Tytuł: Cudze słowa
Autor: Wit Szostak
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: 2020
Liczba stron: 280
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 9/10
Cudze słowa to jeden z hitów Twittera - w zeszłym roku czytała go spora część użytkowników #readlist2021. Momentami miałam wrażenie, że chyba tylko ja nie znalazłam na tę książkę ani czasu, ani prawdę mówiąc chęci, bo chociaż zapowiedź, jak i bardzo entuzjastyczne opinie, przekonały mnie od razu, to postanowiłam trochę przeczekać te szalejące zachwyty. Zbyt wiele razy cudze aplauzy wpłynęły na moje oczekiwania, a w końcowym rozrachunku również na ocenę książki.
Wkroczyliśmy do zacienionego pomieszczenia pełnego paproci i palm; siedzący na jego końcu Czaski wolno podniósł oczy znad lektury i spojrzał na nas z zadziwieniem biologa napotykającego na badanym terenie egzemplarze gatunku, który wedle wszelkiej dostępnej wiedzy nie miał prawa się w tym miejscu pojawić. Chrząknął, jakby zakłopotany, i zagaił: „Zapewne panowie mają masę odpowiedzi. Proszę usiąść, może uda nam się je wspólnie przekształcić w pytania".
Cudze słowa to opowieść snuta wielogłosem. Bohaterowie dzielą się z czytelnikiem wspomnieniami, które prowadzą do ich spotkania z jedną osobą. Snute opowieści dotyczą różnych etapów zarówno ich życia jak i osoby, o którą chodzi, a opisują swoje życie i doświadczenia, kiedy i jak doszło do spotkania z tą osobą, jakie były ich wrażenia na jej temat oraz co najważniejsze - jak wpłynęła ona na ich życie. Każdy z nich ma indywidualny styl, własne spojrzenie i wspomnienia, które niekiedy nie wytrzymują konfrontacji pomiędzy sobą. To zachwycające zjawisko, to z jaką precyzją autor zadbał o realizm swojej historii, okazało się niesamowicie porywające.