Tytuł: Tajemniczy wynalazca
Autor: Piotr Godek
Czary mary, otwieramy książkę i przenosimy się do Warszawy z lat 30. XX wieku. Na zaręczynach Janki, córki adwokata Poręby, niespodziewanie pojawia się dawny przyjaciel prawnika - John Smith. Starzy druhowie bardzo się cieszą ze spotkania do momentu przedstawienia Amerykaninowi narzeczonego Janki - Tadeusza Żelskiego. Panowie wydają się mieć nieprzyjemne zaszłości, a sytuacja staje się napięta, ale przez wzgląd na to, że jest to zaręczynowa uroczystość, Poręba i Smith decydują się przełożyć rozmowę. Niestety następnego dnia córka adwokata znajduje zwłoki Amerykanina. Przyjacielem ogromnie poruszonego tą sytuacją Poręby jest niezwykle oszczędny w słowach inspektor Bart, który włącza się w dochodzenie w sprawie morderstwa. W toku śledztwa dowiaduje się, że przed śmiercią John Smith spotkał się z trzema osobami - jedna z nich jest najprawdopodobniej mordercą, ale która? Nie bez znaczenia jest także to, że nas skrajnie introwertyczny inspektor jest nieco zakochany w pewnej uroczej wdówce, która skrywa przed nim mroczne sekrety. Prześledzenie wydarzeń z życia Johna Smitha, umiejętność dedukcji, obserwacji i pewności siebie, pewna doza wścibstwa i trochę intuicji prowadzi inspektora krok po kroku do rozwiązania, które zaskoczy nawet jego samego! Po drodze na jaw wyjdą też brudne sekrety bohaterów...
Wydawnictwo CM od lat zajmuje się wydawaniem nieco zapomnianych książek fabularnych. Wcześniej miałam przyjemność czytać kilka wydanych przez nich kryminałów z serii Najlepsze kryminały PRL, z których część naprawdę mnie usatysfakcjonowała (na przykład Czarny koń zabija nocą Jacka Roya). Bardzo spodobały mi się także książki Edgara Wallece'a z serii Klasyka angielskiego kryminału! Już chociażby dlatego, od samego początku kusiła mnie seria kryminałów przedwojennej Warszawy, która zapowiadała się naprawdę obiecująco!
