Tytuł: Tajne przez magiczne
Cykl: Między światami
Tajne przez magiczne musiało trafić na moją listę książek do przeczytania "na już". Bloga Katarzyny Wierzbickiej - Madka roku - obserwuję od lat, mam na półce jej pierwszą książkę wydaną dzięki wygranej w konkursie Biedronki Piórko 2019. Równie długo obserwuję inicjatywę Spisek Pisarzy, z której wyewoluowało wydawnictwo! Oba miejsca w sieci bardzo lubię i z przyjemnością odwiedzam, więc powiedzmy sobie szczerze - ten duet musiał się udać i bardzo bym się zdziwiła gdyby wspólna książka nie spełniła moich oczekiwań.
Główną bohaterką Tajne przez magiczne jest Agata Filipiak. Kobieta w wyniku życiowych zawirowań postanawia odmienić swoje zawodową ścieżkę, więc kiedy odkrywa, że w pobliskim przedszkolu zwolniło się stanowisko woźnej, bez wahania porzuca wydawnictwo. Jej plan jest jasny- zmienić otoczenie, zredukować poziom stresu, uprościć swoje życie. Niestety, Agata dosyć szybko zdaje sobie sprawę, że jej nowe miejsce pracy jest jeszcze bardziej stresogenne niż poprzednie, a stopień w jakim komplikuje jej życie może przyprawić o ból głowy. Teraz kobieta musi nie tylko stawić czoła zupie mlecznej, myciu podłóg czy podlewaniu kwiatów, ale też przedszkolakom, z których część jest śmiertelnie niebezpieczna. W dodatku jest zmuszona konfrontować się z zaskakującymi zjawiskami paranormalnymi i przeciwstawiać się demonom i półdemonom! Sami widzicie, panna Filipiak nie ma szans na nudę, a wkrótce okaże się, że ta przygoda może ją kosztować życie...
- Dawny znajomy - potwierdziłam i westchnęłam ciężko. - Taki z tych zapominalskich. Zapomniał mi powiedzieć, że ma żonę i trójkę dzieci.
