Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania czerwona królowa, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania czerwona królowa, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2025

Ja jednak będę niepewna czyli cykl Bezsilna Lauren Roberts


 

Tytuł: Bezsilna, Niezłomna, Beztroska, Bezwzględna, Niepewna

Autor: Lauren Roberts

Cykl: Bezsilna
 Tom: 1, 1.5, 2, 3, 3.5
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2024, 2025
Liczba stron: 608, 288, 432, 640, 288
Tłumacz: Natalia Gawrońska (1-3), Piotr Kucharski (3.5)
Kategoria: Romantasy
Ocena: 5+/10


Po polskim wydaniu Bezsilnej Lauren Roberts media społecznościowe dosłownie eksplodowały, a książka wręcz wyskakiwała z lodówki. Kolejne tomy nie były aż tak szumnie zapowiadane, a jednak fakt ich premiery (wraz z wyrazami zachwytu) docierał do mnie za każdym razem. Zwlekałam z czytaniem do czasu wydania wszystkich trzech tomów głównego cyklu, a przy okazji skoro dostępne były dwie nowelki, to postanowiłam czytać wszystko po kolei i sprawdzić czy te wszystkie komplementy znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Główną bohaterką historii jest Paedyn, która pokątnie mieszka z przyjaciółką. Jedna utrzymuje je z kradzieży, druga ze sprzedaży dzieł swoich rąk. W rezultacie często są głodne, brudne i zmęczone, ale cieszą się, że żyją i mają siebie. Pewnego dnia do Pae uśmiecha się szczęście i zręcznie okrada mężczyznę z kwoty, która pozwoliłaby im choć przez chwilę na poprawę bytu. Jednakże już po chwili ratuje mu życie i dowiaduje się, że właśnie okradła i ocaliła brata następcy tronu przygotowywanego do roli Egzekutora. Niestety dla Pae jej odważny czyn nie przeszedł bez echa i w wątpliwej nagrodzie zostaje wyznaczona do udziału w organizowanym przez Króla turnieju. Może i nie byłoby to dla niej aż tak dramatyczne, gdyby nie tajemnica, którą Pae skrywa - dziewczyna nie ma mocy, a w Ilyrii osoby jej pozbawione są skazywane na śmierć, a w najlepszym razie na banicję i to właśnie przez Egzekutora. Tymczasem nie dość, że przykuła uwagę osoby, której z całego serca nienawidzi, to jeszcze do tego Egzekutor pozostaje zaintrygowany i dziewczyną, i jej działaniami. Cykl ma wielu bohaterów, ale skupia się na trojgu (z wyraźną dominacją dwojga), natomiast obie nowelki rozwijają historie postaci pobocznych, skupiając się na wydarzeniach równoległych (nie przechodzimy w przeszłość). 

Moja krew będzie użyteczna, tylko jeśli zostanie w moim ciele.
Mój umysł będzie użyteczny, tylko jeśli nie stracę głowy.
Moje serce będzie użyteczne, tylko jeżeli nie pęknie.
Cóż, wygląda na to, że stałam się kompletnie bezużyteczna.

czwartek, 11 kwietnia 2024

Cytat tygodnia

Jak widzisz, wojna nie jest czysta ani honorowa, nie ma nic wspólnego z balladami. Wojna to chaos i brud, i grzech. Wojna to ofiary z prawych ludzi. 


- Czerwona królowa, Philippa Gregory -

sobota, 9 stycznia 2021

Idąc „Przez ciemność" świata z „Mrocznych umysłów" Alexandry Bracken


Tytuł: Przez ciemność


Autor: Alexandra Bracken

Cykl: Mroczne umysły
Tom: 1.5, 2.5 oraz 3.5
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Data wydania: 2016
Liczba stron: 377, 480, 512
Tłumacz: Maria Borzobohata-Sawicka, Magdalena Krzysik
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 8/10 
 
 
 
Nowelki od dawna budzą we mnie sprzeczne uczucia. Czasami mam wrażenie, że są skokiem na kasę, czasami są po prostu niepotrzebne i niewiele wnoszą do fabuły, ale zdarza się także, że okazują się naprawdę udane. Przyznaję, że nie bez obawy sięgnęłam po tom nowel ze świata Mrocznych umysłów, niepokojąc się czy nie zepsują moich doskonałych wrażeń z lektury głównego cyklu. Nie raz już się na nowelkach poślizgnęłam (wystarczy przypomnieć sobie chociażby Przeklętą koronę należącą do cyklu Czerwona królowa czy Księcia i gwardzistę z cyklu Rywalki), ale nie raz też miło zdziwiłam (jak na przykład na Opowieściach z piasku i morza z cyklu Buntowniczka z pustyni albo na Zagubionych siostrach z Okrutnego księcia Holly Black), więc podjęłam ryzyko i sięgnęłam po ten zbiór opowiadań z nadzieją, że może i tym razem zbiór okaże się przyjemną niespodzianką.

niedziela, 26 lipca 2020

Nowy rozdział w historii fantastyki czyli cykl „Igrzyska śmierci" Suzanne Collins


Tytuły: Igrzyska śmierci
W pierścieniu ognia
Kosogłos

Autorki: Suzanne Collins

Cykl: Igrzyska śmierci
Tomy: 1, 2, 3
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2009-2010
Liczba stron: 352, 360, 367
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, Literatura młodzieżowa
Ocena: 8+/10

Najpierw były fantastyczne książki dla dzieci, już od czasu Juliusza Verne. Potem przyszedł czas na Harry'ego Pottera, chłopca, któremu życie nie szczędziło bólu, a mimo to pozostał dobry, pełen współczucia i gotowy do poświęcenia. Harry Potter był prekursorem fantastyki młodzieżowej oraz nowej, pełnoprawnej, nazwanej, książkowej kategorii Young Adult czyli literatury opowiadającej o dojrzewaniu i pierwszych miłościach. Wcześniej pojawiały się takie książki, ale była to po prostu literatura dla dzieci i młodzieży. Później rewolucję zrobił Zmierzch, który pomimo wysoce wątpliwej jakości, zdecydowanie miał swój niepowtarzalny klimat i przywrócił do łask wszelkie wilkołaki i wampiry. Następnym krokiem były dwa wydarzenia - powstanie New Adult oraz wydanie Igrzysk Śmierci.

Co wyjątkowego było w Igrzyskach śmierci? Powróciły do istniejącego od dziesięcioleci nurtu post-apo w odmłodzonej wersji tworząc niezwykłą i skierowaną do młodzieży dystopię. Igrzyska stworzyły pewien charakterystyczny obraz - silną kobiecą postać biorącą udział poniekąd w walce dobra ze złem (choć w trakcie okazuje się zwykle, że rzeczy nie są tak czarno-białe), w której główna bohaterka nierzadko nie jest tak krystalicznie niewinna jak to zazwyczaj było w młodzieżówkach. Wszystko to odbywa się w przyszłości, która okazuje się często dramatyczna, trudna i bardzo brutalna (po Igrzyskach ten motyw powielały np. Mroczne umysły, Niezgodna, Rywalki, Czerwona Królowa, Delirium czy Królowa Tearlingu) lub przenosi akcję do fantastycznego świata, w którym także rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia (Szklany tron, Dwór cierni i róż, Więzień labiryntu, Cinder). Trzeba też wspomnieć o tym, że trudne czy kontrowersyjne tematy od których zwykle książki młodzieżowe raczej stroniły lub jeśli się do nich odnosiły to w bardzo subtelny i zawoalować sposób (pomijam te, które były problemowi dedykowane) nagle zaczęły stanowić w tego typu książkach główną lub przynajmniej jedną z bardziej widocznych osi książki. Nie da się ukryć, że młodzieżówki ogromnie na tym zyskały. Oczywiście niektóre rzeczy ewoluowały, dlatego często pojawiały się wątki fantastyczne (jak we wspomnianych Mrocznych umysłach czy Czerwonej Królowej), cofano się do przeszłości (jak w Niezwyciężonej i Pasażerce) itd. Wszystko to jednak wydarzyło się dopiero po tym gdy świat przeczytał Igrzyska Śmierci bezbrzeżnie się nimi zachwycając, pisząc na ich temat setki recenzji, fanfiction, a nawet rozprawek o opisanym świecie, o powrocie do korzeni, o motywie "chleba i igrzysk"... I w ten sposób autorka i jej książki niespodziewanie zapisały się w historii literatury już na zawsze.

Boję się umrzeć pod ziemią, co jest głupie, bo nawet jeśli zginę na powierzchni, to i tak zaraz pochowają mnie pod nią.

wtorek, 20 sierpnia 2019

„Do gwiazd" Brandon Sanderson


Tytuł: Do gwiazd

Autor: Brandon Sanderson

Cykl: Skyward
Tom: 1
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2019
Liczba stron: 606
Tłumacz: Zbigniew A. Królicki
Kategoria: Fantastyka, fantasy, space opera
Ocena: 9/10





Do gwiazd to moje pierwsze spotkanie z Brandonem Sandersonem, ale na pewno i ponad wszelką wątpliwość – nie ostatnie. Sposób pisania autora urzekł mnie tak bardzo, że w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że bardziej skupiłam się na podziwianiu jego warsztatu zamiast na fabule! Na szczęście ta także nas czytelników nie zawodzi serwując nam naprawdę bardzo dobrą fantastykę w stylu Gwiezdnych Wojen.

Zatem kilka słów o fabule. Główną bohaterką jest Spensa – młoda dziewczyna, która stoi przed wyborem swojej życiowej ścieżki kariery w ludzkiej kolonii na planecie Detritus. Od dziecka jej marzeniem jest zostanie pilotem na wzór ojca, ale niestety jego dezercja jej to uniemożliwia. Spin jest jednak zdeterminowana, nie pragnie niczego innego niż stacjonowania w bazie Alta i pilotowania myśliwców. Dziewczyna nie poddaje się i w końcu w wyniku splotu nieoczywistych okoliczności wchodzi na ścieżkę pilotażu, która może okazać się dla niej trudniejsza i bardziej zadziwiająca niż sądziła.

sobota, 20 kwietnia 2019

„Podniebny” Kerstin Gier


Tytuł: Podniebny
 
Autor: Kerstin Gier

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2018
Liczba stron: 440
Tłumacz: Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska
Kategoria: Fantasy, fantastyka, literatura młodzieżowa
Ocena: 9/10




Podniebny to nowa książka Kerstin Gier - autorki słynnej Trylogii czasu, którą czytelnicy w Polsce tak pokochali, że aż wyprosili wznowienie u wydawnictwa Media Rodzina, jak i bardzo dobrze przyjętej trylogii Silver. Gier ma talent do pisania pozycji skierowanych do młodzieży, nie da się ukryć, że praktycznie każda jej książka staje się hitem i to nie w ten nachalny promowany sposób jak np. Czerwona królowa tylko całkowicie przez zakochanych w Jej twórczości czytelników.

Trylogia czasu, o czym pisałam w recenzji, naprawdę mnie oczarowała. Natychmiast zrozumiałam skąd jej popularność, mimo, że gdy zabrałam się za lekturę wiekowo dosyć mocno odbiegałam od docelowej grupy odbiorców. Silver miała cudowny urok i bez najmniejszego wahania dosłownie połknęłam wszystkie trzy częsci i chociaż nie był to cykl tak dobry jak Trylogia czasu to wciąż wszystko w książce było świetnie zrobione i działało jak doskonale naoliwiona maszyna. Kiedy wydano Podniebny wiedziałam, że to książka, którą muszę i też najzwyczajniej w świecie po prostu chcę przeczytać.

[...] półprawdy nic nie dają. W ostateczności 
sumują się w niezaprzeczalne kłamstwo.

W swoich książkach Kerstin Gier chętnie miesza młodzieżową literaturę z fantastyką i wychodzi jej to doskonale. Zachowany jest balas pomiędzy rzeczywistością, a fikcją co natychmiast wciąga nas bez reszty w fabułę książki, bo z jednej strony bohaterowie są tacy jak my, a z drugiej po szkole przytrafiają im się iście magiczne przygody. Podniebny nie odbiega od tego schematu choć bez wątpienia jest najmniej "fantastyczna" książka w dorobku pani Gier.

sobota, 9 lutego 2019

„Próba ognia" Josephine Angelini

Tytuł: Próba ognia

Autor: Josephine Angelini


Cykl: Worldwalker trilogy
Tom: 1
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2015
Liczba stron: 527
Tłumacz: Małgorzata Kaczarowska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, literatura młodzieżowa
Ocena: 7/10


 

Próba ognia trafiła do mnie przypadkiem - ktoś polecił mi tę książkę jakiś czas temu i nagle jednego dnia natknęłam się na nią w księgarni, w ebookowych polecajkach i na promocji. Uznałam to za znak i już po chwili ebook był na moim czytniku.

Początek bardzo mi się podobał, był jednocześnie typowy (dziewczyna, której mama jest chora psychicznie, zakochana bez reszty w swoim najlepszym przyjacielu Tristanie) i zupełnie nietypowy (ta sama dziewczyna okazuje się uczulona na wszystko i to nie w ten wdzięczny sposób jaki często spotkamy w tego typu lekturach z romantycznymi omdleniami itd. tylko z brzydkimi zaczerwienieniami, plamami czy poszarzałą skórą, a w dodatku oszałamiająco wysoką gorączką). Nic więc dziwnego, że kiedy główna bohaterka - Lily - w wyniku nieszczęśliwego splotu wydarzeń zaczyna słyszeć głos, łudząco podobny do swojego, jest przekonana, że zwariowała jak mama. Jakby tego było mało przeczuwa, że jej przyjaźń z Tristanem dobiegła końca. Zdenerowowana tymi wydarzeniami odpowiada głosowi, który do niej mówi i... Przenosi się w zupełnie inne czasy.

 Jestem czarownicą. A czarownice płoną.

wtorek, 2 października 2018

„Miasto kości", „Miasto popiołów" i „Miasto szkła" Cassandry Clare



Tytuł: Miasto kości, Miasto popiołów, Miasto szkła

Autor: Cassandra Clare

Cykl: Dary anioła
Tom: 1, 2, 3
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2017
Liczba stron: 528, 432,
Tłumacz: Anna Reszka
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 6+/10


Cassandra Clare. Autorka, którą pokochały tysiące nastolatek na całym świecie. Na podstawie jej cyklu Dary anioła powstał i serial, i film, i ponoć każdy z tych nośników cieszy się ogromną popularnością. Od razu muszę się przyznać, że popełniłam wielkie czytelnicze faux pas, a na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko tyle, że przyczyniła się do tego zwykła nieznajomość tematu i zmęczenie - obejrzałam serial zanim przeczytałam książki. Znałam ze słyszenia cykl Darów Anioła i gdyby to właśnie taki był tytuł produkcji to zorientowałabym się znacznie szybciej, ale jako że serial został zatytułowany Shadowhunters, a na Netflixie można przewijać czołówki seriali jednym kliknięciem... Co tu dużo mówić, zwyczajnie przegapiłam, że serial jest na podstawie powieści.

- Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
- Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
- Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.
- Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.

Po obejrzeniu trzech sezonów postanowiłam, że czas przeczytać książki. Wiele osób ostrzegało mnie, że choć cykl składa się z sześciu książek to tylko pierwsze trzy były rzeczywiście zaplanowane przez autorkę. Pozostałe powstały na prośbę fanów, wydawcy itd. i niemałe grono czytelników (spośród których opinię wielu bardzo cenię) zniechęcało mnie do czytania Miasta upadłych aniołów, Miasta zagubionych dusz oraz Miasta niebiańskiego ognia oceniając książki jako nieciekawe, nielogiczne i pisane na siłę. W związku z tym, uznałam, że zobaczę na ile przypadną mi do gustu trzy pierwsze książki i na tej podstawie podejmę decyzję czy czytam dalej, czy też nie.

wtorek, 18 września 2018

„Przeklęta korona" Victoria Aveyard


Tytuł: Przeklęta korona

Autor: Victoria Aveyard

Cykl: Czerwona królowa
Tom: 2.5
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Data wydania: 2017
Liczba stron: 208
Tłumacz: Adriana Sokołowska-Ostapko
Kategoria: Fantastyka, fantasy, literatura młodzieżowa
Ocena: 4/10



Na temat tej książki wypowiem się krótko.
Może przed wydaniem Królewskiej klatki ta pozycja miała prawo bytu w tej formie. Po wydaniu trzeciego tomu cyklu Czerwonej królowej zarówno ebooka jak i książkę należało zmienić albo cenę naprawdę drastycznie zmniejszyć. Pozostawienie w niezmienionej cenie i formie Przeklętej korony uważam to za zwykłe wyciąganie kasy, szczególnie od nastoletnich fanów cyklu. Czemu piszę tak szorstko? 

Wiecie, nowelki jako takie trochę budzą mój sprzeciw. Jeśli stanowią pojedyncze opowiadania, nie będące niezbędne dla całości cyklu to jeszcze to znoszę (np. Książę i gwardzista czy Królowa i faworyta z cyklu Rywalek czy Przez ciemność z cyklu Mrocznych umysłów). Jednak jeżeli tak jak w przypadku Szklanego tronu jest ich kilka i w zasadzie spokojnie mogłyby stanowić wspólnie oddzielną JEDNĄ książkę, a jakby tego było mało są też niezbędne zanim rozpocznie się fabułę piątego tomu to już ogarnia mnie irytacja. Serio. 

Przeklęta korona idzie o krok dalej i 1/3 książki stanowi część kolejnego tomu. Ten zabieg ma sens do momentu kiedy ten kolejny tom wychodzi. I kiedy tenże tom pojawia się na półkach, a ktoś mnie przekonuje, że ta "nowelka" wciąż jest pełnowartościowa to ogarnia mnie już nie irytacja, a wściekłość.

środa, 24 stycznia 2018

„Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth


Tytuł: Naznaczeni śmiercią

Autor: Veronica Roth


Cykl: Carve the Mark 
Tom: 1
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2017
Liczba stron: 534
Tłumacz: Zuzanna Byczek
Kategoria: Literatura młodzieżowa, fantasy, fantastyka
Ocena: 7/10



Wiele osób Niezgodną uwielbiało, ale ja byłam wyjątkiem. Książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, chyba, że w kontekście debiutu, a to tak, rzeczywiście Niezgodna to świetny debiut. W dodatku zaskakująco błyskawicznie zekranizowany. Szklany tron, Dwory, Mroczne umysły, Rywalki, Czerwona królowa, Niezwyciężona - tyle naprawdę niesamowitych, popularnych, uwielbianych wręcz cykli, a tylko jeden został zekranizowany i to już (nieomal) w całości. Być może nawet film wyprzedził pod pewnymi względami książkę, co jest ostatnio modne i podobnego przykładu daleko szukać nie trzeba, ot wystarczy wspomnieć Dziewczynę z pociągu.

W dodatku ja jednak podczas lektury mocno wyczuwałam niewprawne debiutanckie pióro i choć sami bohaterowie byli zaskakująco dobrze skonstruowani, to miałam nieustanne wrażenie, że autorka ma świetne pomysły, które po drodze po prostu topi. Moje rozdrażnienie tym faktem sprawiło, że Niezgodną porzuciłam obiecując jednak Veronice Roth, że jeśli napisze coś nowego to ja to przeczytam, bo a nóż widelec pewne rzeczy poprawić się udało. Niedługo później wyszli Naznaczeni śmiercią, a ja już wiedziałam, że chcąc nie chcąc jestem na tę lekturę skazana. Nie spodziewałam się fajerwerków, miałam jedynie nadzieję, że nie będzie rozczarowania.

I nie było! Naznaczeni śmiercią okazali się według mnie znacznie lepszą książką niż Niezgodna.

poniedziałek, 28 listopada 2016

„Niezwyciężona" Marie Rutkoski


Tytuł: Pojedynek, Zdrada
Autor: Marie Rutkoski

Seria: Niezwyciężona
Tomy: 1,2
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 2015, 2016
Liczba stron: 380,408
Tłumacz: Joanna Wasilewska
Kategoria: Fantastyka, Science fiction, fantasy, Young Adult
Ocena: 7/10




Dosłownie dwa dni temu dowiedziałam się, że nie będzie kontynuacji serii Niezwyciężona Marie Rutkoski, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami swoją opinią, że to wielka strata przede wszystkim dla nas - czytelników. Przy czym rozumiem, że wydawnictwo to biznes jak każdy inny i z całą miłością dla książek, ale monety muszą się zgadzać. To oczywista oczywistość. Mam tylko jedno zastrzeżenie - seria Niezwyciężona to naprawdę dobre książki. Wyróżniają się przede wszystkim odejściem od popularnego ostatnio schematu dla Young Adult, dobrym tłumaczeniem, ciekawą i nawet dopracowaną fabułą. Kiedy przejrzymy popularne serwisy społecznościowe oceniające literaturę, nie tylko polskie, to zobaczymy całkiem wysokie noty. Co więc poszło nie tak, że książki całkiem przeciętne jak Czerwona Królowa i przewidywalne jak Niezgodna zarobiły już na siebie kilkanaście razy, a naprawdę dobrze zrobiona Niezwyciężona nie zasłużyła na to by trzecia książka z trylogii w ogóle została wydana w wersji polskojęzycznej?


If you won't be my friend, you'll regret being my enemy.

Przede wszystkim, gdyby nie Matka Chrzestna Od Książek nawet bym nie wiedziała o istnieniu Niezwyciężonej. To poważny zarzut, bo w środowisku czytelniczym kręcę się odkąd pamiętam, nie znaczy to, że znam wszystkie książki, ale z YA i Fantastyki co najmniej ze słyszenia znam naprawdę dużo pozycji. O Pojedynku i Zdradzie nie słyszałam. Stąd mój wniosek, że być może zabrakło dobrej reklamy. Weszłam na stronę sieci Empik, gdzie książka ma 50 recenzji, z czego znaczna większość to opinie pozytywne, podobna sytuacja na stronie sieci Matras. Kiedy jednak weszłam na strony innych księgarni - ani jednej opinii. Nie widziałam jej w żadnym konkursie, żaden z blogerów których obserwuję o niej nie wspomniał. Żałuję takiego stanu rzeczy, bo niedokończona trylogia, zwłaszcza kiedy pozostała jedna, a nie dwie części, do jej zakończenia, to wielka strata. Tym bardziej,gdy czytelnicy którzy ją przeczytali nie tylko ją wysoko ocenili, ale także deklarowali chęć przeczytania (czyli i kupienia) następnej części.

Szczęście zależy od tego czy jesteś wolna, a wolność zależy od odwagi.

O czym więc jest seria Niezwyciężona?

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

„Szklany tron" Sarah J. Maas


Tytuł: Szklany tron

Autor:Sarah J. Maas

Seria: Szklany tron
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2013
Liczba stron: 520
Tłumacz: Marcin Mortka
Kategoria: Fantastyka, fantasy,
Ocena: 7/10





Do Szklanego tronu byłam nastawiona sceptycznie. Dlaczego? Dlatego, że moje ostatnie doświadczenia są bezlitosne – im o książce jest głośniej, a jej reklama bardziej wszechobecna tym jest ona słabsza. Istnieje kilka odstępstw od tej reguły i zwykle książki te osiągają sukces wszechczasów (jak choćby Harry Potter, Sto lat samotności czy Wiedźmin), ale najczęściej okazują się zaledwie średnimi książkami (jak np. Niezgodna czy Czerwona królowa). Szklany tron był w każdej wyświetlanej mi książkowej reklamie, pojawiał się setki razy na portalach społecznościowych i blogach.

Myśląc, że trafię na lekką lekturkę rozpoczęłam czytanie na początku sesji. Nie zdziwi Was pewnie kiedy powiem, że był to błąd. Błąd, bo nie potrafiłam już tej książki odłożyć, zresztą ani Szklanego tronu, ani żadnej z kolejnych trzech części sagi.

Książka wciąga bez reszty. Cud, że nikomu nie stała się krzywda, bo nie mogłam się od niej oderwać nawet przygotowując sobie obiad. Fabuła pędzi na łeb na szyje i nie daje nam czasu na oddech.

Główną bohaterką jest odważa, silna i całkiem butna Celaena. Pod opieką Arobynna Hamela była każdego dnia brutalnie szkolona na arogancką i bezbłędną zabójczynię. Trwało to do dnia gdy w wyniku intrygi, za swoje przewinienia została zesłana do katorżniczej pracy w kopalni Endovier. Niespodziewanie do miejsca zesłania przybywa ważna osobistość i składa jej szaloną propozycję, a Celaena jest w tak rozpaczliwej pozycji, że wspina się na szczyt szaleństwa i propozycję tę przyjmuje. Od tego momentu całe jej życie się zmienia, a wypadki dramatycznie przyspieszają. Gra się rozkręca, a czytelnik dostaje wypieków na twarzy.

czwartek, 26 maja 2016

„Szklany miecz" Victoria Aveyard

 
Tytuł: Szklany miecz

Autor: Victoria Aveyard

Cykl: Czerwona królowa
Tom: 2
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Data wydania: 2016
Liczba stron: 560
Tłumacz: Adriana Sokołowska-Ostapko
Kategoria: Fantastyka, fantasy, literatura młodzieżowa
Ocena: 6/10



Szklany miecz to kontynuacja Czerwonej królowej (recenzja tutaj) Victorii Aveyard. Kolejna część przygód Mare Barrow jest nieco inna niż jej poprzedniczka, dużo mniej schematyczne są postacie, ale tym razem to do fabuły wkrada się monotonia.

Przypomnę więc dla tych którzy nie czytali Czerwonej Królowej – mamy młodą czerwonokrwistą dziewczynę z ubogiej rodziny, która ma dar do pakowania się w tarapaty. W wyniku zbiegu okoliczności, u Mare ujawniają się nietypowe i niezwykłe moce. Jest to o tyle dziwne, że dotychczas takie umiejętności posiadali wyłącznie srebrnokrwiści, czyli elita i rządzący w kraju. Tymczasem równolegle rozpoczyna się walka czerwonokrwistych z reżimem srebrnokrwistych.

Co książki różni?

czwartek, 10 marca 2016

„Czerwona królowa" Victoria Aveyard

  
Tytuł: Czerwona królowa 

Autor: Victoria Aveyard

Cykl: Czerwona królowa
Tom: 1
Wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
Data wydania: 2015
Liczba stron: 488
Tłumacz: Adriana Sokołowska-Ostapko
Kategoria: Fantastyka, fantasy, literatura młodzieżowa
Ocena: 6/10



Wczoraj zamiast się uczyć (a jakże..) zakończyłam Czerwoną królową. Nowoczesny przepis na książkowy sukces – młoda odważna dziewczyna, najlepiej z rodzeństwem, która musi żyć na pograniczu prawa, aby wspomóc biedną rodzinę. Do tego szczypta niezwykłych mocy, trochę kopciuszka, dar do pakowania się w centrum wydarzeń, nieco szczenięcych miłości oraz walka z przeżartym złem systemem i mamy bestseller.

O Czerwonej królowej przed przeczytaniem słyszałam praktycznie wyłącznie pozytywne recenzje - zaskakująca, obfituje w niespodziewane zwroty akcji, która zresztą cały czas trzyma nas w napięciu. Niesamowita, niemożliwe, że to debiut, zapiera dech w piersiach etc. „To debiut” to chyba jedyne w 100% prawdziwe zdanie spośród tych oceanów pozytywów.

Prawdę mówiąc, albo za dużo czytałam tego typu książek, albo niestety fabuła poniosła pewną klęskę, gdyż przewidziałam właściwie wszystko. Tym razem, z bólem mojej książkowej części serca, skłaniam się ku opcji drugiej. Czytając opinie skrupulatnie omijałam spoilery i jedyne co dobrze znałam przed sięgnięciem po lekturę, to obrazek na okładce. Tymczasem po pierwszym rozdziale doskonale wiedziałam jak będzie wyglądał dalszy ciąg przygód bohaterki w tej części książki. Może i nie wiedziałam jak, ale wiedziałam co.

Zdjęcie pięknej autorki zdobi wszelkie zakamarki książkowych forów, ale daty urodzenia tej młodej kobiety nie znalazłam. Jednakże przeczesując wywiady natrafiłam na informacje, że na pewno ukończyła 24 lata, a nie przekroczyła 30. Zatem moje podejrzenia zaczynają graniczyć z pewnością – i ona, i ja czytałyśmy pewnie wiele tych samych książek. Nie da się nie zauważyć podobieństw, gdzie wśród najbardziej uderzających są oczywiście Igrzyska Śmierci. Wyczuwam wiele wątków z Rywalek Kiery Cass, a także z Mrocznych Umysłów Alexandy Bracken, ale dostrzegam też kilka innych podobieństw. Nie chcę mówić których, bo zdradziłabym parę istotnych wydarzeń z książki, ale zapewniam, że jest ich trochę. Dlatego niestety muszę powiedzieć to głośno – fabuła Czerwonej królowej jest mocno zużyta. Pani Aveyard wykorzystała te same zagrania co kilkudziesięciu autorów przed nią i setka po niej. Naturalnie bądźmy realistami – byłabym wstrząśnięta gdyby było możliwe napisanie czegoś „zupełnie nowego”. To się już praktycznie nie zdarza, wszystko już „kiedyś było”. Mimo to, wiele książek unika zarzutu przewidywalności i schematyczności, co według mnie nie udaje się Czerwonej królowej.

Główną bohaterkę Mare Barrow poznajemy w kluczowym momencie jej życia. Ma siedemnaście lat i za rok czeka ją przymusowa wieloletnia walka na wojennym froncie. Hierarchię w kraju, w którym mieszka wyznacza kolor krwi - Mare jest czerwonokrwista, a o losie jej i pozostałych czerwonych decydują srebrnokrwiści, czyli innymi słowy elita tego kraju. Istniejący system nie daje jednak czerwonym zbyt dużo powodów do radości, a jeszcze mniej nadziei na zmianę.