Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Faber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Faber. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2022

Cytat tygodnia

Odwaga nie istnieje zamiast strachu, ale tuż obok niego. 

- Księga Luster, Adam Faber -

sobota, 9 maja 2020

„Koniec ery" Adam Faber


Tytuł: Koniec ery

Autor: Adam Faber

Cykl: Kroniki Jaaru
Tom: 6
Wydawnictwo: We need YA
Data wydania: 2020
Liczba stron: 544
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 6.5/10





To już koniec!
Przeczytałam Kroniki Jaaru do końca!

Przeklęty w końcu staje się pełnokrwistym zagrożeniem nie tylko dla Strażników, ale także dla całego świata. Zarówno Jaar jak i Ziemia muszą szybko znaleźć sposób by z nim walczyć. Nie jest to łatwe, zmęczonym i mocno niespokojnym Strażnikom brak już nowych pomysłów, a niesamowite wydarzenia kompletnie wybijają ich z rytmu. Nagle w domu Hallanderów pojawia się błękitne dziecko, a Kate spotyka Astrin Starsbuckley - jedną z niewielu osób na świecie, które mogą co nieco jej wyjaśnić i ogromnie pomóc... Niestety, ścigający ją zamaskowani ludzie w czarnych pelerynach krzyżują pannie Hallander plany, po czym rozpoczynają pościg również za Strażnikami. 
Kiedy w końcu staje się jasne, że Kate i jej przyjaciele muszą wyruszyć w poszukiwaniu 12 darów pozostawionych przez Matkę Duchów sytuacja nie staje się ani trochę łatwiejsza. Odszukanie tych precjozów wymaga niesamowitych przygód, które mogą dla Strażników skończyć się zarówno sukcesem jak i śmiercią. Tymczasem Przeklęty przejrzawszy plany drużyny, postanawia zastawić na nich niezwykle zmyślną pułapkę...

Skoro to już ostatnia część tego cyklu, który miał aż sześć sporych tomów to pomyślałam, że warto więc z tej okazji podsumować cały cykl Adama Fabera.

wtorek, 27 sierpnia 2019

„Megapolis" Adam Faber


Tytuł: Megapolis

Autor: Adam Faber

Cykl: Kroniki Jaaru
Tom: 5
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2019
Liczba stron: 607
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 7/10




Po czterech tomach cyklu, przyszedł czas na najdłuższy spośród dotychczas wydanych czyli Megapolis. Jak pamiętacie z poprzednich recenzji dwa pierwsze tomy oceniłam jako mocno średnie, a w dwóch kolejnych odnotowałam sporą poprawę. Jak będzie z Megapolis?

Wydarzenia ostatnich dwóch tomów pozostawiają trwały ślad na relacjach Strażników Kamieni co sprawia, że wszyscy bohaterowie mają sporo do przepracowania. Kate odczuwa ten ciężar najmocniej, bo nie dość, że po bitwie stała się obiektem powszechnego zainteresowania to ciąży jej także relacja z Jonathanem. Oprócz tego stara się myśleć w przód i wciąż zastanawia się nad złem, które pojawiło się w Jaarze. Ten nie najweselszy okres życia Strażników przerywa pojawienie się .... Kiedy chłopak oznajmia, że przybywa z przyszłości, której przetrwanie zawisło na włosku, dla Kate staje się jasne, że to nie koniec niespodzianek. W efekcie część Strażników decyduje się na wyprawę w przyszłość, podczas gdy pozostali postanawiają zająć się rozwiązywaniem zagadek teraźniejszości, do których należy między innymi Kaspar. Tymczasem zmiany nadchodzą także dla poprzednio wyznaczonych strażników, a to za sprawą tajemniczego konwenu Czarnego Lotosu... Jakby tego było mało także wszechobecne szepty duchów potrafią nieźle namieszać, tylko czy warto ich słuchać czy lepiej jednak nie ulegać namowom...?

sobota, 16 lutego 2019

„Siedem bram” i „Tajemne imię”, Adam Faber

















Tytuł: Siedem bram, Tajemne imię
Autor: Adam Faber

Cykl: Kroniki Jaaru
Tom: 3,4
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018
Liczba stron: 546, 550
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 7+/10


Tak jak pisałam na koniec recenzji dwóch pierwszych tomów cyklu Kroniki Jaaru, postanowiłam, że dam szansę fabule czytając kolejne dwie części - Siedem bram oraz Tajemne imię. Nie przedłużając, spieszę się opowiedzieć Wam jak to spotkanie wyszło.

W tych dwóch tomach fabuła nabiera tempa i rozmachu. Zdecydowanie więcej czasu spędzimy teraz w Jaarze niż w Londynie, co dla jakości książek wypada bardzo korzystnie. Siedem bram okazało się prawdziwą przygodówką. Tuż przed planowanym ślubem w tajemniczych okolicznościach znika siostra fera głównej bohaterki. Fione nigdy nie była typem uciekinierki więc jej bliscy odchodzą od zmysłów ze zmartwienia, czego efektem jest wyprawa poszukiwawcza, a nawet dwie wyprawy! Strażnicy Żywiołów wybierają drogę do Kryształowego Pałacu w stolicy Elphame przez Siedem Bram, które są magiczną ścieżką zabezpieczeń stworzoną po to by nikt niepowołany nie był w stanie dostać się do rodziny królewskiej. Wyprawa od początku obfituje w sytuacje zarówno niezwykłe, jak i niebezpieczne, ale przede wszystkim okazuje się testem naszych Strażników.
Tymczasem Tajemne imię jest najmroczniejszą spośród czterech dotychczas przeczytanych przeze mnie tomów. Rozłam pomiędzy Strażnikami jest trudny dla obu stron konfliktu, a wydarzenia w Jaarze przybierają nie najlepszy obrót. Wszystko wskazuje na to, że wojna jest nieunikniona, a nie wszyscy będą stali po tej samej stronie barykady. Bardzo to rani Kate, która pomimo własnych szalejacych emocji, postanawia pozostać w zgodzie z własnym sumieniem i konsekwentnie podążać wyznaczoną ścieżką. W książce więcej dowiadujemy się też o historii Jaaru, zwłaszcza dwóch ferzych krain, co jest bardzo ciekawą przygodą (bardzo podoba mi się Tir-na-Nog - wręcz chciałabym to miejsce zobaczyć w ekranizacji).

wtorek, 11 grudnia 2018

„Księga luster” i „Czarny amulet”, Adam Faber

 















Tytuł: Księga luster, Czarny amulet

Autor: Adam Faber

Cykl: Kroniki Jaaru
Tom: 1,2
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2017
Liczba stron: 456, 500
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 6/10


Jako wielka fanka Harry'ego Pottera przestałam już zwracać uwagę na książki promwane jako "Harry Potter naszych czasów", "Nowy Harry Potter", "Bardziej magiczny niż Harry Potter" i tak mogłabym wymieniać bez końca. Ilekroć światem wstrząśnie jakaś książka tylekroć przez wiele lat setki dzieł z tej samej kategorii (a czasem, o losie, i nawet nie z tej samej) jest do niej porównywanych. 

W tym kontekście nie zaskoczy Was informacja, że gdy przeczytałam, że "Gdyby Harry Potter był dziewczyną to nazywałby się Kate Hallander!" w opisie książki polskiego autora, przewróciłam oczami. Książka rzeczywiście pięknie wydana, młodzieżowa, a przy tym ponoć staranna językowo, od pierwszych dni po wydaniu wzbudzała spore emocje. Niedługo później również promocja drugiego tomu przebiegła w pomyślny dla wydawnictwa sposób. Ja jednak pozostawałam nieugięta - naczytałam się już "Harrych Potterów naszych czasów" i żaden nie spełnił pokładanych w nim nadziei. 

Pewnego dnia dostałam w prezencie pierwszą część cyklu w ebooku, ale wciąż nie brakowało mi szczególnego zapału do jej lektury. W końcu, któregoś dnia przed premierą czwartego tomu pomyślałam, że no dobra, spróbuję.