Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Lem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stanisław Lem. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 stycznia 2022

Cytat tygodnia

Książką można czytelnikowi głowę, owszem przemeblować o tyle,
o ile jakieś meble już w niej przed lekturą stały.

- Doskonała próżnia. Wielkość urojona, Stanisław Lem -

niedziela, 12 września 2021

16 ciekawostek z okazji setnej rocznicy urodzin Stanisława Lema

 

2021 rok jest rokiem Stanisława Lema. Co zabawne, nie ma pewności czy ten pisarz, futurysta i filozof urodził się 12 czy 13 września (okazuje się, że jednak 13 września, ale z powodu przesądów do aktu urodzenia wpisano 12!). Zatem z okazji tej dwudniowej rocznicy zapraszam do lektury 16 ciekawostek na temat Lema (będzie też sporo wartościowych linków!) i jego twórczości! Zatem, do dzieła!

1. Stanisław Lem był synem lekarza, on sam przez wiele lat studiował medycynę, a ożenił się z radiolożką Barbarą Leśniak.

2. Swoją karierę pisarską rozpoczął od... Pisania wierszy!

3. Pierwszą stworzoną przez niego książką o tematyce fantastycznej (a konkretnie science fiction) był "Człowiek z Marsa". Początkowo została ona podzielona na części, które regularnie publikowano w czasopiśmie "Nowy Świat Przygód". Książka została zapomniana na wiele lat i ponownie wydano ją dopiero w 1994 w wersji książkowej.

4. Autor zdecydował się na pisanie fantastyki nie tylko dlatego, że to go interesowało, ale również, aby omijać problemy wynikające z cenzury. Cenzura jako taka ingerowała nie tylko w jego powieści, ale również w jego korespondencję z wydawcami spoza Polski co sprawiało Lemowi mnóstwo problemów.

5. We wrześniu 1979 roku na Półwyspie Krymskim odkryto planetoidę, której okres obiegu wokół Słońca wynosi ponad 3 lata ziemskie. Obecnie nazywa się ona (3836) Lem na cześć polskiego pisarza.

6. Chociaż Stanisław Lem jest najbardziej znany ze swoich książek fantastycznych, to pisał także książki filozoficzne, felietony czy tak zwane apokryfy, w których recenzował nieistniejące książki! O apokryfach możemy przeczytać na przykład w Doskonałej próżni albo Golemie XIV czy Prowokacji.











piątek, 21 maja 2021

Cytat tygodnia

Obecnie w zalewie tandety tonąć muszą publikacje cenne, ponieważ łatwiej jest odnaleźć książkę wartościową wśród dziesięciu kiepskich aniżeli ich tysiąc w milionie.

- Głos Pana, Stanisław Lem -

czwartek, 18 lipca 2019

Cytat tygodnia

Bądź dobrej myśli, 
bo po co być złej?

- Stanisław Lem w liście do Sławomira Mrożka - 

czwartek, 7 marca 2019

Cytat tygodnia

Ludzie nie pragną nieśmiertelności - podjąłem po chwili. - Nie chcą tylko, 
po prostu, umierać. Chcą żyć, profesorze Decantor. 
Chcą czuć ziemię pod nogami, widzieć chmury nad głową, 
kochać innych ludzi, być z nimi i myśleć o tym. Nic więcej.

 - Dzienniki gwiazdowe, Stanisław Lem -

piątek, 29 kwietnia 2016

„Solaris" Stanisław Lem



Tytuł: Solaris
Autor: Stanisław Lem

Wydawnictwo: Agora SA
Data wydania: 2008
Liczba stron: 236
Kategoria: Fantastyka, science fiction, fantasy
Ocena: 10/10



Często słyszę pytanie o to jakie książki powinno się i warto przeczytać. Lista jest długa, a dzisiaj opisuję książkę, której na takiej liście nie mogłoby zabraknąć. Solaris. 

Dlaczego uważam Solaris za kanon literatury?

Po pierwsze warto zwrócić uwagę kim jest autor. Stanisław Lem nie jest pisarzem. To artysta w swoim fachu, lekarz z wykształcenia, filozof z powołania. Jego książki to prawdziwe morze osobliwości i głębia przemyśleń, autor nie boi się przeszukać wszystkich ziaren piasku w poszukiwaniu tego wyjątkowego. Jego wyobraźnia była nieocenionym źródłem niewyobrażalnego. To czyni pana Lema pisarzem tak niezwykłym i przejmującym, że czasami po przeczytaniu Jego książki, pozostaje ona w moich myślach kilka tygodni, pomimo, że często czytam je więcej niż dwa razy.

Po drugie Solaris żyje własnym życiem (naprawdę!). To niesamowite jak książka może prowadzić strona po stronie, w nieznane. Chwilami mam wrażenie, że to nie Lem pisał książkę, tylko ona pisała się Jego ręką. Niepoznana planeta i niepoznane tajemnice umysłu płynnie się przeplatają. Autor z naukowych przemyśleń gładko przechodzi w rozważania natury filozoficznej, po czym powraca do analizy planety. Chwilami są uczucia, chwilami dreszcze. Ludzka natura z perspektywy natury nieznanej planety? To musi być Stanisław Lem!

"Giese nie miał zbyt wiele polotu, ale ta cecha może tylko zaszkodzić badaczowi Solaris. Nigdzie bodaj wyobraźnia i umiejętność pospiesznego tworzenia hipotez nie staje się tak zgubna. W końcu wszystko jest na tej planecie możliwe. Niewiarygodnie brzmiące opisy konstelacji, które tworzy plazma, są według wszelkiego prawdopodobieństwa autentyczne, chociaż na ogół niesprawdzalne, ocean bowiem rzadko kiedy powtarza swoje ewolucje. Obserwującego je po raz pierwszy przerażają głównie obcością i ogromem; gdyby występowały w małej skali, w jakimś bajorze, uznano by je zapewne za jeszcze jeden "wybryk natury", przejaw przypadkowości i ślepej gry sił. To, że miernota i geniusz stają jednakowo bezradni wobec nieprzebranej rozmaitości solarycznych form, też nie ułatwia obcowania z fenomenami żywego oceanu. Giese nie był jednym ani drugim. Był po prostu klasyfikatorem - pedantem, z gatunku tych, których wewnętrzny spokój osłania pochłaniającą całe życie, niezmordowaną zaciekłość pracy. Jak długo mógł, posługiwał się po prostu językiem opisu, a kiedy brakło mu słów, radził sobie, stwarzając nowe słowa, często niefortunne, nieprzystające do opisywanych zjawisk. Ale w końcu żadne terminy nie oddają tego, co się dzieje na Solaris. Jego "górodrzewy", jego "długonie", "grzybiska", "mimoidy", "symetriady" i "asymetriady", "pacierzowce" i "chyże" brzmią szalenie sztucznie, dają jednak jakieś wyobrażenie o Solaris nawet tym, którzy oprócz niewidzialnych fotografii i nader niedoskonałych filmów nic nie widzieli."