Tytuł: Limes inferior
Autor: Janusz A. Zajdel
Wydawnictwo: superNOWA
Data wydania: 2004
Liczba stron: 226
Kategoria: Fantastyka, science fiction
Ocena: 9/10
Chyba każdy wielbiciel fantastyki w Polsce kojarzy coroczną nagrodę im. Janusza Zajdla. Wśród zwycięzców są najbardziej poczytni autorzy jak chociażby Andrzej Sapkowski, Feliks W. Kres, Ewa Białołęcka, Jacek Dukaj, Jarosław Grzędowicz, Maja Lidia Kossakowska, Wit Szostak, Anna Kańtoch... Mogłabym tak długo. To nie przypadek - nie da się ukryć, że nagrodzone powieści i opowiadania, ale również sami autorzy, szybko zyskują popularność. Przy okazji dodam, że jeżeli szukacie inspiracji do wyzwania #polskafantastykafajnajest to wśród nagrodzonych na pewno znajdziecie wybitną polską fantastykę.
Tyle razy słyszałam o tej nagrodzie, ale jednak nie złożyło mi się by wcześniej poznać pana Zajdla, dlatego już od samego początku wyzwania wiedziałam, że ten autor będzie moim must read. Nie udało mi się przez kilka miesięcy, ale w końcu na mój czytnik trafiło Limes inferior.
W Limes inferior trafiamy do Argolandu - miasta, w którym rządzą punkty, a ludzie są przypisani do klas społecznych na podstawie testów. Teoretycznie im jesteś inteligentniejszy tym wyższa jest twoja klasa, a co za tym idzie, otrzymujesz więcej punktów. Jeżeli masz wyjątkowo wysokie predyspozycje to możesz nawet pracować, co w tym świecie jest wielkim przywilejem. W Argolandzie mieszka Sneer, lifter-artysta, dzięki któremu wiele osób zmieniło swoją klasę. On sam zdecydował się na klasę czwartą - to pozwala mu unikać pracy, a jednocześnie mieć dość czasu na swoją nielegalną działalność. Zbieg niezwykłych okoliczności sprawia, że wkrótce Sneer zaczyna zauważać, że świat w którym tak spokojnie wiódł swoje życie może być inny niż mu się wydaje...
Bo cóż to znaczy, że jeden człowiek jest równy drugiemu? Człowiek - rzec można - jest istotą wielowymiarową; któreż z jego cech uznać mamy za reprezentatywne dla porównań? Ani możliwości, fizyczne czy umysłowe, ani potrzeby, materialne czy duchowe, zunifikowane nie są i ujednolicić się nie dają.