środa, 30 listopada 2016

„Najgorszy człowiek na świecie" Małgorzata Halber


Tytuł: Najgorszy człowiek na świecie


Autor: Małgorzata Halber

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2015
Liczba stron: 352
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: -






Uczciwie powiem - książkę kupiłam na fali zachwytów myśląc "sprawdzam"! Nie będę też kłamać, znam tematykę "od środka" i wiem doskonale o czym jest książka. Po prawdzie temat znam "z tej drugiej strony", ale wciąż. 

Pani Małgorzata Halber napisała świetną książkę. O sobie i swoim problemie z alkoholem. I o tym jak próbowała alkohol czymś zastąpić i została narkomanką. Dla kogoś kto nie wie nic o alkoholizmie Najgorszy człowiek na świecie to doskonały sposób żeby zobaczyć problem. Myślę, że to może być zaskakujące spotkanie. W szkole nas uczą o alkoholu, o jego wpływie na organizm, o tym, że istnieje AA, a potem opowiadają o tym jak dla alkoholu można się stoczyć. Wspominają, że alkoholizm nie oznacza 'co dzień upija się w umór'.

Ponieważ oprócz chwil idealnych i doskonałych, których jest naprawdę mało, życie składa się z wtorków, czwartków i godziny trzynastej.

Jednak nic nie mówią o warunkach w ośrodkach dla AA, o tym jak mało osób wychodzi z nałogu. Nic też nie mówią o tym co np. na mnie do dziś robi ogromne wrażenie. O wstydzie. O tym, że głupio nie pić, głupio odmówić drinka, głupio na imprezie na hasło "ze mną się nie napijesz" odpowiedzieć "no nie". Kiepsko pokazać się przy rodzinie, strach jest, że ktoś Cię zobaczy w drodze na spotkanie AA, niemiło gdy Ty masz ciężki dzień, a któryś z domowników wraca do domu z czteropakiem w dłoni. A o tym opowiada Najgorszy człowiek na świecie.

poniedziałek, 28 listopada 2016

„Niezwyciężona" Marie Rutkoski


Tytuł: Pojedynek, Zdrada
Autor: Marie Rutkoski

Seria: Niezwyciężona
Tomy: 1,2
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydania: 2015, 2016
Liczba stron: 380,408
Tłumacz: Joanna Wasilewska
Kategoria: Fantastyka, Science fiction, fantasy, Young Adult
Ocena: 7/10




Dosłownie dwa dni temu dowiedziałam się, że nie będzie kontynuacji serii Niezwyciężona Marie Rutkoski, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami swoją opinią, że to wielka strata przede wszystkim dla nas - czytelników. Przy czym rozumiem, że wydawnictwo to biznes jak każdy inny i z całą miłością dla książek, ale monety muszą się zgadzać. To oczywista oczywistość. Mam tylko jedno zastrzeżenie - seria Niezwyciężona to naprawdę dobre książki. Wyróżniają się przede wszystkim odejściem od popularnego ostatnio schematu dla Young Adult, dobrym tłumaczeniem, ciekawą i nawet dopracowaną fabułą. Kiedy przejrzymy popularne serwisy społecznościowe oceniające literaturę, nie tylko polskie, to zobaczymy całkiem wysokie noty. Co więc poszło nie tak, że książki całkiem przeciętne jak Czerwona Królowa i przewidywalne jak Niezgodna zarobiły już na siebie kilkanaście razy, a naprawdę dobrze zrobiona Niezwyciężona nie zasłużyła na to by trzecia książka z trylogii w ogóle została wydana w wersji polskojęzycznej?


If you won't be my friend, you'll regret being my enemy.

Przede wszystkim, gdyby nie Matka Chrzestna Od Książek nawet bym nie wiedziała o istnieniu Niezwyciężonej. To poważny zarzut, bo w środowisku czytelniczym kręcę się odkąd pamiętam, nie znaczy to, że znam wszystkie książki, ale z YA i Fantastyki co najmniej ze słyszenia znam naprawdę dużo pozycji. O Pojedynku i Zdradzie nie słyszałam. Stąd mój wniosek, że być może zabrakło dobrej reklamy. Weszłam na stronę sieci Empik, gdzie książka ma 50 recenzji, z czego znaczna większość to opinie pozytywne, podobna sytuacja na stronie sieci Matras. Kiedy jednak weszłam na strony innych księgarni - ani jednej opinii. Nie widziałam jej w żadnym konkursie, żaden z blogerów których obserwuję o niej nie wspomniał. Żałuję takiego stanu rzeczy, bo niedokończona trylogia, zwłaszcza kiedy pozostała jedna, a nie dwie części, do jej zakończenia, to wielka strata. Tym bardziej,gdy czytelnicy którzy ją przeczytali nie tylko ją wysoko ocenili, ale także deklarowali chęć przeczytania (czyli i kupienia) następnej części.

Szczęście zależy od tego czy jesteś wolna, a wolność zależy od odwagi.

O czym więc jest seria Niezwyciężona?

niedziela, 20 listopada 2016

„Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies na świecie" John Grogan


Tytuł: Marley i ja. Życie, miłość i najgorszy pies na świecie


Autor: John Grogan

Wydawnictwo: Pierwsze
Data wydania: 2009
Liczba stron: 334
Tłumacz: Agnieszka Lis, Magdalena Papuzińska
Kategoria: Autobiografia, biografia
Ocena: 8/10



Pracowity tydzień! Chciałabym powiedzieć, że przeczytałam książkę, ale prawda jest taka, że jeździłam po weterynarzach i behawiorystach, po mieszkaniach, sklepach komputerowych, lekarzach, adwokatach, a jeszcze uczelnia! Dyktando na ulubionym ogunie, na drugim prawie 30 stron antropologicznosymbolicznego tekstu. Tak - studiuję na Wydziale Fizyki. Tak - ponad połowę czasu zajmują mi zadania humanistyczne. :D

Dlatego w tym tygodniu przypomnę jedną z weselszych książek jakie czytałam, jedną z tych do których możesz wracać wiele razy i każdorazowo otrzymywać porcję dobrej zabawy. Przygody psa Marleya należą do takich historii.

Do niedawna sądziłam, że absolutnie każdy zna książkę Marley i ja, podobnie jak film. Znowu się zdziwiłam, bo wiele osób zna film (ale też nie wszyscy) natomiast tylko kilkoro moich znajomych wiedziało, że film powstał na podstawie książki, a dosłownie 2-3 osoby tę książkę czytały. Rewelacyjna książka, przy której można śmiać się i płakać na zmianę, a prawie nikt jej nie zna?! Czas to zmienić!

środa, 16 listopada 2016

„Dziecko Odyna" Siri Pettersen


 

Tytuł: Dziecko Odyna
 
Autor: Siri Pettersen





Seria: Krucze pierścienie
Tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2016
Liczba stron: 648
Tłumacz: Anna Krochmal, Robert Kędzierski
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 8/10

Dziecko Odyna to fenomenalna mieszanka fantastyki z mitologią nordycką!

Dojrzałam Dziecko Odyna na imprezie i już wiedziałam, że przepadnę. Miałam rację. Siri Pettersen sięga do zakamarków nordyckiego folkloru i tworzy mroczny świat Ym, rządzony przez Radę pod wodzą Widzącego, którego ludzie nie są ani częścią, ani nawet mile widzianym gościem. Mieszkańcy Ym są silni, posiadają piękne długie ogony i mogą korzystać z Evny - naturalnej magii. Wśród nich, w jednej z krain Ym, wraz z ojcem mieszka bezogoniasta Hirka, która już niedługo będzie musiała stawić się na Rytuale – uroczystości podczas której młodzi mieszkańcy otrzymują błogosławieństwo Widzącego, a jeśli wystarczająco mocno wyczuwają Evnę mogą także zostać przyjęci do specjalnych szkół. Ale co się stanie jeśli na Rytuale pojawi się ktoś, kogo mieszkańcy Ym obawiają się najbardziej?

W książce zetkniemy się z wątkiem wykluczenia i wyśmiewania, samotności i ogromnej niepewności. Spotykamy się także z bezradnością, frustracją, sprzeciwem wobec oczekiwań rodziny, ale też z ogromnymi ambicjami. Ogromny plus książki – nie wszystko jest czarne i białe. W fantastyce autorzy często popadają w przesadę i tworzą typową walkę dobra ze złem. To się sprawdza w klasyce, a i tam nie jest krystalicznie. W nowoczesnej fantastyce taki podział w 99% po prostu drażni. Jako czytelniczka nie bawię się dobrze przy fabule: on zły ona dobra i są trzy rozwiązania – on ginie, ona ginie lub on i ona mają ze sobą romans. Nuda. Siri Pettersen postawiła na brak nudy i wyszło jej to świetnie. Nie ma postaci tylko złych i tylko dobrych, są postacie, które się zmieniają, są ludzie podejmujący trudne decyzje, są tacy, którzy wydają się inni niż są naprawdę. Wszyscy ogoniaści prócz krwistowłosej Hirki. A nad nimi fruwają kruki, które Evnę mają we krwi.

(..)nikt nie daje, nie biorąc dwa razy tyle w zamian.

wtorek, 8 listopada 2016

„Heretyczka" Ayaan Hirsi Ali



Tytuł: Heretyczka
 

Autor: Ayaan Hirsi Ali

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016
Liczba stron: 288
Tłumacz: Jacek Żuławnik
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 9/10






Prawo do wolności, myślenia, wypowiadania się i pisania bez strachu jest ważniejsze niż jakakolwiek religia.

Heretyczka została moją ulubioną książką opisującą problem islamizacji, uchodźców i Islamu. Po przeczytaniu niezbyt przekonującego Szariatu dla niemuzułmanów Billa Warnera, fabularyzujących i skandalizujących Szatańskich wersetów oraz opartej na wywiadach i doświadczeniach ISIS Państwo Islamskie fenomenalnego dziennikarza Benjamina Halla poznałam już wiele twarzy literatury nowoczesnej dotyczącej tego zagadnienia. Mimo to, wciąż czułam, że nie znalazłam książki, która by w 100% korespondowała z moimi zainteresowaniami i wprowadziła coś nowego w moich przemyśleniach. Wiedziałam już czego bym od takiej książki oczekiwała – rzetelnej wiedzy, najlepiej przedstawionej z punktu widzenia muzułmanina, który zna temat od środka, ale obecnie patrzy na sytuację trzeźwym okiem, zróżnicowanych źródeł w przypisach, szerokiego spojrzenia także z uwzględnieniem obecnej sytuacji w Europie, chłodnej analizy, że ludzkie i humanitarne spojrzenie to jedno, ale rozsądek i potrzeba rozwiązania problemu od podstaw to także istotny punkt dyskusji. Ja wiem - znowu sobie wymyśliłam cud na kiju i będę kolejne 10 lat takiej książki szukać. Najmniej 5.

Heretyczkę przygarnęłam do swojej ebookowej biblioteczki właściwie z rozpędu. Kilka dni wcześniej czytałam króciutki wywiadzik (tak – tego nawet nie dało się nazwać wywiadem, a jedynie wywiadzikiem) z autorką Niewiernej – Ayaan Hirsi Ali, który zapalił w mojej głowie lampkę ostrzegawczą i myśl „ta kobieta mądrze mówi, warto by posłuchać co ma do powiedzenia”. Gdy zobaczyłam najnowszą książkę autorki na przecenach, bez wahania ją zgarnęłam. Po ponad miesiącu zaczęłam czytać. Czytałam kolejny miesiąc, dając sobie przerwę praktycznie po każdym rozdziale. Nie spodziewałam się tego co otrzymałam. Otóż mój cud na kiju pojawił się po niecałym miesiącu od sporządzenia tego portretu książki idealnej. Ayaan Hirsi Ali to być może jeden z najrozsądniejszych głosów w dyskusji nad przyszłością problemu imigracji, islamizacji, kulturowego zderzenia, terroryzmu i straszliwej katastrofy humanitarnej, której jesteśmy świadkami.

piątek, 4 listopada 2016

„Behawiorysta" Remigiusz Mróz



Tytuł: Behawiorysta
 
Autor: Remigiusz Mróz


Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2016
Liczba stron: 550
Kategoria: Thriller/Sensacja/Kryminał
Ocena: 8/10




Behawiorysta też zabawnie się wpasował, bo właśnie dzisiaj pierwszy raz w życiu skorzystałam z porady behawiorysty. Właściwie to behawiorystki i nie dla ludzi, a dla zwierzaków, ale tak czy inaczej po raz kolejny ciekawie się złożyło. Choć przyznam szczerze, ogromnie się cieszę, że behawiorystka mojego kota znacząco różni się od przedstawianego behawiorysty u Remigiusza Mroza!

Książka jest niepokojąca, prawdziwy kryminał z mocnym brzmieniem, cięższy i trudniejszy. Bardzo dobry motyw przewodni, świetne bezpardonowe rozegranie i mocne zakończenie – takie książki lubię. Nie powiem, że Behawiorysta dał mi wypocząć, bo same obrazy, które przywoływał przed oczami były z tych trudniejszych, ale na pewno poważnie wciągnął. Tylko dlatego, że byłam na romantycznym weekendzie we dwoje nie przepadłam zaczytana bez reszty (choć i tak nie potrafiłam zupełnie przestać). :D

Oto poznajemy głównego bohatera - Gerald Edling jest postacią ostro zarysowaną od początku do końca, a mimo to potrafi zaskoczyć. Wydawałoby się, że jako prokurator, specjalista w swoim fachu, kinezyk widział już praktycznie wszystko. Jednak co się wydarzy gdy twardo stąpającego po ziemi racjonalistę introwertyka postawimy w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia, kiedy będzie poddany nie tylko zwyczajowej presji, ale też najpoważniejszym decyzjom moralnym? Jak byś się zachował gdybyś miał wybrać czy przeżyje śmiertelnie chora siedmiolatka czy zdrowa czterdziestolatka? W rzeczywistości autor z zimną krwią przypomina nam, że zło czai się wszędzie i może mieć wiele twarzy. Może nawet rozbudzić złą stronę całego społeczeństwa. W dzisiejszych czasach przemoc, agresja przyjmuje coraz bardziej, a jednocześnie mniej cywilizowaną twarz. Nie oglądamy rzezi za oknem. Oglądamy ją przez Internet. Przez to, że widzimy ją przez szklany ekran mamy potrzebę więcej. Chcemy wiedzieć więcej, chcemy decydować, chcemy być panami życia i śmierci, chcemy mieć wpływ na innych, chcemy przeżywać, ALE najlepiej anonimowo zza ekranu. To właśnie ta anonimowość i złudne poczucie bezpieczeństwa pozwala na eskalację przemocy, którą autor przedstawia dojmująco i przejmująco. Współczesna forma przemocy, właściwie nawet terroryzmu krajowego.