Zacznę od tego, że moim zdaniem Niedostosowani. Dlaczego ewolucja nie nadąża Adama Harta to pozycja, która powinna być stawiana za wzór książki popularnonaukowej. Pozwólcie teraz, że w kilku punktach opowiem Wam więcej o tym dlaczego tak uważam. :)
Po pierwsze autor przez wszystkie 335 stron trzyma się tematu. Być może brzmi to śmiesznie, ale książki popularnonaukowe lubią meandrować w tematach pobocznych (wiadomo, np. czytamy artykuł o przemocy, a tam jest wspomniane o tym, że wpływa na to hazard, czytamy o hazardzie, z hazardu szybko przeskakujemy na kolejne 10 tematów i nim się obejrzymy czytamy o zespole supersamca i szkoda byłoby się tą wiedzą nie podzielić). Jednak duża liczba wtrąceń rozwadnia fabułę, a przy tym niepotrzebnie wydłuża książkę, która sama w sobie stanowi zwykle czytelnicze wyzwanie. Dlatego uważam, że fakt, że autor jest bardzo skupiony na myśli przewodniej jest ogromnym atutem tej lektury i bardzo pozytywnie wpłynie na jej odbiór przez czytelników. Jakby tego było mało, temat, który pan Hart sobie wybrał jest dosyć skomplikowany. To nie jest książka typu "o biologii" albo "o astronomii", gdzie płynnie można się poruszać po wybranych zagadnieniach na poziomie mniej lub bardziej wymagającym w zależności od tego na co autor ma chęć. To jest lektura o bardzo konkretnej tematyce - dlaczego ewolucja nie nadąża i nie jest to zagadnienie ani bardzo szerokie, ani szczególnie elastyczne. Z tego powodu bardzo doceniam, że autor dał radę pozostać wierny głównemu zagadnieniu książki, mimo że z całą pewnością nie było to łatwe zadanie.
Zanim ja sam się zagalopuję i stracę grunt pod nogami, powinienem wyznaczyć obszar moich rozważań. Interesują mnie przede wszystkim te aspekty zwierzęcia zwanego człowiekiem, które ukształtowały się w procesie ewolucji, przebiegającym w innym świecie niż ten, w którym dziś żyjemy, lub aspekty, które były przydatne w naszej ewolucyjnej przeszłości, a teraz w zmienionym przez nas samych środowisku dają się nam we znaki.
