Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór srebrnych płomieni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dwór srebrnych płomieni. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 grudnia 2021

Słodycz i schematy czyli czyli „Dwór srebrnych płomieni" część 2 od Sary J. Maas


Tytuł: Dwór srebrnych płomieni

Autor: Sarah J. Maas

Cykl: Dwór cierni i róż
Tom: 4.2
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2021
Liczba stron: 304
Tłumacz: Małgorzata Fabianowska, Anna Szumacher
Kategoria: Fantasy, fantastyka
Ocena: 6/10

 

 

Mimo okrutnej liczby scen erotycznych pierwszy tom Dworu srebrnych płomieni sprawił mi pewną przyjemność. Nie była to może szalenie ambitna lektura, ale polubiłam Nestę i Kasjana jako głównych bohaterów. Najstarsza z sióstr Archeron okazała się intrygującą postacią, niejednoznaczną, zwalczającą własne demony, trudną a momentami wręcz okrutną, a Kasjan był po prostu sobą i to miało swój urok. Rozbudowana historia nieustannie stawiającej opór Nesty okazała się też dobrym sposobem na uwiarygodnienie pozostałych bohaterów, których postawa dziewczyny zaczyna, mówiąc wprost, irytować. Po przesłodzonym Dworze szronu i blasku gwiazd taka łyżka dziegciu była bardzo odświeżająca. Ostatecznie pierwsza część skupiła się na walczącej z całym światem Neście, jej postępującej przemianie i trudnej relacji z pozostałą częścią dworu oraz pewnymi zawirowaniami fabularnymi związanymi z Kotłem i ludzkimi królowymi, które nie zamierzają się poddać bez walki.

W drugiej, znacznie krótszej części, Nesta usiłuje naprawić swoje błędy, zakończone też zostają wszystkie fabularne zwroty akcji z części pierwszej. Tym razem jest o wiele mniej scen erotycznych (choć jedna praktycznie otwiera książkę), za to nieco więcej miejsca poświęcono przyjaźni, kobiecej i siostrzanej sile, wybaczaniu czy odwadze, chociaż na mniejszą skalę niż chociażby w Dworze skrzydeł i zguby. Książkę czyta się naprawdę błyskawicznie - fabuła jest niezwykle dynamiczna i faktycznie mocno wciąga. 

Sama powiedziała, że chce zagrać. I teraz właśnie grała o ich życia.

wtorek, 30 listopada 2021

Nesta, namiętność i niechęć czyli „Dwór srebrnych płomieni" część 1 od Sary J. Maas

Tytuł: Dwór srebrnych płomieni

Autor: Sarah J. Maas

Cykl: Dwór cierni i róż
Tom: 4.1
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2021
Liczba stron: 640
Tłumacz: Marcin Mortka, Agata Suchocka, Aleksandra Stańczyk
Kategoria: Fantasy, fantastyka
Ocena: 6/10

 

Historia wydania Dworu srebrnych płomieni Sary J. Maas odbiła się szerokim echem w całym czytelniczym półświatku jeszcze zanim książka trafiła na półki księgarni. Niestety, po ostatecznych zapowiedziach wydawnictwa emocje rozczarowanych czytelników dosłownie eksplodowały, a powodów do tego było wiele. Po pierwsze polskie wydanie zostało podzielone na dwie części, chociaż w oryginale nie było potrzeby takiego zabiegu. Po drugie, chociaż obie części znacząco różnią się liczbą stron (pierwsza część ma ich 640, a druga zaledwie 304 czyli mniej niż połowa pierwszego tomu) to ich cena okładkowa różni się o zaledwie 5zł! Teoretycznie więc, biorąc pod uwagę ceny okładkowe, za Dwór srebrnych płomieni zapłacilibyśmy 94,98zł. To fortuna jak na jedną książkę poczytną, ale niekoniecznie szalenie ambitną. Trzecim powodem długiej dyskusji były okładki, bo chociaż są one powiązane z fabułą, to trzeba przyznać, że nijak nie pasują do poprzednich tomów. Różnią się kolorem (są szare), układem no i rzecz jasna ilustracją na okładce. Tak po ludzku, mnie zdecydowanie bardziej podobały się te z wcześniejszych tomów. Wydawnictwo wybór okładki uzasadniało decyzją autorki, ale jednak faktem jest, że w wielu innych krajach książka została wydana w innej (znacznie bardziej spójnej z poprzednimi częściami) wersji. Jednak żadna z tych trzech, skądinąd moim zdaniem niezbyt trafionych marketingowo decyzji, nie zaszokowała mnie tak jak ta czwarta - tłumaczeniem Dworu srebrnych płomieni zajmowało się aż pięciu tłumaczy. PIĘCIU TŁUMACZY. Przy czym powiedzmy sobie szczerze i od serca - książki pani Maas nie są szczególnie wymagające ani fabularnie, ani językowo. W dodatku trzech tłumaczy zajmowało się pierwszą częścią, a dwoje zupełnie innych drugą. Tego jeszcze moje oczy nie widziały i chociażby z tych przyczyn po prostu musiałam sięgnąć po te książki. Umierałam z ciekawości jak pięciu tłumaczy może zajmować się przekładem w sumie jednej książki (bo przecież w oryginale jest to jeden tom!), którą bezwstydnie nazywam swoim guilty pleasure! Oczywiście, nie będę też oszukiwać - historia opisana w poprzednich tomach mnie wciągnęła, więc kolejnym powodem była zwyczajna ciekawość co dalej się wydarzy.

W Dworze srebrnych płomieni główną bohaterką jest Nesta Archeron. Najstarsza siostra Feyry nie może się pozbierać po wydarzeniach opisanych w Dworze skrzydeł i zguby. Podczas gdy Elaina wydaje się pogodzona ze swoim losem, Nesta zagłusza swoje emocje morzem alkoholu i przypadkowymi seksualnymi przygodami. Nie dba ani o siebie, ani swoje otoczenie. Jej wściekłość na to co się wydarzyło i na cały świat wydaje się nie mieć końca i Nesta nie pozwala nikomu o tym zapomnieć. W końcu jej rodzina, z Feyrą na czele, decyduje, że tak dalej być nie może. Nesta zostaje przymusowo przeniesiona do Domu Wiatru gdzie ma trenować pod okiem Kasjana i pomagać w bibliotece przy jednoczesnym odstawieniu tawernowych przygód. Jednak charakterna kobieta nie zamierza się poddać, jej duma, upór i siła nie pozwolą się łatwo stłamsić. Najstarsza z sióstr Archeron powoli poznaje otaczający ją świat i znajduje przyjaciół w zaskakujących miejscach, jednocześnie nieustannie odpychając najbliższych. Równocześnie gotująca się w niej moc pozostaje tak silna jak niezrozumiała dla wszystkich na Dworze co może mieć nieprzewidywalne skutki...