Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serpent & Dove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serpent & Dove. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 listopada 2022

Wiara czy magia czyli „Bogowie i potwory" Shelby Mahurin

 

Tytuł: Bogowie i potwory


Autor: Shelby Mahurin

Cykl: Serpent & Dove
Tom: 3
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2022
Liczba stron: 592
Tłumacz: Agnieszka Kalus
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10

 

Kiedy zaczynam cykle naprawdę lubię je kończyć. Niektóre są lepsze, inne gorsze, ale nie zmienia to faktu, że nie lubię niedokończonych opowieści. Jednak jeszcze bardziej nie lubię kiedy czytanie psują mi kategoryczne opinie innych osób. Są takie cykle, które zbierają niemal jednogłośne opinie, ale akurat Gołąb i wąż Shelby Mahurin do takich nie należą. Być może chodzi o pewne połamane schematy (co osobiście oceniam na plus), powiązania religii i magii (to akurat nie jest zbyt zadziwiające, a jednak często budzi emocje), nietypowy styl prowadzenia historii (co znowu jest u mnie plusem)? Trudno powiedzieć. Jednak z powodu dosyć dużych emocji i powszechnych opinii postanowiłam wstrzymać się z czytaniem finału tej trylogii. Po pół roku od premiery doszłam do wniosku, że nadszedł czas by zamknąć historię Lou, Reida, Coco, Beau, Ansela i wielu innych postaci, dowiedzieć się kto wygra i czy istnieje jeszcze nadzieja dla świata, w którym magia i religia są po przeciwnych stronach barykady.

Zakończenie drugiego tomu obiecywało nam mnogość komplikacji w części trzeciej czyli Bogach i potworach. Całą czwórkę postaci gnębi okrutne poczucie straty i odpowiedzialności, ale demony nękające Lou okazują się znacznie poważniejsze niż ktokolwiek sądzi. Mimo to po raz kolejny bohaterowie podejmują próbę zebrania sił i sojuszników by pokonać wroga. Każde z nich już wie, że cena jaką przyjdzie im za to zapłacić będzie ogromna, a ich ciała i serca i bez tego są już skrajnie okaleczone, ale poddanie się nie jest opcją. Dlatego czeka ich droga - niespodziewana, dziwna, ale nieuchronnie prowadząca do konfrontacji, która dla każdego z nich będzie walką o przeżycie. W dodatku jak to zwykle bywa, nic nie pójdzie zgodnie z planem...

- Nie zadawaj mi pytań, mon amour, a nie usłyszysz żadnych kłamstw.

No i już. Niemal sześćset stron połknięte w cztery wieczory i trylogia zakończona. Na szczęście Shelby Mahurin podarowała swoim czytelnikom satysfakcjonujące zamknięcie. Może nieco dramatyczne, ale brutalnie dobitne. Pierwszy tom czyli Gołąb i wąż oczarował mnie swoim powiewem świeżości i budową bohaterów, drugi czyli Krew i miód okazał się nieco cięższego kalibru, ale miał w sobie coś co mnie zaintrygowało. Trzeci to kolejne przygody, ale przede wszystkim wielkie zakończenie, na które czytelnik trochę czeka, a trochę się go obawia. Nie inaczej jest w przypadku Bogów i potworów, która to książka jako finał cyklu spisuje się znakomicie.

Muszę powiedzieć, że ogromną satysfakcję czerpię z drogi jaką przebyły postacie tego cyklu. Po pierwsze podczas lektury bez trudu dostrzegamy jak trudne wydarzenia z ich życia odbijają się na ich ciałach i umysłach. Bolą ich żebra, odczuwają żal czy tęsknotę, które nie mijają wraz z nową przygodą. Co prowadzi do drugiego elementu czyli trwałej ewolucji bohaterów. Lou z pierwszego tomu trylogii nie jest tą samą Lou co w ostatnim. Podobnie pozostali bohaterowie. Co ważne, widzi to nie tylko czytelnik, ale również same postacie. W efekcie przez całą historię mamy poczucie zmiany, wynikające z doświadczeń spotykających naszych bohaterów, zarówno głównych, jak i pobocznych. Shelby Mahurin nie popadła w przesadę, ale nie umniejszyła cierpienia, które ich spotkało, co sprawia, że historia od razu staje się o wiele bardziej wiarygodna, ale również po prostu ciekawsza. Jednocześnie muszę przyznać, że w pewnym momencie relacja głównych bohaterów i narratorów tej książki zaczęła być lekko nużąca i jak dla mnie nadmiernie rozbudowana. Rozumiałam ideę, ale jej realizacja jak dla mnie zajęła trochę za dużą część książki.

(...) - Zbyt długo już żyłaś w strachu.
- Strach pomógł mi przeżyć - odpyskowałam
- Strach powstrzymywał cię przed życiem.

niedziela, 18 kwietnia 2021

Mroczniejsze szaleństwo czyli „Krew i miód" Shelby Mahurin


Tytuł: Krew i miód

Autor: Shelby Mahurin

Cykl: Serpent & Dove
Tom: 2
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2021
Liczba stron: 512
Tłumacz: Agnieszka Kalus
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 8/10

 

 

Gołąb i wąż ogromnie przypadł mi do gustu. Wreszcie mogłam przeczytać fantastykę młodzieżową z intrygującym i świeżym pomysłem, bohaterami, których nie w sposób nie polubić, z ciekawą magią. Przy tym wciągała jak czarna dziura! Nie zaskoczę Was pisząc, że na Krew i miód czekałam z wielką niecierpliwością i trafiła ona na mój czytnik już w dniu premiery - po prostu nie mogło być inaczej. 

Od wydarzeń z Chateau le Blanc w czasie Modraniht minęło już trochę czasu. Zbiegowie ukrywają się, bo są poszukiwani dosłownie przez wszystkich i nie ma dla nich bezpiecznej przystani. Niestety zmęczeni uciekinierzy doskonale zdają sobie sprawę, że Morgana nie zamierza im odpuścić i zrobi wszystko, absolutnie wszystko, by dorwać Lou. Napięcie związane z tym co wydarzyło się w Modraniht ciąży zarówno nad dziewczyną jak i nad Reidem, któremu ciężko zaakceptować swoją nową naturę. Czuje się z tym obco, a dodatkowo dobija go potworne poczucie winy. Niestety bohaterowie nie mają czasu ani na żałobę, ani na rozwiązanie wszystkich palących problemów, ponieważ sprytna i bezwzględna Morgana dalej zamierza mordować, a tylko oni mogą ją go zatrzymać. Z tego powodu podejmują się realizacji szalonego i pełnego słabych punktów planu, który narazi ich na śmiertelne niebezpieczeństwo. Jednak do jego realizacji potrzebują sojuszników, o których nie będzie im łatwo. Na drodze spotyka ich wiele ryzykownych sytuacji i przykrych wydarzeń, ale fortuna wydaje im się sprzyjać... Do pewnego momentu.

Tym razem, moja pierwsza refleksja po lekturze jest taka, że drugi tom cyklu Gołąb i wąż jest znacznie mniej "młodzieżowy" niż pierwszy. Jest tu kilka scen, które są nieco okrutniejsze, również pojawiający się wątek obłędu nieco zmienia odbiór Krwi i miodu. Oczywiście nie jest to mała Gra o tron, nic z tych rzeczy, ale pewna zmiana atmosfery jest zauważalna, podobnie jak pojawiająca się mroczniejsza aura.

(...) Rozumiem twoją niechęć do stawienia czoła temu wszystkiemu, Louise, ale zamykanie oczu nie sprawi, że potwory cię nie zobaczą. Jedynie ty będziesz ślepa.

sobota, 23 stycznia 2021

Czy małżeństwo łowcy i czarownicy musi skończyć się płonącym stosem czyli „Gołąb i wąż" od Shelby Mahurin


Tytuł: Gołąb i wąż


Autor: Shelby Mahurin

Cykl: Serpent & Dove
Tom: 1
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2020
Liczba stron: 476
Tłumacz: Agnieszka Kalus
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 8/10

 

 

Lubię świeżość w literaturze, dlatego od czasu do czasu sięgam po debiuty. Czasami trafiają się koszmarki, a czasami spełniają się marzenia. Ciekawi, jak było tym razem? ;)

W Cesarine magia nie jest mile widziana, a czarownice, Dames Blanches czy Dames Rouge, kończą na stosie. Wiedzą o tym również Lou i Coco, przyjaciółki wiedźmy, które ukrywają się w mieście, żyją z kradzieży, przebieranek i nie rzucania się w oczy. Starają się jak najrzadziej używać swojej magii, która pozostawia charakterystyczny zapach, który potrafią wyczuwać przeszkoleni łowcy czarownic - chasseurzy. Lou, zdeterminowana by chronić się przed przeszłością, która ją goni, wpada w poważne tarapaty, które kończą się dla niej... Małżeństwem. I to nie z byle kim, bo z kapitanem chasseurów Reidem Diggorym. Para ledwie się toleruje - Lou musi wprowadzić się do znienawidzonej wieży i zaakceptować kontrolę męża, a Reid jest zmuszony znosić temperamentną dziewczynę, która zdecydowanie nie zachowuje się jak dama. Lou śpiewa sprośne piosenki, ubiera się w obcisłe spodnie, klnie jak szewc i ma w nosie wszystkie świętości, podczas gdy Reid wychowany przez arcybiskupa jest jej dokładnym przeciwieństwem. Jednak przede wszystkim dziewczyna musi starannie ukrywać swój sekret, co okazuje się coraz trudniejsze, bo przeszłość przed którą tak uciekała właśnie postanowiła się o nią upomnieć.

- Nie obawiaj się, synu. Kobiety są niegodziwe, szczególnie czarownice.
Ich przebiegłość nie zna granic.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...