wtorek, 6 grudnia 2022

Pytanie czy warto czyli „The Atlas Six. Wiedza zabija" Olivie Blake


Tytuł: The Atlas Six. Wiedza zabija

Autor: Olivie Blake (Alexene Farol Follmuth)


Cykl: The Atlas
Tom: 1
Wydawnictwo: You&YA (Muza)
Data wydania: 2022
Liczba stron: 480
Tłumacz: Stanisław Bończyk
Kategoria: Fantastyka, fantasy, new adult
Ocena: 8+/10

 
Muszę przyznać, że w przypadku The Atlas Six. Wiedza zabija przeczucie mnie zawiodło. Wizualnie książka mocno przypominała mi Scholomance, opisem nieco również i w efekcie doszłam do wniosku, że prawdopodobnie treść również będzie dosyć podobna. A jako, że Scholomance jest wciąż wydawana, to obawiałam się pomieszania wątków. Kiedy jednak osoba, która fantastyki zwykle nie czyta napisała, że książka, ku jej własnemu zaskoczeniu, ją porwała, zrozumiałam, że to może być jednak coś naprawdę wyjątkowego. Zatem gdy pojawiła się możliwość natychmiast ją wykorzystałam i tak dzięki uprzejmości księgarni taniaksiazka.pl The Atlas Six. Wiedza zabija Olivie Blake trafiła w moje ręce.

W ten sposób mogłam wybrać się wraz z szóstką wybrańców do Biblioteki Aleksandryjskiej. Sześcioro wybitnych magów zostaje zaproszonych do rywalizacji o wtajemniczenie. Tych, którym uda się do niego dotrwać czeka spełnienie wszystkich marzeń - władza i wiedza, poważanie i luksusy. O wtajemniczenie ubiega się dwoje magów fizycznych, telepatka, empata, magiczka przyrody oraz mag zdolny do demaskowania iluzji. Przez dwanaście miesięcy cała szóstka ma szansę rozwijać się, poznawać konkurentów i rywalizować, bo ostatecznie do wtajemniczenia dopuszczonych zostanie tylko pięć osób. To oznacza, że jedno z nich musi zostać przez pozostałych graczy wyeliminowane...

Tak koniec końców działa nauka. Wszystko stanowi krok ku kolejnemu krokowi. Na bombę atomową składają się atomy. Ich suma stoi za kataklizmami, rzeziami, wojnami, złymi kredytami czy ratowaniem banków państwowymi pieniędzmi. Zdaniem Calluma historia ludzkości była ciekawa dzięki ludziom, nie dzięki nauce.

wtorek, 29 listopada 2022

W mroku codzienności podczas wojny czyli „Sarajewskie Marlboro" Miljenki Jergovica


 

Tytuł: Sarajewskie Marlboro

Autor: Milenko Jergovic

Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie SEDNO
Data wydania: 2020
Liczba stron: 128
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 9/10





Od lat jestem przeciwna romantyzowaniu wojny. Brzmi to może pretensjonalnie, ale od dawna obserwuję ten trend zarówno w literaturze obozowej, jak i szerzej mówiąc okołowojennej. Na szczęście w kontrze do tego nurtu coraz lepiej z tym tematem radzi sobie fantastyka czy literatura obyczajowa, o literaturze faktu nie wspominając. Kiedy w lutym tego roku wojna wybuchła u naszego sąsiada to romantyzowanie mocno przycichło, ale za to zaczęły się niekończące się dyskusje o tym kiedy to wojna była aż tak blisko nas. Przywoływano Czeczenię, Afrykę, Syrię, Izrael czy Palestynę, ale co ciekawe o kotle bałkańskim i rozpadzie bloku wschodniego wspominało bardzo niewielu. Tymczasem te wydarzenia miały miejsce i to relatywnie niedawno. To podczas rozliczania tamtych wydarzeń większość z nas po raz pierwszy usłyszała na własne uszy o zbrodni przeciwko ludzkości.

Powstałe w 1994 Sarajewskie Marlboro to zbiór opowiadań o tamtych wydarzeniach. Podczas lektury dowiadujemy się jak wyglądało życie osób, do których życia brutalnie wdarł się ten tragiczny w skutkach konflikt. Ta wojna składa się z drobiazgów - ulubionego auta, którego nie da się ukryć przed ostrzałem, kochanej dziewczyny czy dziecka, które wyjeżdża, strachu o to czy druga osoba wróci do domu, współpracy międzyludzkiej i wzajemnej odpowiedzialności ale także strachu - przed sąsiadem, przed strukturami, przed wrogami. Składa się także ze straty, tej wielkiej i tej małej, ale zawsze pozostawiającej w nas ślad. I o tym jest książka pana Jegovica, który jak możemy przeczytać w posłowiu tłumaczki, spędził w oblężonym Sarajewie 11 miesięcy.

 Odkąd zaczęła się wojna, w Sarajewie nie spotkałem ateistów. Ci, którzy znali rytuał, chodzili do kościołów i meczetów, a ci, którzy go nie znali, tworzyli własny system znaków i okazywali nim wierność wyższej zasadzie albo Bogu. Każdy nosił w kieszeni amulet, który prowadził go między granatami, każdy budził się ze świadomością, jak znikomy i nieważny jest w kosmosie, a więc i tego dnia powinien dołączyć do innych. Żeby być większym i tak znaleźć ratunek.

niedziela, 27 listopada 2022

Wydarzenia, które (w większości) odmieniły świat czyli „Się porobiło! Pechowe dni w historii" Michaela Farquhara


Tytuł: Się porobiło! Pechowe dni w historii. Klęski, katastrofy i nieszczęścia na każdy dzień roku

Autor: Michael Farquhar

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2022
Liczba stron: 464
Tłumacz: Radosław Kot
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 5+/10

W ostatnim czasie powstaje sporo książek z czymś "na każdy dzień roku", ale muszę powiedzieć, że Klęsk, katastrof i nieszczęść na każdy dzień roku się nie spodziewałam. Nie będę ukrywać - tym oryginalnym pomysłem Michael Farquhar przyciągnął moją uwagę. Byłam ciekawa przede wszystkim klucza jakim autor kierował się przy wyborze wydarzenia na każdy dzień, bo chociaż pozornie zadanie wydaje się łatwe, to przecież klęsk, katastrof i nieszczęść w naszej historii było bardzo wiele. Niektóre z nich były bardziej dramatyczne, inne mniej, ale podejrzewałam, że były też dni obfitujące w tragiczne wydarzenia, jak i takie, w które niemal nic się nie działo. Czy i jak autor wtedy sobie z tym radził?

(...) Bloger Will Bunch z "Philadelphia Daily News" zauważył, że było to trochę tak, jakby napisała w niej: "Chevron gwarantuje, że jego odwiert nie wybuchnie.
A gdyby jednak, to macie darmową pizzę".

wtorek, 22 listopada 2022

Hipoteza: Istnieją dobre romanse czyli „The love hypotesis" Ali Hazelwood

 

Tytuł: The love hypotesis

Autor: Ali Hazelwood


Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2022
Liczba stron: 416
Tłumacz: Filip Sporczyk
Kategoria: Romans
Ocena: 8/10

 

 

The love hypotesis było książką, o której czytałam mnóstwo pochlebnych słów, a przy okazji porównań do książek duetu Christina Lauren, co już byłoby dla mnie wielce kuszące. Jednak pozycja od Ali Hazelwood miała jeszcze jeden, arcyważny element, a mianowicie zawód głównych bohaterów. Od lat należę do naukowego półświatku i nie będę ukrywać, że The love hypotesis.

Olive Smith jest ambitną doktorantką i dobrą przyjaciółką. Kiedy zupełnie bez żalu rozstaje się ze swoim chłopakiem Jeremym, postanawia za wszelką cenę udowodnić swoim przyjaciołom Anh i Malcolmowi, że nic ich już nie łączy. Jest to dla niej tym ważniejsze, że Anh i Jeremy wydają się mieć ku sobie, a Olive swojej przyjaciółce uchyliłaby nieba. W tym celu decyduje się na szalony plan, który przewiduje, że okaże swoje romantyczne zainteresowanie zupełnie innemu mężczyźnie na uczelni. Jej wybór pana na doktora Carlsena znanego z wielkiego umysłu i zastraszania współpracowników i podwładnych. Niespodziewanie Adam Carlsen zgadza się na plan Olive, ale sama Olive jeszcze nie ma pojęcia na ile prób będą wystawieni...

- Olive - przerwała jej doktor Aslan stanowczo. - Co ci zawsze powtarzam?
- Eee... Nie gub pipetek?
- A poza tym?
Olive westchnęła.
- Zawsze działaj z taką pewnością, jakbyś była przeciętnym białym mężczyzną.
- Albo i z większą. Bo w tobie nie ma nic przeciętnego.

niedziela, 20 listopada 2022

Słowa, które mogą zabić czyli „Wybrańcy" Kristin Cashore


Tytuł: Wybrańcy

Autor: Kristin Cashore

Cykl: Siedem królestw
Tom: 1
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2022
Liczba stron: 400
Tłumacz: Krystyna Chodorowska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, dla młodzieży
Ocena: 7/10



 
Książka Kristin Cashore od pierwszej chwili przykuła moją uwagę opisem, a konkretnie Darem głównej bohaterki. Zazwyczaj w młodzieżówkach mamy postacie z niezwykłymi mocami, zwykle kojarzącymi się neutralnie lub pozytywnie - zmiana w zwierzę, nieprzeciętny wzrok czy słuch, umiejętność kontaktu ze zmarłymi, niezwykła siła, szybkość, moce snów, proroctw, nieśmiertelność i tak dalej. Tymczasem Katsa ma prawdziwy talent do zabijania. Jest piękna i młoda, a doskonale wymierza karę jako królewska egzekutorka. Czasami odcina palce, a czasami skręca karki. Jej rola jako karzącej ręki króla budzi w niej wiele bardzo negatywnych uczuć, ale dziewczyna nie widzi wyjścia z tej matni. Dlatego podejmuje decyzję o założeniu tajnej Rady, która ma łagodzić królewską sprawiedliwość i docierać tam gdzie Król nie dociera, a ludzie tego potrzebują. To daje Katsie zupełnie nowy cel, a wkrótce podczas dosyć niezwykłej misji dziewczyna wpada na trop upiornej historii, w której słowa są w stanie zmienić wszystko co dotychczas znała. 

Dziewczyna poczuła, że zalewa ją fala znużenia. Łatwiej było jej wykonywać rozkazy króla, gdy ofiary płakały lub błagały o litość, bo wtedy nie musiała żywić dla nich szacunku. W rzeczywistości Randa wcale nie dbał o swoje lasy, troszczył się tylko o pieniądze i władzę. Poza tym drzewa zawsze odrastają. Palce nigdy.

czwartek, 17 listopada 2022

Cytat tygodnia

Z dzieckiem jest jak z pudełkiem - zauważyłam - Trudno wyjąć coś, czego się nie włożyło. 

- Szum, Magdalena Tulli -

wtorek, 15 listopada 2022

Miłości smaki czyli „Liryki najpiękniejsze" Leopold Staff


 
Tytuł: Liryki najpiękniejsze

Autor: Leopold Staff

Wydawnictwo: Algo
Data wydania: 2018
Liczba stron: 128
Kategoria: Poezja
Ocena: 7/10

 

 




Jak co roku nadszedł czas na tomik poezji! Wiersze Leopolda Staffa we wspaniałym wydaniu od Wydawnictwa Algo kupiłam za drobne w jednym ze składów książek. Lekturę Liryków najpiękniejszych autora rozpoczęłam w lipcu. Wydawałoby się, że skoro tomik poezji czytam tak długo, to oznacza to, że daje mi potężny materiał do przemyśleń, ale to nie do końca ten przypadek.

Od razu zaznaczę, że jestem kompletnym laikiem w ocenie poezji i robię to całkowicie subiektywnie. :)

(...) Pamięć ma chowa żałosne zdobycze,
Które ukryła śmierć pod mogiłami,
Lecz to, co w życiu najlepsze, jest zawsze
Jeszcze daleko przed nami 

- Czar -

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...