Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo MAG. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 listopada 2024

Kair pełen wyzwań i wyznań czyli „Martwy dżinn w Kairze i inne opowiadania" P. Djèlí Clark


Tytuł: Martwy dżinn w Kairze i inne opowiadania

Autor: P. Djèlí Clark

Cykl: Uniwersum martwego dżinna
Tom: 0.5
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2022
Liczba stron: 150
Tłumacz: Małgorzata Szypuła
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 7+/10


Akurat Uniwersum martwego dżinna było dla mnie wyborem oczywistym, chociaż początkowo nie byłam pewna czy dobrym pomysłem jest rozpoczynanie tej przygody od spotkania ze zbiorem opowiadań. Coś jednak wybrać musiałam, bo uwielbiam wszystko co jest związane z dżinami i fantastyką w arabskich klimatach, a P. Djèlí Clark dodatkowo podarował nam steam punk, który również wywołuje u mnie szybsze bicie serca. Tej pokusie po prostu nie mogłam się oprzeć.

Książka ma zaledwie 150 stron i zawiera trzy opowiadania - Martwy dżinn w Kairze, Anioł z Chanu al-Chalili oraz Nawiedzony tramwaj nr 15. Każde z nich opowiada inną historię, ale elementem wspólnym wszystkich jest przedstawienie jakiegoś dżinna oraz magicznego aspektu. Każde z nich miało również mniej lub bardziej kryminalny rys, niemałą nutę dramatyzmu, jak i wyrazisty motyw społeczny. Dzięki temu jako zbiór Martwy dżinn w Kairze i inne opowiadania jest z jednej strony są różnorodny, ale z drugiej utrzymuje pewną spójną całość.

- Nie przyszłam prosić o spełnienie życzenia - oznajmiasz stanowczo. Zresztą życzenia to ryzykowna sprawa, skutki są niepewne i nieprzewidywalne. Nigdy nie wiadomo, z czym człowiek skończy, kiedy dobija targu z dżinnem. Wahasz się, aż wreszcie mówisz: - Szukam cudu.

wtorek, 30 maja 2023

Rozkład człowieczeństwa czyli „451 stopni Fahrenheita" Ray'a Bradbury'ego



Tytuł: 451 stopni Fahrenheita

Autor: Ray Bradbury

Seria: Artefakty
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2018
Liczba stron: 176
Tłumacz: Wojciech Szypuła
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 9/10



Jedno z moich czytelniczych postanowień dotyczy czytania klasyki, a szczególne miejsce w tejże klasyce zajmuje klasyka fantastyki. W zeszłym roku spędziłam wspaniały czas z Limes inferior Janusza A. Zajdla oraz zakończyłam znane Mroczne materie Philipa Pullmana i obaj autorzy zaskarbili sobie moją ogromną sympatię. Tegoroczne wyzwanie postanowiłam zacząć z książką, której lekturę odkładałam latami, choć czeka na mnie na czytniku od przeszło czterech lat, a mowa o 451 stopniach Fahrenheita Ray'a Bradbury'ego. 

Guy Montag jest strażakiem i jego głównym zadaniem jest palenie książek, które według oficjalnego przekazu są źródłem większości nieszczęść tego świata. Mężczyzna nie ma wątpliwości, nie zadaje pytań, a ze swoich zadań wywiązuje się wzorowo. Jednak pewnego dnia teraźniejszość zderza się z przeszłością i to w Montagu budzi wątpliwości. Kolejne wydarzenia i jego coraz większy sceptycyzm powoli przeradzający się w sprzeciw prowadzi go na drogę, z której nie będzie odwrotu. Jednak świat, w którym żyje, nie akceptuje dyskusji, a co dopiero oporu, i za taką postawę grozi śmierć.

- Czy czyta pan czasem książki, które pan pali?
Roześmiał się.
- To wbrew prawu.
- No tak. Naturalnie.
- To porządna praca. W poniedziałek spal Millay, w środę Whitmana, w piątek Faulknera. Spal ich na popiół, a potem spal popiół. To nasz oficjalny slogan.

niedziela, 19 marca 2023

Żadnych żałobników, żadnych pogrzebów czyli „Szóstka wron" i „Królestwo kanciarzy" Leigh Bardugo


 Tytuły: Szóstka wron, Królestwo kanciarzy


Autor: Leigh Bardugo

Cykl: Szóstka wron
Tomy: 1, 2
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2016, 2017
Liczba stron: 496, 608
Tłumacz: Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 9/10

 

Kiedy jakaś książka czy cykl książek jest wychwalany pod niebiosa, zachowuję sporą dozę sceptycyzmu. Takie ochy i achy słyszałam nie raz i nie dwa i naprawdę bardzo rzadko cokolwiek z tego było. Ileż już razy zastanawiałam się, co jest z moim gustem nie tak, że książki, które zachwycają takie rzesze czytelników, do mnie kompletnie nie trafiają. Lecz raz na jakiś czas zdarza się wyjątek, ten przyjemny moment kiedy rozpływam się w zadowoleniu, bo książka, do której byłam jak zwykle nastawiona sceptycznie, jednak zachwyca. I to jest ta właśnie chwila.

Już przed laty o Leigh Bardugo było głośno, ale w 2021 euforia osiągnęła apogeum, a to z powodu Netflixowej produkcji. Na platformę zawitał Cień i kość, czyli ekranizacja pierwszej części cyklu Griszy jej autorstwa. Serial wzbudził wiele ciepłych uczuć (także u mnie), a i książki mnie nie zawiodły, więc postanowiłam, że spróbuję także z uwielbianym przez czytelników cyklem Szóstka wron, którego bohaterowie również pojawiają się w produkcji.

Strach jest jak feniks: choćbyś tysiąc razy widziała jak spłonął, zawsze wróci.

wtorek, 10 maja 2022

Fantastyka jakiej nie znacie czyli Mroczne materie Philipa Pullmana

Tytuł: Zorza polarna, Delikatny nóż, Bursztynowa luneta


Autor: Philip Pullman

Cykl: Mroczne materie
Tom: 1, 2 oraz 3
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2019, 2020
Liczba stron: 396, 320, 504
Tłumacz: Wojciech Szypuła
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 8/10

 

Mroczne materie już od dawna były na mojej liście do przeczytania. W końcu to klasyka fantastyki, o rzekomo obrazoburczym przekazie, którą wielokrotnie widziałam na wszelkich listach "100 najważniejszych/obowiązkowych książek, które musisz przeczytać". Jednak żeby nie było zbyt łatwo, kiedy szukałam ich wiele lat temu, okazały się bardzo trudno dostępne. W kilku bibliotekach, w których o nie pytałam były albo nieobecne (najczęściej lata temu wypożyczone i nigdy nieoddane), albo obecne w pojedynczych i bardzo zniszczonych tomach. Dopiero pojawienie się serialu HBO położyło kres tym brakom i mojemu czytelniczemu nieszczęściu - przy okazji premiery ekranizacji pojawiło się przepiękne (naprawdę przepiękne!) nowe wydanie. Zatem zabrałam się za lekturę i muszę przyznać, że zupełnie nie spodziewałam się tego co otrzymałam. 

W Zorzy polarnej poznajemy Lyrę Belacquę, sierotę wychowywaną przez Kolegium Jordana, do którego przed laty została podrzucona. Szybko przekonujemy się, że w świecie Lyry teologia, magia i nauka płynnie się przenikają, mimo, że Oxford, w którym mieszka wydaje się bliźniaczo podobny do tego, który znamy i my. Dziewczynka jest silna, bystra, sprytna, odważna i bardzo lojalna, chociaż często oszukuje. Nieocenionym wsparciem jest dla niej jej dajmon Pantalaimon. Lyra i Pan całe dnie spędzają na szaleństwach i psotach na terenie Oxfordu, a ich najlepszymi towarzyszami zabaw są chłopiec kuchenny Roger i jego dajmon Salcilia. Dlatego kiedy Roger i Salcilia znikają, Lyra bez wahania wyrusza w poszukiwania. To co odkrywa podczas tych pełnych przygód poszukiwań prowadzi do dalszych wydarzeń opisanych kolejno w Delikatnym nożu oraz Bursztynowej lunecie.

- Kim on jest? - zapytała Lyra. - Przyjacielem czy wrogiem? Alethiometr odpowiedział:
- Jest mordercą.
Na widok takiej odpowiedzi od razu jej ulżyło. Will mógł znaleźć pożywienie i wskazać jej drogę do Oksfordu, które to umiejętności były niezwykle użyteczne, ale zarazem mógł się okazać niegodnym zaufania tchórzem. Tymczasem morderca to doskonały towarzysz. Poczuła się przy nim tak samo bezpiecznie, jak wcześniej czuła się przy pancernym niedźwiedziu Iorku Byrnisonie.

niedziela, 23 maja 2021

Ostry „Język cierni" od Leigh Bardugo


Tytuł: Język cierni. Opowieści snute o północy i niebezpieczna magia
Autor: Leigh Bardugo

Cykl: Grisza
Tom: 0.5
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2017
Liczba stron: 320
Tłumacz: Wojciech Szypuła
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 9/10

 


Miłość przemawia kwiatami.
Prawda wymaga cierni.

Nieźle się nachodziłam zanim udało mi się dostać w swoje łapki Język cierni Leigh Bardugo! Bardzo jestem ciekawa, czy w przyszłości jest planowana wznowa tej książki, bo obecnie od dłuższego czasu jest ona dostępna wyłącznie w formie audiobooka. Na szczęście istnieją jeszcze wspaniałe biblioteki, które przechowują tak drogocenne egzemplarze (na portalach aukcyjnych są w cenie od 99zł do nawet 300zł!). Jednak przyznaję, że kiedy w końcu udało mi się dorwać tego białego kruka najpierw zachwyciło mnie wydanie - przepiękne ilustracje, które rozbudowują się z każdą kolejną stroną opowiadania i kolorowa czcionka. Na pewno nie było to warte 100zł, ale jednak taka forma robi wrażenie. Szczerze mówiąc podczas lektury niejednokrotnie przerywałam czytanie by zwrócić uwagę właśnie na ilustracje, doceniając ich fenomenalny i powiązany z fabułą pomysł.

Dzisiaj mieszkańcy doliny nie szukają już pięknych twarzy. Ciężarne kobiety poklepują się po wydatnych brzuchach i szeptem modlą się o łaskawą przyszłość. Modlą się o deszcz, gdy lato jest zbyt długie. Modlą się, by ich dzieci były silne, odważne i mądre i umiały opowiadać historie prawdziwe, zamiast łatwych i prostych. Modlą się o synów z czerwonymi oczami i o rogate córki. 

wtorek, 23 marca 2021

Czy bohaterowie i święci zawsze giną czyli „Trylogia Griszy" od Leigh Bardugo


Tytuły: Cień i kość, Oblężenie i nawałnica, Zniszczenie i odnowa


Autor: Leigh Bardugo

Cykl: Grisza
Tomy: 1, 2 oraz 3
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2019
Liczba stron: 288, 368, 368
Tłumacz: Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 8/10

Przyznaję, że do lektury książek Leigh Bardugo szykowałam się naprawdę długo. Powodów było kilka. Po pierwsze, obawiałam się, że jeśli sięgnę po jej twórczość na fali czytania innych, bądź co bądź podobnych tematycznie, to ulegnę pokusie nadmiernego porównywania. Po drugie, to jedna z ostatnich autorek tworzących jeden z moich ulubionych gatunków książkowych na światowym poziomie, której jeszcze nie poznałam, więc pojawiła się we mnie obawa, że to wszystko się skończy! 

Jednak nadchodzący serial od Netflixa (premiera 23 kwietnia) zmotywował mnie do lektury, bo co jak co, ale nie chciałam stracić możliwości zakochania się w trylogii przez spoilery, których na fali serialu trudno uniknąć. Na szczęście zdążyłam, 3 książki pochłonęłam w kilka dni, a tak długi czas wynikał głównie z innych zobowiązań, które nie pozwoliły mi czytać tak długo jak miałam chęć.

Co jest nieskończone? Wszechświat i ludzka zachłanność.

niedziela, 20 września 2020

Książkowe pokusy #4

Dzień dobry, zapraszam na kolejny odcinek książkowych pokus! Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie tu dla siebie coś ciekawego, a może już znacie te książki i podzielicie się ze mną swoją opinią? :)

 


1. Eragon
Christopher Paolini 
Wydawnictwo MAG

Oto klasyka fantastycznej literatury o smokach, młodzieżowy bestseller, niektórzy nawet czytają ją w szkole jako lekturę. Tymczasem ja, choć nieco wstyd to przyznać, nigdy Eragona nie przeczytałam. Żeby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację, muszę się przyznać, że widziałam film. Dlatego teraz, po latach, chciałabym to zaniedbanie nadrobić. Zdaję sobie sprawę, że książka przez lata zdobyła rzesze zarówno zwolenników jak i przeciwników, więc też chcę wiedzieć do której grupy należę. Znając moje zamiłowanie do smoków, zapewne do tych pierwszych, ale dopóki książki nie przeczytam, nie będę wiedzieć. 

wtorek, 16 czerwca 2020

Książkowe pokusy #1

Idzie nowe... ;)

Od pewnego czasu kiełkował w mojej głowie nowy pomysł na cykl postów. Tym razem chciałabym raz w miesiącu przedstawiać Wam kilka książek (pewnie zwykle 5), które chciałabym przeczytać. Główny zamysł jest taki, aby tematyka była szeroka i żeby nie były to tylko nowości. Nie muszę się martwić brakiem materiału, bo mam setki książek, które chcę przeczytać. :D Nie sądzę bym musiała się też niepokoić, że będę monotonna - myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie!

Zatem rozsiądźcie się i zapraszam Was na 5 książek/cykli, które naprawdę chcę przeczytać!

wtorek, 9 czerwca 2020

„Catwoman. Złodziejka dusz" Sarah J. Maas


Tytuł: Catwoman. Złodziejka dusz

Autor: Sarah J. Maas

Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 2019
Liczba stron: 374
Tłumacz: Małgorzata Strzelec
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10






Nie wiem czy już się zdradziłam, ale jestem wielbicielką produkcji o superbohaterach. ;) Oczywiście nowe postacie wzbudzają we mnie pozytywne uczucia, ale jednak największe emocje wywołują znani już bohaterowie jak np. Spider-man, Avengers czy X-men. Po komiksy sięgam kiedy tylko nadarzy się okazja (tyle, że są jak na moje możliwości finansowe dosyć drogie), ale praktycznie zawsze jestem bardzo usatysfakcjonowana. Jakiś czas temu mignęła mi nowa książka pt. Catwoman. Złodziejka dusz autorki cyklu o Dworach i cyklu Szklany tron. Oba cykle pani Maas miały swoje wady i zalety, ale umiejętności tworzenia fantastycznych światów i wciągającej, dynamicznej fabuły pełnej dosyć różnorodnych bohaterów absolutnie nie można jej odmówić. Jednak Catwoman to przecież znana postać z uniwersum DC Comics! Zarówno ona sama jak i jej świat są całkiem dobrze opisane, więc powątpiewałam zarówno w samą ideę książki, jak i w to, że Sarah J. Maas sprosta wyzwaniu. Mimo to, superbohaterski książkowy klimat brzmiał tak czarująco, a ebook był w tak dużej promocji, że po chwili wahania wylądował na moim czytniku.

Jak zapewne się domyślacie, Catwoman. Złodziejka dusz to wariacja znanych nam historii o kobiecie-kot. Ponieważ stworzona przez panią Maas opowieść jest pewną kombinacją znanych już wątków, nie będę Wam opisywać fabuły. Mogę za to powiedzieć, że Selina Kyle będzie niezwykle wprawną złodziejką, bystrą indywidualistką, czułą siostrą i prawdziwym złoczyńcą. Fabularne rozwiązanie jej historii z jednej strony wprowadzi nieco zamieszania, z drugiej będzie znanym z innych książek autorki zabiegiem.

wtorek, 2 października 2018

„Miasto kości", „Miasto popiołów" i „Miasto szkła" Cassandry Clare



Tytuł: Miasto kości, Miasto popiołów, Miasto szkła

Autor: Cassandra Clare

Cykl: Dary anioła
Tom: 1, 2, 3
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2017
Liczba stron: 528, 432,
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 6+/10


Cassandra Clare. Autorka, którą pokochały tysiące nastolatek na całym świecie. Na podstawie jej cyklu Dary anioła powstał i serial, i film, i ponoć każdy z tych nośników cieszy się ogromną popularnością. Od razu muszę się przyznać, że popełniłam wielkie czytelnicze faux pas, a na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że przyczyniła się do tego zwykła nieznajomość tematu i zmęczenie - obejrzałam serial zanim przeczytałam książki. Znałam ze słyszenia cykl Darów Anioła i gdyby to właśnie taki był tytuł produkcji to zorientowałabym się znacznie szybciej, ale jako że serial został zatytułowany Shadowhunters, a na Netflixie można przewijać czołówki seriali jednym kliknięciem... Co tu dużo mówić, zwyczajnie przegapiłam, że serial jest na podstawie powieści.

- Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
- Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
- Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
- Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.

Po obejrzeniu trzech sezonów postanowiłam, że czas przeczytać książki. Wiele osób ostrzegało mnie, że choć cykl składa się z sześciu książek to tylko pierwsze trzy były rzeczywiście zaplanowane przez autorkę. Pozostałe powstały na prośbę fanów, wydawcy itd. i niemałe grono czytelników (spośród których opinię wielu bardzo cenię) zniechęcało mnie do czytania Miasta upadłych aniołów, Miasta zagubionych dusz oraz Miasta niebiańskiego ognia oceniając książki jako nieciekawe, nielogiczne i pisane na siłę. W związku z tym, uznałam, że zobaczę na ile przypadną mi do gustu trzy pierwsze książki i na tej podstawie podejmę decyzję czy czytam dalej, czy też nie.

wtorek, 19 lipca 2016

„Nocny patrol" Siergiej Łukjanienko




Tytuł: Nocny patrol
 
Autor: Siergiej Łukjanienko

Cykl: Patrole
Tom: 1
Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 2014
Liczba stron: 440
Tłumacz: Ewa Skórska
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Science fiction
Ocena: 9/10


Jednym zdaniem: Fenomenalna książka, zaskakujące rozwiązania i ja przynajmniej nie spotkałam podobnej!

Seria Patrole Siergieja Łukjanienki była poleconą przez moją niezastąpioną kuzynkę. Początkowo zaskoczyła mnie mroczna okładka – nieczęsto czytam książki z pentagramem na widoku. :D Jednak z każdą kolejną stroną uświadamiałam sobie, że Patrole będą tą serią, która zostanie ze mną na dłużej. Nie żałowałam, że dostałam wersję książkową ani przez sekundę, bo nie mam wątpliwości, że jeszcze do niej wrócę. Książka jest doskonale zbudowana już od pierwszej strony, z najwyższą dbałością o szczegóły.




Niewątpliwie napisał to Rosjanin. Tak. Po latach czytania muszę przyznać, że ten styl „w oparach absurdu” rozpoznaję z daleka i cóż powiedzieć więcej – przepadam za nim.

Z pozoru treść jakich wiele – trwa opieczętowany traktatem dość kruchy rozejm między siłami Jasności i Ciemności. Za przyzwoleniem traktatu każda siła może, i powołuje, patrol pilnujący „tych drugich”. Tu kończy się to co mogliście zobaczyć w innych książkach.