Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soledad znaczy samotność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soledad znaczy samotność. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 lipca 2022

Kiedy pruje się życie, a śmierć trzeba pozszywać czyli „Soledad znaczy samotność" Carole Martinez



Tytuł: Soledad znaczy samotność

Autor: Carole Martinez

Wydawnictwo: Kobiece (Mova)
Data wydania: 2022
Liczba stron: 424
Tłumacz: Bożena Sęk
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 8/10
 
 
 
 
Soledad znaczy samotność, która zawitała w moje progi dzięki życzliwości księgarni taniaksiazka.pl, bardzo mnie zaskoczyła. Patrząc na opis i opinie spodziewałam się literatury pięknej przesiąkniętej magią szycia. Podejrzewałam, że może być lekko romantycznie, nieco filozoficznie, może odrobinę sentymentalnie. Tymczasem w książce pani Martinez rzeczywiście są piękne fragmenty poświęcone szyciu, ale cała historia okazała się znacznie cięższą lekturą niż podejrzewałam.

Książka Carole Martinez to opowieść o rodzinie Carasców, otaczających ich ludziach i miejscach. O Frasquicie, która zostaje wydana za mąż, o jej nowym życiu, pojawiających się dzieciach, klątwie, przeznaczeniu, szaleństwu, symbolice i ogromnej wytrwałości. Wszystko prowadzi nas do Soledad - najmłodszej córki Frasquity, która jest do pewnego stopnia narratorką. Finalnie muszę powiedzieć, że książka Carole Martinez zaskakuje mieszaniną nadziei i rozczarowań, bliskości i samotności, oddania i odbierania. Całość tworzy obraz, który drażni czułe struny, ale jednocześnie utrzymuje pewien dystans do czytelnika. Może to dobrze, bo historia Frasquity, jej przyjaciół i bliskich, mimo otaczającej ich momentami magii, jest bardzo gorzka i tylko czasami pojawiała się w niej słodycz - niepewna i ulotna.

Przeklęty! Nasz ród jest przeklęty! W jego dziejach aż wre od bezsensownych historii, w których się dusimy, aż wre od zjaw, modlitw, darów, z których każdy jest raną.