Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Filologos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Filologos. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 czerwca 2017

„Metalowa dolna” Bruno Kadyna



Tytuł: Metalowa dolna

Autor: Bruno Kadyna
 
Wydawnictwo: Filologos
Data wydania: 2015
Liczba stron: 112
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: 7/10






Szczerze Wam powiem – za mało mi piszących w Polsce mężczyzn. Najczęściej taki pisarz opowiada nam historię o mężczyźnie, który siedzi w eleganckich ciuchach, skończył studia, ew. ma własną, doskonale prosperującą firmę. Nie pamiętam kiedy spotkałam się ostatnio z męską książką, w której główny bohater to zwykły człowiek. Zwykły w tym bardzo pozytywnym sensie. Nie student z Warszawy, prawnik z Torunia czy lekarz z Wrocławia. Tylko zwykły mężczyzna, pracujący często fizycznie, nie używający masy przeintelektualizowanych pięknych słówek. Nasz główny bohater to zwykły zupełnie normalny facet z planami i marzeniami, bezpośredni, i przerażony chorobą ukochanej żony. Dlatego kiedy jej życie tak młodo się kończy odczuwa ból, który wyraża na swój sposób.

Nie mogę się skupić i wyciszyć – mózg chce myśleć o Kasi.
Trening! Cicho!
Podczas serii szczególnie staram się o niej nie myśleć, 
staram się zresztą nie myśleć o niczym,
ale jak tylko kończę, myślami od razu do niej wracam.
Nie ma się co dziwić – ona należy do mnie, a ja do niej.
A może czegoś nie próbowaliśmy? 
Może jest jakaś nieznana metoda leczenia?

Metalowa dolna to trudna historia o wspaniałej pasji, wielkiej miłości i niestety o bolesnej stracie. Uważam, że pasja to świetny sposób na przetrwanie wielu życiowych dramatów, a jeden z największych spotyka właśnie głównego bohatera. Jego ukochana żona Kasia umiera na raka. A on został i musi żyć dalej nawet jeśli nie wie jak. Tomasz nie poddaje się jednak, walczy jak umie, a w trudnych chwilach pomaga mu rutynowy trening, coś co zna, kocha i co pomaga mu pozbyć się niektórych uczuć i myśli. Jednak kiedy po śmierci Kasi powraca do swojej ukochanej piwnicy, którą urządził na swoją siłownię, uświadamia sobie, że jest tu ktoś jeszcze. Niesamowite istotki pomagają mu zmienić perspektywę, zebrać się w sobie psychicznie, ochłonąć i spojrzeć na życie na nowo. Bulwaki, bo tak nazywają się mieszkańcy Metalowej Dolnej – krainy pod deskami siłownianej podłogi, wielokrotnie zaskakują swoim trafnymi komentarzami. Trafiają dokładnie w punkt co przywołuje częste refleksje i daje przestrzeń do zastanowienia nad trudem „życia po śmierci”, samotnością i życiem dalej.