Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 października 2025

Pełna uroku i słodyczy, idealna na święta czyli „Pył księżycowy" Natalii Gawron



Tytuł: Pył księżycowy

Autor: Natalia Gawron

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2025
Liczba stron: 402
Kategoria: Literatura obyczajowa
Ocena: 6/10




Pył księżycowy Natalii Gawron zapowiadał się jak bardzo przyjemna książka obyczajowa, a osadzenie historii w Wałbrzychu wydało mi się przyjemną odmianą. Z filiżanką gorącej herbaty zasiadłam do lektury, w której poznajemy przygody trzech kobiet – Antoniny, Anieli i Agnes. Każda z nich jest inna, ma odmienne doświadczenia, umiejętności i pasje, ale ostatecznie spina je przyjaźń i wspólne działania w kawiarni. Ta kartkach książki możemy prześledzić różne wydarzenia z ich życia – adopcji, zakochania, negatywne recenzje w sieci, przygarnięcia kociąt, zaręczyn, ale i złamanego serca.

Książka pani Gawron jest pełna uroku. Bardzo klimatyczna – małomiasteczkowa w ten czarujący sposób, pełna wątków dotyczących przyjaźni i relacji romantycznych, ale również relacji sąsiedzkich, dzięki którym tworzy się społeczność gotowa razem działać i się wspierać. Sporo jest o smakach, aromatach, wystrojach, kolorach, muszę przyznać, że trudno oprzeć się wrażeniu, że własny lokal jest czymś co dla autorki ma szczególną wartość.

sobota, 24 maja 2025

Szukając dróg, słów i natchnienia czyli „Uśpieni" Renaty Skórnickiej


Tytuł: Uśpieni

Autor: Renata Skórnicka

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2025
Liczba stron: 125
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10






Pierwszy przeczytany przeze mnie w tym roku tomik poezji to Uśpieni Renaty Skórnickiej. Przed sięgnięciem po tę książkę przeczytałam kilka bardzo entuzjastycznych słów dotyczących twórczości autorki, więc nie ukrywam, byłam pełna nadziei, zwłaszcza, że w ostatnim czasie mam sporo szczęścia do polskiej poezji. Z dobrymi przeczuciami zasiadłam więc do Uśpionych i... 

Tomik spełnił większość pokładanych w nim przeze mnie oczekiwań. To była intrygująca lektura, momentami elektryzująca, czasami sensualna, niemal zawsze oniryczna, ale równocześnie niezwykle delikatna. Właściwie każdy utwór ma w sobie to coś, co przyciąga uwagę czytelnika. Część z nich była wielowarstwowa, można było się nad nimi pochylić i puścić myśli w sobie tylko znanym kierunku, w zależności jaka refleksja obudziła się w nas pod wpływem lektury. Wiele z nich zatrzymało mnie na dłużej, czułam potrzebę, aby się zastanowić czy to nad kwestią, czy nad doborem słów. Niejednokrotnie podczas czytania uśmiechałam się pod nosem, czując coś w rodzaju nostalgii. Inne były prostsze, w pewnym sensie oczywiste, ale równocześnie... Przyjemne w tej prostocie. Czasami uchwycenie pewnej myśli w przystępny sposób może być warte znacznie więcej niż 1000 słów. 

wtorek, 16 kwietnia 2024

Poezja młoda sercem czyli „Dusza przed zachodem Słońca" Julia Bukowska



Tytuł: Dusza przed zachodem słońca

Autor: Julia Bukowska

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza (WFW)
Data wydania: 2022
Liczba stron: 32
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10





Raz na jakiś czas warto oderwać się od tej całej prozy - literatury faktu, fantastyki, kryminału, obyczaju, literatury pięknej - i przeskoczyć w poezję. Oczywiście najchętniej sięgamy po poezję nam znaną. Najpierw Nobliści, później Baczewski, Tuwim czy Gałczyński, bo jak wiadomo preferujemy poezję narodową. Potem przychodzi chęć na znanych poetów zagranicznych - Emily Dickinson albo Pablo Nerudę. Na samym końcu, tam gdzie już prawie nie dociera nikt, czekają na nas polscy poeci nieznani. Przed laty z takim poetą ucięłam sobie pogawędkę, której puentę trudno nazwać radosną - polscy poeci współcześni są kompletnie nieznani, nikt ich nie promuje, a co najgorsze nie mają żadnych perspektyw. Prawdopodobieństwo, że polska poezja współczesna nagle znajdzie się na wydawniczych sztandarach jest minimalna. Szansę mają może Ci, którzy oprócz poezji mają na swoim koncie prozę lub medialną popularność i rozpoznawalność. Z tego powodu uważam, że jako recenzenci literatury powinniśmy wyszukiwać i chociaż raz na jakiś czas wspomnieć o poezji mniej znanej, a zwłaszcza właśnie o tej polskiej współczesnej.

Tym razem w moje ręce wpadł tomik Dusza przed zachodem Słońca Julii Bukowskiej. Książeczka jest arcykróciutka, nawet jak na tomik poezji i to wraz z życiorysem i podziękowaniami. W sumie otrzymujemy w niej 18 pełnych liryków, a na zakończenie trzy strony luźnych krótkich i celnych fraz, prawdopodobnie niewykorzystanych fragmentów, które pozostały po pisaniu. Tematyka wierszy jest dosyć różnorodna, co ogromnie mi się podoba, bo ja akurat taki tematyczny miszmasz bardzo doceniam.

calineczko, calineczko
powiedz przecie, 
kto ma nicość w duszy 
oraz w świecie?

wtorek, 16 maja 2023

Cena przerwania koła przemocy czyli „Sprawiedliwość czy wolność" Agnieszki Murakowskiej-Gabryś



Tytuł: Sprawiedliwość czy wolność


Autor: Agnieszka Murakowska-Gabryś


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2022
Liczba stron: 244
Kategoria: Thriller, kryminał
Ocena: 7+/10





Sprawiedliwość czy wolność Agnieszki Murakowskiej-Gabryś wygląda niepozornie. Czerwone, lekko rozmazane na dole tło i kobieta biegnąca ścieżką przez las. Skądinąd ta okładka chyba jeszcze lepiej opisuje historię, którą znajdziemy w środku niż sam blurb. Nie dajcie się jednak zwieść tej ładnej acz skromnej okładce, bo to co znajdziecie w środku jest dosłownie upiorne. Ale o to właśnie chodzi, o przypomnienie, że za ładną buzią i delikatnym, długim sweterkiem mogą się kryć fioletowe siniaki i krwawiące rany, a pozornie udane partnerstwo może ukrywać tyrana lub tyrankę.

W książce pani Murakowskiej-Gabryś poznajemy Annę. Bohaterka po przepracowaniu pewnych osobistych historii podejmuje decyzję, by odejść od przemocowego męża. Początkowa radość z perspektywy nowego początku szybko zmienia się w dramat, a toksyczny związek, w którym była eskaluje w niewyobrażalny sposób. Te doświadczenia, które początkowo mocno ją łamią, ostatecznie dodają jej siły, odwagi, a przede wszystkim determinacji. Kobieta wie, że jedynym sposobem, by to zatrzymać jest przerwanie koła przemocy i zdemaskowanie oprawcy, tylko że stawka jest bardzo wysoka, a życie bezcenne. 

Anna pokręciła głową, która była opuszczona. Wzrok miała skierowany w podłogę. Robert z czułością wycierał jej brodę, na której zaczęła zasychać krew z pękniętej wargi. On był pająkiem, który złapał ją w swoją sieć. Ona doskonale rozpoznawała uruchamiane przez niego mechanizmy. Był sprawnym manipulatorem, jak każdy drapieżnik. Chciała się od niego uwolnić. Wiedziała, że ten związek jest chory.

sobota, 21 sierpnia 2021

Słodko-gorzka opowieść o prawdziwym życiu czyli „W dobre ręce" Marzanna Lewandowska


Tytuł: W dobre ręce
 
Autor: Marzenna Lewandowska

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2021
Liczba stron: 218
Kategoria: Literatura dla dzieci
Ocena: 8/10







Głównym bohaterem książki pani Lewandowskiej jest ośmioletni Kubuś Malik, który trafił pod opiekę swojej starszej siostry po tragicznej śmierci ich rodziców. To wydarzenie zmusiło chłopca do przeprowadzki się do Kowali, gdzie jego owdowiała siostra Dominika jest bibliotekarką. Oboje muszą się odnaleźć w nowej sytuacji, a Kubuś przy okazji rozpoczyna naukę w nowej szkole, więc wyzwań przed nimi jest całkiem sporo. Na kartkach W dobre ręce możemy dowiedzieć się jak im poszło, jak Kuba odnalazł się w nowej szkole w Kowalach, poznajemy przyjaciół, ale i nieprzyjaciół, Kuby.

W zasadzie książka Marzenny Lewandowskiej trafiła do mnie przypadkiem. W dobre ręce jest co prawda skierowane do znacznie młodszego czytelnika niż ja, ale od pierwszego wejrzenia miałam przeczucie, że odnajdę wspólny język z tą pozycją. W 2019 roku została ona nagrodzona II miejscem w konkursie "Książka przyjazna dzieciom", który jak możemy przeczytać w blurbie "(...) wyłania najlepsze polskie książki dla dzieci, przybliżające tematykę tradycji, historii, sztuki, wartości regionalnych charakterystycznych dla poszczególnych obszarów i miejscowości Polski."

Okazało się, że miałam lepsze wyczucie niż sądziłam, bo to właśnie językowa warstwa książki urzekła mnie najmocniej. Oczarowało mnie słownictwo, które tak dobrze znam z dziecięcych lat, bowiem chociaż urodziłam się i mieszkam w Warszawie, to moje korzenie sięgają okolic miasteczka, w którym rozgrywa się historia opisana przez panią Lewandowską. Moje serce niejednokrotnie zabiło z tego powodu szybciej, a autorka zdobyła moje wielkie uznanie, bo takiego słownictwa nie widziałam w literaturze od lat. Uważam, że zdecydowanie zasłużyła na otrzymane wyróżnienie!

wtorek, 20 kwietnia 2021

Czy sen się ziści? „Życiem jest chwila" Agnieszki Świderskiej




Tytuł: Życiem jest chwila

Autor: Agnieszka Świderska

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2020
Liczba stron: 116
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10
 
 
 
 
 
 
Życiem jest chwila to tomik poezji autorstwa Agnieszki Świderskiej, który zawiera 69 niedługich utworów.

W opisie książki mogliśmy przeczytać, że „chwilą jest wszystko, czego doświadczamy: miłość, radość, smutek, żal...”. Muszę przyznać, że to zdanie doskonale opisuje utwory zamieszczone w Życiem jest chwila. Autorka niesamowicie nasyciła te wiersze emocjami, które są wręcz namacalne.

Widać, że w tym tomiku pani Świderska zostawiła nie tylko swoje umiejętności, krew, pot i łzy procesu twórczego, ale także swoje serce i duszę.

Paradoksalnie to co nieco mnie w niektórych utworach deprymowało, to fakt, że odniosłam wrażenie, że ten tomik przedstawia zbyt wiele emocji obnażając przesadnie wiele z prywatnego życia autorki. Wiem, że poezja to twórczość bardzo osobista, ale momentami czułam się trochę jak intruz zaglądający do cudzego pamiętnika.

wtorek, 23 czerwca 2020

„Odkłamać Żarnowiec" Jerzy Lipka


Tytuł: Odkłamać Żarnowiec

Autor: Jerzy Lipka


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2019
Liczba stron: 226
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 4+/10






Kiedy sięgałam po książkę Odkłamać Żarnowiec spodziewałam się książki stricte o elektrowni jądrowej. Oczekiwałam kilku rozdziałów o elektrowniach jądrowych, wiedziałam, że na pewno pojawi się temat podejścia polityków i ekologów, nie miałam wątpliwości, że będzie sporo dyskusji o zarzutach pod adresem elektrowni. Liczyłam, że Jerzy Lipka, człowiek wykształcony, a jeśli dobrze sprawdziłam przed sięgnięciem po książkę, prowadzący stronę "Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej", przedstawi mi kawał doskonałej i specjalistycznej analizy. Miałam nadzieję, że będzie też obiektywne porównanie typów energii, ich wad, zalet i możliwości.

wtorek, 6 sierpnia 2019

„Z krajobrazów poety” Adam Miks



Tytuł: Z krajobrazów poety

Autor: Adam Miks

Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2018
Liczba stron: 36
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10







Oto w tym maleńkim tomiku wierszy otrzymujemy zaledwie 19 niedługich utworów autorstwa Adama Miksy – mężczyzny dojrzałego, który przekroczył piątą dekadę życia. Jest on jednocześnie osobą niepełnosprawną ruchowo, o czym delikatnie opowie w dwóch swoich wierszach dając nam, osobom zdrowym, dokładnie tak jak pisze pani Marzena Biernat w posłowiu, sposobność do rozważań nad pełnosprawnością.

Podczas lektury dużo uwagi przykuwają wiersze Krajobrazy człowieka I oraz Krajobrazy człowieka II. Oba utwory w śmiały sposób poruszają temat niepełnosprawności (skądinąd wspomnienie o inwalidztwie pojawia się także w Metaforze – jednym z moich ulubionych wierszy w tym tomiku). Autor ewidentnie nie ukrywa swojej niepełnosprawności, a wręcz przeciwnie, próbuje pokazać nam inny punkt widzenia, uwrażliwić na trudy codziennego życia inwalidy i ogromną siłę, która jest niezbędna każdego dnia. To rzeczywiście bardzo śmiałe, a jednocześnie wartościowe teksty. Odbieram to też jako akt pewnej wiary i odwagi człowieka, który spotykał się tak z pozytywnymi jak i z negatywnymi uczuciami na temat swojego inwalidztwa, zarówno ze strony otoczenia jak i samego siebie. Jest w tym wiele realizmu, a to w poezji bez wątpienia wartość dodana.
Oprócz wyżej wymienionych bardzo spodobały mi się wiersze Komunikaty (i „notatki zimy na nogawkach”, które brzmią tak znajomo, a jednak nigdy dotąd nie patrzyłam na to jak na komunikat świata natury do ludzi) oraz Wytłumaczę, w którym „atrament drży bez słowa” co stanowi przepiękną metaforę.