Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 stycznia 2026

Podsumowanie z okazji dziesięciolecia bloga

Trudno w to uwierzyć, ale minęło 10 lat od kiedy założyłam bloga. To 10 fascynujących lat, podczas których przeczytałam i zrecenzowałam naprawdę wiele książek. Na blogu ukazało się 1209 postów najróżniejszej treści - recenzji, cytatów, podsumowań, czytelniczych planów, trochę o filmach, serialach, sztukach teatralnych, wystawach, wycieczkach. 











Przez te 10 lat przeczytałam 718 książek. Czy to dużo, czy mało, pozostawiam do osobistej oceny każdego z nas. Ja jestem z tego wyniku bardzo zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że czytałam bardzo różnorodnie i czuję, że czytelniczo bardzo się rozwinęłam. Przez ten czas było mnóstwo mojej ukochanej fantastyki, ale także literatury faktu, pięknej, młodzieżowej, obyczajowej, klasycznej, (popularno)naukowej, poezji, dramatów, kryminałów, thrillerów, romansów, książek dziedzinowych czy dla dzieci, poradników, a nawet zdarzyły się książka kucharska czy horror. 

sobota, 10 stycznia 2026

Podsumowanie roku 2025

Miało być pięknie, miałam mieć sporo czasu na czytanie i pisanie, na media społecznościowe... Tymczasem 2025 to mój rekordowy rok - najmniej przeczytanych książek od 2016 i najmniej postów na blogu, a także najmniej współprac, których nie brałam, bo wiedziałam, że nie będę w stanie dotrzymać terminów. Z jednej strony to nazywa się odpowiedzialność, ale z drugiej moje znużenie wszystkim przerosło moje najśmielsze oczekiwania. 

Winny temu jest fakt, że pod względem osobistym to był rok nieprzeciętnie dynamiczny. Początek 2025 stał pod znakiem wielu rzeczy, które musiały się wydarzyć pomiędzy złożeniem pracy doktorskiej, a jej obroną czyli dokumenty, egzaminy i recenzje. Równolegle w lipcu opublikowałam swój pierwszy pierwszoautorski artykuł, co również pochłonęło sporo uwagi. Udało mi się w tym roku dwukrotnie wyjechać na urlop, bo do Grecji i na Podlasie. Oprócz tego wiele się działo w moim życiu zdrowotnym i chociaż były to działania pozytywne, to jednak zajmowały mi mnóstwo czasu i niestety pojawiły się komplikacje. We wrześniu w końcu wydarzyła się obrona i wydawało się, że życie się trochę uspokoi, ale jak spojrzeć w mój kalendarz to widać, że stało się zupełnie odwrotnie. Dodatkowo okazało się, że wszystko to kosztowało mnie psychicznie znacznie więcej niż się spodziewałam, a i zdrowotnie dostałam dodatkowy rachunek, który potwierdził, że moje zmęczenie ma więcej niż jedną przyczynę. Tak to jest gdy choruje się hematologicznie i no cóż, niewiele mogę na to poradzić. W rezultacie śpiąc nawet po 10 godzin wciąż byłam zmęczona i miałam ogromne problemy z koncentracją, a te resztki sił które miałam musiałam pilnie przekierować na pracę i ważne sprawy po pracy.

Czasu nie cofnę, więc nie ma co się nad tym roztkliwiać. Przeczytałam 53 książki, których wcześniej nie znałam, co stanowi najniższy wynik od dziewięciu lat. Na poprawę tego wyniku, dodatkowo, po raz kolejny pochłonęłam około 20 lektur, więc ostatecznie przeczytałam około 70 książek, chociaż wyraźnie widać, że zdecydowanie więcej niż zwykle stanowiły pozycje już mi znane. Rok zamykam z 58 postami - szczególnie druga połowa roku mną pozamiatała co widać, bo wrzesień, październik i listopad to po jednym poście, a grudzień to mój absolutny rekord czyli zero. Czy to mnie smuci? Bardzo. Czy było to poza moim zasięgiem? Tak. Moja psychika odmówiła współpracy, a fala zaległości wynikająca z wrześniowej obrony po prostu mnie zalała. Niestety kiedy na stole są sprawy medyczne lub kluczowe zawodowe to trudno się z tym negocjuje. 

Jeśli chodzi o pisanie, to ten rok był okropny. Recenzji było jak na lekarstwo, podobnie sprawy się miały na wszelakich mediach społecznościowych. Jeszcze w pierwszej połowie roku coś się działo, ale w drugiej wszystko już umarło. I o ile na twitterze widzę przestrzeń aby to naprawić, o tyle na facebooku... Nie jestem pewna, czy jeszcze mam do tego serce, zwłaszcza, że jestem osobą, która nie lubi powielać treści na zasadzie kopiuj-wklej. Pochwalić się mogę kilkoma wspaniałymi współpracami, a szczególnie dwiema zupełnie nowymi - Kaori Marty Sobieckiej z Pulp Books oraz Drzewami Ayi Kody od wydawnictwa Znak. Obie książki były rewelacyjne i wyjątkowo sobie te współprace cenię.

Więc nie był to całkiem zły rok.

sobota, 5 lipca 2025

KPC czyli drugie Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze w 2025


Kończąc poprzedni kwartał miałam jedno główne życzenie - więcej zapału do pisania. Stety niestety ten rok nieustannie mnie zaskakuje i w okresie kwiecień-czerwiec miałam jeden moment wzmożonego zapału do pisania. Generalnie ilość pracy i nauki przyszpiliła mnie tak mocno, że późniejsze dwutygodniowe wakacje spędziłam na gwałtownym nadganianiu zaległości, spaniu i relaksowaniu umysłu, a było mi to potrzebne bardziej niż się spodziewałam. 

Ostatecznie w tym kwartale przeczytałam 15 nowych książek oraz 4 w ramach powtórnego czytania. Na początku była fantastyka - najpierw Mgły z Donlonu Magdaleny Kubasiewicz czyli wyczekiwana premiera, a później coś starszego czyli Córka dymu i kości Laini Taylor. Po takim duecie naszło mnie na coś poważniejszego i tak przeczytałam Wykład, który wstrząsnął światem Michała Hellera. Pozostała część tego kwartału wyglądała dokładnie tak samo - raz coś lekkiego, raz coś ciężkiego. Kiedy miałam czas, to czytało mi się świetnie. Jednak pisanie szło mi znacznie gorzej. 

Jeśli chodzi o filmy i seriale to w tym kwartale wiele się nie działo. Obejrzałam dwie interesujące produkcje filmowe - Konklawe, które wizualnie i muzycznie mnie zachwyciło, ale równocześnie zabrakło mi głębi postaci, szczególnie w wykonaniu rewelacyjnego przecież Ralpha Fiennesa oraz poruszający dokument Lotnisko w Kabulu, który dowodzi tego, co ówcześnie wielu podejrzewało. Wpadły też trzy nowe seriale - Etolie, który był bardzo pozytywnym zaskoczeniem, a ku mojemu rozczarowaniu został przez Prime skasowany już po pierwszym sezonie, trzeci sezon Ginny & Georgia, który jak dla mnie rozbił bank oraz The Pitt, które spełniło wszystkie moje marzenia. Jestem miłośniczką medicali i na taki serial czekałam naprawdę długo, ale było warto. Kocham go całym serduszkiem, z niecierpliwością czekam na kontynuację, ale tymczasem wróćmy do książek.

wtorek, 8 kwietnia 2025

KPC czyli pierwsze Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze w 2025

Pamiętam przejście z 1999 w 2000 lepiej niż sama bym się spodziewała. Dzieci nie zapominają witania nowego roku pod Pałacem Kultury. Od tego dnia minęło 25 lat (sic!) i przenigdy nie spodziewałam się, że będę w miejscu, w którym jestem dzisiaj. Szmat czasu, w którym zmieniło się absolutnie wszystko, ale równocześnie tak niewiele, bo jednak wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej można dostrzec, że historia kołem się toczy. Co zabawne te 25 lat to także początki mojej samodzielnej przygody z książkami - to dla mnie symboliczne, bo na "liczniku" mam 977 książek, a zatem wygląda na to, że z okazji 25lecia czytania zaserwuję sobie 1000 lekturę. Jednak to pieśń przyszłości, a tu i teraz podsumowanie pierwszego kwartału!

W ciągu ostatnich 3 miesięcy po raz pierwszy przeczytałam 16 książek, a 9 czytałam powtórnie. Miałam moment zastoju, potrzebowałam relaksu i powróciłam do lektur mi znanych, lekkich i lubianych. Także był to bardzo zaczytany kwartał. Obejrzałam sześć filmów, a dwa mogę polecić - Pokój nauczycielski oraz Brexit. Oba potężnie dają do myślenia, a trawiłam je ponad miesiąc. Jeśli chodzi o seriale to tylko dwa zasługują na wspomnienie - Diuna: Proroctwo znacznie lepsza niż się spodziewałam oraz Dojrzewanie, pozostałe to były mniejsze lub większe porażki. Chociaż warto wspomnieć, że dwa oglądam co tydzień po jednym odcinku i mam głębokie przekonanie, że to są naprawdę dobre produkcje. Pierwsza to Daredevil: Odrodzenie, nie miałam w planach oglądać go w najbliższym czasie, a jednak przyjaciel mnie zachęcił i ku mojemu zdumieniu to jest naprawdę intrygujący serial, który choć pozostaje w tematyce superbohaterów, to dotyka go z zupełnie innej, dosyć nieoczekiwanej dla mnie strony, a w dodatku robi to w zaskakująco pogłębiony sposób. Drugim jest Koło czasu - wielbiciele cyklu Roberta Jordana dokończonego przez Brandona Sandersona pomstują na odstępstwa fabularne, ale mnie ten serial przekonuje. Lubię go, uważam, że to kawał dobrej i ciekawej fantastyki.

Wracając jednak do książek - o ile czytało mi się świetnie, o tyle pisało mi się znacznie ciężej. Bez wątpienia mocno odbiły się na mnie wydarzenia kończące tamten rok, znacznie bardziej niż początkowo sądziłam. Nie mogłam odnaleźć siebie, brakowało mi słów, a kreatywność spała. Na szczęście druga połowa marca w końcu przyniosła przełamanie i jest znacznie lepiej!

wtorek, 7 stycznia 2025

Podsumowanie roku 2024

Zacznę od tego by życzyć Wam szczęśliwego, zaczytanego nowego roku! Niech 2025 będzie dla nas łaskawy, pełen kultury i przyjemnych wydarzeń, uśmiechów i ciepłych słów. :)

Przełom grudnia i stycznia czyli czas podsumowań. Na początku napisałam, że ten rok był zupełnie inny niż zaplanowałam. Po czym zajrzałam do swoich planów i skasowałam te słowa, bo tak naprawdę... To 2024 całkiem nieźle wypełnił moje zamiary. Ale przy okazji również obawy i niepokoje. Szczerze mówiąc teraz myślę, że znowu nie uważałam kiedy opowiadałam o swoich marzeniach, w imię zasady uważaj czego sobie życzysz... 

Nie wiem jak u Was, ale ja 2024 mogłabym porównać do zachodu słońca. Ten rok ukończył wiele spraw w ten lub inny sposób i na pewno nie jestem tą osobą, którą byłam w styczniu. Zaczął się okropnie, bo pod chirurgicznym skalpelem, na szczęście potem było nieco lepiej, chociaż zdrowotnie jako tako ustabilizowałam się dopiero po kilku miesiącach. Zajrzałam do swojego ukochanego plannera (2024 spędzałam z Minimalife i ogromnie polecam! Wytrzymał cały rok intensywnych zapisków!) i w podsumowaniu kwietnia w kategorii co oceniasz najlepiej w tym miesiącu zapisałam "to, że się skończył". Trudno nie dostrzec w tym mojego nie najlepszego nastroju. Zawodowo? Rollercoaster i sporo dramatu. W końcu moja odroczona gratyfikacja nadeszła i odnotowałam sukcesy, ale nie będę ukrywać, że droga do nich, nawet na ostatniej prostej, okazała się znaczniej bardziej rozpaczliwa niż mogłabym podejrzewać. W dodatku 2025 również zapowiada się intensywnie. Jednak w powietrzu czuć wiatr zmian i mam dużo wiary w to, że będą to zmiany na lepsze.

wtorek, 15 października 2024

KPC czyli trzecie Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze w 2024

Oto nadszedł październik. Ostatnie trzy miesiące z jednej strony były dla mnie niezwykle pracowite i każdy dzień był wypełniony co do godziny działaniami, ale z drugiej ten okres minął mi błyskawicznie. Nawet się nie obejrzałam, a tu już nadszedł czas trzeciego Kwartalnego Podsumowania Czytelniczego. Już wiem, że moje nadzieje z poprzedniego KPC, żeby więcej czytać nie odnalazły swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Niestety. Taki chyba ten rok będzie, obfitujący w wydarzenia natomiast oszczędny w ilość przestrzeni w życiu i w głowie na czytanie i pisanie. Teraz mam już tylko nadzieję na to, że kolejne trzy miesiące, ostatnie w 2024, pozwolą mi spędzić chociaż trochę czasu z książkami. Może udałoby mi się cokolwiek rozgrzebanego dokończyć? Jak to mawiają klasycy, nadzieja matką głupich, ale przy takiej liczbie napoczętych książek trudno nie liczyć na szczęśliwe zakończenie.

wtorek, 2 lipca 2024

KPC czyli drugie Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze w 2024


Przyszedł czas na kolejną odsłonę KPC czyli Kwartalnego Podsumowania Czytelniczego w 2024. Ostatnie miesiące nie rozpieszczały mnie w wolny czas, czego rezultat niestety widać na blogu. Nie odpuszczały mi też niestety sprawy zdrowotne, co także odbiło się na moim skupieniu. Jednak teraz moim największym pragnieniem jest powrót do dawnej regularności zarówno w pisaniu, jak i czytaniu, i mam nadzieję, że lipiec będzie w tej kwestii niezwykle owocny. Trzymajcie za mnie kciuki, a tymczasem opowiem Wam o książkach, które w tych ostatnich trzech miesiącach poznałam!

wtorek, 2 kwietnia 2024

KPC czyli pierwsze Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze w 2024




W zeszłym roku Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze, pieszczotliwie przeze mnie skracane do KPC, dobrze się sprawdzało, więc postanowiłam ten format kontynuować. Mam ogromną nadzieję, że oprócz rozmowy o książkach, KPC może być czytelniczą inspiracją! :) Dlatego w te pierwsze dni kwietnia, słonecznego i już powielkanocnego czasu, poczęstujcie się moim podsumowaniem i śmiało podzielcie się swoim!!






W tym roku, podobnie jak w poprzednim, bez presji próbuję realizować założenia comiesięcznego wyzwania portalu Lubimy Czytać. Nie mam poczucia, że muszę, bo się uduszę, traktuję to bardziej jako możliwości poszerzania horyzontów.

Styczeń - Przeczytam książkę, której akcja dzieje się zimą

W tym roku słabo wybrałam książkę na zimowe czytanie. Padło na Festiwal Lodowych Serc Agaty Przybyłek, bo chciałam poznać kolejną polską autorkę, jednak okazało się, że ostatecznie czuję bardzo umiarkowaną satysfakcję z lektury. Dlatego postanowiłam zrobić coś szalonego i żeby zostać z bardziej pozytywnymi wrażeniami na resztę roku, zdecydowałam się na coś mniej "w ciemno". A ponieważ mam za sobą lekturę już kilku książek duetu Christina Lauren, to wybrałam Miłość na święta, Christina Lauren i to był znacznie lepszy strzał.
Nieco niespodziewanie podczas rereadingu śnieżny klimat napotkałam także w cyklu Inni Anne Bishop.

Luty - Przeczytam książkę nominowaną w Plebiscycie Książka Roku 2023.

wtorek, 9 stycznia 2024

Podsumowanie 2023

Prywatnie

Poprzednie lata bywały lepsze i gorsze, ale 2023 należał niestety do tych zdecydowanie mniej przyjemnych. 

Ale najpierw o radościach. Moim hasłem roku była kobiecość i ku mojemu własnemu zdumieniu, w tej kwestii wydarzyło się wiele bardzo pozytywnych zmian. Wcześniej brakowało mi czasu na dbanie o tę stronę siebie, a 2023 wspaniale to odczarował. Była to zmiana w dużej mierze powiązana z moim ślubem, który odbył się w tym roku. Z tym wiąże się również to, że samodzielna organizacja tego wydarzenia w kilka miesięcy była bardzo wymagająca, z perspektywy uważam, że być może nieco za bardzo, ale uroczystość udała się wspaniale i osobiście jestem z niej bardzo zadowolona, bo była "nasza". Taka jaką chcieliśmy. To był też bardzo interesujący czas z punktu widzenia więzi rodzinnych i przyjaźnianych. Z jednej strony doceniam to jak wielu cudownych ludzi mnie otacza - wspierających, chcących z nami dzielić radosne chwile, niezawodnych, życzliwych, pełnych dobrych emocji. Ale z drugiej było to również odkrycie, że relacje z niektórymi osobami nie są takie jak mi czy nam się wydawało. To zawsze trochę smuci, ale nie ukrywam też, że ślub to ten moment kiedy jeżeli ktoś zawodzi czy zwodzi, to po prostu widzę, że nie ma sensu tego ciągnąć i to w sumie jest wyzwalające uczucie. 

sobota, 7 października 2023

Kwartalne podsumowanie czytelnicze - trzecie podejście w 2023

Przyszedł czas na publikację przedostatniego KPC czyli Kwartalnego Podsumowania Czytelniczego, które obiecałam i sobie, i Wam, pisać. Comiesięczne mnie przerastało, a coroczne niepokojąco się rozrastało, więc zdecydowałam, że będzie kwartalne. Wygląda na to, że 2023 to będzie w końcu ten rok kiedy uda mi się zrealizować postanowienie dotyczące regularnych podsumowań. Jeszcze gwoli wstępu dodam - jest to mój sposób na zerknięcie na to co czytam i czy przypadkiem coś nadmiernie mnie nie pochłonęło, a Wy mam nadzieję znajdziecie tu jakąś czytelniczą inspirację. ;)

W ciągu ostatnich trzech miesięcy moje życiowe szaleństwo osiągnęło apogeum ponieważ wzięliśmy ślub! Jestem z tego powodu przeszczęśliwa, ale łatwo nie było (tanio zresztą też nie), a przede wszystkim wymagało to czasu. Niestety ucierpiały na tym inne moje aktywności w tym czytanie. Dlatego w tym kwartale przeczytanych książek było mniej niż w poprzednich miesiącach, bo zaledwie 14. Drastyczny spadek zanotowałam w lipcu kiedy znalazłam czas i siłę na jedynie 3 książki.

środa, 12 lipca 2023

Kwartalne podsumowanie czytelnicze - drugie podejście w 2023


Wśród moich noworocznych postanowień na temat bloga było jedno, na którym szczególnie mi zależało i dotyczyło ono wyzwania, które na swoje potrzeby nazwałam Kwartalnym Podsumowaniem Czytelniczym. Nie wszystkie książki udaje mi się zrecenzować tak szybko jak bym chciała, czasami też nie zauważam jak pochłania mnie jeden gatunek, chciałabym też uważniej przyglądać się temu jak idzie mi wypełnianie wyzwań, przede wszystkim tych, które chciałabym zrealizować sama dla siebie. ;) Mam nadzieję, że i dla Was będzie to ciekawe!

Z pewnością ten kwartał był mniej zaczytany niż poprzedni chociaż mówiąc szczerze po napisaniu tego podsumowania muszę przyznać, że i tak przeczytałam o wiele, wiele więcej niż mi się wydawało. Dużo działo się w pracy, mam też obecnie wiele wyzwań osobistych i nie mogłam odłożyć ich na później nawet jeśli bardzo bym sobie tego życzyła. Ostatecznie przeczytałam 18 książek - przez przypadek każdego miesiąca udawało mi się pochłonąć 6 pozycji.

niedziela, 9 kwietnia 2023

Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze - pierwsze podejście w 2023

Moje wielkie postanowienie tego roku to drobniejsze kwartalne podsumowania, które czule nazwałam KPC (Kwartalne Podsumowanie Czytelnicze). Chciałabym lepiej przyglądać się czytanym lekturom, równowadze tematycznej oraz postępom w wyzwaniach, bo wierzę, że to doda mi motywacji i ułatwi osiąganie założonych celi. Pomyślałam też, że skoro mnie jej potrzeba, to może i Wam? Może któreś wyzwanie Was zainspiruje? :) 

wtorek, 3 stycznia 2023

Podsumowanie 2022


Prywatnie

Kolejny raz mogę napisać, że mijające 12 miesięcy było czasem słodko-gorzkim pełnym wymagających wyzwań. Jednak w tym roku, w odróżnieniu od poprzedniego, mam poczucie satysfakcji, choć pozytywne rezultaty niejednokrotnie były i są odroczone w czasie. W zeszłym roku ten brak namacalnych wyników w niektórych dziedzinach życia ogromnie mnie demotywował, dlatego ogromnie mnie cieszy, że udało mi się coś w tej kwestii zmienić. Zawodowo 2022 rok był okresem odroczonej w czasie gratyfikacji, część z osiągniętych rezultatów wciąż czeka na publikację. Za to jest to już kolejny wspaniały rok pod względem mojego rozwoju osobistego - podwyższałam swoje umiejętności zarówno praktycznie (kolejne pisane publikacje po angielsku, organizacja konferencji, dyplomatyczne rozwiązywanie problemów), jak i teoretyczne w postaci kursów, webinariów, czytania literatury i słuchania podcastów.

sobota, 24 grudnia 2022

Mój dzień w książkach z okazji świąt Bożego Narodzenia :)


Z okazji świąt Bożego Narodzenia oczywiście jak co roku życzę Wam życzliwych słów, szerokiego uśmiechu, cudownego świątecznego aromatu, przyjemności z bycia w tu i teraz oraz radości! Niech tego co łączy będzie zdecydowanie więcej niż tego co nas dzieli. ;)

W tym roku, żeby tego uśmiechu było jeszcze więcej, na te święta proponuję zabawę Mój dzień w książkach (stworzoną przez Lirael i Cornflower), o której przypomniała mi niezastąpiona unserious.pl 

sobota, 8 stycznia 2022

Podsumowanie 2021

 

Prywatnie

Ten rok obfitował w przeróżne wydarzenia - dobre, złe, wymagające, relaksujące, przyjemne i te zdecydowanie mniej. Prywatnie 2021 oceniam jako wymagający, męczący i umiarkowanie satysfakcjonujący. Dużą zmianą była pierwsza praca oraz publikacja, która w końcu ujrzała światło dzienne, podobnie uporządkowanie pewnych spraw osobistych. To był kolejny wspaniały rok dla relacji z moim partnerem i bliskimi, co bardzo doceniam i mam nadzieję, że uda mi się to utrzymać w kolejnych latach. W 2021 postanowiłam odgrzebać kilka znajomości, które zagubiły się w odmętach czasu i przestrzeni. O dziwo, to postanowienie zrealizowałam z nawiązką, część osób odezwała się do mnie zanim zdążyłam zrobić to ja. Za to zdecydowanie gorzej wyglądały moje finanse - ten rok zdecydowanie mnie pod tym kątem nie rozpieszczał, a podwyżki cen tylko tę sytuację pogorszyły. Nie poszczęściło mi się także w pracy - liczyłam na szczęśliwe zakończenie kilku projektów, które i tak już się zbyt długo ciągnęły, ale niestety tak się nie stało. Dużo pracowałam, poświęcałam na pewne rzeczy mnóstwo energii i robiłam to z ogromnym zaangażowaniem, a efekty często były poniżej oczekiwań. Z perspektywy lepiej też widzę, że co miesiąc obiecywałam sobie, że kolejny będzie spokojniejszy, a tak niestety nie było. Pęd był zabójczy, a mnie często dopadało zmęczenie i efekty tego odbijały się na blogu, co widać, bo po prostu zapomniałam o wzięciu udziału w kilku akcjach, do których byłam zapraszana, jak chociażby Mój dzień w książkach. No cóż, może 2022 będzie łaskawszy, taką przynajmniej mam nadzieję.

 

Garść statystyk czytelniczo-blogowych

Na szczęście, książkowo był to dla mnie rok satysfakcjonujący choć wcale nie przeczytałam tak wiele książek jak bym chciała. Ostatecznie kończę z 70 książkowymi przygodami czyli dokładnie tak samo jak rok temu.

Ku mojemu zaskoczeniu, aż 46 z nich to były wydania papierowe! Od kiedy mam w domu czytnik nie miałam jeszcze takiego wyniku, co w dużej mierze wynika z trwającej pandemii. 

Spośród 70 przeczytanych książek, recenzje 60 z nich pojawiły się na blogu, pozostałe to recenzje wcześniej przeczytanych pozycji. 

Co ciekawe, 38 z nich napisały kobiety, a 2 były napisane we współpracy (Przewodnik po wszechświecie oraz Sekretne życie kotów).

Najwięcej czytałam fantastyki lub fantastyki młodzieżowej, bo takich książek było aż 27. Nieco mniej było literatury czysto młodzieżowej, literatury faktu, literatury popularnonaukowej oraz kryminałów. Z literatury pięknej przeczytałam zaledwie cztery książki co stanowi jeden z najgorszych wyników od lat. Za to przeczytałam jedną biografię, dwa poradniki i aż trzy książki związane z filmem i serialem więc jestem zadowolona w kwestii wychodzenia ze swojej strefy komfortu.

niedziela, 3 stycznia 2021

Wielkie podsumowanie roku 2020

Przygotowywałam ten post od ponad tygodnia i muszę przyznać, że przybrał on nieziemskie wymiary! Dlatego jeśli macie czas i chęć to zapraszam do lektury całości zawierającej moje osobiste podsumowanie tego roku, ale jeżeli wolelibyście skupić się na podsumowaniu kulturalnym to śmiało przesuńcie treść do Części blogowej!

sobota, 26 grudnia 2020

Moje ulubione seriale 2020

Rok 2020 powoli mija, więc chciałabym Wam opowiedzieć o mojej bardzo subiektywnej liście pięciu najlepszych seriali, które w tym roku obejrzałam! Może któryś z nich wpadnie Wam w oko, a może wszystkie już znacie? Dajcie znać!

#1 Wiedźmin, sezon 1

Lata oglądania ekranizacji nauczyły mnie jednego - nie oczekiwać zbyt wiele, bo tego typu produkcjach. Nie czytam przed nimi ponownie książek, nie sprawdzam dokładnie wydarzeń (chyba, że coś nie daje mi spokoju), nie liczę na dokładne podążanie za fabułą. Wiedziałam, że Wiedźmin będzie wzbudzał skrajne emocje od miłości do nienawiści, chociaż skala reakcji zaskoczyła nawet mnie. Ja osobiście miałam po prostu wielką chęć na fantastykę na światowym poziomie. 

Od samego początku miałam sporo wątpliwości jeśli chodzi o casting, ale o dziwo ostatecznie niemal wszyscy aktorzy mnie do siebie przekonali, a niektórzy (jak chociażby tytułowy Wiedźmin, bard Jaskier czy Calanthe) wręcz zachwycili! Ogromnie spodobała mi się forma (jasne, mogłoby być jeszcze więcej, ale to już budżet musiałby być inny), fabuła była nieco szarpana i tu i ówdzie czegoś zabrakło, ale wiadomo, seriale rządzą się swoimi prawami, a przerabianie polskiej historii na międzynarodową też było intrygującym doświadczeniem. Według mnie Wiedźmin był świetnym eksperymentem, oglądaliśmy go z zapartym tchem i rzecz jasna czekamy na kolejny sezon!

moja ocena: 9/10

sobota, 12 grudnia 2020

Mój dzień w książkach 2020

 
Pandemiczny grudzień wymaga dodatkowej porcji uśmiechu, dlatego dzisiaj, podobnie jak rok temu, przedstawiam Mój dzień w książkach. Zabawę stworzyły Lirael i Cornflower i polega ona na uzupełnieniu luk w gotowym szablonie tytułami przeczytanych przez nas w tym roku książek! Zachęcona dniem moich ulubionych twitterowiczek czyli Sylwii z unSerious.pl i Fibuli @fibluaryzacja stworzyłam swoją wersję! 

Szablon do uzupełniania:

Mój dzień w książkach

Zaczęłam dzień (z) _____.
W drodze do pracy zobaczyłam _____
i przeszłam obok _____,
żeby uniknąć _____ ,
ale oczywiście zatrzymałam się przy _____.
W biurze szef powiedział: _____.
i zlecił mi zbadanie _____.
W czasie obiadu z _____
zauważyłam _____
pod _____ .
Potem wróciłam do swojego biurka _____.
Następnie, w drodze do domu, kupiłam _____
ponieważ mam _____.
Przygotowując się do snu, wzięłam _____
i uczyłam się _____,
zanim powiedziałam dobranoc _____ .

A zatem czas na moją wersję! :D

niedziela, 12 lipca 2020

Podsumowanie półrocza


Nie będę oryginalna - to było najdziwniejsze półrocze w moim życiu, podobnie jak pewnie u większości z Was. Początek tego roku był dla mnie dosyć udany - sporo szczęśliwych zbiegów okoliczności, kilka bardzo udanych spotkań, mnóstwo okazji do zrobienia niesamowitych rzeczy zawodowych, wiele owocnych współprac blogerskich. Wszystko szło naprawdę gładko, chociaż od samego początku obserwowałam zamieszanie w Chinach i przeczuwałam, że może jednak nie być tak pięknie jak bym chciała. Potem przyszła pandemia i zamknięcie. Nie było łatwo, ale jasne zasady pomagały się w tym odnaleźć. Martwiła mnie sytuacja polityczna, ale cała reszta była znośna. Tak naprawdę okazało się, że wykańcza mnie sytuacja ponownego otwarcia. Masa sprzecznych komunikatów i w codziennym funkcjonowaniu, i w pracy. Niby jest lepiej, ale liczby pozostały takie same. Mam zanieść papierową wersję sprawozdania do pokoju 123, ale obiekt, w którym się ten pokój znajduje jest dla mnie całkowicie zamknięty. Od września szkoła ma być już normalna, ale uczelnie przygotowują się na warunki cyfrowe. Sprzeczności się mnożą i to mnie trochę gubi. Na to jednak nie ma lekarstwa.

Przez te 6 miesięcy powstało tu 68 postów. Przyznam szczerze, że ten rok, póki co, jest dla mnie jako blogerki bardzo satysfakcjonujący. Jakby tego było mało, niemal wszystkie przeczytane przeze mnie książki ogromnie przypadły mi do gustu. Tutaj niesamowitą robotę zrobiła współpraca z księgarnią Gandalf dzięki której miałam możliwość przeczytania kilku książek, o których dosłownie marzyłam! W tym roku nadrobiłam mnóstwo genialnych książek od Wydawnictwa BOSZ czy świetne książki od Wydawnictwa Poradnia K. Poznałam niezwykłe książki z młodzieżowej fantastyki od Wydawnictwa Kobiecego, przepiękne Była sobie rzeka od Albatrosa, zaskakująco dobre Zaginione arabskie księżniczki od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, niesamowite i czytane podczas pandemii Co nas nie zabije. Największe plagi w historii ludzkości od Wydawnictwa Poznańskiego, mój pierwszy pełnowymiarowy popularnonaukowy komiks czyli Zmysły od Wydawnictwa Marginesy, książkę mistrza Sandersona czyli Wśród gwiazd od Zysk i S-ka, niesamowite Sekretne życie zwierząt od Wydawnictwa Rebis czy bardzo inspirujące Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek od Wydawnictwa Debit. To były najbardziej udane współprace tego roku!

Oprócz recenzji bardzo wielu książek, mogliście przeczytać moją opinię o pierwszym sezonie serialu Mroczne materie od HBO, o sztuce teatralnej w Teatrze Capitol Klimakterium... I już, moje refleksje o życiu w czasach kwarantanny, o tym dlaczego czytam, pierwszy odcinek Serialowych okruszków czyli króciutkich recenzji 5 obejrzanych przeze mnie seriali oraz pierwszą odsłonę Książkowych pokus czyli 5 książek (niekoniecznie bestsellerów ani nowości), które chciałabym przeczytać, a na sam koniec, ostatniego dnia czerwca, podzieliłam się swoimi sposobami na przełamanie czytelniczego zastoju.

niedziela, 5 stycznia 2020

Podsumowanie roku 2019


Kilka dni temu powitaliśmy nowy rok, zatem czas najwyższy na podsumowanie tego mijającego!

Jeśli chodzi o liczbę przeczytanych książek, to w tym roku szału nie było - 69 pozycji. Liczyłam na dużo więcej, ale cóż, prawda jest taka, że 2019 rok nie rozpieszczał mnie nadmiarem czasu. Jestem za to bardzo zadowolona z tego, że naprawdę niewiele spośród przeczytanych było rozczarowujących. Było mnóstwo przyjemności i czarujących spotkań, zaskakująco wiele wzruszeń i prawdziwie udanych lektur, które zapadają w pamięć na lata.
Podobnie jak w zeszłym roku, najwięcej książek przeczytałam w sierpniu - 10. Najmniej w czerwcu, bo raptem 3. Najkrótszą był tomik wierszy Adama Miksy Z krajobrazów poety - miał zaledwie 36 stron. Najdłuższą z całą pewnością Królestwo popiołów Sarah J. Maas, które miałam w jednym ebooku (1248 stron).

Ku mojemu zdumieniu, w tym roku przeczytałam bardzo wiele wydań papierowych - spośród 69 książek aż 35 stanowiły wersje analogowe. To wielka odmiana po ostatnich latach, kiedy to od dnia gdy otrzymałam czytnik to ebooki stanowiły zdecydowaną większość. ;)
Rok 2019 okazał się bardzo owocny w kwestii współprac - nawiązałam dwie wspaniałe relacje, pierwszą z wydawnictwem Poradnia K, która jest dla mnie wybitnie satysfakcjonująca oraz drugą z portalem BookHunter.pl, w którym współpracuję z tak wspaniałymi, pełnymi pasji ludźmi, że aż jeszcze bardziej chce się czytać!