Autor: Kalynn Bayron
Cykl: This Poison Heart
Tom: 1
Wydawnictwo: Moondrive
Data wydania: 2022
Liczba stron: 400
Tłumacz: Alka Konieczka
Kategoria: Fantastyka, Dla młodzieży
Ocena: 8/10
Muszę przyznać, że na tę lekturę już chwilę się czaiłam. Co prawda nie widziałam, aby była szczególnie popularna w mediach społecznościowych, na czytelniczych blogach czy portalach (co budziło we mnie pewną podejrzliwość), ale przeogromnie intrygował mnie wątek umiejętności głównej bohaterki - oddziaływania z przyrodą. Na pewnym etapie motyw darów w stylu żywiołów był niezwykle popularny, ale od dłuższego czasu pojawiał się bardzo sporadycznie. Nieco odświeżył go dla mnie The atlas six, ale... Cóż będę ukrywać - po przeczytaniu opisu książki Kalynn Bayron nabrałam wielkiego apetytu, aby sprawdzić co This Poison Heart. Zatrute serce może mi zaoferować.
Briseis mieszka na Brooklynie wraz ze swoimi adoptowanymi mamami. Na co dzień prowadzi dosyć przeciętne życie, bo po prostu chodzi do szkoły i pomaga w rodzinnej kwiaciarni. Jednak w rzeczywistości w Briseis nie ma nic przeciętnego. Nastolatka umie oddziaływać na przyrodę, tyle że jej umiejętność zupełnie jak natura, pozostaje dosyć kapryśna i nieokiełznana. To wyklucza Briseis z kręgów towarzyskich, utrudnia jej skupienie na lekcjach, zmusza do nieustannej czujności. Nastolatka czuje się zagubiona i znużona, a jednocześnie uwięziona w błędnym kole problemów wynikających na przykład z tego, że gdy wchodzi do pomieszczenia wszystkie kwiaty nagle zyskują kolory, są zdrowsze czy nawet ożywione. Oczywiście Briseis nie poddaje się w eksperymentowaniu ze swoimi umiejętnościami, ale równocześnie nawet gdy odkrywa kolejne tajniki, wciąż nie znajduje sposobu na to by jej codzienność była po prostu bardziej znośna. Gdy dochodzi kolejne zmartwienie - sporej podwyżki czynszu - Briseis czuje się już trochę postawiona pod ścianą, zmęczona i nieco sfrustrowana. Mamy próbują ją przed tym chronić, ale braku pieniędzy ukrywać po prostu się nie da. Niespodziewanie nastolatka otrzymuje tajemniczy spadek, którym jest niezwykły dom z jeszcze bardziej niezwykłym ogrodem. Ale jak to zwykle bywa, w każdym takim pięknym wydarzeniu musi być jakiś haczyk...
Pragnęłam kontrolować tę moc, czymkolwiek ona była, pomagać mamom w kwiaciarni i być może zaprzyjaźnić się z kimś, kto mnie lepiej zrozumie. Wydawało mi się, że nie oczekuję zbyt wiele.

