czwartek, 30 grudnia 2021
Cytat tygodnia
sobota, 25 grudnia 2021
Piękno, któremu trudno się oprzeć czyli „Ukochane równanie profesora" Yōko Ogawy
Wydawnictwo: Tajfuny
Tłumacz: Anna Horikoshi
Ukochane równanie profesora od dłuższego czasu było na mojej liście książek do przeczytania. Po pierwsze, lektura zdobywała ogromnie dużo wyrazów uznania. Po drugie od dawna kusiło mnie, aby spróbować z książką od Wydawnictwa Tajfuny, które w czytelniczym środowisku uchodzi za jedno z niewielu wydawnictw niezawodnych. Jest niewielkie, nie wydaje hurtowo, ceni się, ale jednocześnie daje nam dokładnie to czego pragniemy - doskonale wydaną literaturę. To czy ona nam się spodoba, to już inna para kaloszy, ale z całą pewnością jakość wydania jest dokładnie taka, jak wydawnictwo obiecuje. Po trzecie, jak dotychczas miałam bardzo niewiele okazji, aby poznać japońskiego pisarza, więc spotkanie z Yōko Ogawą, zdobywczynią niejednej nagrody literackiej, kusiło mnie ogromnie. Po czwarte, może to powód prozaiczny, ale bardzo lubię matematykę, a niezwykle rzadko jest ona elementem literatury nienaukowej. To wszystko sprawiło, że intensywnie szukałam szansy na przeczytanie Ukochanego równania profesora i w końcu szczęście się do mnie uśmiechnęło.
Niektóre liczby są bardzo nieśmiałe. Nigdy nie ukazują się ludzkim oczom. Ale są w naszych sercach i swoimi małymi rączkami robią wszystko, by przysłużyć się światu.
czwartek, 23 grudnia 2021
Wszystkiego najlepszego z okazji Bożego Narodzenia!
wtorek, 21 grudnia 2021
Monumentalnie i z rozmachem czyli „Oko świata" Roberta Jordana
Tytuł: Oko świata
Autor: Robert Jordan
Koło czasu Roberta Jordana to naprawdę rozbudowany cykl (składa się z 14 części oraz prequela), obok którego dosyć trudno przejść obojętnie. Książki uchodzą za absolutną klasykę fantastyki, unikatową i monumentalną (nie da się ukryć, że zarówno w kontekście znaczenia dla gatunku jak i samych rozmiarów). Co więcej, Robert Jordan zmarł zanim zakończył swoje opus magnum, więc
ostatnie trzy tomy, w oparciu o jego notatki, dopisał Brandon Sanderson. Przyznajcie szczerze - skoro Brandon Sanderson, podobnie jak czytelnicy cyklu, uznali, że Koło czasu zasługuje na godne i aż trzytomowe(!!) zakończenie, to już samo to naprawdę wiele o nim mówi. Zresztą, mnie do takiej lektury zachęcać nie trzeba - klasyka fantastyki interesuje mnie od zawsze, a nadchodzącą premierę ekranizacji pierwszego tomu potraktowałam jako dodatkową zachętę, by po książkę sięgnąć jak najwcześniej.
Oko świata czyli pierwszy tom cyklu rozpoczyna się od pewnej retrospekcji oraz poznania mieszkańców Pola Emonda - typowej wiejskiej okolicy, w której życie przepływa dosyć monotonnie od zbiorów do zbiorów, a największą przygodą są piesze wycieczki w bardziej oddalone regiony i lokalne święta. Pewnego dnia spokojne, a wręcz senne, życie wsi zakłóca przybycie mnóstwa obcych jednocześnie, a spośród nich najbardziej zaskakująca jest wizyta Moraine z potężnego zakonu Aes Sedai. Kobieta ostrzega, że wkrótce życie w okolicy Dwóch rzek może ulec dramatycznym zmianom, a mieszkańcom zagraża wielkie niebezpieczeństwo. Niestety, jej słowa bardzo szybko znajdują urzeczywistnienie i wieś zostaje zaatakowana przez okrutne trolloki, przez wielu uważane za stwory z baśni. Moraine Sedai wierzy, że przyczyną tego jest to, że jeden z trzech chłopców zamieszkujących wioskę jest odrodzonym Smokiem czyli wybrańcem. Być może nikt by tym się nie przejął gdyby nie fakt, że zło wydaje się uważać podobnie. Kobieta sugeruje także, że schronienie i pomoc w rozwiązaniu zagadki odnajdą w Tar Valon, gdzie znajduje się Biała Wieża będąca siedzibą Aes Sedai. Kiedy grupa ucieka z Dwóch rzek, w pościg za nimi wyruszają i trolloki, i Myrddraale, i kruki, ale jak wkrótce się okaże Sprzymierzeńcy Ciemności mogą i będą na nich czekać na każdym etapie wędrówki... Wzór jednak splata się przedziwnie i niejednokrotnie zaskakuje przynosząc niespodziewane kłopoty jak i pozytywne zbiegi okoliczności. Niestety wiele wskazuje, że świat ma mniej czasu niż wszyscy sądzili...
Ghealdan. Tar Valon. Same nazwy były dziwne i ekscytujące. Oznaczały miejsca, które pojawiały się tylko w przekazach handlarzy i w opowieściach kupieckich strażników. Aes Sedai, wojny, fałszywe Smoki - stawali się materią opowieści, jakie słyszało się później przy płonącym ogniu, gdy świeca rzucała osobliwe cienie na ściany, a wiatr wył w okiennicach. W sumie, sądził raczej, że woli mieć do czynienia ze śnieżycami i wilkami. Jednak świat musi być inny niż w Dwu Rzekach, taki jaki żyje w opowieści barda. Przygoda. Całe życie jak jedna długa przygoda.
niedziela, 19 grudnia 2021
Słodycz i schematy czyli czyli „Dwór srebrnych płomieni" część 2 od Sary J. Maas
Tytuł: Dwór srebrnych płomieni
Autor: Sarah J. Maas
Mimo okrutnej liczby scen erotycznych pierwszy tom Dworu srebrnych płomieni sprawił mi pewną przyjemność. Nie była to może szalenie ambitna lektura, ale polubiłam Nestę i Kasjana jako głównych bohaterów. Najstarsza z sióstr Archeron okazała się intrygującą postacią, niejednoznaczną, zwalczającą własne demony, trudną a momentami wręcz okrutną, a Kasjan był po prostu sobą i to miało swój urok. Rozbudowana historia nieustannie stawiającej opór Nesty okazała się też dobrym sposobem na uwiarygodnienie pozostałych bohaterów, których postawa dziewczyny zaczyna, mówiąc wprost, irytować. Po przesłodzonym Dworze szronu i blasku gwiazd taka łyżka dziegciu była bardzo odświeżająca. Ostatecznie pierwsza część skupiła się na walczącej z całym światem Neście, jej postępującej przemianie i trudnej relacji z pozostałą częścią dworu oraz pewnymi zawirowaniami fabularnymi związanymi z Kotłem i ludzkimi królowymi, które nie zamierzają się poddać bez walki.
W drugiej, znacznie krótszej części, Nesta usiłuje naprawić swoje błędy, zakończone też zostają wszystkie fabularne zwroty akcji z części pierwszej. Tym razem jest o wiele mniej scen erotycznych (choć jedna praktycznie otwiera książkę), za to nieco więcej miejsca poświęcono przyjaźni, kobiecej i siostrzanej sile, wybaczaniu czy odwadze, chociaż na mniejszą skalę niż chociażby w Dworze skrzydeł i zguby. Książkę czyta się naprawdę błyskawicznie - fabuła jest niezwykle dynamiczna i faktycznie mocno wciąga.
Sama powiedziała, że chce zagrać. I teraz właśnie grała o ich życia.
czwartek, 16 grudnia 2021
Cytat tygodnia
wtorek, 14 grudnia 2021
Konkurencja nie śpi, a bycie Politwórcą to nie byle co czyli „Plastikowy mag" Charlie N. Holmberg
Autor: Charlie N. Holmberg
Główną bohaterką książki jest Alvie Brechenmacher. Alvie kończy szkołę Techniki Materiałów Jeffersona w Stanach Zjednoczonych. Jej wielkim marzeniem jest władać magią plastiku i zostać Politwórcą. Szczęście się do dziewczyny uśmiecha, słynny Politwórca z Wielkiej Brytanii zgodził się, aby zostać jej opiekunem. Alvie jest ogromnie podekscytowana i już wkrótce wyrusza w podróż, która przyniesie jej dwie nowe znajomości. Jaką rolę odegrają one w życiu praktykantki? Czy nieco ekscentryczna Alvie, która woli nosić spodnie niż spódnice, a mamy 1905 rok, odnajdzie się w nowej roli w nowym miejscu?
