Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 marca 2025

Dokąd może nas zabrać sztuczna inteligencja czyli „Kaori" Marty Sobieckiej


Tytuł: Kaori

Autor: Marta Sobiecka

Wydawnictwo: Pulp Books
Data wydania: 2025
Liczba stron: 274
Kategoria: Fantastyka, kryminał, cyberpunk
Ocena: 8/10






Chociaż w ostatnim czasie staram się czytać nieco mniej nowości, to po Kaori Marty Sobieckiej sięgnąć musiałam - uwielbiam i cyberpunk jako gatunek literacki sam w sobie, i połączenie kryminału z fantastyką. Choć o autorce wcześniej nie słyszałam, to wysoko cenię polskich autorów fantastyki i już nie raz przekonałam się, że rodzima literatura potrafi mnie naprawdę pozytywnie zaskoczyć. Jak było tym razem?

W domu wybucha robot-opiekun na oczach swojego małoletniego podopiecznego. Chłopiec doznaje poparzeń, a sytuacja zmusza do postawienia sobie pytań o bezpieczeństwo korzystania z takich robotów, tego czy faktycznie są one odpowiedzialnymi opiekunami dzieci, dla których podopieczny jest najważniejszy. Do sprawy zostaje wezwana Kaori Nakamura, policjantka z wydziału do spraw cyberprzestępczości. Od samego początku to wezwanie wydaje się nietypowe, a każda kolejna informacja jeszcze bardziej komplikuje obraz sytuacji. Co spowodowało zapłon robota? Czy bezpieczeństwo dziecka nie jest najważniejszym elementem w kodzie warunkującym jego funkcjonowanie? Czy to co się stało ma szerokie konsekwencje dla całego świata robotyki, czy może jest to element działań rodziców chłopca?

Od wejścia poczuła nieprzyjemną woń krzemowej spalenizny, co spowodowało, że przez sekundę wahała się, czy iść dalej. Zareagowała na nagłe zetknięcie z czymś, co za dnia skutecznie spychała na obrzeża świadomości. Zapach sprawił, że coś mieszkającego głęboko w jej wnętrzu otworzyło leniwie oko. Ale teraz nie było na to czasu; bestia dopadnie ją dopiero wieczorem. To nie moment na roztrząsanie przeszłości.

sobota, 3 sierpnia 2024

Co zrobisz by odzyskać przeszłość, przyszłość i teraźniejszość czyli „Mroczna materia" Blake'a Croucha



Tytuł: Mroczna materia
 
Autor: Blake Crouch 

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2024
Liczba stron: 344
Tłumacz: Paweł Wieczorek
Kategoria: Fantastyka, science fiction, kryminał, thriller
Ocena: 9/10



W ostatnich tygodniach, dzięki wznowie związanej z promocją serialu na Apple TV, Mroczna materia Blake'a Croucha brylowała w mediach społecznościowych, na blogach, w witrynach księgarni. Tymczasem mnie z początku niespecjalnie zainteresowała, nie miałam jej nawet w czytelniczych planach. Wszystko zmieniły opinie osób, których książkowe wrażenia wysoko cenię. Okazało się, że sporo ludzi znało ją od lat i określało jako „obłęd", „szaleństwo", „wysadzającą umysł i koncepcje", a równocześnie jest bardzo wymagająca i dosyć skomplikowana ponieważ zawiera spory element naukowy. To brzmiało na tyle intersująco, że uznałam, że koniecznie muszę ją poznać. 

Życie Jasona, uniwersyteckiego wykładowcy, ojca i męża, wydaje się dosyć poukładane. Jeden dzień zmienia wszystko. Mężczyzna zostaje porwany, a po brutalnych wydarzeniach budzi się w dziwnym miejscu, wśród naukowców. Wygląda na to, że oni go znają, a wręcz podziwiają, problem w tym, że on kompletnie nie wie kim są. O tym, że nie jest to tylko głupia gra przekonuje się gdy dociera do pustego domu, w którym nie znajduje najmniejszego śladu po żonie i dziecku. Co to za miejsce? Czy można to wszystko cofnąć i po prostu wrócić do domu? 

Nigdy nie pojawia się ostrzeżenie, że wszystko zaraz się zmieni, zostanie nam odebrane. 
Nie istnieje żaden alarm zbliżeniowy, alarmowa lampka, że stoi się nad przepaścią.
 Może właśnie to czyni tragedie tak bardzo tragicznymi. Nie samo wydarzenie, ale sposób, 
w jaki przebiega: cios bez ostrzeżenia, trafiający jak grom z jasnego nieba, 
gdy najmniej się tego spodziewamy. Bez chwili na unik czy skulenie głowy.

wtorek, 23 lipca 2024

Kiedy ściga cię cisza czyli „Widmo przeszłości" Aneta Kisielewska


Tytuł: Widmo przeszłości


Autor: Aneta Kisielewska

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2024
Liczba stron: 288
Kategoria: Kryminał
Ocena: 6+/10 



Na lekturę Widma przeszłości skusiłam się głównie dlatego, że zaintrygował mnie na pomysł na fabułę. Oto nastolatka, która zabalowała budzi się rano i odkrywa, że w domu nikogo nie ma. Nie ma rodziców, nie ma młodszej siostry, jest tylko cisza. Wszystko wygląda tak jakby byli tu przed chwilą - pełna lodówka, dziecięce łóżko przykryte kapą w bajkowe jednorożce, a jednak nie wracają ani tego dnia, ani przez kolejne szesnaście lat. Klara stara się żyć dalej, wyszła za mąż, urodziła córeczkę, na miarę swoich możliwości spełnia się zawodowo, robiąc to co lubi choć nie raz o nielubianych porach. Jednak pomimo upływu lat wciąż nie może zapomnieć o wydarzeniach sprzed lat i nie ustaje w poszukiwaniu prawdy o tym co spotkało jej rodziców i siostrzyczkę. Codziennie wstaje rano i mierzy się z myślą, że jej najbliżsi być może nie żyją, być może cierpią, a być może ją porzucili, bo jej nie kochali, bo o niej zapomnieli, bo nie była ważna. Niewyobrażalne obciążenie, na które kobieta nie ma odpowiedzi.  Oczywiście oprócz tego boi się wielu bodźców, które pozostały w jej umyśle po tym traumatycznym wydarzeniu. W mojej opinii Aneta Kisielewska z tą częścią poradziła sobie rewelacyjnie. Może momentami było za dużo amerykańskiego klimatu (ach te polskie śniadania, nic tylko smażony bekon i jajka oraz "intensywny aromat świeżo parzonej kawy", a i kilka innych momentów było moim zdaniem zapożyczonych), ale to w minimalnym stopniu zakłócało współodczuwanie z Klarą. Przede wszystkim jako czytelnicy dostrzegamy nastolatkę z jej buntem, sprzecznymi uczuciami i targającymi nią emocjami, a potem strach, który pozostanie z nią na lata. Nie wszystkie fragmenty rozumiałam (np. to dlaczego ktoś, kto dzwoni do drzwi w sobotni poranek może przynieść tylko złe wiadomości ), ale pani Kisielewska była przekonująca. Nie sprawiło mi trudności postawienie się w sytuacji Klary i to faktycznie spowodowało ciarki na plecach, bo nie oszukujmy się - nikt w jej sytuacji być by nie chciał. 

Im dłużej znamy Klarę, tym bardziej spójna wydaje się jej osobowość. Klara wciąż przeżywa to co się wydarzyło. To wciąż ją ściga, wisi nad nią, przypomina o sobie. Rocznice są cierpieniem, ale i każdy wieczór to walka z nadopiekuńczością i strachem. Niekiedy autorzy mają tendencję do nagłego uzdrawiania swoich bohaterów, robienia z nich Mary Sue. Aneta Kisielewska pokazuje, że czas nie wymazał tego, co spotkało Klarę. Lata minęły, ale ból tej nieoczekiwanej straty, której przyczyny i rezultaty pozostają nieznane, pozostaje w mocy. Kobieta chodzi na terapię, leczy się farmakologicznie, a nadal ma ciężkie chwile. W pewnym momencie Klara wręcz czuje, że traci kontrolę nad sobą i swoim życiem. Nie rozumie tego co dzieje się wokół niej, jest przerażona i nie pomaga jej nawet wsparcie męża i przyjaciółki. Coraz bardziej zamyka się w domu z małą córeczką, ale i tu nie czuje się już bezpieczna. Momentami zaczyna wątpić w to co jest prawdą, a co jest projekcją jej umysłu po traumie. Powoli kobieta czuje, że gubi kontakt z rzeczywistością... To było realistyczne i czułam panikę Klary. Czułam ten strach, to, że tego nie chciała, ale nie potrafiła przed tym uciec. Czułam to napięcie związane z terapią, lekami, frustrację, lęk zalewający umysł. To zrobiło na mnie wrażenie i myślę, że tworzenie trudnych bohaterów jest siłą autorki. 

- Każdej nocy to samo. Znowu się boję nie tylko niepozamykanych okien i drzwi, 
ale nawet zaśnięcia. Przerażają mnie też te wizje, ich realność, powtarzalność. (...) 
Cała moja rodzina jest w nich jak żywa. Uśmiechają się do mnie, rozmawiają. 
Czuję przez sen ich dotyk, słyszę głosy. 
A po wybudzeniu w powietrzu unosi się ich zapach. 
Czy to jest normalne?

niedziela, 14 lipca 2024

Piękno, życie i śmierć czyli „Żniwa zła" Roberta Galbraitha



Tytuł: Żniwa zła
 
Autor: Robert Galbraith

Cykl: Cormoran Strike
Tom: 3
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2016
Liczba stron: 496
Tłumacz: Anna Gralak
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10




Zarówno Wołanie kukułki, jak i Jedwabnik, były dla mnie pozytywnym zaskoczeniem i pomimo tego, że w sumie było to niemal 1000 stron, to poczułam, że muszę tę przygodę kontynuować. Z tego powodu bezzwłocznie "przytuliłam" Żniwa zła, niezwykle ciekawa co tym razem pokażą nam Cormoran i Robin!

Opowieść zaczyna się od uciętej nogi w paczce, którą otrzymuje asystentka Cormorana Strike'a - Robin Ellacott. Szybko wychodzi na jaw, że sprawca bez wątpienia zna Strike'a i nie życzy mu dobrze. Pytanie brzmi kto to jest? Cormoran szybko typuje możliwości, próbując wszystkie po kolei weryfikować, ale jest to trudne, bo wszystkie są związane z jego nieco odleglejszą przeszłością. Niestety zabójca w tym czasie nie śpi i nie zamierza detektywowi odpuścić. Tkwi w nim dzika wściekłość, nienawiść do Strike'a i wszystkich kobiet, obezwładniająca potrzeba wyrażania siebie przez przemoc, a istnieje osoba, którą można uczynić uosobieniem obu tych fiksacji. Cormoran jest świadomy, że taki przestępca zabija dopóki nie zostanie złapany, a czas nie jest sprzymierzeńcem śledztwa. Stawka od samego początku jest bardzo wysoka i pozostaje tylko pytanie kto pierwszy osiągnie cel...

Piękno można znaleźć prawie wszędzie, jeśli człowiek przystanie, 
żeby się rozejrzeć, lecz codzienna walka o przetrwanie sprawia, 
że łatwo zapomnieć o istnieniu tego zupełnie darmowego luksusu.

sobota, 15 czerwca 2024

Chora fantazja czyli „Jedwabnik" Roberta Galbraitha

 

Tytuł: Jedwabnik

 
Autor: Robert Galbraith

Cykl: Cormoran Strike
Tom: 2
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2014
Liczba stron: 480
Tłumacz: Anna Gralak
Kategoria: Kryminał
Ocena: 8/10




Skoro Wołanie kukułki, czyli pierwszy tom cyklu o Cormoranie Strike'u, aż tak mnie wciągnęło, to postanowiłam pójść za ciosem i sięgnąć po kolejną część przygód detektywa i jego asystentki. 

Do Cormorana zgłasza się żona ekscentrycznego pisarza, który od wielu dni nie wraca do domu. Chociaż mężowi zdarzało się już wcześniej znikać, to nigdy na tak długo, a kobieta wymęczona życiem i zobowiązaniami, wolałaby żeby jednak już wrócił. Sprawa wydaje się nietrudna, a detektyw jest spragniony prostej, dobrej historii, z której wynikłoby coś dobrego. Oczywiście, to co miało zająć chwilę, okazuje się znacznie bardziej zagmatwane niż ktokolwiek mógłby się spodziewać. Szybko okazuje się, że Owen Quine ma więcej wrogów niż przyjaciół, a jego twórczość jest co najmniej niepokojąca. W dodatku jego najnowsza książka, która nawet nie została wydana, już narobiła szumu w środowisku, a to za sprawą obraźliwego, czy wręcz obscenicznego, przedstawienia bardzo wielu osób, które znał. Kiedy obawy detektywa co do losu pisarza znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości, stawka niebezpiecznie rośnie...

Jeśli chcesz przyjaźni na całe życie i bezinteresownego koleżeństwa, zaciągnij się do wojska i naucz zabijać. Jeśli chcesz życia wypełnionego chwilowymi sojuszami z kolegami po fachu, którzy będą się upajali każdą twoją porażką, pisz powieści.

sobota, 8 czerwca 2024

Cena sławy czyli „Wołanie kukułki" Roberta Galbraitha


Tytuł: Wołanie kukułki

 
Autor: Robert Galbraith

Cykl: Cormoran Strike
Tom: 1
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 2013
Liczba stron: 456
Tłumacz: Anna Gralak
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10




Kiedy znajomi namawiali mnie żebym sięgnęła po książki Roberta Galbraitha czyli J.K. Rowling pod pseudonimem, nie byłam do tego pomysłu przekonana. Harry Potter, ze wszystkimi zaletami i wadami tych książek, miał przeogromny wpływ na moje życie i chociaż odróżniam dzieło od autora to byłoby mi trudno zaakceptować gdyby kolejna książka pani Rowling, nawet z innego cyklu, całkowicie zawiodła moje oczekiwania. Nie byłam gotowa na takie rozczarowanie i z tego powodu od wielu lat konsekwentnie odmawiałam czytania o Cormoranie Strike'u. Mijały lata i dziś cykl ma już siedem tomów, a ja wciąż bym nie usiadła do lektury gdyby nie to, że dosłownie mi ją przyniesiono do domu. Przez kilka miesięcy Wołanie kukułki zerkało na mnie z moich książkowych wież i w końcu się poddałam.

Rozpoczynając tę lekturę trzeba pamiętać, że to nie tylko kryminał, ale również pierwszy tom wielotomowego cyklu. Dlatego na tych 456 stronach nie tylko śledzimy przebieg dochodzenia w sprawie supermodelki Luli Landry, ale także poznajemy głównych bohaterów - Cormorana Strike'a, weterana wojennego i prywatnego detektywa, który znajduje się na życiowym zakręcie oraz Robin Ellacott, którą zbieg okoliczności sadza za biurko jego asystentki. Dla Strike'a sprawa Landry to szansa na odbicie się od dna i zarobek, tymczasem dla panny Ellacott praca w agencji detektywistycznej to spełnienie marzeń. Te dwa nie do końca spójne cele będą im utrudniać wzajemne porozumienie, a czeka ich wiele wyzwań. Równocześnie prowadzona przez nich sprawa Luli to więcej pytań niż odpowiedzi, mnóstwo kłamstw i niedopowiedzeń, demaskacja prawdziwej ceny życia na świeczniku.

Mejle Luli Landry uświadomiły mu - raczej jego trzewiom niż mózgowi - coś, czego nie zdołały uświadomić liczne zdjęcia: że na tamtej zaśnieżonej londyńskiej ulicy w zderzeniu z ziemią zginęła prawdziwa żywa śmiejąca się i płacząca istota. Przewracając strony kartoteki, Strike miał nadzieję, że zauważy przemykający cień mordercy, a zamiast tego ukazał mu się duch samej Luli spoglądający na niego - jak niektóre ofiary brutalnych przestępstw - zza resztek swojego przerwanego życia.

sobota, 10 lutego 2024

Czasami lepiej się nie mieszać czyli „Bractwo Jurajskie" Łukasza Sikory



Tytuł: Bractwo Jurajskie


Autor: Łukasz Sikora


Wydawnictwo: Łukasz Sikora
Data wydania: 2024
Liczba stron: 176
Kategoria: Kryminał
Ocena: 6+/10




Ten rok od strony literackiej zaczęłam wspaniale - same świetne i nieco starsze książki. Przyszedł jednak czas na coś tegorocznego i to nie byle co, bo książkę absolutnego debiutanta. Jest mi tym przyjemniej, że autor sam zaproponował mi lekturę swojej twórczości, a jak doskonale wiecie, mam ogromną słabość do debiutantów, którzy w Polsce łatwo nie mają. W dodatku masa czytelników odgórnie zakłada, że jeżeli książka jest polska lub autor jest Polką czy Polakiem, to na pewno jest mniej ciekawa niż ta zagraniczna. Tymczasem lokalny rynek oferuje nam naprawdę wiele, musimy tylko dać mu szansę. ;)

Tym razem zostałam porwana do Zawiercia i do Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Główny bohater czyli Agaton Wróblewski jest nauczycielem i pasjonatem w jednym. Wkłada serce w uczenie, chętnie też nawiązuje do lokalnych historii, podań i legend. Po jednej z plenerowych lekcji nauczyciel ląduje na komendzie, gdzie spotyka koleżankę z liceum, która została policjantką. To inspiruje wieczorne "spotkanie po latach" i przy pizzy Marta opowiada Agatonowi co nieco o sprawie w związku, z którą został wcześniej wezwany. Pozornie jest to historia jakich wiele, ale Agaton, który doskonale zna lokalne opowieści wyłapuje w tym dosyć dużo symbolicznych elementów. W ten sposób rozpoczyna się przygoda, z pozoru emocjonująca i dosyć niesamowita, ale w rzeczywistości znacznie bardziej niebezpieczna niż Agaton się spodziewał. Na szczęście dla nierozważnego nauczyciela, sierżant Łęcka też nie porzuciła poszukiwań.

Wreszcie, gotowy uznać, że to, co spotkało go poprzedniego wieczora, jest dziwnym snem wariata, w pośpiechu wybiegł na klatkę schodową, starając się zniwelować spóźnienie na pierwszą lekcję.

wtorek, 28 listopada 2023

Domowe porządki czyli „Odwilż" Zuzanny Gajewskiej



Tytuł: Odwilż


Autor: Zuzanna Gajewska


Cykl: Ewelina Zawadzka
Tom: 3
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2023
Liczba stron: 309
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7+/10



Z niecierpliwością oczekiwałam kolejnego tomu przygód Eweliny Zawadzkiej, więc nie ma co ukrywać - zaraz po premierze ebook trafił na mój czytnik, a chwilę później zaczęłam czytać. Dobry, choć nieco łagodniejszy, polski kryminał, w którym krew nie leje się hektolitrami idealnie pasuje do listopadowej aury. Tym razem czułam też ogromną ciekawość i to nie tylko z powodu potencjalnego zabójstwa, jak to w kryminałach zwykle bywa, ale przede wszystkim ze względu na wątek ojca Karolci. Byłam bardzo ciekawa jak ta część historii będzie się dalej rozgrywała i jak podejdzie do niej Ewelina z bliskimi.

Nadchodzi wiosna i słońce nieśmiało zaczyna roztapiać zimowe ślady. Roztopy powodują wszechobecne zabłocenie, wielkie brudne kałuże, pękanie kry, gdzieniegdzie wyzierającą gnijącą trawę i niezbyt optymistyczną szarugę. Tam gdzie jeszcze niedawno dzieci zjeżdżały na sankach dzisiaj są wielkie błotniste połacie. Tak się składa, że właśnie w to miejsce na przymusowy spacer wybiera się Ewelina Zawadzka. I tam też napotyka topielca w dosyć zaawansowanym stopniu rozkładu. Okazuje się, że chociaż przyczyna śmierci zostaje ustalona bardzo szybko to identyfikacja ofiary jest trudniejsza niż można byłoby się spodziewać. Powstaje też kolejne pytanie - czy ktoś ofierze pomógł w przejściu na tamten świat, czy była to kwestia nieszczęśliwego wypadku? 

- A ty co, Ewelina? Chodzisz po krzakach i zajęcia sobie szukasz? - zapytał, otrzepując buty ze śniegu i błota

wtorek, 7 listopada 2023

Nie takie piękne święta czyli „Zamieć" Zuzanny Gajewskiej



Tytuł: Zamieć


Autor: Zuzanna Gajewska


Cykl: Ewelina Zawadzka
Tom: 2
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2022
Liczba stron: 330
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7+/10


Nie jest tajemnicą, że z dużą ostrożnością podchodzę do książek napisanych przez ludzi ze świata mediów. Przez lata opublikowano masę pozycji, których autorami byli różnej maści blogerzy i blogerki, jutuberzy i jutuberki, tiktokerki i tiktokerzy, instagramerki i instagramerzy i tak dalej. Myślę, że spora część z tych książek jest warta mniej niż papier na którym je wydrukowano, bo wbrew temu co niestety często się sądzi - papier nie wszystko przyjmie, a mądrości z postów na facebooku, niekoniecznie powinny być utrwalane. Jednak pośród tych plew jest i ziarno, a część osób z tego internetowego półświatku bardzo dobrze przygotowała się do swojej literackiej przygody. Na uwagę zasługują chociażby książki wydawnictw Znak czy Altenberg, które z uwagą wybierają swoich autorów. Kolejnym takim przykładem jest historia Eweliny Zawadzkiej od Zuzanny Gajewskiej. Kilka lat temu brałam udział w akcji autorki, która zachęcała do promowania czytelnictwa i wspominam to jako bardzo przyjemne wydarzenie. Między innymi dlatego sięgnęłam po książkę jej autorstwa, bo dała mi się poznać jako osoba rozsądna, która do swoich projektów podchodzi z ogromnym sercem i zaangażowaniem. Biorąc to pod uwagę, byłam przekonana, że do pisarskiej przygody zabierze się albo dobrze, albo wcale, więc zaryzykowałam. Jej literacki debiut czyli Burza bardzo mi się spodobała i chociaż przejrzałam zamiary autorki to wiedziałam, że sięgnę po kolejny tom cyklu. Kiedy więc Zamieć pojawiła się na Legimi, bez wahania przerzuciłam ją na czytnik i pochłonęłam jako odskocznię od intensywnego czasu w pracy...

Tegoroczne święta miały przejść do historii - cudowny czas z ukochanym i córeczką, a potem utrzymany w świątecznym stylu ślub znajomych. W jednej chwili wszystko staje na głowie. Nietypowa przedślubna sesja zdjęciowa kończy się tragicznie i przyszła panna młoda w pełnym rynsztunku zostaje znaleziona z nożem w piersi na lokalnym cmentarzu. Sprawa jest dosyć tajemnicza i wygląda na to, że Aneta i Jacek mieli przed sobą nie jedną tajemnicę. Jednocześnie powiązany ze sprawą zostaje partner Eweliny i trafia na listę podejrzanych... Jakby tego było mało, ojciec Karolinki zabiera ją na Wigilię do siebie i swojej żony, a Ewelinie grozi pozwem o zmianę opieki nad dzieckiem. Zdruzgotana kobieta liczy na wsparcie najbliższych, ale i tu nie znajduje tego czego szuka. Właścicielka zakładu jest zdeterminowana, aby jak najszybciej rozwiązać sprawę, która kładzie się cieniem na jej życiu i odzyskać chociaż część utraconej siły i równowagi, które będą jej potrzebne do walki o rodzinę.

Ewelina to mocna babka jest, musiał przyznać, ale choć jej spojrzenie złagodniało, wysyłała mu czytelny komunikat: „Jeśli skrzywdzisz Tosię, spodziewaj się wizyty w moim zakładzie. 
Tej ostatniej wizyty".

sobota, 4 listopada 2023

Drobne oszustwo czyli „Dziewięcioro kłamców" Maureen Johnson


Tytuł: Dziewięcioro kłamców

Autor: Maureen Johnson

Cykl: Truly Devious
Tom: 5
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2023
Liczba stron: 450
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura młodzieżowa, literatura detektywistyczna, kryminał
Ocena: 7/10



Kompletnie nie spodziewałam się kolejnej książki ze Stevie Bell w roli głównej, a od razu mogę Wam zdradzić, że w rzeczywistości dostałam nie jedną książkę, a dwie! Zakończenie Dziewięciorga kłamców jest tak otwarte, że to ewidentna obietnica kolejnego tomu i rzeczywiście, na portalu goodreads już pojawiła się zapowiedź szóstego tomu!

Po rozwiązaniu kilku niesamowitych zagadek Stevie czuje się nieco zagubiona i przytłoczona. Historia, która przyciągnęła ją do Akademii Ellinghama została rozwiązana, inne zagadki również, nadszedł ostatni rok nauki w Akademii, a ona nie ma bladego pojęcia co dalej. W dodatku w głowie mąci jej chłopak, który jest daleko od niej, choć oboje woleliby żeby było inaczej. Stevie nie może się odnaleźć w tej sytuacji, ma wrażenie, że tylko ona nie wie co robić. Z pomocą przychodzi jej David, który zaprasza ją i jej najbliższych przyjaciół do Anglii. Stevie wraz z Natem, Vi i Janelle przekonują nową dyrektorkę dr Quinn, aby zgodziła się na wyjazd i o dziwo odnosi to skutek. Wycieczka okazuje się jednak nieco inna niż sądzili, a na miejscu na naszą detektyw czeka wielbicielka ze sprawą tajemniczej podwójnej zbrodni sprzed lat...

- Krew? - zapytała Stevie. - Po prostu... krew? Niewiadomego pochodzenia? 
Powinni mówić, skąd biorą tę krew!
- Nigdy nie tłumacz, skąd masz krew. - Nate spojrzał na Stevie zagadkowo.

niedziela, 20 sierpnia 2023

Intercyza, która nie zapobiega wypadkom czyli „Były sobie świnki trzy" Olgi Rudnickiej


Tytuł: Były sobie świnki trzy


Autor: Olga Rudnicka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016
Liczba stron: 360
Kategoria: Komedia kryminalna
Ocena: 5+/10


Z racji ogromnego pośpiechu w jakim ostatnio żyję na kolejną lekturę wybrałam sobie kryminał na wesoło. Olgę Rudnicką już dosyć dobrze poznałam przy okazji czytania Diabli nadali, Granat poproszę oraz cyklu Martwe jezioro, więc mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać, dlatego Były sobie świnki trzy trafiły na mój czytnik bez większego wahania.

Tym razem pani Rudnicka przedstawia nam Jolkę, Kamę i Martusię. Kiedy wszystkie trzy spoglądają na swoje życia, dociera do nich, że bycie żoną swojego męża nie jest aż tak satysfakcjonujące jak miały nadzieję. Podczas gdy panowie żyją tak jak chcą, panie mogą żyć tylko tak jak oni pozwolą. Prawidłową drogą byłaby zmiana stanu cywilnego, ale na drodze do szczęścia stoi mały drobiazg, nieistotny szczegół... A konkretnie intercyzy. Panowie zabezpieczyli swój osobisty dobrobyt najlepiej jak było to możliwe, w związku z czym teraz Jolka, Kama i Martusia są w kropce. Chyba żeby zamiast rozwodu wybrać wdowieństwo... 

Ona sama nigdy nie marzyła o pracy zawodowej. Zawsze pragnęła mieć dużą rodzinę, dzieci, które będzie lubiła, a nie tylko kochała, i męża, którego nie będzie chciała zabić. No cóż, wygórowane oczekiwania zawsze źle się kończą, pomyślała smętnie.

wtorek, 23 maja 2023

Kryminał napisany przy współudziale czytelników czyli „Gdzie są moje zwłoki" Małgorzata Starosta


Tytuł: Gdzie są moje zwłoki


Autor: Małgorzata Starosta


Wydawnictwo: Mięta
Data wydania: 2023
Liczba stron: 352
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10


O książkach pani Starosty co nieco słyszałam i przyznaję, że jej twórczość miałam w planach już od pewnego czasu. Jako miłośniczka literatury pióra Joanny Chmielewskiej regularnie sprawdzam kolejnych "następców" w nadziei, że w końcu ktoś będzie potrafił rozbawić mnie tak jak Mistrzyni. Póki co raz jest bliżej, raz dalej, ale nie poddaję się, bo mam głębokie przekonanie, że Polki i Polacy kochają dobry dowcip, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi zabawa słowem i dobre tło kryminalne. Dlatego kiedy nadarzyła się okazja przeczytania Gdzie są moje zwłoki Małgorzaty Starosty, nie wahałam się ani chwili.

Trudno przecenić zdumienie, jakie ogarnęło doświadczonego patologa Jeremiego Organka kiedy niespodziewane i nieopisane zwłoki z jego stołu sekcyjnego po prostu znikają. Same raczej nie wyszły, więc co się z nimi stało? Ktoś musiał je zabrać. Jednak akurat z tego miejsca zwłoki od tak zabierane nie są, zatem pozostaje tylko jedno – kradzież. I o ile niespecjalnie uwierzył w nią szef patologa, o tyle jego nieco nietypowy gość już jak najbardziej. Linda Miller bez wahania daje wiarę słowom uprzejmego Organka i natychmiast postanawia odszukać zgubę. Jednak fakt, że denatka pojawiła się na sekcyjnym stole bezimienna, sprawy nie ułatwia. Pozostaje im więc tajemniczy przedmiot wyciągnięty przez patologa z gardła ofiary tuż przed jej zniknięciem, który prowadzi Jeremiego i Lindę do niezbyt przyjemnego przybytku z przeszłości kojarzonego z niesławną organizacją Lebensborn. Wkrótce okaże się, że na bohaterów czeka sporo niespodzianek, a klucz do rozwiązania zagadki może być znacznie bliżej niż by się tego spodziewali…

- Czas na zwierzenia, moja śliczna - szepnął Jeremi pochylając się nad ustami, które wyglądały na niedomknięte. - Chcesz mi coś powiedzieć? Mów, kwiatuszku, mów, nikt inny już cię nie wysłucha.

wtorek, 16 maja 2023

Cena przerwania koła przemocy czyli „Sprawiedliwość czy wolność" Agnieszki Murakowskiej-Gabryś



Tytuł: Sprawiedliwość czy wolność


Autor: Agnieszka Murakowska-Gabryś


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2022
Liczba stron: 244
Kategoria: Thriller, kryminał
Ocena: 7+/10





Sprawiedliwość czy wolność Agnieszki Murakowskiej-Gabryś wygląda niepozornie. Czerwone, lekko rozmazane na dole tło i kobieta biegnąca ścieżką przez las. Skądinąd ta okładka chyba jeszcze lepiej opisuje historię, którą znajdziemy w środku niż sam blurb. Nie dajcie się jednak zwieść tej ładnej acz skromnej okładce, bo to co znajdziecie w środku jest dosłownie upiorne. Ale o to właśnie chodzi, o przypomnienie, że za ładną buzią i delikatnym, długim sweterkiem mogą się kryć fioletowe siniaki i krwawiące rany, a pozornie udane partnerstwo może ukrywać tyrana lub tyrankę.

W książce pani Murakowskiej-Gabryś poznajemy Annę. Bohaterka po przepracowaniu pewnych osobistych historii podejmuje decyzję, by odejść od przemocowego męża. Początkowa radość z perspektywy nowego początku szybko zmienia się w dramat, a toksyczny związek, w którym była eskaluje w niewyobrażalny sposób. Te doświadczenia, które początkowo mocno ją łamią, ostatecznie dodają jej siły, odwagi, a przede wszystkim determinacji. Kobieta wie, że jedynym sposobem, by to zatrzymać jest przerwanie koła przemocy i zdemaskowanie oprawcy, tylko że stawka jest bardzo wysoka, a życie bezcenne. 

Anna pokręciła głową, która była opuszczona. Wzrok miała skierowany w podłogę. Robert z czułością wycierał jej brodę, na której zaczęła zasychać krew z pękniętej wargi. On był pająkiem, który złapał ją w swoją sieć. Ona doskonale rozpoznawała uruchamiane przez niego mechanizmy. Był sprawnym manipulatorem, jak każdy drapieżnik. Chciała się od niego uwolnić. Wiedziała, że ten związek jest chory.

sobota, 10 grudnia 2022

Niespecjalnie „Zabójcze święta" od wielu polskich autorów kryminałów


Tytuł:
Zabójcze święta
 
Autorzy: Grzegorz Kapla, Paulina Świst, Jacek Ostrowski, K.N. Haner, Adrian Bednarek, Małgorzata Rogala, Artur Urbanowicz, Joanna Jodełka, Alek Rogoziński, Magda Stachula
 
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2019
Liczba stron: 340
Kategoria: Opowiadania, kryminał, thriller
Ocena: 5/10
  

Niejednokrotnie już wspominałam, że świąteczne lektury to dla mnie zwykle pasmo nudy. Zdarzają się wyjątki, ale generalnie jest to tak schematyczna gałąź literatury, że na samą myśl przewracam oczami. Jednak i ja ulegam czarowi świąt, a jak wiadomo idealnym dopełnieniem mogłaby być dobra książka o tej tematyce. To właśnie słowo "dobra" budzi we mnie poszukiwacza, więc nie ustaję w odkrywaniu literatury o tej tematyce szukając złotego graala. 

Chociażby dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok Zabójczych świąt. Jednak na korzyść książki przemawiało znacznie więcej, bowiem prawda jest taka, że nie znałam większości autorów, których opowiadania są w niej zamieszczone. Kojarzę ich nazwiska, a nawet twórczość, ale nigdy jeszcze się nie spotkaliśmy. To już dwa bardzo mocne powody by bez zbędnej zwłoki w końcu po książkę sięgnąć, więc co tu dużo mówić - nie zamierzałam stawiać oporu. 

Zabójcze święta to zbiór 10 opowiadań, których autorami są w kolejności umieszczenia w książce - Grzegorz Kapla, Paulina Świst, Jacek Ostrowski, K.N. Haner, Adrian Bednarek, Małgorzata Rogala, Artur Urbanowicz, Joanna Jodełka, Alek Rogoziński i Magda Stachula, zaś Rafał Bielski napisał zręczny wstęp. Jak zwykle w takich książkach bywa, spodziewałam się, że część spodoba mi się bardziej, a część mniej, jednak przyznam szczerze, że oprócz moich preferencji i upodobań, widać było różnicę w poziomie opowiadań. Niektóre miały pomysł, inne bazowały po prostu na przemocy albo wyglądały jakby były wyrwane z większej całości, bez której tracą na kontekście, a tym samym na jakości. 

wtorek, 31 maja 2022

Burzliwa historia w prosektorium czyli „Burza" Zuzanny Gajewskiej


 

Tytuł: Burza

Autor: Zuzanna Gajewska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2022
Liczba stron: 344
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10




O Burzy czytałam bardzo różne opinie i pomimo mojej własnej obietnicy, że nie będę czytać książek znanych mi blogerów, uległam pokusie. Lubię kryminały, również w polskim wydaniu, ale w ostatnich latach czułam pewne rozczarowanie tym gatunkiem. Schematyczne fabuły już mnie nudziły, a oklepane rozwiązania i sztuczne pompowanie napięcia po prostu męczyło. Pomyślałam jednak, że kto jak kto, ale wieloletnia recenzentka kultury Zuzanna Gajewska zapewne też zna te uczucia, a jej promotorstwo czytania, w którym dawno temu i ja brałam udział, jest dla mnie dowodem na to, że to nie jest osoba, która napisze cokolwiek byleby tylko zaistnieć. Nie wierzę w to. Ta autorka z całą pewnością ceni jakość i pomysłowość.

Główną bohaterką Burzy jest Ewelina Zawadzka, samotna matka oraz właścicielka zakładu pogrzebowego. Jej życie w Młynarach jest na tym etapie już całkiem spokojne i ułożone. Jednak pewnego dnia harmonię miasteczka rujnuje burza, podczas której dochodzi do dwóch dramatycznych wydarzeń. Jednym z nich jest wypadek autobusu, a drugim znalezione ciało zamordowanej blogerki i naukowczyni akademickiej Marzeny Tolak. Kobieta przeniosła się do Młynar niedawno, ale Ewelina polubiła ją, a w dniu jej śmierci opiekowała się jej młodszą córeczką. Dlatego ta tragedia dotyka ją bardzo osobiście i trudno jest jej zaakceptować niezbyt szybkie i niespecjalnie efektywne tempo śledztwa. Okazuje się jednak, że ludzie ukrywają całkiem sporo sekretów...

Kobieta mogłaby mieć o to pretensje, gdyby nie fakt, że była martwa. Główną zaletą pracy w domu pogrzebowym było to, że nawet niezadowolony klient milczał jak grób.

sobota, 12 lutego 2022

Szalony „Projekt Riese" Remigiusza Mroza


 

Tytuł: Projekt Riese

Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2022
Liczba stron: 480
Kategoria: Fantastyka, kryminał
Ocena: 7-/10
 
 
 
 

Muszę uczciwie przyznać, że byłam pewna, że Remigiusz Mróz nie przepuści pandemii i da nam książkę z nią powiązaną, chociaż jego najnowsza powieść mocno mnie zaskoczyła. Przede wszystkim gatunkiem - wiedziałam, że autorowi zdarzały się już książki fantastyczne, ale żadnej jeszcze nie czytałam. Aż do teraz!

Gdybym miała opisać Projekt Riese jednym zdaniem to byłoby to "książka dziwna i szalona". Przygodę rozpoczynamy w samym kompleksie Riese, który naprawdę istnieje i znajduje się w Górach Sowich (część Sudetów, woj. dolnośląskie). Miejsce to jest niedokończoną realizacją nazistowskiego projektu budowlano-górniczego. Sam kompleks jest całkiem spory, składa się z kilku obiektów, hal, sztolni itd., które dzisiaj stanowią turystyczną atrakcję i swego rodzaju miejsce pamięci (przy budowie Riese pracowali więźniowie obozów). Do dziś cele tego projektu są owiane nutą tajemnicy, część dokumentów jest ponoć utajniona, a sama budowla budzi sporo emocji i wiele pytań bez odpowiedzi. To tu spotykają się główni bohaterowie książki pana Mroza. Kiedy po pewnych perturbacjach udaje im się opuścić niezbyt gościnne korytarze kompleksu, odkrywają, że świat, który zostawiali wchodząc do Riese nie jest tym samym, który zastali po wyjściu...

Riese. Olbrzym.
Z pewnością nie wybrano jej [nazwy] przypadkowo. Cokolwiek tu tworzono, musiało być gigantycznym przedsięwzięciem.

sobota, 13 listopada 2021

Niespodzianka! czyli „Skrzynia w lesie" Maureen Johnson

 
Tytuł: Skrzynia w lesie

Autor: Maureen Johnson

Cykl: Truly Devious
Tom: 4
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2021
Liczba stron: 350    
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura młodzieżowa, literatura detektywistyczna, kryminał
Ocena: 8/10

 

Ach, stęskniłam się za Stevie Bell i jej detektywistycznym zacięciem! Prawdę mówiąc, nie sądziłam, że jeszcze się spotkamy - wydawało mi się, że cykl Truly devious miał skupiać się na historii Ellinghamów i myślałam, że wraz z zakończeniem tej zagadki historia Stevie dobiegnie końca. Na moje szczęście Maureen Johnson miała inne plany i podczas pandemii (o czym można przeczytać w Podziękowaniach) napisała kolejną część przygód młodej pani detektyw! Dokąd zabierze nas Skrzynia w lesie?

Po dosyć spektakularnym rozwiązaniu zagadki Nieodgadnionego Stevie dostaje propozycję przyjrzenia się makabrycznemu i dosyć zagadkowemu morderstwu do którego doszło w 1978 niedaleko dawnego obozu dla dzieci Wonder Falls. Zabójstwo nastolatków z przeszłości, makabryczna skrzynia, czy to wszystko jest powiązane z wypadkiem, który miał miejsce chwilę wcześniej lub kolejnym, który wydarzył się później? Nowy właściciel terenu obozu zaprasza ją na miejsce, a młoda pani detektyw stawia tylko jeden warunek - przyjaciele jadą razem z nią. W efekcie Stevie, która woli mordercze wyzwanie niż nudną pracę w rodzinnej miejscowości, do której wróciła na czas letniej przerwy, ląduje na reaktywowanym obozie Sunny Pines wraz z bliskimi z Akademii. Nowa zagadka wymaga skrupulatnego przejrzenia źródeł, świeżego spojrzenia, sporej ilości odwagi i nowych koncepcji, a to nie takie łatwe w otoczeniu, w którym wciąż pamięta się ofiary i niechętnie dzieli się swoimi tajemnicami...

W wielu ukochanych powieściach kryminalnych Stevie detektyw zbiera w pokoju podejrzanych i wyjaśnia kto z nich nie jest, a następnie kto jest sprawcą. Stevie nigdy nie pojmowała, dlaczego podejrzani się na to godzą. Chyba z nudów, bo akcja tych książek toczy się w przeszłości". Dzisiaj to zrozumiała.Ludzie przychodzą, bo każdy chce poznać odpowiedź - zwłaszcza w małym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, a zbrodnia kładzie się długim cieniem na ich życiu". By się dowiedzieć, kto zabił, warto opuścić film na Netflixie.

wtorek, 25 maja 2021

Sensacja na wyspie rozlała się na całą Amerykę czyli „Wichry Camino" Johna Grishama

 

Tytuł: Wichry Camino

Autor: John Grisham

Cykl: Wyspa Camino
Tom: 2
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2021
Liczba stron: 352
Tłumacz: Robert Waliś
Kategoria: Kryminał, sensacja
Ocena: 7,5/10

 

Pierwsza część tego cyklu czyli Wyspa Camino miała wszelkie predyspozycje by stać się sensacją uwielbianą przez wszystkie mole książkowe! Niestety, genialny pomysł, doskonale skrojeni bohaterowie, świetny klimat i bardzo dobry styl autora mnie nie wystarczyły, a to z powodu bardzo niesatysfakcjonującego zakończenia. Wciąż jednak nie traciłam nadziei, że tak dobra otoczka mogłaby przynieść coś ciekawszego w inaczej zbudowanej fabuły. Dlatego bez wahania sięgnęłam po Wichry Camino (jakby nie wystarczyły mi wyżej wymienione powody to jeszcze w dodatku John Grisham porusza temat tornada!). 

Wichry Camino z powrotem przenoszą nas na wyspę Camino oraz do księgarni Bruce'a Cable'a. Bohaterów spotykamy podczas trasy promujące Tessę, najnowszą książkę Mercer Mann, którą poznaliśmy w poprzedniej części cyklu. Przystanek na Camino był dla Mercer i Bruce'a absolutnie oczywisty. Niestety trasę przerywa informacja o tym, że huragan Leo po raz kolejny zboczył z trasy i teraz kieruje się wprost na wyspę. Większość bohaterów pospiesznie ewakuuje się w wyspy, ale Bruce, podobnie jak Larry, Bob, Nick i Nelson decydują się pozostać. Leo niestety bezlitośnie demoluje piękną wyspę, powodując śmierć wielu osób. Jak się okazuje jedną z ofiar jest właśnie Nelson. Bruce jest wstrząśnięty, podobnie jak Nick i Bob, którzy towarzyszą mu kiedy dowiaduje się o tej tragedii. Mężczyźni szybko odkrywają, że albo Nelson miał wyjątkowego pecha, albo odpowiedzialny za jego śmierć wcale nie jest huragan. Niestety skutki Leo uniemożliwiają przeprowadzenie skrupulatnego śledztwa, a mężczyźni coraz mocniej utwierdzają się w przekonaniu, że były prawnik, który przed laty został pisarzem thrillerów, zginął z powodu swojej kolejnej książki...

Zacznę od nieoczywistej, a bardzo ważnej kwestii - Wichry Camino to wielki spoiler wydarzeń z Wyspy Camino. Nawiązania do tamtej historii są dosyć szczegółowe.

(...) Uwielbiam świat rzadkich książek i kupuję ich jeszcze więcej, całkowicie legalnie. Od czasu do czasu natrafiam na coś podejrzanego. Wciąż zdarzają się kradzieże i przyznaję, że muszę walczyć z pokusą. Ale to zbyt ryzykowne.
- Na razie.
- Na razie.

wtorek, 20 kwietnia 2021

Pokrętna „Droga ucieczki" Rachel Abbott


Tytuł: Droga ucieczki

Autor: Rachel Abbott

Cykl: Tom Douglas
Tom: 2
Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018
Liczba stron: 460
Kategoria: Kryminał, thriller
Ocena: 5.5/10

 

 

To, że pewnego dnia sięgnę po książkę Rachel Abbott było właściwie pewne, bo akurat książki tej pisarki pojawiają się na praktycznie każdym forum czytelniczym. Zaplanowałam rozpoczęcie tej przygody od ulubionego cyklu większości czytelników, których o autorkę pytałam, czyli od cyklu o Tomie Douglasie i tak też się stało, ale chochliki pomyliły mi książki i zamiast pierwszej części zaczytałam się w drugiej czyli Drodze ucieczki! Dopiero w połowie książki zobaczyłam swój błąd, więc nie było sensu już przerywać lektury i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie straciłam zbyt wiele. Jeśli coś upraszczam lub czegoś nie dostrzegam z powodu czytania nie od początku to z góry przepraszam!

Pewnej nocy na bocznej drodze miasteczka potrącona zostaje czternastoletnia Abbie Campbell. Sprawca porzuca ciężko ranną dziewczynkę na poboczu pozostawiając ją na pastwę losu. To wydarzenie wywołuje wstrząs w mieszkańcach, ale także mnóstwo pytań. Tamtej nocy wiele się działo, a dochodzenie do prawdy okazuje się trudniejsze niż ktokolwiek się spodziewał. Wielu bohaterów wolałoby nie ujawniać gdzie było i co wtedy robiło, a w powietrzu groza wydarzenia wisi na równi ze strachem przed zdradzeniem własnych tajemnic. Jednak najbardziej niepokojącą jest myśl, że sprawcą potrącenia musi być ktoś z mieszkańców... Kolejne dni przynoszą kolejne zagadki, tajemnice, groźby i kłamstwa, które nieuchronnie prowadzą do nieszczęścia.

środa, 7 kwietnia 2021

Szalone tempo wydarzeń czyli „Lot 202" Remigiusza Mroza


 

Tytuł: Lot 202
 
Autor: Remigiusz Mróz

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2020
Liczba stron: 512
Kategoria: Kryminał
Ocena: 8/10

 

 

 

Zrobiłam sobie chwilowy odwyk od Chyłki, ale pomyślałam, że to dobry moment na inną książkę Remigiusza Mroza. Lot 202 kusił mnie od dnia wydania, miałam chęć na odmianę, a już nie pamiętam kiedy ostatni raz czytałam kryminał z historią o porwanym samolocie w roli głównej.

W Locie 202 wydarzenia są przedstawiane dwutorowo - z Opola oraz z Dreamlinera (czasami jeszcze pojawia się trzecia nitka z tym co dzieje się w Warszawie). Cała historia zaczyna się właśnie w mieście, w którym wciąż jeszcze świeże są historie znane czytelnikom z Behawiorysty oraz Iluzjonisty - dochodzi tam do wyjątkowo brutalnego aktu i trwają dyskusje czy było to szalone samobójstwo czy wyjątkowo wyuzdane morderstwo. Kiedy prowadzący śledztwo znajdują wskazówkę sugerującą, że w niebezpieczeństwie może być premier Polski, natychmiast usiłują powstrzymać go przed wejściem na pokład samolotu na Okęciu. Niestety to się nie udaje. Sytuacja wymyka się spod kontroli i rozpoczyna się wyjątkowo bezwzględny wyścig z czasem by dorwać odpowiedzialnych za to ludzi i sprowadzić samolot bezpiecznie na ziemię.

Od pewnego czasu mam wrażenie, że książki pana Mroza są coraz brutalniejsze - wydaje mi się, że Lot 202 nawiązuje bardziej do wspomnianych Behawiorysty i Iluzjonisty niż chociażby do Chyłki, W kręgach władzy czy choćby Hashtagu

To też jedna z tych książek, w której dynamika jest zawrotna, wręcz nie nadążamy za kolejnymi wydarzeniami, nie ma właściwie ani chwili na przystanek i oddech, nieprzerwanie śmigamy przez kolejne kartki historii pochłonięci pragnieniem by poznać zakończenie.