Tytuł: Stefcia
Autor: Joanna Adamek
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: 2025
Kategoria: Literatura obyczajowa
Ocena: 7/10
Och, oglądałam ten miniserial na instagramie jak szalona. Niespecjalnie lubię to medium, zaglądam tam właściwie wyłącznie z powodu książek i kaligrafii, ale do niedawna również dla Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, dla Stefci, Józka, Atki, Heńki, pana Leona...
Dlatego kiedy dowiedziałam się o książkowym wydaniu "Stefci" Joanny Adamek, wiedziałam że ta lektura nie będzie czekać, a i recenzja niezastąpionej Agi (na Instagramie znajdziecie ją jako @ksiazkiagi, a tutaj możecie odwiedzić też
jej blog) przypomniała, że naprawdę chciałabym powrócić do tego świata. Tak wybrałam książkę na podróż do Gdańska, a że pociąg zaliczył pełne uroku 148min opóźnienia, to miałam szmat czasu na przygody Stefci.
Bo jak się zajmujesz cudzym losem, cudzym nieszczęściem,
to choć przez moment nie musisz myśleć o własnym.
Nie musisz wracać do tych nocy, w których nie ma snu,
do wspomnień, które bolą, i do win, które człowiek w sobie dźwiga jak kamienie.