sobota, 13 czerwca 2026

Co robić kiedy Ty patrzysz na Bezmiar, a Bezmiar odpowiada spojrzeniem czyli „Szmaragdowy ogień" Ilony Andrews



Tytuł: Szmaragdowy ogień

Autor: Ilona Andrews

Cykl: Ukryte dziedzictwo
                                                                    Tom: 5
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2026
Liczba stron: 499
Tłumacz: Dominika Schimscheiner
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 7/10 

Jak co roku, Fabryka Słów oddaje w nasze ręce jeden tom cyklu Ukryte dziedzictwo, i jak co roku ja po niego sięgam. Z tym, że od czasu kiedy główną bohaterką została młodsza siostra Nevady - Catalina, moje oczekiwania są coraz niższe. Nevada i Rogan mieli w sobie iskrę, której w Catalinie, a tym bardziej w Catalinie w związku z Alessandrem, po prostu nijak nie jestem w stanie poczuć. Być może powód jest prozaiczny i po prostu jestem już zbyt stara i zgorzkniała, ale równocześnie trudno mi uwierzyć, że Kate i Curran (z cyklu Kate Daniels) oraz Nevada i Rogan jakoś potrafili mnie porwać, a moje przywary nagle się ujawniły akurat przy młodszej z rodu Baylorów.

Szafirowy płomień wraz z Diamentową iskrą wprowadziły nas do świata Cataliny i jej pierwszych przygód jako głowy rodu. Szmaragdowy ogień przypomina, że oprócz stania na czele rodu, trzeba utrzymać również agencję detektywistyczną Baylorów, nie mówiąc o innym zobowiązaniu, o którym Catalina nie może rozmawiać. Więc jak zwykle w życiu Baylorów nie ma czasu na nudę - śmierć jednego z magnusów usiłujących odzyskać skażone magią ziemie wywołuje nieoczekiwane skutki, a śledztwo staje się ogromnym i skrajnie niebezpiecznym wyzwaniem jeszcze przed jego rozpoczęciem. Szybko się okazuje, że to dochodzenie ma także osobisty wątek, powiązany nie tylko z mężczyzną, który złamał jej serce, ale także niezwykle groźnym zabójcą, co w zasadzie mogłoby odnosić się do jednej i tej samej osoby, ale nie tym razem. W efekcie, w niebezpieczeństwie są jej bliscy, jej życie i jej serce...

- Twoje kruche ego dałoby radę przetrwać apokalipsę - prychnęłam

czwartek, 11 czerwca 2026

Cytat tygodnia

Dlatego czasem myślę, że żartami powinni zajmować się tylko zawodowcy. Licencja na żartowanie? To dużo bardziej skomplikowana materia niż operacja na otwartym sercu. Ta może się źle skończyć dla jednej osoby, a jak pokazuje historia, są takie żarty, które potrafią skłócić i zatruć serca tysięcy.

- Łapy precz od żartów, Abelard Giza -

wtorek, 9 czerwca 2026

A gdybyśmy do Wojskowej Uczelni w Basgiacie wysyłali wampiry czyli „Na krwawych skrzydłach" Briar Boleyn


Tytuł: Na krwawych skrzydłach

Autor: Briar Boleyn

Cykl: Akademia Krwawych Skrzydeł
Tom: 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026
Liczba stron: 680
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 5/10 



Już od dłuższego czasu chciałam poznać twórczość Briar Boleyn. Co prawda polecano mi inny cykl autorki (Krew fae), ale kiedy pojawiła się możliwość przeczytania tego najnowszego przed momentem wydanego w Polsce, postanowiłam z niej skorzystać i tak zasiadłam do lektury pierwszego tomu Akademii Krwawych Skrzydeł czyli Na krwawych skrzydłach.

Pewnego dnia Blake Drakharrow, wysokiej rangi wampir, znajduje Medrę Pendragon na stosie martwych ciał. Swoimi tajemnicami mogliby obdzielić całe królestwo, ale okrutny wuj sprawia, że zostają ze sobą związani. Medra trafia do Akademii Krwawych Skrzydeł gdzie ma się kształcić do czasu aż zostanie małżonką. Tyle, że w tej szkole rządzą wampiry, co dla skażonych takich jak Medra, stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo. W dodatku dziewczyna jest trzecia w tym związku, co sprawia, że oprócz dramaturgii związanej z wampirami i Blakiem jest jeszcze Regan Pansera, której nowy porządek niespecjalnie odpowiada. 

Od pierwszych rozdziałów widzimy, że ta lektura będzie niemałym miszmaszem wątków, które znamy już z innych książek, a zwłaszcza z jednego cyklu - Empireum Rebeki Yarros. Jednak tym razem będzie jeszcze mroczniej - oprócz motywu dark academia otrzymujemy również wampiry, smoki (a przynajmniej jeźdźca), zaklęte przedmioty, inne światy, aranżowane małżeństwo, enemies to loveres i trójkąt miłosny... Jest tego znacznie więcej, lecz nie chciałabym spoilerować historii. Taka mnogość możliwości sprawia, że każdy miłośnik romantasy znajdzie coś dla siebie, ale jednocześnie jest ryzykownym posunięciem z punktu widzenia prowadzenia samej historii.

Ostatecznie w mojej opinii Na krwawych skrzydłach miało wzloty i upadki.

czwartek, 4 czerwca 2026

Cytat tygodnia

Czasem nierealne marzenie może stać się bardzo realnym koszmarem.

- Fałszywy pieśniarz, Martyna Raduchowska -

wtorek, 2 czerwca 2026

W obronie królestwa, księcia i najbliższych czyli „Król szmaciarzy" Cassandry Clare


Tytuł: Król szmaciarzy

Autor: Cassandra Clare

Cykl: The Chronicles of Castellane
Tom: 2
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2026
Liczba stron: 664
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10 




Po lekturze Strażnika miecza z niecierpliwością czekałam na kolejną część czyli Króla szmaciarzy. Pierwszy tom zakończył się zręcznie, a na ostatnich stronach główni bohaterowie podejmują decyzje mogące zaważyć na ich życiu i całej historii. Figury zostały rozstawione, a kolejna faza rozgrywki zawiązana. Teraz od decyzji Kela może zależeć zarówno życie Conora, jak i przyszłość królewskiego rodu, ale przynajmniej może liczyć na wsparcie - z punktu widzenia jego roli nielegalne, ale jedyne, które jest gotowe czynnie postawić opór zdrajcom. Lin tymczasem targana trudnymi emocjami, lojalnością wobec własnego ludu, pragnieniem pomocy przyjaciółce i zrozumienia siebie, usiłuje znaleźć właściwą drogę. Ostatecznie obojgu przyjdzie zapłacić wysoką cenę za podjęte decyzje i może się okazać, że zmiana nadejdzie szybciej niż by tego sobie życzyli. 

O tym, że inni mają swoje ziemie i domy, a patrzą na nas krzywo, bo nie rozumieją tych, którzy ich nie mają. Ci najbardziej samolubni mówią ze strachem: „Ale ci ludzie nie mają domów, więc na pewno będą chcieli odebrać nam nasze”. A wtedy ja radzę im pamiętać, że tamci się mylą. Że my mamy dom, w sobie nawzajem. Wznosimy nasze domy w sobie, a nie na zewnątrz, i tym się różnimy od innych.

sobota, 23 maja 2026

Czy da się wyjść z uniwersum Nocnych łowców czyli „Strażnik miecza" Cassandry Clare


Tytuł: Strażnik miecza


Autor: Cassandra Clare

Cykl: The Chronicles of Castellane
Tom: 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2023
Liczba stron: 728
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10 



Z książkami Cassandry Clare mam trudną relację. Są w nich elementy według mnie wykonane na rewelacyjnym poziomie, a są sprawy w których książki jej autorstwa mocno szwankują. Po lekturze trzech pierwszych tomów Darów anioła pisałam, że może kiedyś do autorki powrócę, jednak już raczej nie do tego cyklu. Wymęczyli mnie wtedy bohaterowie niemiłosiernie i do dzisiaj uważam, że chociaż serial pogubił fabułę, to przynajmniej ocalił postacie. Minęło kilka lat (więcej niż mogłabym sądzić, bo przed chwilą sprawdziłam, że recenzję Darów anioła napisałam w 2018!) i proszę - nadarzyła się okazja, a ja postanowiłam ją wykorzystać.

Historia skupia się przede wszystkim na dwójce bohaterów - Kela i Lin. Ten pierwszy w wieku 10 lat zostaje zabrany z sierocińca i wyznaczony na strażnika miecza czyli sobowtóra młodego księcia. Jego życiowym zadaniem jest chronić Conora Aureliana nawet za cenę własnego życia. Tymczasem Lin pochodzi ze społeczności Ashkarów, która nie cieszy się szczególną sympatią innych mieszkańców państwa z powodu zachowanej szczątkowej umiejętności magii. Dziewczyna zaś u wielu budzi szczególnie negatywne uczucia ponieważ jest jedyną kobietą w mieście, która została lekarką. Zarówno Kel, jak i Lin, mają swoje historie, przejścia i tajemnice. Kiedy w mieście wybucha konflikt, zostają wciągnięci w misterną sieć utkaną przez lokalnego mistrza przestępczego światka - Króla Szmaciarza. Jednak w Castellane każdy ma swoje sekrety, każdy chce czegoś dowieść choć z różnych powodów, a wkrótce okazuje się, że intrygi Króla Szmaciarza to zaledwie wierzchołek góry lodowej.

Zawsze książęta, pomyślała Lin, podchodząc bliżej. Nikt nigdy nie pała namiętną, 
zakazaną miłością do wytwórcy lamp.

czwartek, 21 maja 2026

Cytat tygodnia

Czeka nas wiele zadań: trzeba nazywać rzeczy po imieniu, mówić prawdę najlepiej, jak umiemy, rozumieć, skąd się wzięłyśmy, słuchać tych, których uciszano w przeszłości, dostrzegać, jak schodzą się i rozchodzą miriady naszych historii, korzystać z posiadanych przywilejów do likwidacji uprzywilejowania lub jego poszerzenia. Takie są nasze zadania. Tak tworzy się świat.

- Matka wszystkich pytań, Rebecca Solnit -

niedziela, 17 maja 2026

Smętne sentymenty czyli „Lata powyżej zera" Anny Cieplak



Tytuł: Lata powyżej zera

Autor: Anna Cieplak

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2017
Liczba stron: 272
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 5+/10



Książkę Anny Cieplak polecano mi z wielu stron, przede wszystkim jako wybitną polską prozę współczesną.  

Lata powyżej zera miały być "pokoleniowym manifestem, opowieścią o dojrzewaniu w specyficznym okresie, kiedy dziecko miało już prawa i możliwości, a jednocześnie nie bardzo było wiadomo co z tymi prawami robić i jak z tych możliwości korzystać. Był to czas zapatrzenia w zachodnich sąsiadów, ale w polskim wydaniu. Jednak na końcu był to po prostu kolejny charakterystyczny okres na dojrzewanie, który miał swoje specyficzne wady i zalety, ale któraż dekada ich nie ma. Główna narratorka Anita przypomina nam te czasy, szalone lata, w których świat wyglądał tak inaczej niż dzisiaj i pokazuje, że część rzeczy się zmienia, ale część nie. 

Oczywiście jako klasyczny milenials dorastający w latach 2000+ z miejsca dałam się na to złapać, wszak jak większość lubię sentymentalnie powspominać i ponarzekać, że kiedyś to było, a teraz już nie jest. Uznałam też, że tak polecana książka z pewnością zaoferuje mi znacznie więcej niż tylko wspólne odniesienia z przeszłości, więc połączę miły sercu temat i dobrą literaturę...

Ale dziś jestem już dorosła, więc nie będę rozważać uczciwości wyniku. 
Skorzystam z tego, co jest, nawet jeśli to nieprawda.

czwartek, 14 maja 2026

Cytat tygodnia

Ciri była zdziwiona i rozczarowana, ale przeszło jej szybko. Uczyła się. Także tego, by nie dziwić się za dużo i za dużo nie oczekiwać – bo wtedy rozczarowanie bywa mniej dotkliwe.

- Wieża Jaskółki, Andrzej Sapkowski -

czwartek, 7 maja 2026

Cytat tygodnia

Brak dowodów nie jest jeszcze dowodem na ich brak.

- Nielegalni, Vincent V. Severski -

czwartek, 23 kwietnia 2026

Cytat tygodnia

Pozbierać jest się dziesięć razy trudniej, niż rozsypać.

- Kosogłos, Suzanne Collins -

wtorek, 21 kwietnia 2026

Przydługa opowieść o wywiadzie czyli „Nielegalni" Vincenta V. Severskiego



Tytuł: Nielegalni

Autor: Vincent V. Severski


Cykl: Nielegalni
Tom: 1
Wydawnictwo: Czarna owca
Data wydania: 2011
Liczba stron: 807
Kategoria: Thriller szpiegowski, sensacja 
Ocena: 6/10 



Zbieg okoliczności sprawił, że pożyczono mi książki Vincenta V. Severskiego i powrót do niego wydarzył się szybciej niż bym się tego spodziewała. Nielegalni to pierwszy tom cyklu o tym samym tytule, a obecnie składa się z czterech tomów. 

Główną rolę w Nielegalnych odgrywa przede wszystkim agent Konrad Wolski i jego agenci z wydziału Q. Wielowątkowa historia opowiada o nieoczekiwanym znalezisku IPN dotyczącym pewnej skrzyni zakopanej przez radziecki wywiad w dawnej twierdzy brzeskiej, które uruchamia całą kaskadę wydarzeń w kilku krajach jednocześnie, a polski i rosyjski wywiad wchodzą w kolejną szpiegowską rozgrywkę. Jaką rolę w tej historii odgrywa Hans Jorgensen, który ostatecznie stał się chyba moim ulubionym bohaterem książki? Co tak naprawdę skrywa tajemnicza skrzynia? Kto dotrze do niej pierwszy i za jaką cenę? Jaka jest skuteczność tych wszystkich służb wywiadowczych? 

Brak dowodów nie jest jeszcze dowodem na ich brak.

sobota, 18 kwietnia 2026

Czas na ewolucję czyli „Magia zmienia" Ilony Andrews


Tytuł: Magia zmienia

Autor: Ilona Andrews

Cykl: Kate Daniels
Tom: 8
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 2019
Liczba stron: 456
Tłumacz: Kaja Makowska
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 7/10



Cykl Kate Daniels małżeństwa Ilony i Andrew Gordonów, którzy ukrywają się pod pseudonimem literackim Ilona Andrews, jest jednym z moich ulubionych. Zresztą urban fantasy jako takie niemal zawsze doskonale trafia w mój gust czytelniczy, jednak to co oferuje ten cykl, to dla mnie 100% szansy na udaną lekturę. Wiem też, że kiedy zaczynam książkę o Kate Daniels to z całą pewnością nie będę wstanie się od niej oderwać. Według mnie ten cykl to absolutny majstersztyk równowagi pomiędzy lekkością pióra, brutalnością, romansem, a fantastyką.

Nie inaczej było tym razem, choć nie mogę pozbyć się wrażenia, że celem tej książki było tak naprawdę wprowadzenie nas do następnych tomów. Nie mam wątpliwości, że zapowiada się to fantastycznie, ale dla mnie ta konkretna część była trochę zbyt chaotyczna. Z jednej strony otrzymaliśmy mnóstwo przemyśleń o bohaterach, o życiu, rodzinie, ewidentnie było to preludium do dalszych zmian w życiu osobistym głównej bohaterki i jej przyjaciół. Z drugiej strony główne wydarzenia tego, tomu kiedy już się pojawiały, były tak dynamiczne, że łatwo można było się w nich pogubić. Zabrakło mi w tej części wyważenia tempa akcji i choć wiem, że każde słowo w tej książce jest przemyślane, to tym razem trochę się prześlizgnęłam przez historię.

czwartek, 16 kwietnia 2026

Cytat tygodnia

Nie ma lepszego lekarstwa na samotność i własne smutki i bóle, jak wyjść do ludzi z dobrem.

- Cerowanie świata, Małgorzata Chmielewska -

wtorek, 7 kwietnia 2026

Kiedy wstępuje w nas demon cukru czyli „Glukozowa rewolucja” Jessie Inchauspé



Tytuł: Glukozowa rewolucja

Autor: Jessie Inchauspé

Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2023
Liczba stron: 320
Tłumacz: Anna Brzostowska
Kategoria: Poradnik
Ocena: 6/10



Tak się złożyło, że Glukozową rewolucję przeczytałam podczas świąt Bożego Narodzenia, ponieważ był to prezent dla jednego z domowników. Dodam, że był to podarek, który został zakupiony na wyraźne wskazanie partnerki tej osoby, ponieważ obdarowanemu książkę polecił lekarz.

Już sam fakt, że była to lektura zasugerowana przez medyka sprawił, że moje zainteresowanie wyraźnie wzrosło. Z zasady nie jestem wielbicielką poradników, ale chociaż nie mam wyraźnych problemów z cukrem, to tak jak większość ludzi zauważam jego wpływ na ciało zarówno od strony fizycznej, jak i psychicznej. Podsypianie po posiłku, uczucie ciężkości, problemy z wagą, ze snem, ze skupieniem, z wilczym głodem... Tak, to się czasami zdarza i mnie, zwłaszcza kiedy czuję, że jem bardzo niezdrowo. To wystarczyło, aby Glukozowa rewolucja została moją świąteczną lekturą.

Ostatnia wskazówka - nigdy nie chodźcie na zakupy głodni... 
bo "rzuci" się wam to na mózg. Gdy idę do sklepu o pustym żołądku, 
wszystkie warzywa wyglądają nieapetycznie, 
a wszystkie produkty z czekoladą wzywają mnie z półek po imieniu.

sobota, 28 marca 2026

Pełne zwierząt i przestróg czyli „Dlaczego pawian nie lubi żółwia" Anny Olej-Kobus



Tytuł: Dlaczego pawian nie lubi żółwia

Autor: Anna Olej-Kobus

Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 124
Kategoria: Literatura dziecięca
Ocena: 9/10



Literatura dziecięca to zawsze wspaniała przygoda, ale jako miłośniczka fantastyki wszelakiej szczególną słabość mam do książek dla najmłodszych z elementami wierzeń i mitologii. Dodatkowo, zwykle jest to podane w bardzo przyjemnej, wyrazistej formie pozbawionej niepotrzebnych komplikacji oraz niejednokrotnie w pięknej oprawie graficznej. Takie lektury już na wstępie mają całą moją uwagę i jestem gotowa na zachwyty, o ile to wszystko jest wewnętrznie spójne. 

Tym razem trafiła mi się nie lada gratka, bowiem książka Dlaczego pawian nie lubi żółwia to skierowany do młodszego czytelnika zapis podań czy też baśni afrykańskich spisanych przez Annę Olej-Kobus, dziennikarkę fotografkę i pilotkę wypraw m.in. właśnie do Afryki. W literaturze podróżniczej pani Olej-Kobus jest specjalistką, o czym niech chociażby zaświadczy bardzo wiele publikacji, książek i albumów. W dodatku autorka ma dzieci, więc ma też doświadczenie z bajkami dla najmłodszych. :) Jakby tego było mało, opowiadania zostały także ozdobione wspaniałymi wielobarwnymi ilustracjami Marianny Jagody, które sprawiają, że bajki dosłownie ożywają. 

czwartek, 26 marca 2026

Cytat tygodnia

Niewiedza to jeden z głównych składników szczęścia. 
A także jeden z najlepszych leków na uspokojenie.

- Ministerstwo prawdy, Carlos Augusto Casas -

sobota, 21 marca 2026

Pomiędzy zaklętym słowem a obrazem czyli „Kolor zemsty" Cornelii Funke



Tytuł: Kolor zemsty

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 4
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 376
Tłumacz: Danuta Fryzowska
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10



Muszę przyznać, że o ile byłam przekonana do głównej trylogii, czyli trzech tomów Atramentowego świata, o tyle w kwestii dopisanego w 2023 czwartego tomu miałam sporo wątpliwości. Cykl był doskonały i chociaż nie mogę powiedzieć, że jego zakończenie zamykało możliwości powrotu, to ostatnie strony miały w sobie to wszystko, co sprawia, że czytelnik czuje się nasycony historią. W dodatku pomiędzy wydaniem Atramentowej śmierci i Koloru zemsty minęło ponad 15 lat, co samo w sobie budziło we mnie wątpliwości, bo czy po tylu latach autorka będzie w stanie wczuć się w historię? Czy będzie pamiętała wszystkie szczegóły swojego świata, bohaterów i ich przygód? Przez 15 lat można wysłuchać tysięcy uwag i sugestii czytelników z całego świata i mieć zupełnie nowe spojrzenie na swoją historię.

Dlatego Kolor zemsty mnie zaskoczył. Przede wszystkim moje obawy odrobinę się potwierdziły, ale jednocześnie... Autorka wybrnęła z tego tak zwinnie, że spodziewane przeze mnie mankamenty zamieniły się w intrygującą fabułę. Pani Funke postanowiła zmienić punkt ciężkości narracji w taki sposób, aby niekoniecznie brnąć w szczegóły osobistych historii bohaterów, co pozwoliło jej niezwykle zręcznie uniknąć wyzwania pamiętania o wszystkim i skupić się na nowej historii. Poszerzyła granice swojego świata, o czym z pewnością wielu czytelników marzyło i dzięki temu lawirujemy między tym co znamy, a tym co jest świeże i nieoczekiwane. Jeśli zaś chodzi o klimat to Kolor zemsty jest utrzymany w idealnie takiej samej tonacji jak trzy poprzednie tomy. To aż nie do uwierzenia, ale możemy zobaczyć równie wiele odcieni szarości, odwagi, łagodności, przygody i siły. W tej części szczególną rolę odgrywa rola przyjaźni i jest to naprawdę świetny motyw, któremu często poświęca się zbyt mało uwagi.

czwartek, 19 marca 2026

Cytat tygodnia

Od urodzenia wrzuceni jesteśmy w okoliczności. 
W świat, który nie pyta nas o zgodę. 
W zdarzenia przetaczające się przez życie jak burza, 
która jednych minie bokiem, a innych zmiecie do ziemi.

- Stefcia, Joanna Adamek -

wtorek, 17 marca 2026

Fikcja czy rzeczywistość czyli „Imersja” Anny Barańskiej

Tytuł: Imersja

Autor: Anna Brańska

Wydawnictwo: AlterNatywne
Data wydania: 2025
Liczba stron: 376
Kategoria: Fantastyka, science fiction
Ocena: 7/10


Choć na całym świecie powstaje ogrom fantastyki, to w mojej opinii nasza rodzima intrygująco się na jej tle wyróżnia. Nasi autorzy i autorki potrafią łamać schematy, zaskakiwać połączeniami motywów, ich wykorzystaniem, kierunkami prowadzenia narracji. Nie miałam oczekiwań co do Imersji Anny Brańskiej, ot cenię i chętnie eksploruję polską fantastykę, a tymczasem okazało się, że w mojej opinii to jeden z ciekawszych debiutów jakie miałam okazję przeczytać w ostatnich latach.

Imersja to połączenie fantastyki, z elementami science fiction, z thrillerem i mocno zarysowanym elementem psychologicznym. Historia odbywa się równolegle w dwóch rzeczywistościach - jedna jest osadzona w roku 2128 w państwie-mieście Atlantyda, druga w 1786 w Anglii, a łączy je projekt naukowy penetrujący granice ludzkiego umysłu, percepcji, odczuwania, koegzystowania. W jednej June prowadzi swoje współczesne życie, w drugiej jej alter ego Mary doświadcza zupełnie nowej, czy raczej dawnej, egzystencji. W obu rzeczywistościach dochodzi do zbrodni, w które główna bohaterka jest uwikłana i w obu na rozwiązanie tych makabrycznych zagadek może sprowadzić na nią niebezpieczeństwo.

czwartek, 5 marca 2026

Cytat tygodnia

Niektórych książek wystarczy skosztować, inne się połyka,
a tylko nieliczne trzeba przeżuć i strawić do końca.

- Atramentowe serce, Cornelia Funke -

wtorek, 3 marca 2026

Różnie z tym pięknem dawnych czasów bywa czyli „Stefcia” Joanny Adamek



Tytuł: Stefcia

Autor: Joanna Adamek

Wydawnictwo: Znak Horyzont
Data wydania: 2025
Liczba stron: 384
Kategoria: Literatura obyczajowa
Ocena: 7/10





Och, oglądałam ten miniserial na instagramie jak szalona. Niespecjalnie lubię to medium, zaglądam tam właściwie wyłącznie z powodu książek i kaligrafii, ale do niedawna również dla Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, dla Stefci, Józka, Atki, Heńki, pana Leona... 

Dlatego kiedy dowiedziałam się o książkowym wydaniu "Stefci" Joanny Adamek, wiedziałam że ta lektura nie będzie czekać, a i recenzja niezastąpionej Agi (na Instagramie znajdziecie ją jako @ksiazkiagi, a tutaj możecie odwiedzić też jej blog) przypomniała, że naprawdę chciałabym powrócić do tego świata. Tak wybrałam książkę na podróż do Gdańska, a że pociąg zaliczył pełne uroku 148min opóźnienia, to miałam szmat czasu na przygody Stefci.

Bo jak się zajmujesz cudzym losem, cudzym nieszczęściem, 
to choć przez moment nie musisz myśleć o własnym. 
Nie musisz wracać do tych nocy, w których nie ma snu, 
do wspomnień, które bolą, i do win, które człowiek w sobie dźwiga jak kamienie.

sobota, 28 lutego 2026

Intrygujące i mroczne zakończenie czyli „Atramentowa śmierć" Cornelii Funke



Tytuł: Atramentowa śmierć

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 3
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 688
Tłumacz: Jan Koźbiał
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10



Dwadzieścia lat czekałam, aby poznać zakończenie tej historii, bo chociaż przy pierwszym wydaniu Atramentowego świata ukazały się wszystkie trzy tomy, to udało mi się dorwać tylko pierwsze dwa. Nikt z moich znajomych nie miał ostatniej części tej trylogii, a w bibliotekach, w których szukałam albo go nie było, albo niestety został sobie przywłaszczony przez "oddanego" czytelnika. Przez cały ten czas bardzo chciałam dowiedzieć się jak potoczyły się losy wszystkich bohaterów Atramentowego świata – bez wyjątków! Drugi tom tego cyklu czyli Atramentowa krew zakończył się dość dramatycznie i przez dwie dekady ten finał był "moim" zakończeniem tej historii. Nie wiedziałam co będzie dalej, nie miałam pojęcia jak wiele może zmienić ostatni tom, choć domyślałam się, że na niemal 700 stronach zdarzyć może się właściwie wszystko. To sprawiło, że z jednej strony pragnienie przeczytania Atramentowej śmierci było odurzające, ale z drugiej budziło we mnie obawy, bo co będzie, jeśli "nowe" zakończenie, to prawdziwe, nie okaże się tak satysfakcjonujące jak to sobie wyobrażałam przez tyle lat?

Dlaczego serce kocha tylko to, co może stracić?

wtorek, 17 lutego 2026

Jak usunąć zło czyli „Atramentowa krew" Cornelii Funke



Tytuł: Atramentowa krew

Autor: Cornelia Funke

Cykl: Atramentowy świat
Tom: 2
Wydawnictwo: Kropka
Data wydania: 2025
Liczba stron: 656
Tłumacz: Jan Koźbiał
Kategoria: Fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10



Atramentowe serce czyli pierwszy tom cyklu był czystą fantastyką skierowaną do młodszego czytelnika - przygody, szaleństwa, trochę niebezpieczeństw i mroku, ale równocześnie całość była niezwykle zwinnie wyważona. Pojawiło się również trochę czarującej młodzieżowej naiwności, która sprawiała, że pomimo złych wydarzeń mieliśmy przekonanie, że nie jest aż tak źle, a bohaterowie na pewno dadzą sobie radę. Myślę, że to pokrzepiające dla młodszych czytelników, a jednocześnie pozwalało nam się zżyć z bohaterami i z zapartym tchem śledzić ich przygody, bez większych obaw o ich przyszłość. Atramentowa krew czyli druga część cyklu Atramentowego świata to już tom dojrzalszy, a przy tym bardziej mroczny i niepokojący. Do jakże urzekającego zakończenia Atramentowego serca została dopisana kontynuacja, która chwilami jest solidną łyżką dziegciu w stosunku do wcześniejszego tomu i tutaj nie ma pewności czy bohaterowie faktycznie dadzą sobie radę. Z pozoru zło zostało pokonane, a dobro powróciło do dawnego życia, ale czy powrót do tego co było (a bohaterowie różnie rozumieją powrót do tego co było) w ogóle jest jeszcze możliwy? Czy zło faktycznie znika, gdy tylko negatywny bohater zostaje usunięty z historii? Atramentowa krew przypomina nam, że takie rzeczy nigdy nie są czarno-białe, nawet jeśli momentami tak nam się wydaje.

Rzeczywistość to bardzo krucha rzecz.

sobota, 14 lutego 2026

Co cenimy u liderów czyli „Postaw na charakter i kompetencje" Timothy'ego Clarka



Tytuł: Postaw na charakter i kompetencje

Autor: Timothy Clark

Wydawnictwo: Studio EMKA
Data wydania: 2023
Liczba stron: 244
Tłumacz: Tristan Korecki
Kategoria: Poradnik, zarządzanie
Ocena: 7/10 



W ramach moich działań okołopracowych postanowiłam zainwestować w swoje umiejętności zarządzania - czasem, projektem, osobami. Naturalnie poza praktyką czy kursami pomyślałam, że to dobry moment na przeczytanie kilku poradników z dziedziny "liderowania". Przyznaję, że wyzwaniem jest już dla mnie sam fakt, że nie przepadam za poradnikami jako takimi, ale mimo wszystko postanowiłam spróbować.

Zależało mi na tym, aby były to książki napisane nie przez osoby, które same nazywają się liderami, ale przez prawdziwych specjalistów w dziedzinie przywództwa i zarządzania. Drugą kwestią była dostępność, bo nie byłam pewna jak się w tych lekturach odnajdę i chciałam nie narzucać sobie presji. Dlatego jedną z pierwszych takich książek, które wybrałam było Postaw na charakter i kompetencje Timothy'ego Clarka. Pan Clark ma ogromne doświadczenie, doktorat z dziedziny nauk społecznych i politycznych z Uniwersytetu Oxfordzkiego (do czego m.in. nawiązuje szczerą historią ze swojej obrony), żonę i szóstkę dzieci. Założył firmę doradczo-szkoleniową specjalizującą się właśnie w zarządzaniu i rozwijaniu umiejętności przywódczych, którą prowadzi do dzisiaj. Jest autorem ponad stu artykułów i czterech książek, a dodatkowo jest jednym z założycieli firmy zajmującej się oceną i szkoleniami z inteligencji emocjonalnej. Nie mam więc wątpliwości, że o byciu liderem ma wiele do powiedzenia, a oprócz tego ma też doświadczenie w przekazywaniu wiedzy, co było obiecującym połączeniem.

Nie chodzi tu o porywanie się na coś hiperambitnego: chodzi raczej o zebranie się na odwagę, żeby postawić się do pionu i porzeźbić w czymś jeszcze jeden dzień, stroniąc od opowiadania sobie samemu kojących bajeczek, sugerujących możliwość skorzystania z wyjścia ewakuacyjnego.

czwartek, 12 lutego 2026

Cytat tygodnia

Społeczeństwo nasze gloryfikuje funkcje, stanowiska i władzę; zawsze tak było, przy całej naszej świadomości, że historie te kończą się źle dla głęboko odurzonych takimi osiągnięciami. O wiele lepiej jest przyswoić sobie tę prawdę w drodze obserwacji niż czynnego uczestnictwa.

- Postaw na charakter i kompetencje, Timothy Clark -

wtorek, 3 lutego 2026

Zimny prysznic konsekwencji spuścizny czyli „Mroczne dziedzictwo" Alexandry Bracken


Tytuł: Mroczne dziedzictwo


Autor: Alexandra Bracken

Cykl: Mroczne umysły
Tom: 4
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2024
Liczba stron: 528
Tłumacz: Michał Zacharzewski
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 7/10 



Miałam kilka okresów czytelniczych ściśle związanych z etapami mojego życia. Obecny rozpoczęło pozornie niewinne zdarzenie jakim było pożyczenie mi przez mojego ówczesnego chłopaka, a teraz męża, czytnika. Wtedy przyjaciółka pożyczyła mi kilka ebooków, a wśród nich była fantastyka young adult. Czytywałam ją wcześniej, ale z różnych przyczyn niezbyt często. Wychowałam się na Harrym Potterze, więc doskonale pamiętałam narodziny tej nowej gwiazdy czyli masowo powstającej literatury już stricte skierowanej do młodszych i starszych nastolatków, jednak to właśnie wtedy, stawiając pierwsze kroki w czytaniu ebooków, zakochałam się w niej na nowo. 

Pierwszym takim zderzeniem z tą literaturą po długim okresie przerwy był cykl Zabójczych umysłów Alexandry Bracken. Było to dla mnie odkrycie, które kompletnie wytrąciło mnie z równowagi. Zatrzymałam się na zupełnie innym etapie i tego typu postapokaliptyczna fantastyka dla nastolatków była dla mnie czymś całkiem nowym. Od tego czasu przeczytałam już sporo tego typu pozycji, a jednak nadal z dużą dozą sentymentu wspominam właśnie Zabójcze umysły. Jednak Mroczne dziedzictwo czyli spin-off będący bezpośrednią kontynuacją trylogii wywołało we mnie więcej niepokoju niż chęci lektury. Obawy o odcinanie kuponów od bardzo udanego cyklu, którego ekranizacja zakończyła się na pierwszym tomie, były jak sądzę uzasadnione. 

Ruby mawiała, że zasłużyliśmy na nasze wspomnienia, 
ale jesteśmy im winni wyłącznie miejsce w pamięci.

środa, 21 stycznia 2026

Cytat tygodnia

W środę o siódmej rano, w styczniu, widać, że świat nie został stworzony dla Człowieka, 
a na pewno nie ku jego wygodzie i przyjemności.

- Prowadź swój pług przez kości umarłych, Olga Tokarczuk -

czwartek, 15 stycznia 2026

Podsumowanie z okazji dziesięciolecia bloga

Trudno w to uwierzyć, ale minęło 10 lat od kiedy założyłam bloga. To 10 fascynujących lat, podczas których przeczytałam i zrecenzowałam naprawdę wiele książek. Na blogu ukazało się 1209 postów najróżniejszej treści - recenzji, cytatów, podsumowań, czytelniczych planów, trochę o filmach, serialach, sztukach teatralnych, wystawach, wycieczkach. 











Przez te 10 lat przeczytałam 718 książek. Czy to dużo, czy mało, pozostawiam do osobistej oceny każdego z nas. Ja jestem z tego wyniku bardzo zadowolona. Przede wszystkim dlatego, że czytałam bardzo różnorodnie i czuję, że czytelniczo bardzo się rozwinęłam. Przez ten czas było mnóstwo mojej ukochanej fantastyki, ale także literatury faktu, pięknej, młodzieżowej, obyczajowej, klasycznej, (popularno)naukowej, poezji, dramatów, kryminałów, thrillerów, romansów, książek dziedzinowych czy dla dzieci, poradników, a nawet zdarzyły się książka kucharska czy horror. 

Cytat tygodnia

Zło i dobro to dwie strony tej samej monety (...).

- Quicksilver, Callie Hart -

wtorek, 13 stycznia 2026

W sercu alchemiczki czyli „Quicksilver" Callie Hart


Tytuł: Quicksilver

Autor: Callie Hart

Cykl: Fae & Alchemy
Tom: 1
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025
Liczba stron: 592
Tłumacz: Katarzyna Agnieszka Dyrek
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 6/10




Po cyklu Bezsilna Lauren Roberts potrzebowałam odtrutki i to szybko, więc pomyślałam, że jakieś niedawno wydane romantasy postawi mnie na nogi. Zupełnie przez przypadek otworzyłam Quicksilvera Callie Hart i zaczęłam czytać, a ponieważ element fantastyczny po kilku rozdziałach zaintrygował mnie znacznie bardziej niż w cyklu pani Roberts zdecydowałam, że przekonam się dokąd pierwszy tom cyklu Fae & Alchemy mnie zabierze.

Historia opowiada o Saeris Fane, starszej siostrze i wyśmienitej złodziejce, która próbuje przeżyć w świecie, w którym woda jest na wagę złota. Niestety pewnego dnia popełnia błąd, który nieomal kosztuje ją życie. Nieomal, bo gdy na jaw wychodzi ukrywana przez dziewczynę tajemnica, dochodzi do wydarzeń, które sprawiają, że Saeris trafia do innego świata, o którym dotychczas słyszała tylko w opowieściach dla dzieci. Jakby tego było mało, od razu trafia w sam środek konfliktu, a jej tajemnica w tym świecie jest równie niebezpieczna co w tamtym. Saeris za wszelką cenę chce powrócić do brata, ale okazuje się to znacznie trudniejsze niż sądziła i chociaż przy okazji zbiera mnóstwo informacji o obu światach i o sobie, to jednocześnie śmierć wydaje się bardziej prawdopodobna niż powrót do dawnego życia. W dodatku na jej drodze staje Kingfisher - znienawidzony przez wielu śmiertelnie niebezpieczny wojownik, który wciąga Saeris we własne plany.

- Dałem ci cenną lekcję, która przyda ci się na resztę twojego krótkiego ludzkiego życia w naszym świecie. Zawsze zwracaj uwagę na drobny druk. Diabeł tkwi w szczegółach.