poniedziałek, 11 grudnia 2017

Konkurs urodzinowy! 3-13.12.2017

3.12. skończyłam 25 lat i z tej okazji zapraszam Was na facebookowy konkurs. :) Krótkie pytanie, a do wygrania niesamowita i pachnąca świeżością Astrofizyka dla zabieganych Neila deGrasse Tysona (KLIK)! Dlaczego niesamowita? Neil deGrasse Tyson to amerykański astrofizyk, który ma dar prostego tłumaczenia zawiłości nauki, a astrofizyka to nie przelewki! Jest jednocześnie autorem bardzo wielu publikacji popularnonaukowych (choć niestety bardzo niewielu przetłumaczonych na polski, a to będzie pierwsze polskie tłumaczenie książki, której jest jedynym autorem) oraz twórcą serialu Cosmos: A Spacetime Oddysey, prowadził też audycje radiowe i telewizyjny program edukacyjny. Dostał mnóstwo nagród i rzesze uniwersytetów (spośród tych związanych jakkolwiek z astrofizyką) obdarowało go honorowymi tytułami.
Gdybyście nadal nie wierzyli mi, że jest niezwykłym człowiekiem to w 2001 roku jedna z planetoid została nazwana jego imieniem!

Dlatego gorąco zapraszam Was do zabawy! ♥



sobota, 9 grudnia 2017

„Illuminae. Illuminae Folder_01" Jay Kristoff, Amie Kaufman


Tytuł: Illuminae. Illuminae Folder_01

Autor: Jay Kristoff, Amie Kaufmann
 
Cykl: The Illuminae Files
Tom: 1
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Data wydania: 2017
Liczba stron: 598
Tłumacz: Mateusz Borowski
Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10





Zakupiłam Illuminae w ramach wielkiej akcji Wydawnictwa Moondrive, w której książka miała być wydana tylko jeśli uzbiera się niezbędna do jej wydania kwota. Nie zaskoczy Was gdy powiem, że Wydawnictwo uzbierało o niebo więcej niż potrzebowało? ;) Zdecydowałam się na tę lekturę, bo przeczytałam już trylogię Starbound (recenzja niedługo), która ma wspólnego autora z Illuminae, ale nie przeczę także, że urzekło mnie cudowne wydanie, kolejna kosmiczna przygoda i fabuła sprawiająca wrażenie nieco innej niż ta do której wszyscy mogliśmy ostatnio przywyknąć. 

O czym jest Illuminae? To historia w stylu kosmicznego post-apo (rok 2575 zobowiązuje), ale z dużą dawką ryzyka i humoru. Klimat niezwykle podobny do trylogii Starbound, choć chyba śmiało mogę powiedzieć, że bardziej brutalny. Gdzieś we wszechświecie (a konkretnie w kolonii Kerenza) młoda dziewczyna postanawia nigdy więcej nie odezwać się do swojego chłopaka. Ten sam wszechświat krzyżuje jej jednak plany, bo wkrótce musi uciekać przed wojskowym atakiem - inwazją na własną planetę. W efekcie Kady Grant trafia na jeden ze statków ewakuacyjnych, a jej były chłopak - Ezra Mason - na drugi. Ostatecznie z kolonii uciekają trzy statki: Copernicus, Alexander i Hypatia. Niestety dla ocalałych to nie koniec walki o życie, bo są ścigani przez jeden z pancerników wroga. Jakby tego było mało, jakaś zaraza zaczyna trawić ewakuowanych na Copernicusie, a AIDAN - sztuczna inteligencja na Alexandrze zdaje się być inteligentniejsza niż ją zaprogramowano. Przerażona Kady zaczyna przekopywać się przez systemy informatyczne po to by poznać prawdę o wydarzeniu, które raz na zawsze odmieniło jej życie, ochronić ewakuowanych oraz aby ocalić Ezrę. 

czwartek, 7 grudnia 2017

Cytat tygodnia

Marzenie o czymś nieprawdopodobnym ma własną nazwę. 
Nazywamy je nadzieją.

- Dziewczyna z pomarańczami, Jostein Gaarder -

sobota, 2 grudnia 2017

„Wieża" Daniel O'Malley

Tytuł: Wieża

Autor: Daniel O'Malley
 
Wydawnictwo: Wydawnictwo Papierowy Księżyc
Data wydania: 2017
Liczba stron: -
Tłumacz: Iga Wiśniewska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, science fiction
Ocena: 8/10




Jestem zaskoczona jak dobra okazała się ta książka! Wybrałam ją do recenzji w zasadzie w ciemno, dotychczasowe opinie były umiarkowanie entuzjastyczne, ale na całe moje szczęście - niepokój był zupełnie zbędny.

Zdecydowałam się na Wieżę ponieważ zaczarowała mnie obietnica gatunkowej mieszanki i muszę autorowi oddać, że stworzony "miszmasz" był naprawdę świetny, połączenie fantastyki (dobre urban fantasy) z thrillerem paranormalnym z komediowymi elementami dało naprawdę interesujący efekt. 

Główna bohaterka Myfanwy Thomas stoi przemoczona w parku w Londynie i nie pamięta kim jest ani co tu robi. Jak się domyślacie, sytuacji nie poprawiają leżące dookoła niej ciała ludzi w rękawiczkach. W kieszeni kurtki znajduje list, który napisała sama do siebie i tak rozpoczyna się przygoda! Główna bohaterka okazuje się być Wieżą, członkiem prawdopodobnie najbardziej tajemniczej organizacji obronnej, zajmującej się przede wszystkim nadnaturalnymi wydarzeniami przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, ale także w innych zakątkach świata, a bycie Wieżą oznacza mnóstwo obowiązków i odpowiedzialności, w których Mayfanwy będzie musiała błyskawicznie się odnaleźć.

czwartek, 30 listopada 2017

Cytat tygodnia

- Słyszysz Koci, jak płatki śniegu uderzają o szyby? 
Jaki to miły, miękki odgłos! Tak, jakby ktoś dawał oknom buziaki. 
Jestem ciekawa, czy śnieg jest ZAKOCHANY w drzewach i polach, 
skoro całuje je tak delikatnie? A potem, wiesz,
 okrywa je taką bielutką pierzynką i może mówi im tak:
„Uśnijcie, moje kochane, śpijcie, póki nie wróci lato". 
A kiedy, Kociu, budzą się talem, stroją się całe w zieleń i, 
gdy tylko zawieje wiatr ruszają do tańca. 
Och, jak to pięknie wygląda! - Zawołała Alicja

- Alicja w krainie czarów, Lewis Carroll -

środa, 29 listopada 2017

„Tryptyk wschodni. Chiny, Tybet, Mongolia" Elżbieta Sęczykowska


Tytuł: Tryptyk wschodni. Chiny, Tybet, Mongolia

Autor: Elżbieta Sęczykowska



Wydawnictwo: Edipresse Książki
Data wydania: 2017
Liczba stron: 368
Kategoria: Literatura podróżnicza
Ocena: 5.5/10





Znacie moje upodobanie do różnych wyznań, więc sięgając po książkę Elżbiety Sęczykowskiej miałam ogromne nadzieje, ale i oczekiwania. Autorkę obserwowałam od dawna, gdyż Tryptyk wschodni nie jest jej pierwszą książką o interesujących mnie zagadnieniach - wcześniej były wydane lektury o Tybecie i Mongolii. Obie książki zebrały dosyć umiarkowane oceny na portalu Lubimy Czytać, ale jednocześnie trzeba zauważyć, że opiniodawców było bardzo niewielu. Postanowiłam, że muszę to sprawdzić i dlatego bardzo się ucieszyłam z możliwości, którą dało mi Wydawnictwo Edipresse Książki umożliwiając mi recenzję Tryptyku wschodniego. Dziękuję. :)

Tryptyk wschodni to opowieść o wyprawach autorki do trzech miejsc - Chin, Tybetu i Mongolii. W każdym z nich panują nieco inne warunki życia czy kultura, choć wszystkie znajdują się niedaleko siebie. Autorka swobodnie opisuje wszystkie przygody, własne odczucia i wrażenia, ale także pewne konotacje historyczne, kulturalne, geograficzne, a wszystko to jest przystrojone naprawdę pięknymi zdjęciami. Jest to naprawdę niezwykłe spotkanie z innym światem. Dodam jednak, że trzeba się przygotować na dosyć osobliwą formę relacji wypełnionej prywatnymi odczuciami autorki i bohaterki książki w jednym, a nie na obiektywną formę literacką, której wiele osób chyba po książce się spodziewało.

Tryptyk wschodni jest ciekawy i całkiem wciągający, opisuje piękne choć często bardzo ubogie i zniszczone miejsca oraz różnorodne wydarzenia, które możemy nie tylko poczuć pod wpływem inspirujących słów, ale także zobaczyć na naprawdę dobrych zdjęciach. Każda część składa się z tematycznych podrozdziałów, a rozdziały muszę ocenić osobno, bo o każdym mam nieco inne zdanie.

sobota, 25 listopada 2017

„Większość bezwzględna” Remigiusz Mróz

 
Tytuł: Większość bezwzględna

Autor: Remigiusz Mróz



Cykl: W kręgach władzy
Tom: 2
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2017
Liczba stron: 496
Kategoria: Political fiction, sensacja
Ocena: 8/10



Druga część cyklu W kręgach władzy była przeze mnie bardzo wyczekiwana. Pierwszy tom – Wotum nieufności było najlepszym polskim political fiction jakie czytałam (więcej o tym tutaj). Kto jeszcze nie czuje się zachęcony, ten powinien wiedzieć, że niedawno gruchnęła wieść od samego autora o rychłej ekranizacji W kręgach władzy, a więc będzie to pierwszy zekranizowany cykl Remigiusza Mroza! Nie powiem, odczuwałam niemały strach, że książka może poprzedniczce nie dorównać i nie wiem czy dorównała. Pierwszy tom był dla mnie kompletną nowością, podczas gdy ten już aż takiej świeżości za sobą nie niósł. Nie zmienia to jednak faktu, że według mnie Większość bezwzględna to godna kontynuacja cyklu, a mnie zastanawia tylko to jak autor z tego wybrnie w następnym tomie.

Większość bezwzględna to jednocześnie powrót do spraw z poprzedniego tomu, ale także wielki napływ nowych. Jeśli komuś wydaje się, że problemów Hauer i Seyda mieli aż za dużo to zapewniam, że dopiero teraz bohaterowie utoną w bagnie. Politycznie książka jest bardzo mocna, czuć wprawną rękę prawnika co nadaje książce realizm, którego w wielu innych lekturach tego gatunku brakuje. Jednocześnie jednak autor rzeczywiście okopał się politycznymi pojęciami i mam wrażenie, że jeśli ktoś czuje się w tym nienajlepiej to w tym tomie może czuć pewien dyskomfort. Nie dlatego, że brakuje wyjaśnień czy rzeczy są niezrozumiałe, ale dlatego, że jest ich naprawdę dużo. Równocześnie tematyka książki jest bardzo aktualna, poruszane są nie tylko tematy konstytucyjne, konfliktów międzypartyjnych i wewnątrzpartyjnych czy Donbasu, ale także konfliktów z Rosją, szpiegostwa, terroryzmu… Nie zabraknie politycznych knowań i gierek, walki o stołki, o życie, o rodzinę, ale także o godność swoją i Polski. Obiecuję, że jeśli kogoś te klimaty interesują, to na pewno nie będzie narzekać na nudę!