Tytuł: Sarajewskie Marlboro
Powstałe w 1994 Sarajewskie Marlboro to zbiór opowiadań o tamtych wydarzeniach. Podczas lektury dowiadujemy się jak wyglądało życie osób, do których życia brutalnie wdarł się ten tragiczny w skutkach konflikt. Ta wojna składa się z drobiazgów - ulubionego auta, którego nie da się ukryć przed ostrzałem, kochanej dziewczyny czy dziecka, które wyjeżdża, strachu o to czy druga osoba wróci do domu, współpracy międzyludzkiej i wzajemnej odpowiedzialności ale także strachu - przed sąsiadem, przed strukturami, przed wrogami. Składa się także ze straty, tej wielkiej i tej małej, ale zawsze pozostawiającej w nas ślad. I o tym jest książka pana Jegovica, który jak możemy przeczytać w posłowiu tłumaczki, spędził w oblężonym Sarajewie 11 miesięcy.
Odkąd zaczęła się wojna, w Sarajewie nie spotkałem ateistów. Ci, którzy znali rytuał, chodzili do kościołów i meczetów, a ci, którzy go nie znali, tworzyli własny system znaków i okazywali nim wierność wyższej zasadzie albo Bogu. Każdy nosił w kieszeni amulet, który prowadził go między granatami, każdy budził się ze świadomością, jak znikomy i nieważny jest w kosmosie, a więc i tego dnia powinien dołączyć do innych. Żeby być większym i tak znaleźć ratunek.
