Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poznańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Poznańskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 stycznia 2023

Nas ktoś już ostrzegł czyli „Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu" Souad Mekhennet



Tytuł: Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu
 

Autor: Souad Mekhennet

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2019
Liczba stron: 584
Tłumacz: Mateusz Gądek
Kategoria: Reportaż, literatura faktu
Ocena: 9/10



Ta książka przykuła moją uwagę od pierwszego wejrzenia. Gdy przeczytałam opis, to bez wahania dodałam ją na swoją listę i tylko czekałam na odpowiedni moment, aby nabyć ebooka w korzystnej cenie. Kto jest ze mną dłużej, ten wie, że tematyka islamu oraz terroryzmu żywo mnie interesuje. To jeden z tych tematów, który polaryzuje każdą rozmowę, zawsze wywołuje emocje i co najważniejsze - niemal każdy uważa się w nim za specjalistę. Dawno temu uznałam, że jeśli nic na dany temat nie wiem to się nie wypowiadam, ewentualnie szukam źródeł, które czegoś by mnie nauczyły. Tak było i tym razem - regularnie spotykałam się z osobami o ustalonych poglądach na te tematy, które jednak dosyć chętnie zarzucały mnie informacjami do których nie byłam w stanie się ustosunkować. Temat mnie zaintrygował i tak każdego roku udaje mi się przeczytać coś, dzięki czemu czuję się choć trochę lepiej z tematem obeznana. Tak było z Heretyczką Ayaan Hirsi Ali, z Uległością Michela Houellbecqa, Wyniosłych wieżach Lawrenca Wrighta i każdą z tych książek polecam. Od razu napiszę, żeby nie było nieporozumień, Powiedzieli, żebym przyszła sama. Za linią dżihadu Souad Mekhennet także będę z całego serca polecać.

niedziela, 11 września 2022

Ku pamięci czyli „11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat" Mitchella Zuckoffa


Tytuł: 11 września. Dzień, w którym zatrzymał się świat

Autor: Mitchell Zuckoff

Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2021
Liczba stron: 720
Tłumacz: Paulina Surniak, Adrian Stachowski
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
Ocena: 8+/10

 

 

11 września to data, która wryła się w pamięć większości z nas. Nawet Ci którzy nie pamiętają co i gdzie wtedy robili, wiedzą, że jest to dzień, który zmienił świat. Po latach mam jednak wrażenie, że coraz mniej pamiętamy o historii, która wydarzyła się 21 lat temu, co może się okazać dla nas zgubne...

Po lekturze monumentalnych Wyniosłych wież. Al-Kaidy i ataku na Amerykę Lawrence'a Wrighta (koronkowa robota na najwyższym poziomie, przedstawiona na 640 stronach i brawurowo przetłumaczona przez Agnieszkę Wilgę) wiem, że nic lepszego na temat 11 września nie przeczytam, ale postanowiłam dać szansę książce, która w Polsce została wydana w związku z 20. rocznicą zamachów. Trzeba przyznać, że jest to kolejna potężna cegła - ponad 700 stron, ale przy tym ma ona ponad 900 przypisów, co zajmuje całkiem sporo końcowych stron. Podczas czytania miałam luźną refleksję, że takie książki w Polsce powstają niezwykle rzadko. Tymczasem tutaj mamy do czynienia z drugą już pozycją na ten sam temat i napisaną z tak wielkim rozmachem. Jednak czy na ten sam dokładnie temat?

Cytował [historyk Ian W. Toll - przyp. aut.] Johna H. McGorana, marynarza z pechowego pancernika USS California: "Nie da się tego opowiedzieć jeśli tego nie przeżyłeś; jeśli zaś tam byłeś, słowa są zbędne"

sobota, 3 października 2020

Dramatyczna „Wojna o szczepionki" Briana Deera


Tytuł: Wojna o szczepionki. Jak doktor Wakefield oszukał świat

Autor: Brian Deer

Seria: Reporterska
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2020
Liczba stron: 456
Tłumacz: Piotr Chojnacki, Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
Ocena: 9/10
 
 
 

Gdy tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach wiedziałam, że absolutnie MUSZĘ ją przeczytać. Wojna o szczepionki. Jak doktor Wakefield oszukał świat to jedna z tych pozycji, które wpisują się nie tylko w moje potrzeby czytelnicze, ale również naukowe i poglądowe. 

Autor Brian Deer to wielokrotnie nagradzany dziennikarz śledczy, który w swojej pracy skupia się na przemyśle medycznym i farmaceutycznym, zatem bardzo spektakularne, niepokojące i zaskakująco niepowtarzalne wyniki Wakefielda w oczywisty sposób wpisują się w jego zainteresowania. Temu, aby udowodnić to co wielu podejrzewało, pan Deer poświęcił lata swojej żmudnej pracy, a nawet swoją reputację. 

Jego Wojna o szczepionki to precyzyjny i szczegółowy zapis absolutnie wyjątkowej reporterskiej pracy, która miała na celu odkrycie mechanizmu niezwykle skomplikowanego i wielopoziomowego oszustwa doktora Andrew Wakefielda - twórcy nieprawdziwej teorii o powiązaniu szczepionek (a konkretnie szczepienia MMR - trójskładnikowej szczepionki przeciwko odrze, różyczce i śwince), chorób gastroenterologicznych i autyzmu. Na niemal 500 stronach pan Deer demaskuje kolejne teorie, badania, rzekome wyniki, sprawdza powiązania badaczy, lekarzy, prawników, rodziców, sponsorów i to co odkrywa jest naprawdę szokujące.

 Medycyna była dla lekarzy, nauka dla naukowców. Ja miałem pytać.

czwartek, 19 marca 2020

„Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" Jennifer Wright


Tytuł: Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości

Autor: Jennifer Wright

Seria: ZROZUM
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2020
Liczba stron: 344
Tłumacz: Maciej Miłkowski
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Ocena: 9/10


Dawno, dawno temu, zanim nowy wirus zawitał do naszych drzwi zdecydowałam się, co było możliwe dzięki uprzejmości portalu BookHunter.pl zrecenzować książkę Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości Jennifer Wright z nowej, popularnonaukowej serii Zrozum wydawnictwa Poznańskiego. Jak wiecie, naukowy klimat bardzo mi pasuje, a ten medyczny jest memu sercu wyjątkowo bliski. 

Książka dotarła do mnie kiedy wirus SARS-CoV-2 stał się bardzo realnym i namacalnym zagrożeniem, a we Włoszech już trwała dramatyczna walka z czasem. Przed lekturą zaczęłam się niepokoić - taki temat, w takim momencie... To może być wyzwanie. Przyznam szczerze, że miałam wrażenie, że to co się teraz wydarza obrzydzi mi zagadnienia opisane w tej książce na dłuższy czas i zastanawiałam się czy taka lektura ma jeszcze jakąkolwiek szansę sprawić mi przyjemność.

Niesamowicie się myliłam. Tak bardzo się myliłam, że za każdym razem kiedy siadałam do lektury w myślach przepraszałam panią Wright za swój brak wiary!

Jeśli medycyna nie utnie szybko łba chorobie, to poważny wybuch epidemii zadaje straszliwe rany w każdej sferze życia społecznego.

wtorek, 19 lutego 2019

„Strzały w Kopenhadze" Niklas Orrenius


Tytuł: Strzały w Kopenhadze  

Autor: Niklas Orrenius

Seria: Reporterska
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2018
Liczba stron: 640
Tłumacz: Katarzyna Tubylewicz
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 8/10






Ileż ja czasu spędziłam z tą książką!

Kiedy się za nią zabierałam, nie miałam zielonego pojęcia o czym będzie. Znałam mniej więcej zapowiedzi i wiedziałam w jakim klimacie lektura będzie utrzymana, ale o fabule nie wiedziałam w zasadzie nic. Pierwsze 50% książki czytałam bardzo długo. Dość powiedzieć, ze książkę zaczęłam we wrześniu. Przebijałam się przez tę lekturę jak przez hałdy śniegu, było chwilami naprawdę ciężko, miałam nawet ponad miesięczną przerwę w jej czytaniu. Można by zapytać "no to po co dalej ją czytałaś?", ale prawda jest taka, że ani przez moment nie myślałam o przerwaniu tej lektury.

Strzały w Kopenhadze zaczynają się od zamachu w Kopenhadze na Larsa Vilksa - kontrowersyjnego artystę, który w 2007 swtorzył satyryczne rysunki psów z głową Mahometa, za co został skazany przez radykalnych islamistów na karę śmierci. Niklas Orrenius w swojej książce poprowadził mnie przez meandry kultury, społeczeństwa i polityki szwedzkiej, bardzo szczegółowo przedstawił mi nie tylko Larsa Vilksa, ale także kilka innych znanych szwedzkich i duńskich postaci, a nawet uchylił rąbka tajemnicy własnego życia. To bardzo rozległa opowieść o zmianach, które zachodzą w Szwecji, o polityce otwartych i zamkniętych granic, o sztuce i jej postrzeganiu, a w końcu o dwóch skrajnych ekstremizmach - islamskim w jednym rogu na ringu i nacjonalistycznym w drugim.