Tytuł: Ludzie na moście
Autor: Wisława Szymborska
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016
Liczba stron: 64
Kategoria: Poezja
Ocena: 10/10
Jest coś takiego w poezji Wisławy Szymborskiej, co przeszywa mnie na wskroś. Pozornie proste słowa, a dotykają takich miejsc we mnie, w których aż gotuje się od myśli i uczuć. Uwielbiam twórczość naszej Noblistki i chociaż nie umiem wskazać mojego ulubionego pisarza prozy, to bez wahania jestem w stanie powiedzieć, kto jest moim ukochanym poetą czy raczej ukochaną poetką.
Nikogo więc nie zaskoczy, że w roku Wisławy Szymborskiej nie mogłam nie sięgnąć po tomik jej poezji, jednak prawdziwym impulsem do tego by stało się to tak szybko, była śmierć naszego kolegi, o której dowiedziałam się przytłoczona już innymi stresującymi wydarzeniami. To sprawiło, że poczułam, że czytelniczo pilnie potrzebuję czegoś innego, krótkiego, prawdziwego i dotykającego emocji, dlatego tym razem padło na Ludzi na moście - tomik, o którym niejednokrotnie słyszałam, że jest najbliżej tematyki śmierci. Poniekąd tytuł kojarzy się tyleż z miłością Jednak poetka jak zwykle zaskoczyła mnie mnogością interpretacji, a kiedy skończyłam czytać, wiedziałam, że za jakiś czas będę czuła potrzebę, by do tych słów wrócić.
Moje szczęście, że akurat tomiki poezji pani Szymborskiej dumnie prężą grzbiety na mojej półce...
Z jednej strony ten tomik jest inny od moich ulubionych czyli
Końca i początku oraz
Chwili. Bardziej niepewny, co widać m.in. w rozpoczynającym go wierszu dotyczącym roli poety i poezji. Później autorka porusza wiele tematów, ale ich wspólną osią wydaje się śmierć, znaczenie, przyszłość i przeszłość, niepokój i smutek. Jest tu nieco mniej charakterystycznej dla autorki zabawy słowem, a więcej uchwyconej rzeczywistości i osobistych refleksji. Jednak w tym tomiku jest również kilka utworów w zupełnie innym tonie, a część z nich należy do tych bardziej znanych jak tytułowi intensywni
Ludzie na moście czy dowcipny i pełen przekory
Głos w sprawie pornografii.