Na forach internetowych, grupach na facebooku, a nawet tutaj, regularnie pojawiają się pytania o księgarnie internetowe. Czy dobra, rzetelna, terminowa, czy książki docierają w dobrym stanie czy też co z reklamacjami. Pomyślałam, że w takim razie podzielę się tutaj moim doświadczeniem. Post nie jest sponsorowany, a oparty jest wyłącznie na wrażeniach moich i ew. moich najbliższych. Zatem zacznijmy od moich trzech ulubionych księgarni internetowych!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świat Książki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 listopada 2017
„Zamawiał ktoś kiedyś w...” Czyli słów kilka o księgarniach internetowych #1
Na forach internetowych, grupach na facebooku, a nawet tutaj, regularnie pojawiają się pytania o księgarnie internetowe. Czy dobra, rzetelna, terminowa, czy książki docierają w dobrym stanie czy też co z reklamacjami. Pomyślałam, że w takim razie podzielę się tutaj moim doświadczeniem. Post nie jest sponsorowany, a oparty jest wyłącznie na wrażeniach moich i ew. moich najbliższych. Zatem zacznijmy od moich trzech ulubionych księgarni internetowych!
sobota, 31 grudnia 2016
„Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska
Tytuł: Polska odwraca oczy
Autor: Justyna Kopińska
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
Liczba stron: 352
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 10/10W tą sylwestrową noc przedstawiam recenzję, najlepszej jak dla mnie, książki odchodzącego właśnie 2016 roku. Polska odwraca oczy Justyny Kopińskiej w moich oczach zmieniła wizerunek polskiej literatury faktu. Większość z osób śledzących doniesienia medialne, rozpozna opisywane historie. Książka bowiem składa się w części z opublikowanych wcześniej reportaży autorki, które nie pozwoliły przejść obok nich obojętnie oraz takich, które pierwszy raz zobaczyły światło dzienne. Trudno się dziwić emocjonalnym reakcjom, w końcu to są brudy, które wiele lat były niezwykle skrzętnie zamiatane pod dywan. Aż w końcu wystrzeliły i.. w zasadzie dalej większość ludzi nie wie co z nimi zrobić. Bo może dałoby się je z powrotem zamieść? Bo trochę brużdżą no i w zasadzie nie jest to w naszej gestii - powiedział każdy.
Te historie to wiwisekcja polskiej rzeczywistości. Mocny zabieg, ale bez zbędnego patosu. Wiele z tych reportaży znałam, a mimo to czytając książkę na zmianę przecierałam oczy i ocierałam pot z czoła. To była wymagająca lektura. Fenomenalnie napisana, wstrząsająca, pozostawiająca czytelnika w stanie niedowierzania, oszałamiającego smutku i przejmującego przygnębienia. To reportaże, w których centrum jest człowiek, jego problemy, dramaty. To książka o ofiarach i oprawcach, o ludziach odzierających i odartych z godności, o ludzkiej rozpaczy i bezradności wobec zbrodni i ślepej na nią Temidy. To jedna z tych pozycji, która na długo zostaje w głowie, prowokuje do myślenia i zadawania pytań o podstawowe wartości człowieka.
wtorek, 8 listopada 2016
„Heretyczka" Ayaan Hirsi Ali
Tytuł: Heretyczka
Autor: Ayaan Hirsi Ali
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
Liczba stron: 288
Tłumacz: Jacek Żuławnik
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 9/10
Prawo do wolności, myślenia, wypowiadania się i pisania bez
strachu jest ważniejsze niż jakakolwiek religia.
Heretyczka została moją ulubioną książką
opisującą problem islamizacji, uchodźców i Islamu. Po przeczytaniu niezbyt
przekonującego Szariatu dla niemuzułmanów
Billa Warnera, fabularyzujących i skandalizujących Szatańskich wersetów oraz opartej na wywiadach i doświadczeniach ISIS Państwo Islamskie fenomenalnego
dziennikarza Benjamina Halla poznałam już wiele twarzy literatury nowoczesnej
dotyczącej tego zagadnienia. Mimo to, wciąż czułam, że nie znalazłam książki,
która by w 100% korespondowała z moimi zainteresowaniami i wprowadziła coś
nowego w moich przemyśleniach. Wiedziałam już czego bym od takiej książki
oczekiwała – rzetelnej wiedzy, najlepiej przedstawionej z punktu widzenia
muzułmanina, który zna temat od środka, ale obecnie patrzy na sytuację trzeźwym
okiem, zróżnicowanych źródeł w przypisach, szerokiego spojrzenia także z
uwzględnieniem obecnej sytuacji w Europie, chłodnej analizy, że ludzkie i
humanitarne spojrzenie to jedno, ale rozsądek i potrzeba rozwiązania problemu
od podstaw to także istotny punkt dyskusji. Ja wiem - znowu sobie wymyśliłam
cud na kiju i będę kolejne 10 lat takiej książki szukać. Najmniej 5.
Heretyczkę przygarnęłam do swojej ebookowej
biblioteczki właściwie z rozpędu. Kilka dni wcześniej czytałam króciutki
wywiadzik (tak – tego nawet nie dało się nazwać wywiadem, a jedynie
wywiadzikiem) z autorką Niewiernej –
Ayaan Hirsi Ali, który zapalił w mojej głowie lampkę ostrzegawczą i myśl „ta
kobieta mądrze mówi, warto by posłuchać co ma do powiedzenia”. Gdy zobaczyłam
najnowszą książkę autorki na przecenach, bez wahania ją zgarnęłam. Po ponad
miesiącu zaczęłam czytać. Czytałam kolejny miesiąc, dając sobie przerwę
praktycznie po każdym rozdziale. Nie spodziewałam się tego co otrzymałam. Otóż
mój cud na kiju pojawił się po niecałym miesiącu od sporządzenia tego portretu
książki idealnej. Ayaan Hirsi Ali to być może jeden z najrozsądniejszych głosów
w dyskusji nad przyszłością problemu imigracji, islamizacji, kulturowego
zderzenia, terroryzmu i straszliwej katastrofy humanitarnej, której jesteśmy
świadkami.
Labels:
2016,
Ayaan Hirsi Ali,
Heretyczka,
Książki,
Literatura faktu,
Recenzje,
Świat Książki
czwartek, 15 września 2016
„Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Tytuł: Dziewczyna z pociągu
Autor: Paula Hawkins
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2015
Liczba stron: 328
Tłumacz: Jan Kraśko
Kategoria: Thriller psychologiczny
Ocena: 5/10
Nie będę kłamać – sięgając po Dziewczynę z pociągu byłam
sceptyczna. Jej powodzenie wydawało mi się mieszanką bestsellerowej reklamy, terminu
wydania na Boże Narodzenie, przy w miarę niskiej cenie. Choć przyznaję, że nie spodziewałam się, że odniesie tak oszałamiający sukces, dlatego ostatecznie postanowiłam - sprawdzam!
Rachel jest alkoholiczką, która straciła ukochanego męża
Toma, swój dom przy Blenheim Road 23, swoją pracę, obecnie mieszka kątem u koleżanki Cathy. Codziennie
jednak wsiada do pociągu do Londynu i z powrotem. Codziennie jedzie tą samą trasą i
codziennie wpatruje się w krajobraz za oknem. Każdego dnia pociąg staje przed
semaforem dzięki czemu niektórym momentom trasy może przyjrzeć się lepiej. Takim
momentem jest właśnie ulica Blenheim Road, przy której kiedyś mieszkała Rachel, a teraz w ich domu
pozostał były mąż z kochanką i dzieckiem. Mimo negatywnych uczuć i tęsknoty,
Rachel z zainteresowaniem przygląda się życiu sąsiadów z ulicy. Jej ulubionym
obiektem są Jason i Jess – para, która wprowadziła się po jej wyprowadzce. Każdego
dnia Rachel obserwuje ich życie i relacje aż któregoś dnia zauważa coś co burzy
jej spokój i powoduje, że główna bohaterka nie potrafi już przejść obok nich
obojętnie.
Labels:
2015,
Dziewczyna z pociągu,
Książki,
Paula Hawkins,
Recenzje,
Świat Książki,
Thriller
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
„Drzewo Morwy" Jude Deveraux
Autor: Jude Deveraux
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2003
Liczba stron: 383
Tłumacz: Krystyna Chmiel
Kategoria: Obyczajowa, romans
Ocena: 6/10
Przyjemna i ciepła
historia o poszukiwaniu własnej tożsamości.
Jaka to radość, że moja ukochana babcia lubi czytać i to nie tylko Danielle
Steel! Drzewo Morwy Jude Deveraux okazało
się być rzeczywiście całkiem przyjemną książką. Obyczajowo romantyczna historia
może i nie miała zaskakującego zakończenia, ale było kilka naprawdę dobrych
momentów.
Jednym z nich jest początek - główna bohaterka Lillian budzi
się nagle w świecie bez ukochanego męża Jimmy'ego. Kobieta zdominowana przez
bogatego męża przyzwyczajona do luksusowego życia pod jego skrzydłami
niespodziewanie musi dać sobie radę sama. Pytanie tylko co chce i umie robić
stosunkowo młoda kobieta, która jednak od wielu lat nie robiła właściwie nic
dla siebie.
Jest więc twórcze poszukiwanie własnej drogi, na bazie
dotychczasowych bardzo nietypowych doświadczeń i przy brakach w doświadczeniach
typowych dla osób w jej wieku.
Drugą cudowną rzeczą są zamieszczone opisy przepisy. Już od
dawna, chyba od czasu Pod słońcem Toskanii nie widziałam książki z tak ciekawymi
"przepisami", które by sprawiły, że aż sama mam chęć spróbować to
ugotować. Musicie wiedzieć, że przy moich "talentach" kulinarnych to
szaleństwo! A te przetwory i nalewki! No dobra, rozpływam się, bo sama nie
umiem takich cudów, ale było co czytać. :D
Labels:
2003,
Drzewo Morwy,
Jude Deveraux,
Książki,
Literatura obyczajowa,
Recenzje,
Romans,
Świat Książki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



