Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wroniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wroniec. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2016

„Wroniec” Jacek Dukaj



Tytuł: Wroniec

Autor: Jacek Dukaj


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2009
Liczba stron: 248
Kategoria: Fantasy, fantastyka, science fiction, (dla dzieci)
Ocena: 8/10




Wroniec to jedna z tych książek, których żałuję, że nie było kiedy byłam młodsza. Tak co najmniej o jakieś dziesięć lat. Nie to, że dzisiaj mi się nie podoba – o nie! Jest doskonała, natomiast w dzieciństwie przyniosła by mi przekrojową wiedzę dzięki której mogłabym na lekcjach błyszczeć niczym Cullinan (największy diament na świecie).
Prawdę mówiąc, między nami oczywiście, uważam, że Wroniec to najlepsza książka o stanie wojennym w Polsce na jaką się natknęłam. Najlepsza, bo skierowana do dzieci. Najlepsza, bo nie używa trudnych słów, ale niczego nie pomija.

Pan Najnajnajoporniejszy mógł być tylko Elektrykiem.

Najlepsza, bo tłumaczy wszystko w sposób prosty i zrozumiały, bajeczny i fantastyczny, kreśli obraz, który bez problemu objawia się przed oczyma. Jest napisana doskonale także dlatego, że nie umniejsza okoliczności, jednocześnie jednak dostosowując się do wieku czytelnika. Przypomina, że oto czasy bez komputerów, bez ipodów i paru innych, niezbędnych dzisiaj rzeczy, istniały a i owszem, i to możliwe, że wcale nie aż tak dawno. :)

Na półkach za nimi leżało Nic, Większe Nic i Całkiem Nic oraz liczne Wyroby Nicopodobne.