Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza serią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poza serią. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 lipca 2023

Czytelnicza czułość codzienności czyli „Czytać, dużo czytać" Ryszard Koziołek



Tytuł: Czytać, dużo czytać

Autor: Ryszard Koziołek

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2023
Liczba stron: 256
Kategoria: Zbiór esejów
Ocena: 10/10





Od bardzo dawna chciałam przeczytać zbiór esejów profesora literaturoznawstwa Ryszarda Koziołka, ale cały czas na czytelniczej liście było coś innego. Przyznam szczerze, że opinie o książkach autora są dosyć zróżnicowane, chociaż oficjalnie każdy czytelnik jest zachwycony. Niepublicznie słyszałam wiele głosów, że są to pozycje nad wyraz wymagające, dla wielu zbyt żmudne i męczące, nawiązujące do wielu nieznanych czytelnikom dzieł, co jest po prostu nudnawe. Pojawiły się również recenzje zachwalające twórczość autora pod niebiosa, wskazujące na ogromne bogactwo wszystkiego przy jednoczesnym zachowaniu pewnego surowego typowego dla esejów wyrazu. To duża rozbieżność opinii biorąc pod uwagę, że autor jest specjalistą w dziedzinie, a książek wydał sporo. W dodatku większość z esejów, które możemy przeczytać w książkach, była wcześniej opublikowana w lekko zmienionej lub nieco zawężonej formie na łamach kilku czasopism m.in. w Tygodniku Powszechnym czy Gazecie Wyborczej. 

Pisarz rodzi się dopiero wtedy, kiedy zaczyna widzieć język; jak gdyby ryba zobaczyła wodę, w której pływa. Towarzyszy temu przynajmniej częściowa zdrada własnego świata na rzecz humanistyki - tego domu z powietrza, republiki napisanych słów, które stają się ważniejsze od słów słuchanych i używanych na co dzień, a nawet od żywych ludzi.

wtorek, 5 stycznia 2021

Niewiarygodna, straszna, a jednocześnie fascynująca „Tragedia na przełęczy Diatłowa" Alice Lugen


Tytuł: Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca

Autor: Alice Lugen

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
Data wydania: 2020
Liczba stron: 280
Kategoria: Reportaż
Ocena: 9/10

 

 

Wydana w Polsce w 2020 roku Tragedia na przełęczy Diatłowa. Historia bez końca od samego początku wzbudzała moje wielkie zainteresowanie. Czytając opinie moich Twitterowych kolegów czytelników wiedziałam, że Alice Lugen stworzyła fantastyczną książkę, którą koniecznie muszę przeczytać, ale jak widać musiała na mnie chwilę poczekać. I wiecie co? Żałuję.

Bardzo żałuję, że tak długo z nią zwlekałam, bo to doskonała książka!

Od dziesięcioleci trwają spekulacje dotyczące wydarzeń z 1959 roku kiedy to w przedziwnych okolicznościach zginęła grupa dziewięciorga doświadczonych turystów. Ich obrażenia od początku były ogromnie podejrzane - od hipotermii, przez krwotoki i nietypowe sińce i rany, po rozległe złamania, plamy opadowe bez związku z ułożeniem ciał. Równie niezwykłe było zachowanie wędrowców, którzy na Uralu Północnym w środku nocy w styczniu niemal nieubrani, bo większość z nich nie miała na sobie ani kurtek, ani nawet butów, gwałtownie opuścili swój namiot. Co wydarzyło się na przełęczy nie wiemy do dziś, bo prowadzone po tej tragedii śledztwo było równie przedziwne co samo wydarzenie. Ostatecznie młodzi ludzie mieli zginąć z powodu "potężnej siły" co do dzisiaj wywołuje konsternację, ale także pewność, że podczas tego dochodzenia coś poszło bardzo nie tak. 

Związek Radziecki nie słynął ani z porządku, ani z rzetelnych publikacji. Nikogo zatem nie zaskoczyły sprzeczności w źródłach i chaos w archiwach. Jednak skala zjawiska przekroczyła wszelkie wyobrażenia. Na niewysokiej uralskiej górze wyrosły istne Himalaje bałaganu.