sobota, 4 kwietnia 2020

Życie w czasach kwarantanny


Świat na nas czeka - musimy tylko chwilkę cierpliwie poczekać!

Muszę przyznać, że nieco podupadłam na duchu.
Jak na pewno dostrzegliście w ostatnich dwóch tygodniach było mnie tu mniej, choć bardzo chciałam by było więcej, bo spędzanie czasu z Wami tutaj, na różnych grupach książkowych, innych blogach, na Facebooku i Twitterze sprawia mi ogromnie dużo przyjemności i niezwykle poprawia nastrój, który początkowo był całkiem niezły.

sobota, 28 marca 2020

„Prawda i kłamstwa" Caroline Mitchell

 

Tytuł: Prawda i kłamstwa
 
Autor: Caroline Mitchell

Cykl: DI Amy Winter
Tom: 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2020
Liczba stron: 386
Tłumacz: Ewa Wojtczak
Kategoria: Thriller, sensacja, kryminał
Ocena: 7/10


   

Amy Winter przed chwilą pochowała swojego ukochanego ojca, szanowanego policjanta. Ponieważ dzieci poszły w jego ślady, i ona, i jej brat również pracują w policji. Młoda komisarz od sześciu miesięcy szefuje jednostce specjalnej mającej zajmować się szczególnie trudnymi i medialnymi sprawami. Niespodziewanie otrzymuje list z więzienia od psychopatycznej zabójczyni Lilian Grimes, która twierdzi, że jest jej matką. Amy jest kompletnie zaskoczona i czuje, że kontakt na który naciska kobieta, może być dla niej nie tylko niezdrowy, ale wręcz niebezpieczny. Na szali leżą jednak od wielu lat niewyjaśnione zaginięcia trzech dziewczyn, co sprawia, że Amy decyduje się zagrać według zasad psychopatki. Równolegle w tajemniczych okolicznościach znika piętnastolatka, córka znanej dziennikarki.

To wszystko powoduje, że Amy walczy z powracającymi wspomnieniami, poszukiwaniem ciał młodych ofiar jej matki, a jednocześnie bierze udział w wyścigu z czasem w sprawie poszukiwanej nastolatki. Zegar tyka, a Amy coraz wyraźniej czuje, że traci dotąd stabilny grunt pod nogami...

Uczciwie mówiąc, lektura tej książki była z jednej strony bardzo satysfakcjonująca, ale z drugiej pozostawiła we mnie spory niedosyt. To co z pewnością w tej książce wyszło to główne intrygi – autorka doskonale wiedziała dokąd zmierza równocześnie nie ujawniając nam ani więcej, ani mniej niż trzeba było. Do samego końca nie wiedziałam, kto jest głównym sprawcą, a jednocześnie trzeba przyznać, że pani Mitchell zostawiała nam malutkie okruszki, więc ta część doskonale trzymała w napięciu i naprawdę bez reszty mnie wciągnęła. Równie dobre były przebłyski Amy z przeszłości – przerażające, dobitne, pokazujące trudy odzyskiwania wypchniętych ze świadomości wspomnień. Caroline Mitchell według mnie rozegrała to naprawdę bardzo dobrze.

czwartek, 26 marca 2020

Cytat tygodnia

(...) zanurzyłam się w ciepłej kąpieli i zaczęłam rozważać samobójstwo przez utopienie. Potem jednak przypomniałam sobie o resztkach ciasta czekoladowego w lodówce i wynurzyłam się, nabierając powietrza w płuca. Dla niektórych rzeczy warto żyć.
 - Love, Rosie, Cecelia Ahern -

czwartek, 19 marca 2020

„Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości" Jennifer Wright


Tytuł: Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości

Autor: Jennifer Wright

Seria: ZROZUM
Wydawnictwo: Poznańskie
Data wydania: 2020
Liczba stron: 344
Tłumacz: Maciej Miłkowski
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Ocena: 9/10


Dawno, dawno temu, zanim nowy wirus zawitał do naszych drzwi zdecydowałam się, co było możliwe dzięki uprzejmości portalu BookHunter.pl zrecenzować książkę Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości Jennifer Wright z nowej, popularnonaukowej serii Zrozum wydawnictwa Poznańskiego. Jak wiecie, naukowy klimat bardzo mi pasuje, a ten medyczny jest memu sercu wyjątkowo bliski. 

Książka dotarła do mnie kiedy wirus SARS-CoV-2 stał się bardzo realnym i namacalnym zagrożeniem, a we Włoszech już trwała dramatyczna walka z czasem. Przed lekturą zaczęłam się niepokoić - taki temat, w takim momencie... To może być wyzwanie. Przyznam szczerze, że miałam wrażenie, że to co się teraz wydarza obrzydzi mi zagadnienia opisane w tej książce na dłuższy czas i zastanawiałam się czy taka lektura ma jeszcze jakąkolwiek szansę sprawić mi przyjemność.

Niesamowicie się myliłam. Tak bardzo się myliłam, że za każdym razem kiedy siadałam do lektury w myślach przepraszałam panią Wright za swój brak wiary!

Jeśli medycyna nie utnie szybko łba chorobie, to poważny wybuch epidemii zadaje straszliwe rany w każdej sferze życia społecznego.

niedziela, 15 marca 2020

„Atlas nieba" Edward Brooke-Hitching


Tytuł: Atlas nieba
 
Autor: Edward Brooke-Hitching

Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2019
Liczba stron: 256
Tłumacz: Janusz Szczepański
Kategoria: Literatura popularnonaukowa, literatura historyczna, atlas
Ocena: 10/10

Kiedy zobaczyłam pierwszy z atlasów, a konkretnie Atlas lądów niebyłych Edwarda Brooke'a-Hitchinga straciłam dla niego głowę. Wiedziałam, że absolutnie muszę go mieć, bo to jedyny sposób, abym znowu pogłębiła znajomość geografii, do której zaiste talentu mi brak... Gdy tylko zaczęłam go czytać, mój zachwyt osiągnął apogeum. To była lektura! Wciągająca, niesamowita, pouczająca, no po prostu nic tylko czytać.

Dlatego gdy tylko zobaczyłam nową książkę autora wiedziałam, że pewnego dnia będzie ona stała na mojej półce - po prostu nie odpuszczę! Minęło trochę czasu i gigantyczną radość sprawiła mi księgarnia Gandalf, która podarowała mi egzemplarz Atlasu nieba. Najwspanialszych map, mitów i odkryć we wszechświecie do recenzji.

Cóż zatem wiemy o początkach kosmosu? To najstarszy obiekt naszej ciekawości, przyczyna, dla której mity kosmogoniczne znajdujemy u korzeni kultur na całym świecie.

piątek, 13 marca 2020

Cytat tygodnia

Książki kochają każdego, kto je otwiera, dając mu poczucie bezpieczeństwa i przyjaźni, niczego w zamian nie żądając. Książki nigdy nie odchodzą, nawet wtedy gdy się je źle traktuje. 
 
- Atramentowe serce, Cornelia Funke -

czwartek, 12 marca 2020

„Była sobie rzeka" Diane Setterfield


Tytuł: Była sobie rzeka

Autor: Diane Setterfield

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2020
Liczba stron: 480
Tłumacz: Izabela Matuszewska
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 9/10


Trwa najdłuższa noc w roku. W gospodzie Pod Łabędziem snute są kolejne opowieści przy trunkach. Nagle do pomieszczenia wpada ciężko ranny mężczyzna z martwym dzieckiem na rękach. Mała dziewczynka, cudem powraca do życia, ale ponieważ nie mówi, nikt nie wie kim jest ani skąd się wzięła. Tymczasem w okolicy zaginęły trzy dziewczynki i każdy zastanawia się którą z nich jest przedziwne milczące dziecko. Zmącony spokój pozornie powraca, ale wątpliwości nie słabną ani na chwilę...

Była sobie rzeka Diane Setterfield mnie zaskoczyła. Zwykle książka zaczyna się od zaginionego dziecka, a tym razem od rozpoczynamy od odnalezionego. Nie przeszkadza to jednak rozlicznym tajemnicom krążyć wzdłuż i wszerz Tamizy intrygując i zbijając z pantałyku czytelników aż do ostatnich stron lektury.

Rzeka bierze początek w swoim źródle nie bardziej niż książka zaczyna się na pierwszej stronicy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...