czwartek, 9 listopada 2017

Cytat tygodnia

Nienawiść, zawiść, chciwość i zemsta – wszystko to zamiatano pod dywan,
bo „co ludzie powiedzą”. 

- Księżniczka z lodu, Camilla Läckberg -
 

wtorek, 7 listopada 2017

„Światło, które utraciliśmy” Jill Santopolo

 
Tytuł: Światło, które utraciliśmy

Autor: Jill Santopolo
 
Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2017
Liczba stron: 304
Tłumacz: Mateusz Borowski
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: 9/10






Światło, które utraciliśmy od początku mnie hipnotyzowało. I o ile rzadko czuję coś do tego typu książek, to ta konkretna wydawała mi się obietnicą czegoś wyjątkowego, przyciągała mnie jak magnes i miałam przeczucie graniczące z pewnością, że to lektura niosąca w sobie coś czego nie znajdę nigdzie indziej. 

Niekiedy życie wlecze się żółwim tempie, dzień za dniem, 
aż któregoś razu przytrafia nam się coś, co sprawia, 
że zatrzymujemy się, zdając sobie sprawę z nieubłaganego upływu czasu.

Kiedy zaczęłam ją czytać, wiedziałam, że nie będzie to przesłodzona historia miłosna. Od początku przeczuwałam turbulencje i trudne zakończenie. Książka nie była nieprzewidywalna, ale w zasadzie, wcale taka być nie miała. Czar tej lektury nie polega na nagłych zwrotach akcji i dążeniu do happy endu. Ta książka prowadzi nas do ostatniego punktu zostawiając mnóstwo okruszków po drodze, tak abyśmy nie skupiali się na "zaskakującym zakończeniu", ale na drodze którą idą bohaterowie. Na ich decyzjach, pułapkach, radościach. Autorka ma niezwykłą lekkość w pisaniu i z nadzwyczajną prostotą opowiada o decyzjach. O tych małych, z których znaczenia zdajemy sobie dużo później widząc już cały obraz tego co wydarzyło się „potem”, efekt motyla gdzie jedno spóźnienie na zajęcia z literatury zmienia przyszłość tylu ludzi, jedno wydarzenie jakim jest zamach 11 września na WTC, nawet kiedy de facto nie dotyczył tych dwojga osobiście, zmieniło czyjeś życie na zawsze. Opowiada też o dużych decyzjach, choć świadomych, to nieuchronnie prowadzących do miejsca, w którym Gabriel i Lucy ostatecznie się znaleźli.

sobota, 4 listopada 2017

Book tour z książką „1000 kropel” Małgorzaty Rosickiej


Tytuł: 1000 kropel

Autor: Małgorzata Rosicka
 
Wydawnictwo: Komograf
Data wydania: 2017
Liczba stron: 86
Kategoria: Poradnik
Ocena: 8/10

Cudownie jest czasami sięgnąć po niezwykłą książkę, taką którą normalnie może i być przeczytał/a, ale za rok, dwa, ew. siedem, a ona okazuje się być naprawdę dobra. Tym razem w podjęciu właściwej decyzji pomógł mi book tour u Rosy z bloga Rosa czyta (do której serdecznie Was zapraszam!). 1000 kropel pozostawiło we mnie kroplę zadumy, zmusiło do chwili zastanowienia, a ostatecznie do szerokiego uśmiechu na twarzy. To poradnik, ale nie jeden z tych, który powie Ci jak żyć. To książka, która kopnie Cię w tyłek, że warto być w życiu szczęśliwym, ale do tego trzeba zdać sobie sprawę z tego, że trzeba ruszyć tyłek z kanapy.

Pani Małgorzata Rosicka w swojej książce dzieli się doświadczeniem, ale nie doświadczeniem coacha czy terapeutki, nie takim ze studiów czy odbytych kursów, a jedynie doświadczeniem życia, własnych decyzji o zmianach, o tym, że po prostu chce żyć inaczej. Choć może książka popada czasem w patos czy utarte slogany, to autorka mówi tak naprawdę tylko to co jest dla niej ważne, szanując każdego czytelnika niezależnie od przekonań a przekaz autorki pozostaje obecny i „na czasie”.

Kiedyś bardzo chciałam znaleźć osobę, która zostałaby moim mentorem.
Kiedy sobie to już uświadomiłam tak w środku, w sercu,
przeczytałam gdzieś takie słowa: 
„Kiedy uczeń jest gotowy nauczyciel się znajdzie”.
Potwierdzam, że to prawda. Dokładnie tak się stało.
Odpowiednia osoba pojawiła się w odpowiednim miejscu i czasie.

czwartek, 2 listopada 2017

Cytat tygodnia

Jacob Snaith miał strasznego pecha.
Przyjechać na białym koniu w celu ratowania księżniczki przed smokiem
i najpierw natrafić na przebywającego u niej w gościnie złego czarnoksiężnika,
a potem zostać razem ze smokiem wyrzuconym przez nią z zamku... 

- Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, Anna Lange - 

wtorek, 31 października 2017

10+1 książek na Dziady/Halloween

Dzisiaj mam coś specjalnego dla tych, którzy Dziady/Halloween spędzają w domu. ;) Macie chęć na chwilę rozluźnienia? Oto 10 pozycji idealnych na wieczorne Halloweenowe czytanie w otoczeniu wydrążonych dyń, pajęczyn zwisających z dachu, soku z buraków (bardzo zdrowego - gorąco polecam) i strasznych słodkości. Będą pozycje z gatunku cięższych, ale także weselsze, dla dorosłych i dla młodzieży, a nawet filmowe, więc gorąco zapraszam!

 
1. Opowiadania Edgara Allana Poe
W zasadzie poezja pana Poe także obfituje w depresyjne, dramatyczne tony, jednak z racji tego, że niestety nie jestem człowiekiem drastycznie wrażliwym na lirykę, polecam Wam Jego opowiadania. Na Wolnych Lekturach możecie znaleźć niemały zbiór krótkich opowiadań autora, które nie stronią od strasznych historii - klik. Na pierwszy rzut polecam Zagładę domu Usherów, Maskę śmierci szkarłatnej i Beczkę Amontillada. Te wszystkie i o wiele więcej opowiadań możecie też znaleźć w książce autora Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze!



  


2. Dracula, Bram Stocker
Większość z nas, jeśli nie wszyscy, zna historię wampirycznego hrabiego Draculi zamieszkującego mroczny i tajemniczy zamek w Transylwanii. Jednak czy znamy tę historię rzeczywiście w oryginale? Jeśli nie, to Halloween jest chyba najlepszym momentem na jej poznanie!






 
3. Frankenstein, Mary Shelley
Czytałam tę książkę w liceum i zrobiła wtedy na mnie ogromne wrażenie. Mityczny stwór stworzony z pozbawionej skrupułów, ludzkiej ambicji... Czy rzeczywiście pozbawionej skrupułów? Nauka zmieszana z obsesją, pasja, pragnienie, cierpienie, moralne dylematy i spełnienie ludzkich koszmarów w jednej niedużej książce. Polecam ogromnie - to doskonała lektura na straszny wieczór z chwilą zadumy.


 

 
4. Zgroza w Dunwich i inne prze­ra­ża­jące opo­wie­ści, H.P. Lovecraft
Klasyka grozy na najwyższym poziomie. Nie jest to proste spotkanie, a raczej wyzwanie z racji na autora, który pisze w dosyć specyficzny sposób, warto jednak podjąć się próby! Gdybym miała jednym zdaniem opisać ten zbiór opowiadań to nazwałabym go "zbiorem opowieści z dreszczykiem ograniczonym wyłącznie naszą wyobraźnią". To co napisał Lovecraft nie tylko tworzy doskonały mroczny klimat, ale budzi niepokój ciała i duszy, duszna atmosfera grozy oddziałuje na zmysły z niezwykłą siłą, a to co w nas po lekturze pozostaje to strach. Sekrety, rytuały, napięcie, przesądy i gusła, odrażające historie i psychotyczne osobowości, to wszystko i wiele więcej znajdziecie właśnie u Lovecrafta.


5. Dziecko Rosemary, Ira Levin
To pozycja doskonała zarówno filmowa jak literacka. Rosemary jest młodą kobietą oczekującą pierwszego dziecka. Radość ciąży burzą jej niepokojące wydarzenia. Rosemary musi niestety stawić czoła prawdzie o tym, że jej mąż zaprzedał duszę diabłu, w zamian oddając duszę ich dziecka. Książka, podobni
e jak film, jest mroczna, ciężka, oniryczna. Żadnej krwi czy trupów z szafy, groza w najczystszej postaci, subtelna i pełna napięcia. Klasyka gatunku, do czytania przy kołysance - doskonałej melodii Krzysztofa Komedy, która przeszła już do historii światowego kina i muzyki filmowej. 






6. Koralina, Neil Gaiman
Młodzieżowa, straszna, niezwykła o doskonałym mrocznym klimacie. Nie chcę zdradzać fabuły, więc po prostu polecam tym, którzy chcą poczuć ciarki na plecach, w nieco lżejszej młodzieżowej wersji.








7. Osobliwy dom Pani Peregrine, Ransom Riggs
Tak książka jak i film na przyjemnym poziomie. Jest nuta grozy, trochę koszmarów i strasznych potworów, ale bez przesadnej ilości. Wersja filmowa naprawdę piękna, wersja książkowa ma klimatyczne zdjęcia i czar wyobraźni, a trzeba oddać, że Pan Riggs na wyobraźnię oddziaływać umie. Polecam fanom strachów i malutkich koszmarków, ale nie horrorów.








8. Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren, Gerald Brittle
Studium przypadków demonologów, poszukiwaczy nadprzyrodzonych sił i naprawdę koszmarnych, przerażających historii. Lektura ciężka i mroczna, pełna ogromnego cierpienia i bólu, demonów, opętań i nawiedzeń. Od razu uprzedzam - ta przerażająca i dająca do myślenia książka nie jest dla osób o słabych nerwach. Myślę, że jest to odpowiednia literacka pozycja dla starszych fanów filmów Annabelle i Obecność. Warto dodać, że Ed Warren był jedynym świeckim demonologiem zaakceptowanym przez Watykan.


 
 
 
9. Anna we krwi, Kendare Blake
Po krótce - fantastyczna historia o chłopcu, który razem z matką czarownicą i magicznym kotem podróżuje po świecie uśmiercając upiory. Lżejsza pozycja, dla młodszych wielbicieli strachu, z duchami i innymi upiorami na pierwszym planie. Jest trochę o przyjaźni, jest wątek romantyczny. ;)





 
 
10. Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu, Anna Lange
Gadające czaszki, magiczne zdolności, nekromanci, a wszystko w cudownie przyjemnym stylu polskiej autorki. To raczej weselsza propozycja na spędzenie tego święta grozy, gdy za oknem wiatr orkanu Grisza zawodzi co jakiś czas przecinając powietrze rzęsistym deszczem i gradem/śniegiem w zależności od regionu, Clovis na pewno poprawi Wam nastrój choć jest prawdziwym nekromantą.







+ 11. Gnijąca panna młoda, Tim Burton
Lubicie zabawne horrory dla dzieci? Nic takiego nie istnieje? Ten film przekona Was, że nie dość, że istnieje to obejrzycie horror, który rozbawi Was do łez. :) Polecam ogromnie!

poniedziałek, 30 października 2017

KONKURS! 23.10. - 6.11.

Dzień dobry i piękny,
Przychodzę dzisiaj z wiadomością o trwającym na funpage'u bloga (klik) konkursie, w którym nagrodą jest książka doskonała i do tego polskiego autorstwa czyli "Reguła nr 1" Marty Guzowskiej. :)
Konkurs trwa do 6.11. 


czwartek, 26 października 2017

Cytat tygodnia

W pewnym wieku człowiek nie boi się już niczego... z wyjątkiem wspomnień. 

- Dziewczyna z Brooklynu, Guillaume Musso -