusze przy pomocy mocy amuletu. Jednak w wyniku dramatycznych wydarzeń z przeszłości dni dziewczyny są policzone. Bardzo dokładnie policzone, bo posłaniec śmierci dał jej 499 dni na wyłapanie 499 dusz, które w wyniku jej działań opuściły podziemia. Nie jest to łatwe, bo upiorne dusze się rozpierzchły, a Roxy jest też świadoma, że w pojedynkę z tym wyzwaniem raczej sobie rady nie da. Współpraca z londyńską kwaterą hunterów układa jej się bardzo dobrze i powoli wyłapuje uciekinierów, ale niestety kluczowym słowem jest "powoli". Zbyt wolno by ocalić swoje życie i odnaleźć kogoś kogo kocha, a kto zaginął lata temu. W tym i tak pełnym napięcia bałaganie pojawia się Shaw - opętany chłopak, który po tym jak Roxy go wyegzorcyzmowała stracił pamięć. Teraz Shaw wprowadza sporo zamieszania do kwatery i do uczuć młodej hunterki, a już i bez niego prawdopodobieństwo wykonania zadania, i ocalenia życia, było bardzo niskie...
 
Pozwólcie, że się przedstawię! Hunterka, która otworzyła wrota piekieł i napuściła na ludzi bandę stworów. Pozwijcie mnie. Ukamienujcie mnie. Nic nie może być gorsze niż to, co tak czy owak wkrótce mnie czeka.

wtorek, 26 listopada 2019

„Śmieci. Najbardziej uciążliwy problem na świecie" Gerda Raidt


Tytuł: Śmieci. Najbardziej uciążliwy problem na świecie
Autor: Gerda Raidt

Wydawnictwo: Babaryba
Data wydania: 2019
Liczba stron: 96
Kategoria: Literatura dziecięca
Ocena: 10/10

Śmieci. Najbardziej uciążliwy problem na świecie autorstwa pani Gerdy Raidt kusi już samym tytułem. Gdy tylko go przeczytałam to poczułam, że mamy z autorką bardzo podobne podejście do tego problemu. Nie wiem czy jest on najstraszniejszy, najgorszy czy najbardziej dramatyczny, ale z całą pewnością jest najbardziej uciążliwym dla świata, w którym żyjemy w końcu i my!

Trzeba napisać wprost, że ta książka jest perfekcyjnie wydana. Po pierwsze już sam fakt, że na okładce możemy przeczytać, że wykonano ją "z materiału pochodzącego z dobrze zarządzanych lasów posiadających certyfikat FCS i materiałów pochodzących z recyklingu" robi wrażenie. Tak właśnie wyobrażam sobie brak hipokryzji w wydawaniu książek o tej tematyce!

wtorek, 17 września 2019

„Trylogia Snów" Kerstin Gier


Tytuł: Silver. Pierwsza księga snów
Silver. Druga księga snów
Silver. Trzecia księga snów

Autor: Kerstin Gier

Cykl: Trylogia snów
Tomy: 1, 2, 3
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2016, 2017
Liczba stron: 416, 408, 456
Tłumacz: Agnieszka Hofmann
Kategoria: Literatura młodzieżowa
Ocena: 7/10



Są takie momenty kiedy na wszystkich forach są poruszane te same zagadnienia. Był czas kiedy przez kilka miesięcy co nie weszłam na facebooka, fora internetowe, blogi, wszędzie było o młodzieżówach takich jak Niezgodna, Dwory czy Króla kruków. Za to etap Trylogii Czasu trwa od kilku lat i nie zapowiada się aby szał na te książki przeminął, co skądinąd rozumiem, bo i ja uległam ich czarowi. O książkach Kerstin Gier krążą chyba wyłącznie pochwały, które podzielam, więc po kolejne pozycje sięgam bez wahania. Tym razem odmładzam się Trylogią Snów!

Twój dom jest tam, gdzie twoje książki.


sobota, 27 kwietnia 2019

„Drugi legion" Richard Schwartz


Tytuł: Drugi legion
 

Autor: Richard Schwartz

Cykl:Tajemnica Askiru
Tom: 2
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2018
Liczba stron: 464
Tłumacz: Agnieszka Hofmann
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 9/10



Tajemnica Askiru to jeden z najciekawszych cykli ostatnich lat. Przede wszystkim, tak jak zazwyczaj książki jednym się podobają, a dla innych to kompletnie nie ich bajka, tak ten wielotomowy cykl polubili absolutnie wszyscy, których znam. Pierwszy róg będący pierwszym tomem zdobył chyba wyłącznie pozytywne oceny przy czym pozytywne to pewne niedopowiedzenie - większość recenzentów oceniało go bardzo dobrze lub doskonale. 

Nie inaczej było ze mną. Książka mnie wciągnęła bez reszty, a po lekturze byłam szczerze zachwycona. Muszę jednak przyznać, że odczuwałam pewien niepokój na temat tomu drugiego. Miałam poważne obawy, że skoro tom pierwszy zachwycił wszystkich to druga część może przynieść nam pewne rozczarowanie - po pierwsze może zabraknąć tego zaskoczenia wynikającego z czegoś całkiem nowego, po drugie może się okazać, że Pierwszy róg był ukochany i wychuchany, a kolejne tomy już niekoniecznie, a po trzecie mogło po prostu nie chwycić. Wiecie jak jest - po doskonałej pierwszej części, oczekiwania wobec kolejnej niebotycznie rosną.

sobota, 20 kwietnia 2019

„Podniebny” Kerstin Gier


Tytuł: Podniebny
 
Autor: Kerstin Gier

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2018
Liczba stron: 440
Tłumacz: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10




Podniebny to nowa książka Kerstin Gier - autorki słynnej Trylogii czasu, którą czytelnicy w Polsce tak pokochali, że aż wyprosili wznowienie u wydawnictwa Media Rodzina, jak i bardzo dobrze przyjętej trylogii Silver. Gier ma talent do pisania pozycji skierowanych do młodzieży, nie da się ukryć, że praktycznie każda jej książka staje się hitem i to nie w ten nachalny promowany sposób jak np. Czerwona królowa tylko całkowicie przez zakochanych w Jej twórczości czytelników.

Trylogia czasu, o czym pisałam w recenzji, naprawdę mnie oczarowała. Natychmiast zrozumiałam skąd jej popularność, mimo, że gdy zabrałam się za lekturę wiekowo dosyć mocno odbiegałam od docelowej grupy odbiorców. Silver miała cudowny urok i bez najmniejszego wahania dosłownie połknęłam wszystkie trzy częsci i chociaż nie był to cykl tak dobry jak Trylogia czasu to wciąż wszystko w książce było świetnie zrobione i działało jak doskonale naoliwiona maszyna. Kiedy wydano Podniebny wiedziałam, że to książka, którą muszę i też najzwyczajniej w świecie po prostu chcę przeczytać.

[...] półprawdy nic nie dają. W ostateczności 
sumują się w niezaprzeczalne kłamstwo.

W swoich książkach Kerstin Gier chętnie miesza młodzieżową literaturę z fantastyką i wychodzi jej to doskonale. Zachowany jest balas pomiędzy rzeczywistością, a fikcją co natychmiast wciąga nas bez reszty w fabułę książki, bo z jednej strony bohaterowie są tacy jak my, a z drugiej po szkole przytrafiają im się iście magiczne przygody. Podniebny nie odbiega od tego schematu choć bez wątpienia jest najmniej "fantastyczna" książka w dorobku pani Gier.

wtorek, 9 kwietnia 2019

„Sztuka słyszenia bicia serca" Jan-Philipp Sendker


Tytuł: Sztuka słyszenia bicia serca

Autor: Jan- Philipp Sendker

Cykl: Sztuka słyszenia bicia serca
Tom: 1
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2019
Liczba stron: 312
Tłumacz: Adrian Tomczyk
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: 9/10


  
Sztuka słyszenia bicia serca to jedna z tych książek, o których powinno być głośno, na świecie było, ale w Polsce jakoś tak mniej niż bym oczekiwała. Istnieje jednak możliwość, że moje oczekiwania wynikały z moich uczuć po lekturze, która zrobiła na mnie rzeczywiście duże wrażenie.

Pewnego dnia Julia przybywa do Birmy w poszukiwaniu prawdy. Kiedy wchodzi do herbaciarni w poszukiwaniu czegoś do picia przysiada się do niej starszy mężczyzna i zaczyna wyjątkową opowieść, której niezwykłość trudno przeoczyć gdy nigdy wcześniej nie byłaś w tej części świata, pierwszy raz widzisz tego człowieka na oczy, a on zwraca się do Ciebie po imieniu. I tak naprawdę w tym miejscu moje krótkie streszczenie książki się skończy tak aby wszystkie niespodzianki zostawić Wam na czas lektury, bo nie mam wątpliwości, że to pozycja, którą naprawdę warto przeczytać i to z wielu powodów.

niedziela, 9 września 2018

„Pierwszy róg" Richard Schwartz


Tytuł: Pierwszy róg
 

Autor: Richard Schwartz

Cykl:Tajemnica Askiru
Tom: 1
Wydawnictwo: Initium
Data wydania: 2018
Liczba stron: 464
Tłumacz: Agnieszka Hofmann
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 9/10




Pierwszy róg to chyba jedna z najgłośniejszych debiutanckich premier w dziedzinie fantastyki w ostatnich miesiącach. Sięgnęłam po nią z wielką nadzieją, i co bardzo zaskakujące, wcale się nie zawiodłam.

Richard Schwartz przenosi nas do zasypanego śniegiem zajazdu Pod Głowomłotem. Towarzystwo złożone z gospodarza i jego córek, żołnierzy, górników, barona z eskortą, kupca z eskortą, pięknej elfki, ukrywającego się w karczmie przed światem starego wojownika oraz kilku tajemniczych postaci, nieco zaskoczone nadejściem wielkiej burzy, zostało uwięzione w gospodzie. Zamknięcie tylu ludzi o tak różnych osobowościach, celach czy wytrzymałości musi skończyć się się jakimś nieszczęściem, jednak to co wydarzy się w karczmie przerośnie oczekiwania wszystkich, nawet Ser Havalda, któremu wydaje się, że wszystko już za nim, a burza odejdzie równie szybko i niespodziewanie jak przyszła.

wtorek, 4 kwietnia 2017

„Trylogia czasu” Kerstin Gier



Tytuł: Czerwień rubinu, 
Błękit szafiru, 
Zieleń szmaragdu

Autor: Kerstin Gier  

Cykl: Trylogia czasu
Tom: 1, 2 i 3
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data wydania: 2011, 2011, 2012
Liczba stron: 344, 364, 456
Tłumacz: Agata Janiszewska
Kategoria: Literatura młodzieżowa, fantastyka
Ocena: 8/10



Chyba każdy kto siedzi „na” książkowych forach, grupach, stronach i blogach słyszał kiedyś o Kerstin Gier i jej wychwalanej pod niebiosa Trylogii czasu. Nie można było przeoczyć tych dramatycznych apeli o wznowienie serii gdy książki były wystawiane na portalach zakupowych za absolutnie niebotyczne kwoty. Skądinąd przed chwilą weszłam na dwa z nich i znalazłam takie kwiatki jak 3 tomy w cenie 125zł (dodam, książka sprzed dobrych kilku lat, każda to około 400-tu stron w miękkiej oprawie, a jest to literatura fantastyczno-młodzieżowa skierowana do czytelnika w wieku 12-17 lat, a wszystkie oferty to książki używane, w niektórych wypadkach mające widoczne uszkodzenia w stylu pozaginanej/przetartej okładki, połamanych grzbietów etc.), a to i tak była tania oferta. Następne to 55-70zł za jeden tom!

Tymczasem, najwyraźniej doskonale poinformowani o niedostępności serii sprzedawcy, dziwnym trafem nie otrzymali informacji sprzed co najmniej pół roku o jej wznowieniu przez wydawnictwo Media Rodzina. Dlaczego postanowiono wznowić serię? Być może poskutkowały setki próśb wiernych czytelniczek, albo niewątpliwy sukces nowej serii autorki – Silver uświadomił osobom decyzyjnym, że w twórczości Kerstin Gier jest potencjał finansowych zarobków. Tak czy inaczej, pierwszy tom Trylogii czasu – Czerwień rubinu w nowej szacie graficznej będzie już wkrótce czekał na wygłodniałe fanki w księgarniach.

W związku z tym wielkim zamieszaniem (oraz przeczytaniem Silver) postanowiłam sprawdzić Trylogię czasu. Na początku chciałabym zapewnić, że pomimo wielkiego zainteresowania książką i opowieściach o jej całkowitej niedostępności we wszystkich źródłach, ja usiadłam przy komputerze, wybrałam dzielnicę, w której obecnie mieszkam i bez najmniejszych problemów zamówiłam w bibliotece wszystkie trzy tomy, które już następnego dnia mogłam odebrać. Po prawdzie Pani Bibliotekarka dziwnie mi się przyglądała zerkając co chwilę na mnie i na tabliczkę „Biblioteka dla Dzieci i Młodzieży”, ale nie dałam się zbić z pantałyku. Tak czy inaczej – jak widać na moim przykładzie, jednak można zbliżyć się do tej serii przynajmniej przez bibliotekę. Moje egzemplarze rzeczywiście ewidentnie były czytane setki razy, ale ich stan był bardzo zadowalający.

No dobrze, przejdźmy do Trylogii czasu.