Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2018. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2018. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 czerwca 2024

Przewrotna magia czyli „Magia zabija" i „Magia wskrzesza" Ilony Andrews

















Tytuł: Magia zabija, Magia wskrzesza
 

Autor: Ilona Andrews

Cykl: Kate Daniels
Tom: 5, 6
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 2018
Liczba stron: 430, 432
Tłumacz: Marek Najter, Kaja Makowska
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 7/10 (V - 6/10, VI - 8/10)

Ponieważ nie służy mi przerwa od urban fantasy, to w końcu przyszedł czas na lekturę dwóch kolejnych części cyklu o Kate Daniels. Gorsze samopoczucie sprawiło, że odstawiłam inne lektury na bok i dałam się porwać do postprzesunięciowej Atlanty pełnej magii, zmiennokształtnych i Panów Umarłych. 

Magia uderza, a wszczególności Magia krwawi dosyć mocno przeczołgały bohaterów i wymusiły wiele zmian w ich życiu. W Magia zabija postacie muszą stawić czoła temu co się wydarzyło i spróbować pewne rzeczy poukładać na nowo. Dla Kate nowy rozdział w życiu to z jednej strony nowe możliwości, ale z drugiej stare skłonności i umiejętności. Postawiona pod ścianą przyjmuje zlecenie, które od samego początku niespecjalnie jej się podoba. Wraz z przyjaciółmi rozpoczyna metodyczne dochodzenie, które prowadzi ją do dawno zapomnianych miejsc i niechcący odkrywa przed nią sekrety zupełnie niezwiązane ze sprawą. Nieoczekiwanie sprawy błyskawicznie eskalują - sprawy zawodowe z impetem zderzają się z życiem prywatnym i nagle okazuje się, że nie dość, że ktoś chce wyeliminować magię, to śmierć postanowiła upomnieć się o kogoś bliskiego Kate. Magia wskrzesza zabiera nas w nieoczekiwaną podróż do Europy, w którą część Gromady wyrusza na specjalne zaproszenie. Ich celem jest ochrona pewnej ciężarnej zmiennokształtnej, a przy okazji zdobycie bezcennego panaceum. Niestety na miejscu wszystko się komplikuje - Kate spotyka jedną z bardzo niewielu osób, których miała nadzieję już nigdy w życiu nie spotkać, ochraniana okazuje się niewdzięcznym obiektem ochrony, a osoby, które powinny być jej bliskie to banda okrutnych ludzi, dla których ciężarna jest wyłącznie niewdzięcznym problemem. W dodatku wokół ukochanego Kate zaczyna się kręcić piękna i młoda zmiennokształtna księżniczka, bez dramatycznej przeszłości i niezbyt obiecującej przyszłości. To wpływa na Kate mocniej niż chciałaby przyznać, a wyjazd do Europy okazuje się jazdą bez trzymanki. Niestety nie każdy z niego powróci, a rany niektórych już nigdy się nie zagoją...

(..) Widzisz, rozgniewanym ludziom nie chodzi o sprawiedliwość.
Szukają oni jedynie wymówki, by dać upust własnemu gniewowi.

niedziela, 7 kwietnia 2024

Bo góry to nie zabawa czyli „TOPR. Żeby inni mogli przeżyć" Beaty Sabały-Zielińskiej


Tytuł: TOPR. Żeby inni mogli przeżyć

Autor: Beata Sabała-Zielińska

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2018
Liczba stron: 352
Kategoria: Reportaż
Ocena: 9/10




Raz na kilka lat, wyłącznie zimą, zachciewa mi się prawdziwej książki o górach. Mocnej, zaśnieżonej literatury faktu. Jakiś czas temu padło na Broad Peak. Niebo i piekło Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego i to była fenomenalna lektura. Ona zainspirowała mnie do kolejnej, a mianowicie rewelacyjnej Tragedii na Przełęczy Diatłowa Alice Lugen, która trzymała mnie w sporych emocjach do samego końca. Tym razem wybrałam coś zdecydowanie bardziej edukacyjnego (gdy chodzi o góry jestem kompletną laiczką), a mianowicie TOPR. Żeby inni mogli przeżyć Beaty Sabały-Zielińskiej. 

Ta książka to dosyć długa i rozbudowana historia samego TOPR-u oraz zachodzących w nim rewolucji (zarówno metodycznych, koncepcyjnych, jak i sprzętowych). Pani Sabała-Zielińska opowiada trochę też o konkretnych ludziach i zdradza nam tajniki niejednej tatrzańskiej akcji ratunkowej. Całość jest utrzymana w tonacji edukacyjno-dyskusyjnej. 

„Nikt nie jest martwy, dopóki nie jest ciepły i martw" - to zasada, która od wielu lat obowiązuje w ratownictwie i która uratowała dwudziestopięcioletnią Kasię wyciągniętą z lawiny w Świstówce.

sobota, 24 lutego 2024

Kiedy ukrywanie swojej tożsamości staje się wyzwaniem czyli „Magia uderza" oraz „Magia krwawi" Ilony Andrews



Tytuł: Magia uderza, Magia krwawi
 

Autor: Ilona Andrews

Cykl: Kate Daniels
Tom: 3, 4
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 2018
Liczba stron: 427, 436
Tłumacz: Dominika Schimscheiner
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 8/10


Jak chorować to z urban fantasy, a że tym razem czułam się naprawdę kiepsko to powróciłam do czegoś dobrze sobie znanego. W ten sposób w weekend ponownie połknęłam trzeci i czwarty tom cyklu kate Daniels, który został napisany przez małżeństwo Ilony i Andrew Gordonów. Skoro już to zrobiłam, to postanowiłam nadrobić zaległości i co nieco o tej przygodzie napisać. Od razu dodam, że jestem wielbicielką książek małżeństwa Gordonów i chociaż zdaję sobie sprawę, że nie wszystko jest w nich idealne, to całkowicie subiektywnie i osobiście uwielbiam się przy nich relaksować.

Magia kąsa i Magia parzy były dwutomowym preludium cyklu o Kate Daniels, które nie tylko zabrało nas w fascynujące przygody, ale przede wszystkim miało za zadanie wprowadzić nas do świata, w którym magia i technika walczą o dominację. Kolejne tomy mają w sobie zdecydowanie mniej wprowadzenia, a znacznie więcej przygód. W trzecim tomie czyli Magia uderza nieznany sprawca lub sprawcy okaleczają przyjaciela Kate, a ta pomimo składanych sobie obietnic o pozostawaniu z dala od światła reflektorów, ląduje w samym ich centrum na niebezpiecznej, a w niektórych kręgach wręcz zakazanej, arenie. Kolejny raz okazuje się, że kiedy wmiesza się w coś niebezpiecznego, to nie potrafi odpuścić, zwłaszcza gdy w grę wchodzą najbliżsi. Niestety szybko staje się jasne, że to co pozornie miało być zwykłym aktem zemsty, staje się walką o przetrwanie, a co najgorsze na widowni areny znajduje się ktoś kto jeśli odkryje najskrytszą tajemnicę panny Daniels, to zrobi z niej najgorszy możliwy użytek. W Magia krwawi, Kate już wie, że napytała sobie nieco biedy, ale udało jej się zażegnać przynajmniej część niebezpieczeństw (a część po prostu odłożyć na później), jednak wtedy do Atlanty zawita siedem plag prowadzonych przez pewnego boga. Wkrótce okazuje się, że starożytni, mogą być dla Kate znacznie bardziej niebezpieczni niż się spodziewała, bo łączą ich z nią pewne koneksje. W rezultacie waleczna panna Daniels musi stawić czoła nie tylko zdziczałym plagom plądrującym miasto, ale także temu kim jest i co ją czeka. Pozostaje tylko pytanie co będzie musiała poświęcić by wygrać.

Niestety, bez względu na to, jak usilnie człowiek stara się coś ukryć, jego sekret w końcu wychodzi na jaw i nagle można ocknąć się na słupie telefonicznym, nie wiedząc, dlaczego i jak się tam znalazło, zaś sąsiedzi tymczasem udają, że nie słyszeli żadnych straszliwych wrzasków.

sobota, 25 listopada 2023

Chciałabym by akurat ten człowiek nigdy nie był poza zasięgiem sieci czyli „Połączenia odebrane" ks. Adama Bonieckiego



Tytuł: Połączenia odebrane


Autor: ks. Adam Boniecki


Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2018
Liczba stron: 224
Kategoria: Zbiór artykułów
Ocena: 9/10





Ta książka wylądowała u mnie przez przypadek - księgarnia ZNAK do zakupów dorzucała bardzo mocno przeceniane bonusy, dzięki czemu oprócz trzech numerów miesięcznika ZNAK do mojego koszyka dołączyły Połączenia odebrane ks. Adama Bonieckiego. Tak się złożyło, że w momencie kiedy do mnie trafiła miałam lekki kryzys dotyczący autorytetów, więc zdecydowałam, że zrobię sobie z nią przerwę pomiędzy innymi lekturami.

Ks. Boniecki to osoba, której słuchanie i czytanie zawsze sprawiało mi przyjemność, a Połączenia odebrane tylko mi o tym przypomniały. Ta książka to trzeci wydany zbiór edytoriali opublikowanych na łamach Tygodnika Powszechnego urozmaicony fotografiami. Na końcu znajdziemy ich indeks wraz z numerem oraz rokiem wydania oraz źródła ilustracji. Z punktu widzenia treści Połączenia odebrane to komentarz do ówczesnych wydarzeń  (teksty były publikowane w latach 2014-2017), ale także, a może przede wszystkim wielorakie przemyślenia o życiu, wierze, szacunku, nadziei... Autor z charakterystycznym dla siebie dowcipem komentuje nawet swój zakaz wypowiedzi w mediach, który jest na niego regularnie nakładany, a którego ludzie tacy jak ja nie są w stanie w żaden sposób zrozumieć. Są tu także wspomnienia o kilku znanych osobach, odniesienia do okresu kiedy dochodziło do zmian politycznych i tak dalej. Jakby tego było mało, ja osobiście wiele się z niej dowiedziałam np. o Synodzie, o którym prawdę mówiąc nie wiedziałam nic.

Można rzec: utopia. Jednak urządzenie świata zależy od ludzi, od człowieka. Trudny, lecz nieustanny rozwój człowieczeństwa nie pozwala umrzeć nadziei.

wtorek, 30 maja 2023

Rozkład człowieczeństwa czyli „451 stopni Fahrenheita" Ray'a Bradbury'ego



Tytuł: 451 stopni Fahrenheita

Autor: Ray Bradbury

Seria: Artefakty
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2018
Liczba stron: 176
Tłumacz: Wojciech Szypuła
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 9/10



Jedno z moich czytelniczych postanowień dotyczy czytania klasyki, a szczególne miejsce w tejże klasyce zajmuje klasyka fantastyki. W zeszłym roku spędziłam wspaniały czas z Limes inferior Janusza A. Zajdla oraz zakończyłam znane Mroczne materie Philipa Pullmana i obaj autorzy zaskarbili sobie moją ogromną sympatię. Tegoroczne wyzwanie postanowiłam zacząć z książką, której lekturę odkładałam latami, choć czeka na mnie na czytniku od przeszło czterech lat, a mowa o 451 stopniach Fahrenheita Ray'a Bradbury'ego. 

Guy Montag jest strażakiem i jego głównym zadaniem jest palenie książek, które według oficjalnego przekazu są źródłem większości nieszczęść tego świata. Mężczyzna nie ma wątpliwości, nie zadaje pytań, a ze swoich zadań wywiązuje się wzorowo. Jednak pewnego dnia teraźniejszość zderza się z przeszłością i to w Montagu budzi wątpliwości. Kolejne wydarzenia i jego coraz większy sceptycyzm powoli przeradzający się w sprzeciw prowadzi go na drogę, z której nie będzie odwrotu. Jednak świat, w którym żyje, nie akceptuje dyskusji, a co dopiero oporu, i za taką postawę grozi śmierć.

- Czy czyta pan czasem książki, które pan pali?
Roześmiał się.
- To wbrew prawu.
- No tak. Naturalnie.
- To porządna praca. W poniedziałek spal Millay, w środę Whitmana, w piątek Faulknera. Spal ich na popiół, a potem spal popiół. To nasz oficjalny slogan.

wtorek, 15 listopada 2022

Miłości smaki czyli „Liryki najpiękniejsze" Leopold Staff


 
Tytuł: Liryki najpiękniejsze

Autor: Leopold Staff

Wydawnictwo: Algo
Data wydania: 2018
Liczba stron: 128
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10

 

 




Jak co roku nadszedł czas na tomik poezji! Wiersze Leopolda Staffa we wspaniałym wydaniu od Wydawnictwa Algo kupiłam za drobne w jednym ze składów książek. Lekturę Liryków najpiękniejszych autora rozpoczęłam w lipcu. Wydawałoby się, że skoro tomik poezji czytam tak długo, to oznacza to, że daje mi potężny materiał do przemyśleń, ale to nie do końca ten przypadek.

Od razu zaznaczę, że jestem kompletnym laikiem w ocenie poezji i robię to całkowicie subiektywnie. :)

(...) Pamięć ma chowa żałosne zdobycze,
Które ukryła śmierć pod mogiłami,
Lecz to, co w życiu najlepsze, jest zawsze
Jeszcze daleko przed nami 

- Czar -

sobota, 30 lipca 2022

Być podróżnikiem czyli „Odkrywca" Katherine Rundell

Tytuł: Odkrywca

Autor: Katherine Rundell

Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2018
Liczba stron: 372
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 9/10

 

Muszę Wam się przyznać, że chociaż to Dachołazy są najbardziej nagrodzoną książką Katherine Rundell to jednak w Odkrywcy zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przeczytałam opisy obu pozycji i miałam głębokie przekonanie, że Odkrywca podbije moje serce. 

Nie pierwszy raz moja intuicja się nie myliła!

W wyniku wypadku niewielkiego samolotu, czworo dzieci ląduje w puszczy amazońskiej. Fred, Con, Lila i jej młodszy brat Max muszą teraz stawić czoła dżungli, a to wcale nie jest łatwe kiedy nie ma się co jeść ani gdzie spać. Jednak sprzyja im nieco szczęścia, Fred jest wielbicielem książek o odkrywcach i na przygodach zna się jak mało kto, Con ma fotograficzną pamięć, a Lila i Max są dziećmi naukowców, więc cała czwórka nie traci nadziei, że wyjdą z tego cało. Na razie jednak czeka ich niejedna przygoda, a w drodze do domu będą musieli stawić czoła wielu wyzwaniom, z których najtrudniejszym wydaje się współpraca i wzajemne zaufanie...

- Nieprawda! Ludzie ginęli dla takich rzeczy! Ginęli, chcąc dowieść światu, że one istnieją!
- Ludzie ciągle za coś giną. Śmierć to nic trudnego.

sobota, 26 marca 2022

Gdzie ta rewolucja czyli „Prawa medycyny. Zapiski z niepewnego terenu" Siddhartha Mukherjee


Tytuł: Prawa medycyny. Zapiski z niepewnego terenu

Autor: Siddhartha Mukherjee

Seria: TED books
Wydawnictwo: Mamania (Grupa Wydawnicza Relacja)
Data wydania: 2018
Liczba stron: 104
Tłumacz: Anna Rogozińska
Kategoria: Popularnonaukowa
Ocena: 5/10

Lubię od czasu do czasu posłuchać TED talks. Dzięki takim miniwykładom niejednokrotnie spojrzałam na jakieś zagadnienie z zupełnie innej strony, dowiedziałam się czegoś praktycznego lub poznałam nową dziedzinę, bo tematyka prezentacji jest naprawdę różnorodna. Jeszcze przed pandemią, na półce w jednej z księgarni, dostrzegłam, że wydawnictwo Mamania wydaje serię TED books czyli jak sami opisują „Małe książki o wielkich ideach. Są na tyle krótkie, że można je przeczytać za jednym posiedzeniem, ale na tyle długie, że pozwalają na pogłębione poznanie tematu. Ta różnorodna seria zawiera pozycje, których tematyka krąży od architektury do świata biznesu, od podróży w czasie do miłości, i doskonale nadaje się dla ciekawych świata wielbicieli czytania." Gdy tylko zobaczyłam, że jest w tej serii książka Siddhartha Mukherjee, autora znanego z kilku bardzo ciekawych medyczno-naukowych książek i interesujących prezentacji, to od razu wiedziałam, że właśnie z nią chciałabym poznawać ten nowy format! 

Na 104 stronach Siddhartha Mukherjee bardzo inteligentnie rozprawia na temat "nowych" czy też "współczesnych" praw medycyny. Autor jest niezwykle błyskotliwy, a książka została napisana w sposób bardzo zrozumiały i wydaje mi się, że dla kompletnego laika stosunkowo ciekawy. Pan  Mukherjee opisuje trzy proponowane przez siebie "prawa medycyny", które dziś są już dość powszechnym podejściem w przypadku nauk okołomedycznych. Jako przykład mogę podać element z mojej pracy - grupa osób w średnim wieku zapadała na glejaki II-III stopnia złośliwości (zgodnie z klasyfikacją WHO z 2016 roku), ale jednocześnie dobrze reagowali na leczenie, ich czas przeżycia był znacząco wydłużony, a wznowy okazywały się rzadsze. Ewidentnie odbiegali oni od klasycznego opisu osoby chorej na glejaka. Okazało się, że badania nad tym "odchyleniem" od normy przyniosły odpowiedź w postaci identyfikacji mutacji w genie IDH1. Przewrotny to gen, bo zwiększa on szansę na zachorowanie na pewne konkretne podtypy glejaka, ale równocześnie zwiększa szansę na przeżycie. Jednocześnie ten przykład jest doskonałym dowodem na to, że to co w książce jest "innowacyjną myślą" jest już od lat z powodzeniem stosowane.

Ale tu właśnie nastąpiła zmiana: dane nieprzystające do naszych obecnych modeli choroby są tak istotne nie tylko dlatego, że kwestionujemy samą naturę naszej wiedzy, ale także dlatego, że z każdym dniem gromadzimy coraz więcej danych.

wtorek, 20 kwietnia 2021

Pokrętna „Droga ucieczki" Rachel Abbott


Tytuł: Droga ucieczki

Autor: Rachel Abbott

Cykl: Tom Douglas
Tom: 2
Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2018
Liczba stron: 460
Kategoria: Kryminał, thriller
Ocena: 5.5/10

 

 

To, że pewnego dnia sięgnę po książkę Rachel Abbott było właściwie pewne, bo akurat książki tej pisarki pojawiają się na praktycznie każdym forum czytelniczym. Zaplanowałam rozpoczęcie tej przygody od ulubionego cyklu większości czytelników, których o autorkę pytałam, czyli od cyklu o Tomie Douglasie i tak też się stało, ale chochliki pomyliły mi książki i zamiast pierwszej części zaczytałam się w drugiej czyli Drodze ucieczki! Dopiero w połowie książki zobaczyłam swój błąd, więc nie było sensu już przerywać lektury i pozostaje mi mieć nadzieję, że nie straciłam zbyt wiele. Jeśli coś upraszczam lub czegoś nie dostrzegam z powodu czytania nie od początku to z góry przepraszam!

Pewnej nocy na bocznej drodze miasteczka potrącona zostaje czternastoletnia Abbie Campbell. Sprawca porzuca ciężko ranną dziewczynkę na poboczu pozostawiając ją na pastwę losu. To wydarzenie wywołuje wstrząs w mieszkańcach, ale także mnóstwo pytań. Tamtej nocy wiele się działo, a dochodzenie do prawdy okazuje się trudniejsze niż ktokolwiek się spodziewał. Wielu bohaterów wolałoby nie ujawniać gdzie było i co wtedy robiło, a w powietrzu groza wydarzenia wisi na równi ze strachem przed zdradzeniem własnych tajemnic. Jednak najbardziej niepokojącą jest myśl, że sprawcą potrącenia musi być ktoś z mieszkańców... Kolejne dni przynoszą kolejne zagadki, tajemnice, groźby i kłamstwa, które nieuchronnie prowadzą do nieszczęścia.

wtorek, 13 kwietnia 2021

Nadmierne cliché czyli „Nieznana terrorystka" Richarda Flanagana


 

Tytuł: Nieznana terrorystka

Autor: Richard Flanagan

Wydawnictwo: Literackie
Data wydania: 2018
Liczba stron: 336
Tłumacz: Maciej Świerkocki
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 6/10



Nieznana terrorystka to moje pierwsze spotkanie z wielokrotnie nagradzanym australijskim autorem, którego książki są dziś tłumaczone na dziesiątki języków. Przyznam szczerze, że miałam pewne oczekiwania wobec tej lektury, ale wiedziałam też, że ten autor jest jednak dosyć specyficzny i nie każdemu podpasuje. Jak było ze mną?

Już Wam opowiadam.

Poznajemy tancerkę erotyczną Ginę zwaną również Doll, która ucieka przed przeszłością i ma wielkie nadzieje na zmianę swojej przyszłości. Do tej zmiany brnie raczej opornie ulegając dosyć kosztownym pokusom, ale w końcu dochodzi do momentu kiedy spełnienie tego przyszłościowego marzenia jest już bliżej niż dalej. Niestety jedna noc z nieznajomym mężczyzną sprawia, że zupełnie niespodziewanie staje się podejrzaną o przygotowywanie zamachów terrorystycznych na terenie Australii. Gina nie wie jak się w tej sytuacji zachować, a tymczasem akcja dramatycznie się zagęszcza. Nagle nieznana terrorystka staje się centrum tej publicznej, medialnej, jak i całkiem prywatnej debaty, a trwające od kilku lat zagrożenie terrorystyczne powoduje, że rzeczywistość, w której się znajdujemy ulega błyskawicznym zmianom. Kim jest nieznana terrorystka, co nią kieruje, dlaczego zdradza swój kraj? Młoda kobieta zupełnie nie rozpoznaje siebie w zmanipulowanej historii przedstawianej przez media, które wyciągają szybkie, banalne i dalekie od prawdy wnioski, zmieniają spekulacje i podejrzenia w fakty, a Ginę ze zwykłej tancerki erotycznej przeistaczają w groźną Czarną Wdowę.

Myśl, że miłość to za mało, jest wyjątkowo bolesna. Dlatego w obliczu takiej prawdy człowiek od stuleci usiłował znaleźć jakieś dowody na to, że miłość stanowi największą siłę na ziemi.

sobota, 30 stycznia 2021

„Jestem dzieckiem książek" od Olivera Jeffersa zabiera nas w niesamowitą wizualną przygodę!


Tytuł: Jestem dzieckiem książek

Autor: Oliver Jeffers

Wydawnictwo: Tekturka
Data wydania: 2018
Liczba stron: 40
Kategoria: Dla dzieci, picture book
Ocena: 9/10



Ostatnio ponownie odkryłam wydawnictwo Tekturka! Dawno, dawno temu spotkałam się z ich książkami, które choć oszczędne w sowach były wyjątkowe, unikatowe, piękne i starannie wydane. Wspaniale poruszały wyobraźnię i kreatywność starszych i młodszych czytelników.

Jestem dzieckiem książek to przepiękny i nadzwyczajnie wartościowy picture book. Taki, który jest uosobieniem tego kim jest większość z nas - mamy mnóstwo książkowych wspomnień związanych z bohaterami książek, wykreowanymi światami czy opisanymi wydarzeniami, chętnie i z czułością do nich wracamy, równie chętnie zachęcamy innych do wejścia w te książkowe światy i przeżycia niesamowitych przygód! Jeśli wiesz o czym teraz piszę, to Jestem dzieckiem książek jest dla Ciebie idealne!

wtorek, 12 stycznia 2021

Kto zmienia bieg historii - wojna czy ludzie czyli „Ameryka w ogniu" Omara El Akkada


Tytuł: Ameryka w ogniu


Autor: Omar El Akkad

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2018
Liczba stron: 464
Tłumacz:Jacek Żuławnik
Kategoria: Fantastyka, fantasy, postapo
Ocena: 5/10

 

 

 

Ameryka w ogniu jako historia miała naprawdę świetne perspektywy. Zaczęła się dobrze, od opowieści o przyszłości, o tym jak wielka Ameryka staje się krajem podzielonym, wyniszczonym wojną domową, epidemią celowo wypuszczonego wirusa i katastrofą klimatyczną. W takim kraju urodziła się Sara T. Chestnut. Poznajemy ją gdy ma sześć lat i żyje z rodzicami i rodzeństwem niedaleko Nowego Orleanu. Mieszkają w piątkę w domu z blachy falistej niedaleko rzeki. Oczami dziewczynki obserwujemy konflikt, strach, przemoc, cierpienie i wojnę, ale nie tylko tę na froncie. Przyglądamy się jak dziecko pod wpływem wielu czynników zmienia się i ze spokojnej obserwatorki przeistacza się w uczestnika konfliktu.

Dana uważała tego rodzaju zajęcia za nużące bądź odrażające, zaś dla Sarat były one żyłami i tętnicami, którymi płynęła magia życia. 

niedziela, 6 września 2020

Fantastycznie motywująca wyprawa przez świat oczami kobiet czyli „Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek 2" Elena Favilli, Francesca Cavallo


Tytuł: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek 2

Autor: Francesca Cavallo, Elena Favilli

Wydawnictwo: Wydawnictwo Debit
Data wydania: 2018
Liczba stron: 224
Tłumacz: Ewa Borówka
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 10/10

 

 

Minione dwa tygodnie były dla mnie niezwykle bezlitosne. Kiedy wieczorami w końcu wracałam do domu, z przyjemnością zanurzałam się pod kołdrę i zabierałam się za lekturę. Wyjątkowo popalić dał mi czwartek i piątek z zeszłego tygodnia, dlatego gdy dostałam Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek 2 Francescy Cavallo i Eleny Favilli od razu zabrałam się za lekturę. Jak spragniony na pustyni potrzebuje wody, tak ja pilnie potrzebowałam czegoś pozytywnego i motywującego. Czegoś co pomoże mi przetrwać, wywołany nieżyczliwymi słowami i nieprzyjemnymi zdarzeniami, moment zwątpienia.

Jak pamiętacie, choć pierwsza część nie ustrzegła się przed pewnymi błędami, to zrobiła na mnie niezwykle pozytywne wrażenie, dlatego byłam bardzo ciekawa jak to będzie z częścią drugą! Nie powiem, miałam pewną obawę, że może to być tak zwane odcinanie kuponów jako, że pierwsza część definitywnie odniosła spektakularny sukces. ;)

Od życia dostaniesz to, o co się odważysz poprosić.
- Oprah Winfrey -
 

niedziela, 9 sierpnia 2020

Jak naprawdę dobrze pisać artykuły naukowe czyli „Publikacje naukowe. Praktyczny poradnik dla studentów, doktorantów i nie tylko" P. Siudy i P. Wasylczyka

 


Tytuł: Publikacje naukowe. Praktyczny poradnik dla studentów, doktorantów i nie tylko

 
Autor: Piotr Siuda, Piotr Wasylczyk

Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Data wydania: 2018
Liczba stron: 241
Kategoria: Poradnik
Ocena: 9/10

 

  


 

Dzisiaj opowiem Wam o książce dosyć specjalistycznej, ale według mnie bardzo wartościowej, choć jak wiecie nie jestem wielbicielką poradników. ;) Być może macie wśród przyjaciół czy rodziny młodych studentów, doktorantów, a może ludzi rozważających karierę naukową - jeśli tak, to ta książka będzie dla nich najlepszym prezentem.

Pisanie artykułów naukowych nie jest proste. Niewielu z nas miało przyjemność uczestniczyć w jakichkolwiek uczących tego zajęciach, a niestety nie każdy ma/miał szczęście należeć do grupy, w której ktoś (ktokolwiek) miałby czas i chęć szkolić nas w pisaniu. Tymczasem przed wieloma studentami i wszystkimi doktorantami stanie w pewnym momencie zadanie napisania manuskryptu, który w przyszłości zostanie wysłany do jednego z czasopism i jeśli nam się poszczęści to będzie także opublikowany. Dlatego, żeby dobrze przygotować się do tego procesu, naprawdę warto sięgnąć po książkę Piotra Siudy i Piotra Wasylczyka.

Publikacje naukowe. Praktyczny poradnik dla studentów, doktorantów i nie tylko to naprawdę praktyczne instrukcje i wskazówki jak pisać naukowe publikacje oraz granty - ostatni rozdział książki jest poświęcony właśnie składaniu wniosków o finansowanie. 

Dionizos ofiarował królowi Midasowi dar - jak się później okazało, przeklęty - przemieniania w złoto wszystkiego, czego ten dotknie. Wydaje się, że współcześnie naukowcy posiedli podobną umiejętność: obracania wszystkiego, czego dotkną, w... publikacje.

niedziela, 2 sierpnia 2020

Jedno z najsłynniejszych zaginięć w Polsce czyli „Co się stało z Iwoną Wieczorek" Janusza Szostaka


Tytuł: Co się stało z Iwoną Wieczorek

Autor: Janusz Szostak

Wydawnictwo: Harde
Data wydania: 2018
Liczba stron: 240
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
Ocena: 5+/10







W ostatnich książkowych pokusach opowiadałam m.in. o książce Co się stało z Iwoną Wieczorek Janusza Szostaka. Już kiedy to pisałam, bliskość kolejnej rocznicy zaginięcia nastolatki z Trójmiasta kusiła mnie, aby nie odkładać tej lektury na później.

Z jednej strony odczuwałam obawy - nie jest łatwo pisać o kimś kto wciąż jest żywy w naszej pamięci. Nawet my, ludzie nieznajomi, pamiętamy historię zaginięcia Iwony Wieczorek. Od tamtego czasu co kilka miesięcy elektryzują nas emocjonalne nagłówki, ale mimo tego wszystkiego niestety - wciąż nie wiemy jaki los spotkał nastolatkę. Naprawdę trudno jest jednak sobie wyobrazić co czują osoby, które zaginioną znały - rodzice, przyjaciele, nauczyciele, rodzina. Taka publikacja może u nich wzbudzić sprzeczne uczucia, nie mówiąc o tym, że może ich przedstawić w świetle, w którym znaleźć by się nie chcieli.

Prawdę mówiąc, moje wątpliwości budziły również opinie czytelników wcześniejszych książek pana Szostaka. Historia Iwony Wieczorek należy do jego książkowej serii pod tytułem Śledztwa Szostaka, która to zbierała niekoniecznie pochlebne opinie i to z powodów, które trudno zignorować.

Z drugiej strony, nie da się ukryć - jest to jedna z najsłynniejszych spośród do dziś nierozwiązanych spraw w Polsce. Skądinąd trudno się temu dziwić, bo jak przejść obojętnie obok historii, która mogła spotkać właściwie każdego z nas..? Powrót z kiepskiej imprezy, jest już jasno, dookoła są ludzie. Chcesz po prostu być już w domu, przespać się. Jedna kamera Cię rejestruje. A kolejna już nie. Ślad po Tobie znika. To przemawia do wyobraźni...

wtorek, 5 maja 2020

„Bestiariuszek" Witold Vargas


Tytuł: Bestiariuszek. Niewidzialni pomocnicy

Autor: Witold Vargas

Seria: Legendarz
Wydawnictwo: Wydawnictwo BOSZ
Data wydania: 2018
Liczba stron: 44
Kategoria: Legendy, Baśnie, Dla dzieci i młodzieży
Ocena: 9/10






Nie tak dawno temu miałam możliwość przeczytać dwie części Bestiariusza słowiańskiego autorstwa Pawła Zycha i Witolda Vargasa, które przedstawiały sylwetki różnych słowiańskich bestii i bestyjek. Część z nich była przyjaźnie nastawiona do świata i zamieszkujących go ludzi i zwierząt, ale część... Niekoniecznie! Niektóre były wręcz śmiertelnie niebezpiecznymi bestiami! Bestiariusz słowiański z całą pewnością nie nadawał się dla młodszych czytelników.

Pewnie dlatego do znanych nam już pozycji z serii Legendarz dołączył Bestiariuszek! :)

niedziela, 8 marca 2020

„Jak czytać wyniki badań" Zofia Ciecierska


Tytuł: Jak czytać wyniki badań

Autor: Zofia Ciecierska

Wydawnictwo: Bernardinum
Data wydania: 2018
Liczba stron: 128
Kategoria: Poradnik
Ocena: 7/10
 
Był taki okres w moim życiu kiedy przez kilka lat unikałam badań krwi. Byłam młoda i baaaardzo głupia myśląc, że oto do głosu doszedł mój spryt, bo przecież po co robić tak nieprzyjemne badania skoro ewidentnie jestem zdrowa? Oszczędzony czas, pieniądze i nieprzyjemne doznania - same sukcesy.

Tymczasem gdybym prędzej poszła na badania krwi i do lekarza to wiele rzeczy potoczyłoby się zupełnie inaczej, włącznie z wynikiem mojej matury. W dodatku to co wtedy sobie rzekomo oszczędziłam oczywiście nadrobiłam z nawiązką, bo w rekordowych latach robiłam kilkanaście badań krwi rocznie.

Nie powiem, że nie umiałam czytać badań krwi, bo umiałam, ale ich zrozumienie i interpretacja to już zupełnie inna para kaloszy. Internet jest niestety zaśmiecony, spotkani przeze mnie lekarze pierwszego kontaktu odsyłali mnie wyłącznie do specjalistów, a do tych albo stoi się w długiej kolejce, albo idzie prywatnie na koszt swojego portfela i nie bardzo jest jak i kiedy pytać o każdy wynik badań. Moja wiedza przyszła z doświadczeniem odbytych batalii o swoje zdrowie, ale dużo bym dała, aby taka książka jak ta pani Ciecierskiej była dostępna wiele lat wcześniej... 

środa, 23 października 2019

„Szamanka od umarlaków" oraz „Demon luster", Martyna Raduchowska

 
Tytuł: Szamanka od umarlaków 
Demon luster

Autor: Martyna Raduchowska

Cykl: Szamanka od umarlaków
Tom: 1,2
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2017, 2018
Liczba stron: 352, 416
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Urban fantasy
Ocena: 8/10


O książkach pani Raduchowskiej słyszałam same pozytywne słowa. Nadszedł deszczowy wakacyjny dzień, a ja poczułam pilną potrzebę dobrej fantastyki. Pod rękę wpadła mi Szamanka od umarlaków i... Doskonale wiecie co się później stało. :D

Dwa dni później kończyłam drugi tom cyklu czyli Demona luster, a niedługo potem dowiedziałam się, o rychłej premierze tomu trzeciego, co było jedną z lepszych wiadomości w pierwszych dniach pracy po urlopie.

Ida Brzezińska chce być normalną nastolatką. Pech chciał, że urodziła się w czarodziejskiej rodzinie, która absolutnie nie chce słyszeć nic o normalności. Młoda panna Brzezińska jest jednak nad wyraz uparta i swój bardzo niezwykły, ale mało poważany w towarzystwie, talent skrupulatnie ukrywa by pewnego dnia zbuntować się i uciec na studia do Wrocławia. Marzenie Idy się spełnia - zamieszkuje w akademiku z bardzo dziwnymi współlokatorkami, uczęszcza na zajęcia z psychologii i rozpoczyna życie na własny rachunek. Szybko okazuje się jednak, że talent Idy, nieźle utrzymywany w ryzach w domu poza nim zaczyna żyć własnym życiem, a spotykanie na każdym kroku umarlaków wybiłoby z rytmu nawet najbardziej zdeterminowaną osobę. Na całe szczęście Idy, z pomocą przychodzi jej ciotka Tekla, która dosyć szybko i boleśnie sprowadza dziewczynę na ziemię jednocześnie proponując jej pomoc i naukę. Nawet jeśli metody nauki stosowane przez cioteczkę są co najmniej zaskakujące...

Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.