czwartek, 18 sierpnia 2022

Cytat tygodnia

Nocą słyszę, jak coraz bliżej
drżąc i grając krąg się zaciska.
A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska.

A mnie przecież wody szerokie
na dźwigarach swych niosły płatki
bzu dzikiego; bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki.

Krąg powolny dzień czy noc krąży,
ostrzem świszcząc tnie już przy ustach,
a mnie przecież tak jak i innym
ziemia rosła tęga — nie pusta.

I mnie przecież jak dymu laska
wytryskała gołębia młodość;
teraz na dnie śmierci wyrastam
ja — syn dziki mego narodu.

Krąg jak nożem z wolna rozcina,
przetnie światło, zanim dzień minie,
a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głową ciężką na karabinie.

Obskoczony przez zdarzeń zamęt,
kręgiem ostrym rozdarty na pół,
głowę rzucę pod wiatr jak granat,
piersi zgniecie czas czarną łapą;

bo to była życia nieśmiałość,
a odwaga — gdy śmiercią niosło.
Umrzeć przyjdzie, gdy się kochało
wielkie sprawy głupią miłością.

- Z głową na karabinie, Krzysztof Kamil Baczyński -

czwartek, 11 sierpnia 2022

Cytat tygodnia

Trzask karabinów
łamane sucho metaliczne trzciny,
wiatr ostre złamki ciska do stóp drzewom
Drzewa zwichrzone w obręczach zygzaków,
wiry łomotu w zszarpanych koronach,
klucze pocisków - z szumem, krzyki ptaki.
Dymy i rzeczy zgubiły kształt - lecąc
Pnie, liście, korzenie, gałęzie, wykroty
ryją w pamięci noc i zapadliska.
Huk fioletowy - płaty nieba w ziemię,
w tańcząc niebo ziemia - kłęb wyprysków.
Dyszące gardła rozpalonych pieców
zrzucają zgrzyty fruwając z furkotem.
W powietrzu roje szczerniałych kraterów,
z błysku i ognia uplecione płody
wyjącą przestrzeń w ślepe zgłuchałe klatki.
I wtedy w bramach między dniem a mgłami
dzieciństwo krągłe pozłacane w zbożach
i całe życie leży w trawie szkliste (...)

- Trzask karabinów, Zdzisław Stroiński -

czwartek, 4 sierpnia 2022

Cytat tygodnia

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny. 

- Nic dwa razy. Wybór poezji, Wisława Szymborska -

sobota, 30 lipca 2022

Być podróżnikiem czyli „Odkrywca" Katherine Rundell

Tytuł: Odkrywca

Autor: Katherine Rundell

Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2018
Liczba stron: 372
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 9/10

 

Muszę Wam się przyznać, że chociaż to Dachołazy są najbardziej nagrodzoną książką Katherine Rundell to jednak w Odkrywcy zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Przeczytałam opisy obu pozycji i miałam głębokie przekonanie, że Odkrywca podbije moje serce. 

Nie pierwszy raz moja intuicja się nie myliła!

W wyniku wypadku niewielkiego samolotu, czworo dzieci ląduje w puszczy amazońskiej. Fred, Con, Lila i jej młodszy brat Max muszą teraz stawić czoła dżungli, a to wcale nie jest łatwe kiedy nie ma się co jeść ani gdzie spać. Jednak sprzyja im nieco szczęścia, Fred jest wielbicielem książek o odkrywcach i na przygodach zna się jak mało kto, Con ma fotograficzną pamięć, a Lila i Max są dziećmi naukowców, więc cała czwórka nie traci nadziei, że wyjdą z tego cało. Na razie jednak czeka ich niejedna przygoda, a w drodze do domu będą musieli stawić czoła wielu wyzwaniom, z których najtrudniejszym wydaje się współpraca i wzajemne zaufanie...

- Nieprawda! Ludzie ginęli dla takich rzeczy! Ginęli, chcąc dowieść światu, że one istnieją!
- Ludzie ciągle za coś giną. Śmierć to nic trudnego.

czwartek, 28 lipca 2022

Cytat tygodnia

- Co się dzieje na świecie, Ravic?
- Nic nowego, Kate. Świat w dalszym ciągu dąży do samobójstwa i łudzi się, że nic się nie stanie.
 
- Łuk triumfalny, Erich Maria Remarque -

wtorek, 26 lipca 2022

Kiedy pruje się życie, a śmierć trzeba pozszywać czyli „Soledad znaczy samotność" Carole Martinez



Tytuł: Soledad znaczy samotność

Autor: Carole Martinez

Wydawnictwo: Kobiece (Mova)
Data wydania: 2022
Liczba stron: 424
Tłumacz: Bożena Sęk
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 8/10
 
 
 
 
Soledad znaczy samotność, która zawitała w moje progi dzięki życzliwości księgarni taniaksiazka.pl, bardzo mnie zaskoczyła. Patrząc na opis i opinie spodziewałam się literatury pięknej przesiąkniętej magią szycia. Podejrzewałam, że może być lekko romantycznie, nieco filozoficznie, może odrobinę sentymentalnie. Tymczasem w książce pani Martinez rzeczywiście są piękne fragmenty poświęcone szyciu, ale cała historia okazała się znacznie cięższą lekturą niż podejrzewałam.

Książka Carole Martinez to opowieść o rodzinie Carasców, otaczających ich ludziach i miejscach. O Frasquicie, która zostaje wydana za mąż, o jej nowym życiu, pojawiających się dzieciach, klątwie, przeznaczeniu, szaleństwu, symbolice i ogromnej wytrwałości. Wszystko prowadzi nas do Soledad - najmłodszej córki Frasquity, która jest do pewnego stopnia narratorką. Finalnie muszę powiedzieć, że książka Carole Martinez zaskakuje mieszaniną nadziei i rozczarowań, bliskości i samotności, oddania i odbierania. Całość tworzy obraz, który drażni czułe struny, ale jednocześnie utrzymuje pewien dystans do czytelnika. Może to dobrze, bo historia Frasquity, jej przyjaciół i bliskich, mimo otaczającej ich momentami magii, jest bardzo gorzka i tylko czasami pojawiała się w niej słodycz - niepewna i ulotna.

Przeklęty! Nasz ród jest przeklęty! W jego dziejach aż wre od bezsensownych historii, w których się dusimy, aż wre od zjaw, modlitw, darów, z których każdy jest raną.
 

czwartek, 21 lipca 2022

Cytat tygodnia

Wszyscy tęsknimy za tym, co utraciliśmy. Czasem jednak zapominamy o tym co mamy.

- Zaklinacz czasu, Mitch Albom -