Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2007. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2007. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2018

„Miasto kości", „Miasto popiołów" i „Miasto szkła" Cassandry Clare



Tytuł: Miasto kości, Miasto popiołów, Miasto szkła

Autor: Cassandra Clare

Cykl: Dary anioła
Tom: 1, 2, 3
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2017
Liczba stron: 528, 432,
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 6+/10


Cassandra Clare. Autorka, którą pokochały tysiące nastolatek na całym świecie. Na podstawie jej cyklu Dary anioła powstał i serial, i film, i ponoć każdy z tych nośników cieszy się ogromną popularnością. Od razu muszę się przyznać, że popełniłam wielkie czytelnicze faux pas, a na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że przyczyniła się do tego zwykła nieznajomość tematu i zmęczenie - obejrzałam serial zanim przeczytałam książki. Znałam ze słyszenia cykl Darów Anioła i gdyby to właśnie taki był tytuł produkcji to zorientowałabym się znacznie szybciej, ale jako że serial został zatytułowany Shadowhunters, a na Netflixie można przewijać czołówki seriali jednym kliknięciem... Co tu dużo mówić, zwyczajnie przegapiłam, że serial jest na podstawie powieści.

- Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
- Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
- Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
- Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.

Po obejrzeniu trzech sezonów postanowiłam, że czas przeczytać książki. Wiele osób ostrzegało mnie, że choć cykl składa się z sześciu książek to tylko pierwsze trzy były rzeczywiście zaplanowane przez autorkę. Pozostałe powstały na prośbę fanów, wydawcy itd. i niemałe grono czytelników (spośród których opinię wielu bardzo cenię) zniechęcało mnie do czytania Miasta upadłych aniołów, Miasta zagubionych dusz oraz Miasta niebiańskiego ognia oceniając książki jako nieciekawe, nielogiczne i pisane na siłę. W związku z tym, uznałam, że zobaczę na ile przypadną mi do gustu trzy pierwsze książki i na tej podstawie podejmę decyzję czy czytam dalej, czy też nie.

poniedziałek, 18 lipca 2016

„Whisper. Nawiedzony dom” Isabel Abedi

 

Tytuł: Whisper. Nawiedzony dom  
 
Autor: Isabel Abedi


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2007
Liczba stron: 280
Tłumacz: Anna Wziątek
Kategoria: Thriller/sensacja/kryminał
Ocena: 6/10



Wakacje w pięćsetletnim domu na wsi na krańcu świata? To musiało przynieść nieoczekiwane przygody. Kiedy Noa wybiera, zamiast wakacji ze znajomi na Majorce, wyjazd ze swoją matką aktorką, jej przyjacielem gejem Gilbertem oraz dwoma tłuściutkimi kotami, wie już, że nie ma co się spodziewać wakacji życia. W najlepszym razie będzie mogła poczytać, zrobić kilka dobrych zdjęć lub posiedzieć z Gilbertem, co najwyżej jak zwykle ludzie będą im się intensywnie przyglądać, bo Kat zawsze wzbudza dużo zainteresowania.

niedziela, 26 czerwca 2016

„Gildia magów” Trudi Canavan


Tytuł: Gildia magów
 
Autor: Trudi Canavan

Cykl: Trylogia Czarnego Maga
Tom: 1
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 2007
Liczba stron: 520
Tłumacz: Agnieszka Fulińska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction
Ocena: 5+/10



Po przeczytaniu Uczennicy Maga Trudi Canavan przyszedł czas na Trylogię Czarnego Maga, a konkretnie jej pierwszy tom czyli Gildię Magów. Przyznaję, że z dużym zainteresowaniem rozpoczynałam książkę, która według wielu jest świetnym kawałkiem fantastyki, a ja sama wcześniej tak polubiłam prequel serii.

Gildia magów okazała się jednak chaotyczna i według mnie słabsza fabularnie niż jej prequel, a gdyby była samodzielnym tomem (zamiast pierwszą częścią trylogii) obroniłaby się zaledwie na ocenę przyzwoitą. To perspektywa kolejnych dwóch tomów uspokaja mnie, że może jednak coś ciekawego się jeszcze wydarzy.

Po pierwsze Gildia magów to debiutancka książka Trudi Canavan, i w porównaniu ze sporo później wydaną Uczennicą maga, jest znacznie słabsza. Może to wynikać m.in. z wprawy jaką autorka uzyskała z czasem, bo jak wiadomo trening czyni mistrza. Zwracam uwagę, że ta jedna konkretna część, a nie cała trylogia i już tłumaczę się dlaczego tak uważam. 

Przede wszystkim teraz widzę, że prequel powieści został wydany po to aby uporządkować wiedzę o stworzonym przez autorkę świecie. W Gildii magów, w tej konkretnej kwestii, panuje chaos i gdyby nie dobrze opisana historia Kyralii, Sachaki i Elyne w Uczennicy maga to informacje z pierwszej części trylogii narobiłyby mi tylko mętliku w głowie. Nawet jeśli są one wyjaśnione w następnych dwóch tomach, to z tego nie zrozumiałam nic.

Podobnie jak w Uczennicy Maga, także w tym razi magiczka, ale w tym tomie bardziej drażnił mnie wielokrotnie powtarzający się czasownik „otwarła” i choć jest on dopuszczalny, to naprawdę nie rozumiem dlaczego tłumacz nie wykorzystał jednak zdecydowanie przyjemniej brzmiącego słowa „otworzyła”. Podobnie jest z czasownikiem „znikł” i choć jest on dopuszczalny, to wielokrotnie powtarzany w książce przeszkadzał i dociągał moją uwagę od treści książki.

Rothen otwarł oczy i przebiegł wzrokiem po rzędach twarzy.