Tytuł: Mroczny sobowtór
Autor: Jonathan Stroud
Cykl: Lockwood &Sp
Tom: 3
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2023
Liczba stron: 374
Tłumacz: Tina Oziewicz
Kategoria: Fantasy, fantastyka,urban fantasy
Ocena: 7/10
Pod koniec stycznia z ogromną niecierpliwością zasiadłam do pierwszego sezonu Lockwood i Spółka od serwisu Netflix. Przy okazji recenzji drugiego tomu cyklu, czyli
Szepczącej czaszki napisałam, że moim zdaniem może wyjść z tego wielki hit albo równie wielki kit i do samego końca to przekonanie utrzymałam. Tę produkcję można było naprawdę łatwo zepsuć, ale równie łatwo, i moim zdaniem wcale nie tak wielkim sumptem, sprawić, by była hitem. Z mojego punktu widzenia jeśli chodzi o młodzieżowe adaptacje Netflix jest na fali - wystarczy wspomnieć Enolę Holmes, Heartstoppera czy Cień i kość, by dostrzec, że przynajmniej w tej dziedzinie serwis odrobił pracę domową. Pozostawało więc pytanie, czy Lockwood i Spółka dołączą do zakładki sukcesy, czy jednak produkcja trafi do tej samej grupy co chociażby tragiczny Rodowód krwi z uniwersum Wiedźmina?
Na moje wielkie szczęście okazało się, że mnie przynajmniej serial ogromnie przypadł do gustu! Bardzo kanoniczny, dosyć zgodny z fabułą dwóch pierwszych tomów, ciekawie zagrany przez niezbyt mi znanych aktorów, a do tego świetny podkład muzyczny. Produkcja zbiera bardzo dobre recenzje we wszystkich liczących się portalach oceniających filmy (oczywiście na tym polskim najgorsze, ale jakoś zupełnie mnie to nie dziwi...) i nawet filmowi krytycy są pod wrażeniem.
To wszystko sprawiło, że mój apetyt na trzeci tom literackiego pierwowzoru wzrósł do niebotycznych rozmiarów, więc kiedy dowiedziałam się, że będzie on miał już za chwilę swoją premierę, dosłownie pół dnia się uśmiechałam (pani Kasiu wtedy naprawdę "zrobiła mi Pani dzień" :D). W piątek książka wylądowała na moim biurku w pracy. W niedzielę skończyłam czytać. Dlaczego zajęło mi to tak długo? Z zasady nie czytam literackich przyjemności w pracy (stety-niestety), a do tego najpierw musiałam dokończyć poprzednią, skądinąd świetną lekturę, czyli
Gdy nadarzy się okazja Emmy Lord.
Idealnie się złożyło, że najpierw obejrzałam serial, który przypomniał mi co nieco z dwóch pierwszych tomów, a dopiero później, już będąc na bieżąco, zaczytałam się w Mrocznym sobowtórze. Trzeci tom cyklu rozpoczynamy kolejnymi nawiedzeniami różnego typu duchów oraz wielką falą przybyszy w Chelsea. Przez tę paraliżującą Londyn falę, Lockwood&CO mają dosłownie zatrzęsienie wezwań, co sprawia, że są na granicy wytrzymałości. W dodatku potrzebujący nie zawsze mówią prawdę, a niektóre sprawy mają kryminalne tło, co powoduje kolejne komplikacje, bo z braku czasu grupa nie zawsze jest przygotowana, tak jak powinna. To wszystko powoduje, że przy Portland Row pojawia się nowa asystentka, Holly Munro, która wyjątkowo drażni i tak zmęczoną i zagubioną Lucy. Obdarzona doskonałym słuchem panna Carlyle nie umie się odnaleźć w plątaninie emocji, różnorodnych tajemnic i swoich poszerzających się umiejętności, przez co czasami podejmuje nie najlepsze decyzje. Jednak kiedy chodzi o przybyszy, złe decyzje grożą śmiertelnymi konsekwencjami, a pewna złośliwa czaszka na pewno nie przeoczy okazji, by o tym Lucy przypomnieć...
- Nie rób do mnie słodkich oczu. To się nie udaje przy pustych oczodołach.