Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura skandynawska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Literatura skandynawska. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 lutego 2019

„Strzały w Kopenhadze" Niklas Orrenius


Tytuł: Strzały w Kopenhadze  

Autor: Niklas Orrenius

Seria: Reporterska
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2018
Liczba stron: 640
Tłumacz: Katarzyna Tubylewicz
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 8/10






Ileż ja czasu spędziłam z tą książką!

Kiedy się za nią zabierałam, nie miałam zielonego pojęcia o czym będzie. Znałam mniej więcej zapowiedzi i wiedziałam w jakim klimacie lektura będzie utrzymana, ale o fabule nie wiedziałam w zasadzie nic. Pierwsze 50% książki czytałam bardzo długo. Dość powiedzieć, ze książkę zaczęłam we wrześniu. Przebijałam się przez tę lekturę jak przez hałdy śniegu, było chwilami naprawdę ciężko, miałam nawet ponad miesięczną przerwę w jej czytaniu. Można by zapytać "no to po co dalej ją czytałaś?", ale prawda jest taka, że ani przez moment nie myślałam o przerwaniu tej lektury.

Strzały w Kopenhadze zaczynają się od zamachu w Kopenhadze na Larsa Vilksa - kontrowersyjnego artystę, który w 2007 swtorzył satyryczne rysunki psów z głową Mahometa, za co został skazany przez radykalnych islamistów na karę śmierci. Niklas Orrenius w swojej książce poprowadził mnie przez meandry kultury, społeczeństwa i polityki szwedzkiej, bardzo szczegółowo przedstawił mi nie tylko Larsa Vilksa, ale także kilka innych znanych szwedzkich i duńskich postaci, a nawet uchylił rąbka tajemnicy własnego życia. To bardzo rozległa opowieść o zmianach, które zachodzą w Szwecji, o polityce otwartych i zamkniętych granic, o sztuce i jej postrzeganiu, a w końcu o dwóch skrajnych ekstremizmach - islamskim w jednym rogu na ringu i nacjonalistycznym w drugim.

sobota, 11 listopada 2017

„Czarownica” Camilla Läckberg


Tytuł: Czarownica
 
Autor: Camilla Läckberg

Cykl: Saga o Fjällbace
Tom: 10
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2017
Liczba stron:592
Tłumacz: Inga Sawicka
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10




Czarownica już za mną – połknęłam ją absolutnie ekspresowo! Läckberg jest zdecydowanie w formie – po moich większych narzekaniach przy Pogromcy lwów (o czym możecie przeczytać TUTAJ), Czarownica jest pewną rekompensatą.

Po dziesięciu tomach Sagi o Fjällbace (recenzja tomów 1-8 TUTAJ) mogę z całą pewnością powiedzieć – pani Läckberg to marka, a poszczególne tomy są na dosyć podobnym poziomie. Jest to bez wątpienia zaleta, bo nawet jeśli podobnie jak ja, zauważacie pewne wady tych książek, to przyznacie też, że stanowią one miły i lekki przerywnik, który zawsze czyta się z przyjemnością, także dzięki temu, że wiadomo czego się spodziewać.

To, za co Camilla Läckberg jest przeze mnie niezmiennie chwalona to poruszanie życiowych wątków, ciekawych, obecnie ważnych, społecznie kontrowersyjnych. Tym razem autorka mnie przeszła już samą siebie. Sądziłam, że od depresji poporodowej (którą tak odważnie opisuje mało który autor) nie spotka mnie nic bardziej niezwykłego w swej zwykłości. Tymczasem w Czarownicy przedstawiono nam bardzo trudny i złożony temat (trochę się pośmiałam, że nie wiem czy Läckberg dalej będzie w naszym kraju tak uwielbiana) czyli kwestię imigrantów. Do tego dorzućmy przewidywalną, ale świetnie opisaną, historię polowań na czarownice oraz szkolnych prześladowań (z uwzględnieniem mediów społecznościowych), które kończą się... No. Sami po przeczytaniu przyznacie – problem „na czasie”. Kolejny raz muszę przyznać, że Pani Camilla Läckberg może pisać lepiej lub gorzej, ale doskonale zna się na bolączkach społeczeństwa, ma w nosie wszelkie tabu i mogąc sobie pozwolić na ryzyko – robi to. Mam za to do niej ogromny szacunek.