czwartek, 26 listopada 2020

wtorek, 24 listopada 2020

Książkowe pokusy #6 wydanie świąteczne część 2

Obiecałam drugą część świątecznego wydania Książkowych pokus i oto kolejna 5 lektur w świątecznym klimacie, które naprawdę mam chęć przeczytać, a większość nawet mieszka już na moim czytniku! Zatem nie przedłużając!


1. Cudowne Boże Narodzenie i inne świąteczne opowieści
Louisa May Alcott
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Wiecie, że zakochałam się w Małych kobietkach o czym mogliście już przeczytać przy okazji recenzji tej książki. Dlatego nie sądzę bym mogła Was zaskoczyć informacją, że gdy tylko dowiedziałam się o tym, że przetłumaczono inną książkę pani Alcott to dołączyła ona do mojej listy "do przeczytania". Przyznaję, że to było w zeszłym roku, ale wtedy czasu na tę lekturę mi zabrakło, cóż zrobić. 

Owszem, na pewno będzie słodko, ale nie mam wątpliwości, że w Cudownym Bożym Narodzeniu i innych świątecznych opowieściach znajdę mnóstwo dobra, ciepła, życzliwości i radości. Czuję, że to będzie uniwersalny zbiór opowiadań, który z przyjemnością poznają zarówno młodsi jak i starsi czytelnicy i zamierzam jeszcze przed świętami się o tym przekonać!

sobota, 21 listopada 2020

Książkowe pokusy #5 wydanie świąteczne część 1

Przyznam szczerze - nie jestem wielbicielką świątecznych lektur. Wiele lat temu zdarzało mi się je czytać i nie mogłam pozbyć się wrażenia, że wszystkie są kosmicznie przesłodzone (nawet jak na romanse!), a jakby tego było mało najczęściej napisane na jedną modłę. Takie lektury po prostu mnie nudziły i z tego powodu naprawdę rzadko dawałam się na nie namówić. Jednak nawet dla mnie znalazło się kilka kuszących pozycji! Od kilku lat powstają coraz ciekawsze świąteczne książki łamiące schematy i coraz częściej mam chęć znowu spróbować!

Pierwsza piątka świątecznych lektur przedstawiam Wam już teraz, a już we wtorek kolejna! 


1. Zabójcze święta
wielu autorów
Wydawnictwo Skarpa Warszawska

Zabójcze święta od początku mnie zaintrygowały samym pomysłem na kryminalne święta - to chyba bardziej w moim stylu niż romanse pod jemiołą. ;) W dodatku naprawdę lubię czytać zbiory opowiadań, bo to pozwala mi za jednym zamachem poznać wielu autorów i sprawdzić jak się z nimi dogaduję. „Dźwięk łamanego opłatka zagłusza pękanie kości." - trzeba być naprawdę pomysłowym by coś takiego napisać, więc ja osobiście uległam pokusie! ;) Wśród autorów można znaleźć Małgorzatę Rogalę, Alka Rogozińskiego, Magdę Stachulę, Paulinę Świst, Artura Urbanowicza i wielu innych! To będzie idealny prezent dla wielbicieli kryminałów, a jednocześnie w jakże świątecznym klimacie!

czwartek, 19 listopada 2020

Cytat tygodnia

Zawsze uważałem, że przemoc to ostatnia deska ratunku ludzi niekompetentnych, a puste groźby są wyłączną domeną krańcowych nieudaczników. 
 
- Nigdziebądź, Neil Gaiman -

wtorek, 17 listopada 2020

Czy małymi wyrzeczeniami można ocalić Ziemię czyli „Klimat to my" Jonathana Safrana Foera

 

Tytuł: Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu

Autor: Jonathan Safran Foer

Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
Data wydania: 2020
Liczba stron: 320
Tłumacz: Andrzej Wojtasik
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 6/10

 

O Klimat to my. Ratowanie planety zaczyna się przy śniadaniu Jonathana Safrana Foera przeczytałam sporo pozytywnych słów, zwłaszcza w mediach zagranicznych. Nie ukrywam, że do lektury zachęciły mnie także tytuły najlepszej książki roku (2019) przyznane przez Financial Times i The Guardian, a i poprzednie sukcesy autora, takie jak chociażby bardzo pozytywnie oceniane i kilka lat temu zekranizowane Strasznie głośno, niesamowicie blisko kusiły mnie by tę książkę poznać bliżej.

Już w pierwszym rozdziale autor bardzo celnie zwraca nam uwagę na wiele zagadnień, które w kontekście zagrożeń klimatycznych niby mamy w pamięci, ale jak przychodzi co do czego, to ani tego nie rozumiemy, ani o tym nie pamiętamy. Trzeba przyznać, że problem braku elementarnego zrozumienia i trudności z ponoszeniem odpowiedzialności to bardzo istotne tematy, które są nieco abstrakcyjne, a jednocześnie ogromnie ważne przy niemal każdym problemie i katastrofa klimatyczna nie jest tutaj wyjątkiem. Z tym, że łatwiej jest nam sobie wyobrazić związek przyczynowo-skutkowy "wejdę na czerwonym świetle na pasy - zostanę potrącona" niż "zjem na obiad wołowinę - oddalę ludzkość od ocalenia planety". Uświadomienie sobie tego, co pan Foer dosyć obrazowo nam przedstawia rzeczywiście nie jest proste, choć dla mnie nie jest to wiedza tajemna i nie mam wrażenia, by to był rewolucyjny przekaz. 

czwartek, 12 listopada 2020

Cytat tygodnia

Bez względu na to, co się zaraz wydarzy - powiedziała cicho - chcę ci podziękować.
Kapitan przechylił głowę .
- Za co? (...)
- Za to, że dzięki tobie moja wolność nabrała sensu. 
 
- Szklany tron, Sarah J. Maas -

niedziela, 8 listopada 2020

Dlaczego umiemy stać w kolejkach do kasy czyli „Jak wyszliśmy na ludzi" Williama von Hippela


Tytuł: Jak wyszliśmy na ludzi

Autor: William von Hippel

Wydawnictwo: Feeria
Data wydania: 2020
Liczba stron: 340
Tłumacz: Edward Boyle
Kategoria: Klasyka literatury
Ocena: 8/10
 
 
 
 
 

Jak wyszliśmy na ludzi. Dlaczego potrzebujemy siebie nawzajem i co sprawia nam przyjemność to książka z całą pewnością nietypowa. Przeprowadza nas przez okres od momentu gdy 6-7 milionów lat temu zamieniliśmy bezpieczne lasy deszczowe na bardzo ryzykowne (odsłonięte i wygodne dla drapieżników) miejsce do życia jakim jest sawanna, po stan dzisiejszy. Przez większość książki autor stara się skierować naszą uwagę na społeczny aspekt zmian w życiu człowieka. Podkreśla wagę współpracy, wyciągania konsekwencji, pierwotnych lęków, powiązań względem innych członków grupy. Na potwierdzenie tego, jak wielką rolę w naszym życiu odgrywa społeczeństwo, William von Hippel przywołuje mnóstwo bardzo celnych obserwacji. Spora część poruszonych tutaj zagadnień to naprawdę fascynujące analizy i chociaż momentami musiałam się mocno skupić by zrozumieć pewne zależności, to lektura przyniosła mi bardzo wiele satysfakcji i sporo ciekawych spostrzeżeń. Dotychczas najwięcej czasu poświęcałam przemianom człowieka w kontekście biologicznym - trybu życia, zmian anatomicznych, przełomowych odkryć i wydarzeń, ale naprawdę rzadko zastanawiał mnie kontekst społeczny, także dla mnie była to wartościowa lektura.

Muszę jednak przyznać, że długo czytałam Jak wyszliśmy na ludzi, znacznie dłużej niż bym się tego spodziewała. Podtytuł Dlaczego potrzebujemy siebie nawzajem i co sprawia nam przyjemność zasugerował mi łatwą i bardzo lekką lekturę, doprawioną dowcipem, anegdotkami itp. Okazało się, że po części jest to prawda, William von Hippel z całą pewnością ma lekkie pióro, chętnie nawiązuje do historii ze swojego życia i nie stroni od dowcipu, ale jednocześnie przedstawia nam solidną dawkę informacji ewolucyjnych, anatomicznych i antropologicznych. Ponadto autor nie stroni od przywoływania badań naukowych na potwierdzenie swoich słów, więc lektura choć przyjemna nie była wcale tak łatwa jak podejrzewałam.


Gdy nasi łowiecko-zbieraccy przodkowie coś zbroili, praktycznie nie mieli możliwości uniknięcia konsekwencji, bo ze względu na wymianę informacji ich reputacja musiała ucierpieć. W odróżnieniu od tego w mieście można bez trudu naciągać łatwowiernych ludzi i zniknąć w tłumie, zanim sprawa się wyda. Współczesny stopień mobilności lokalowej i zawodowej pozwala socjopatom przez całe życie wyprzedzać idącą za nimi opinię.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...