czwartek, 19 października 2017

sobota, 14 października 2017

„Kolonia karna. Sceny z życia małżeńskiego” Tomasz Jastrun

 
Tytuł: Kolonia karna. 
Sceny z życia małżeńskiego

Autor: Tomasz Jastrun
 
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2015
Liczba stron: 368
Kategoria: Powieść, thriller?
Ocena: 5/10

Skusiła mnie, bo lubię żartobliwe, ironiczne książki o związkach czy miłości. Kolonia karna miała zapewnić mi świetną rozrywkę, coś w stylu Arystokratki Evena Brozka czy Małych zbrodni małżeńskich i Tektoniki uczuć E.E. Schmitta.

Okazało się jednak, że Kolonia karna to proza zabawna umiarkowanie. Zdecydowanie bliżej jej do... Ja wiem... Horroru małżeńskiego? Thrilleru rodzinnego? W książce poznajemy krwiożerczą, zazdrosną żonę heterę, straszne i męczące dzieci – potworki oraz regularnie dręczoną, ostatnią ostoję normalności w domu czyli męża. Otrzymujemy także wielką miłość, która przeszła w wielką niechęć (a może to już nienawiść?) i małżeństwo, które opiera się na tym „kto wygra”. Część żartów była zabawna, część tylko niesmaczna i męcząca. W książce padło wiele słów prawdziwych, ale jeszcze więcej ponurych stereotypów o związkach dwojga ludzi.

Byłem od czasu swojego wesela na licznych weselach, zbyt licznych.
Całe szczęście, że nie musiałem potem bywać na rozwodach.


czwartek, 12 października 2017

Cytat tygodnia

Nie jest ważne ile ktoś ma lat, liczy się to czego doświadczył.
Można dożyć setki i nie doświadczyć niczego.

- Pejzaż w kolorze sepii, Kazuo Ishiguro -

wtorek, 10 października 2017

„Pryncypium” Melissa Darwood


Tytuł: Pryncypium

Autor: Melissa Darwood
 
Wydawnictwo: Genius Creations
Data wydania: 2017
Liczba stron: 370
Kategoria: Literatura młodzieżowa
Ocena: 6+/10






Pryncypium Melissy Darwood kusiło mnie od dnia wydania. Pomysł nomen od pierwszej chwili oczarował moje myśli i wiedziałam, że po prostu muszę tę książkę sprawdzić. Potem przeczytałam mnóstwo zachwytów, z których połowa mnie zadziwiła, bo skupiała się na... Pięknej, romantycznej miłości. Miałam nadzieję, że tym razem to nie problemy miłosne będą w książce wiodły prym, a tu taka niespodzianka. Potem przeczytałam wiele rozczarowanych głosów, że dominuje chaos, że ani historia, ani nomina nie trzymają się kupy, że książka jest przewidywalna. Znowu poczułam się zniechęcona. W ten sposób ciągle się się wahałam, bo chciałam i nie chciałam jednocześnie. W końcu się zdecydowałam. I wciąż nie wiem co dokładnie o Pryncypium sądzę.

Zacznijmy od krótkiego opisu sytuacji. Aniela jest zapracowaną do granic możliwości dziewczyną, która pewnego dnia podczas rozdawania gazet spotyka bogatego faceta w drogim aucie, którego żyły niespodziewanie robią się czarne niczym smoła. Przepracowana dziewczyna na ten widok mdleje i... Tak poznaje bliżej całkowicie pozbawionego uczuć tajemniczego Zoltana. W wyniku zbiegu okoliczności dziewczyna dostaje pracę w jego firmie i chcąc nie chcąc żyły pana Brandenburga zaczynają ją coraz bardziej niepokoić. Tymczasem mężczyzna ma w życiu dużo większe zmartwienia niż Aniela, ale już wkrótce się przekona, że to ona może stanowić dla niego prawdziwe zagrożenie.

- Powinnaś być aktorką - przyznała, wstając od biurka.
- Jestem. - Marta zadarła głowę do góry. - Aktorką w teatrze życia codziennego.

Wiem, że po tym opisie macie swoje przeczucia co do tego, w którą stronę kieruje się fabuła. Ja też miałam i nie powiem bym się dużo pomyliła. Można by więc powiedzieć, że Pryncypium to zwykły Harlequin i książka bez zaskoczeń, ale tutaj bardzo byśmy się pomylili. Książka jest bardzo przyjemnie napisaną mieszanką romantyczno-erotyczno-fantastyczną, która niekiedy rzeczywiście popada w schematy, ale czasami zupełnie olśniewa swoim podejściem gdzie na szczególne uznanie zasłużyło samo Pryncypium.

sobota, 7 października 2017

KONKURS!!

Otóż, dzisiaj gorąco zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie na funpage'u bloga (klik), w którym do wygrania niesamowity thriller czyli Dziewczyna z Brooklynu Guillaume Musso! Zadanie krótkie, proste i... wesołe! ;) Konkurs trwa do 16.10.2017!

 

czwartek, 5 października 2017

Cytat tygodnia

Tym razem podwójny cytat tygodnia dedykuję lekarzom rezydentom, którzy prowadzą protest głodowy i których wspieram całym sercem oraz tym wszystkim, którzy nie chcą zrozumieć, że postępy medycyny nie przychodzą bez wiedzy i zrozumienia, ciężkiej pracy, setek eksperymentów i poszukiwań. 

Postęp nie jest darem spadającym z nieba, każdy najmniejszy krok naprzód trzeba wywalczyć, zgodnie z zasadą, na której niczego nie można wymóc.

- Stulecie chirurgów, Jürgen Thorwald -

Należy sprawom patrzeć prosto w oczy. Każdy człowiek zajmujący się przeszczepami będzie natrafiał na te same opory. Kiedy po raz pierwszy chcieliśmy przeszczepić nerki pacjentom, którzy rzeczywiście leżeli w agonii, nasze zamysły określane były przez wielu ludzi, lekarzy i laików, jako zbrodnicze.

- Pacjenci, Jürgen Thorwald -
 

wtorek, 3 października 2017

Jak wybrać swój idealny egzemplarz „Władcy pierścieni”?

Gdy chodzi o Władcę pierścieni – nie ma żartów. Kiedy ktoś decyduje się na rozpoczęcie tej przygody, zwykle słyszał już to i owo o dziele, trudnościach, opisach i świadomie chce podjąć się wyzwania dając sobie maksimum motywacji. Siadamy do komputera i wyszukujemy księgarnie internetowe albo idziemy do stacjonarnej księgarni i... Nagle okazuje się, że wydań książki autorstwa J. R. R. Tolkiena jest więcej niż byśmy się tego spodziewali. Są z ilustracjami, bez ilustracji, z podziałem na tomy i bez, wydawane przez różne wydawnictwa, przekład wykonywali różni tłumacze, jak połapać się w tym gąszczu możliwości?

Nie jest to może najłatwiejsze, ale nie jest niemożliwe. ♥
Na rynku dostępne są wydania trzech wydawnictw: Wydawnictwa Muza, Wydawnictwo Zyski S-ka oraz Wydawnictwa Amber. Kilka lat temu kiedy ja kupowałam swoje wydanie, to pod opieką Wydawnictwa Amber było dostępne w księgarniach, obecnie widzę, że przeniosło się raczej na Allegro i podobne serwisy, gdzie ceny są jednak znacząco zawyżone.
Jednak do rzeczy.

Według mnie najistotniejsze pytanie brzmi o to kto książkę przekładał. Jest trzech tłumaczy:
  1. Marii Skibniewskiej
  2. Jerzego Łozińskiego
  3. Marii i Cezarego Frąców.

sobota, 30 września 2017

„Tysiąc pięter” Katharine McGee


Tytuł: Tysiąc pięter
 


Autor: Katharine McGee

Cykl: Tysiąc pięter
Tom: 1
Wydawnictwo: Otwarte, Moondrive
Data wydania: 2017
Liczba stron: 416
Tłumacz: Mariusz Gądek
Kategoria: Literatura młodzieżowa
Ocena: 6/10



Tysiąc pięter było jedną z tych młodzieżówek, które dosłownie wyskakują z lodówki. Elegancka okładka, ciekawie zapowiadająca się treść, młodzi ludzie i ich problemy, przyszłość, nowoczesność, idealne dzieci, za których stworzenie rodzice płacą niesamowite pieniądze, koncepcja tysiąca pięter oznaczających status społeczny. Z jednej strony zapowiadała się kolejna niezbyt ambitna lektura YA, ale z drugiej, koncepcja zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam to sprawdzić czy książka rzeczywiście zasługuje na wszystkie zachwyty!

Avery Fuller to idealna siedemnastolatka. Idealna w każdym calu, bo pochodzi z wyselekcjonowanych najlepszych genów swoich rodziców. Jedyne co idealne w niej nie jest, to jej wybory, a konkretnie jeden – wybór ukochanego. Atlas, przystojny przybrany brat Avery, porzucił wspólne mieszkanie z siostrą i rodzicami na najwyższym piętrze wieży i nikt nie wie gdzie jest i co robi. Leda Cole jest najlepszą przyjaciółką Avery, oddaną i lojalną, skrywa jednak tajemnicę, którą nie jest gotowa się dzielić. Pytanie jednak czy rzeczywiście jest to jedna niewielka tajemnica o tym gdzie spędziła wakacje? Rylin Myers po śmierci mamy jest całkowicie oddana swojej siostrze, ciężko pracuje i absolutnie nie zamierza się poddać, a wszystko po to aby Chrissy nie trafiła do rodziny zastępczej. Niestety dziewczyna jest młoda i nie wszystko wychodzi jej tak jak by chciała, nie mówiąc o tym, że jest jej zwyczajnie ciężko. Eris Dodd-Radson to piękna, bogata dziewczyna, która wychodzi na imprezę jako szczęśliwa córeczka rodziców, a gdy powraca całe znane jej życie przestaje istnieć. Nie wie jak sobie poradzić z zaistniałą sytuacją, a dorośli, którzy powinni jej w tym pomóc nie spełniają pokładanych w nich nadziei. Watzahn Bakradi (czy tylko ja za każdym razem gdy czytam to nazwisko widzę doskonały trunek czyli Bakardi?) czyli Watt to uroczy chłopak z dwójką rodzeństwa, który musi ukrywać przed całym światem Nadię. Dzięki niej może dorzucać się do budżetu rodziców, a jednocześnie szkoli się by w przyszłości pójść na dobrą uczelnie techniczną, ale doskonale wie, że jest to działalność poza prawem.

czwartek, 28 września 2017

Cytat tygodnia

(...) niewiele rzeczy ma na człowieka tak wielki wpływ jak pierwsza książka,
która od razu trafia do jego serca. Owe pierwsze obrazy, echa słów, choć wydają się pozostawać gdzieś daleko za nami, towarzyszą nam przez całe życie i wznoszą w pamięci pałac, do którego, wcześniej czy później – i nie ważne, ile w tym czasie przeczytaliśmy książek, ile nowych światów odkryliśmy, ile się nauczyliśmy i ile zdążyliśmy zapomnieć – wrócimy.

- Cień wiatru, Carlos Ruiz Zafón -

sobota, 23 września 2017

Przedpremierowo i ebookowo „Oskarżenie” Remigiusz Mróz


Tytuł: Oskarżenie

Autor: Remigiusz Mróz

Cykl: Joanna Chyłka
Tom: 6
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 27.09.2017
Liczba stron: 564
Kategoria: Kryminał, thriller, sensacja
Ocena: 9/10





Oskarżenie to szósty tom cyklu przygód Joanny Chyłki i Kordiana Oryńskiego i moje jubileuszowe, dziesiąte, spotkanie z autorem. Tym razem z Joanną Chyłką kontaktuje się żona legendy „Solidarności” twierdząc, że odkryła przełomowy dowód w jego sprawie, ale chwilę po rozmowie starsza kobieta ginie. Prawniczka, przy wsparciu Kordiana i Kormaka, podejmuje się ponownego przejrzenia dowodów w sprawie i wyciągnięcia z więzienia mężczyzny, który w świetle nowych dowodów, wydaje się odsiadywać wyrok za cztery brutalne morderstwa młodych chłopców, których nie popełnił. Wkrótce jednak Joanna i Kordian zaczynają się orientować, że to ktoś inny pociąga za sznurki tej sprawy, ale wtedy może już być za późno, aby ocalić swoją dotychczasową karierę, a nawet być może swoje życie. Zaskakujący obrót spraw jest jednak domeną cyklu, dlatego możecie się spodziewać się wielu szokujących wydarzeń. Dodatkowy plus to kolejne bliższe spotkanie z imiennym partnerem kancelarii. :)

Remigiusz Mróz to pisarska bestia, tworząca kilka książek rocznie. Wystarczy wspomnieć o tym, że Kasacja czyli pierwszy tom cyklu o Chyłce została wydana w lutym 2015 roku. Od tego czasu powstały kolejne tomy Tetralogii z komisarzem Forstem, Czarna Madonna, Wotum nieufności (pierwszy tom cyklu W kręgach władzy), Świt, który nie nadejdzie, Behawiorysta, W cieniu prawa, ostatni tom cyklu Parabellum, nie wspominając o wydanych pod pseudonimem trzech tomach cyklu Vestmanna, ale co najważniejsze 5 kolejnych tomów cyklu o Chyłce. Kiedy to policzyć to od momentu Kasacji mamy 17 książek. Od lutego 2015 minęło dwa i pół roku. Gdy to przeliczyłam to przyznam szczerze - szczękę z wrażenia zbierałam z podłogi.

Remigiusz Mróz to jednocześnie jeden z wszechstronniejszych polskich pisarzy ostatnich lat. Nie znam recenzenta, który by o autorze co najmniej nie słyszał, z rzadka natrafiam na takich, w których ręce nie wpadła ani jedna Jego książka. Trudno się dziwić, skoro poza mnogością swoich utworów autor może pochwalić się także wieloma gatunkami, co wbrew pozorom zbyt częste w literaturze polskiej nie jest. Czarnej madonny nie czytałam (i od razu mówię, że nie przeczytam jako, że horrory to bardzo nie mój temat), ale zyskała ona rzeszę fanów i zadowolenie krytyków. Znaczną większość książek autora stanowią mniej lub bardziej sensacyjne kryminały, z których większość oblekła się w wielki napis BESTSELLER i nie zdjęła go przez wiele miesięcy, zaś zachwytom czytelników nie było końca. Autorowi nieobce są tematy wojenne, których znajomością pochwalił się zarówno w cyklu Parabellum jak i w niedawno wznowionych Turkusowych szalach. Nieco gorzej oceniona została Jego przygoda na Wyspach Owczych z można by powiedzieć thrillerami stylizowanymi na typ skandynawski, ale za to wyborne political fiction, czyli dotychczas wydane Wotum nieufności, według mnie powala na kolana. Zatem widać kryminały, thrillery, sensację, horror, political fiction, wszystko w różnych klimatach. Jednak według mnie najważniejszym cyklem w dorobku Remigiusza Mroza na chwilę obecną pozostaje cykl o Joannie Chyłce.

czwartek, 21 września 2017

Cytat tygodnia

- Nino, maniery to nie czekoladki. Nie możesz wybierać tych, 
które najbardziej ci odpowiadają. 
I z pewnością nie wolno ci odkładać do pudełka tych nadgryzionych...


- Dżentelmen w Moskwie, Amor Towles -

sobota, 16 września 2017

„Diabli nadali” Olga Rudnicka

 
Tytuł: Diabli nadali

Autor: Olga Rudnicka
 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2015
Liczba stron: 448
Kategoria: Kryminał
Ocena: 6/10






Dla odprężenia w trudnym czasie pracy postanowiłam sięgnąć po książkę rozluźniającą, zabawną, ale i kryminalną. Gdy na czytniku zobaczyłam Diabli nadali Olgi Rudnickiej, nie wahałam się ani chwili. Po przeczytaniu muszę jednak przyznać, że nie jest to najlepsza książka pani Rudnickiej jaką czytałam.

Zacznijmy więc od krótkiego opisu fabuły. Monika zostaje sekretarką samego Diabła, mężczyzny o diabelskim usposobieniu i diabelnie boskim wyglądzie. Nie istnieje kobieta, która Diabłowi by się oparła, ale Monika postanawia spróbować. Z pomocą dziewczynie na szczęście przychodzi jej przystojny sąsiad Mateusz Jankowski dzięki czemu Monikę może rozpraszać już dwóch mężczyzn. Ale nie dajcie się zwieść. Wkrótce Dagmar Różyk zwany Diabłem zostaje znaleziony w swoim gabinecie. Martwy. Tylko kto go zabił? Zazdrosny chłopak lub mąż kociaczka szefa? A może to zemsta Zołzy albo jej „gryzipiórka mrówkojada-dupowłaza” Filipa? Dla Moniki może być to kwestia najwyższej wagi, bo już wkrótce okazuje się jedyną podejrzaną, która pomimo swojego świętoszkowatego usposobienia naprawdę sporo ukrywa.
PS. Uwierzcie mi na słowo gdy powiem, że w tym opisie nie zdradziłam Wam niczego istotnego prócz imion bohaterów! ;)

czwartek, 14 września 2017

Cytat tygodnia

...życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia:
sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia,
uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić.
W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka.
I próbuje się na nie zasłużyć.

- Oskar i Pani Róża, Éric-Emmanuel Schmitt -

wtorek, 12 września 2017

„Tru” Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak


Tytuł: Tru

Autor: Barbara Kosmowska
 
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2017
Liczba stron: 80
Kategoria: Literatura dziecięca
Ocena: 10/10






Dostałam od Was prośbę o szerszą recenzję Tru i uznałam, że początek roku szkolnego to doskonały moment! Na początku wspomnę, że wiek dedykowany czytelnika książki to zgodnie z okładką 6 lat, ale ja prywatnie dając książkę sześciolatce zastanawiałam się czy nie jest jeszcze najmniej o kilka miesięcy za wcześnie. To już chyba zależy od indywidualnych cech dziecka i rodzica.;)

Zacznijmy, więc od króciutkiego przedstawienia fabuły. Zajączek Truś to młodziak, który chce pomagać innym i sprawiać by jego zajęczy świat był lepszy, nie lubi swojego imienia i pasjonuje się wynalazkami. Pochodzi z rodziny emigrantów, ma dwoje rodzeństwa, z którym mieszka w uboższych Koniczynach Dolnych, a wychowuje ich mama. Tru wspomina o braku taty, ale nadal pozostaje wesołym, pełnym energii zajączkiem, który ma ciekawe pomysły, pouczające refleksje i bez wątpienia może nas bardzo wiele nauczyć. Pani Kosmowska jest niesamowicie twórcza i kreatywna i mogę Was zapewnić, że ja sama (daleko starsza jak sądzę od wskazanego celu wiekowego książki) czytałam Tru z największą przyjemnością i dużym zainteresowaniem!

czwartek, 7 września 2017

Cytat tygodnia

Wolę jedno życie z Tobą niż samotność przez wszystkie ery tego świata. 
- Władca pierścieni, J. R. R. Tolkien - 

wtorek, 5 września 2017

„Prawdziwa miłość” Krystyna Mirek


Tytuł: Prawdziwa miłość

Autor: Krystyna Mirek

Cykl: Saga Rodu Cantendorfów
Tom: 3
Wydawnictwo: Wydawnictwo Edipresse Książki
Data wydania: 2017
Liczba stron: 336
Kategoria: Literatura obyczajowa i romans
Ocena: 7/10




Rzadko czytam romanse, a romanse historyczne jeszcze rzadziej. Gdy więc przyjechała do mnie Prawdziwa miłość pani Krystyny Mirek byłam trochę sceptyczna, oszukiwać nie będę. ;) Polska autorka, romans, obawiałam się, że nie spędzimy razem miło czasu. Na szczęście po przeczytaniu książki mogę spokojnie powiedzieć, że ciągle się uczę, że tak naprawdę nieważne jaki gatunek literatury książka prezentuje, bo jeśli dobrze napisana, to i tak znajdziemy wspólny język!

Prawdziwa miłość to trzeci tom Sagi Rodu Cantendorfów. Przyznaję, że trochę niepokoiło mnie czy dam radę wdrożyć się w fabułę od trzeciego tomu, bo bardzo lubię czytać od początku, ale lekkie pióro autorki, no i bądź co bądź niespecjalnie zawiła fabuła, sprawiły, że w książce znalazłam się bez problemu i uczciwie przyznam – spędziłam z nią naprawdę urocze wieczory!

Tu, po tej stronie życia, mogła zrobić jeszcze tylko jedno.
Powiedzieć prawdę.

Trzecia część, rozpoczyna się zniknięciem wielu bohaterów. Znika hrabia Aleksander Cantendorf, znika Lady Isabelle Adler, znika Klementyna – gospodyni na zamku Cantendorf, znika wiedźma Alice... Powoli, z każdą godziną, znika też Kate, ciężko chora, złamana, walczy o życie. Czy pieniądze i lukratywne mariaże mogą mieć jeszcze jakąkolwiek wartość w takich okolicznościach? Ile rzeczywiście jest warta prawdziwa miłość?

czwartek, 31 sierpnia 2017

Cytat tygodnia

Najważniejsze, czego uczymy się w szkole jest to,
że najważniejszego nie można nauczyć się w szkole.

- O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Haruki Murakami -

wtorek, 29 sierpnia 2017

„Czarny koń zabija nocą” Jacek Roy


Tytuł: Czarny koń zabija nocą

Autor: Jacek Roy

Seria: Najlepsze kryminały PRL
Wydawnictwo: Wydawnictwo CM
Data wydania: 2017
Liczba stron: 220
Kategoria: Kryminał
Ocena: 7/10






Choć nie zamierzałam czytać kolejnej książki z serii Najlepszych Kryminałów PRL, to los sprawił, że jeden z nich ponownie wpadł w moje ręce. Dobrze się stało, bo Czarny koń zabija nocą, jest kryminałem niezłym, który dał mi dużo większe poczucie satysfakcji niż bym się spodziewała.

Żeby było zabawniej zdradzę Wam pewną rzecz - oto kolejny czytany przeze mnie kryminał z tej serii ma związek z chustkami i duszeniem. Mam chyba szczęście do tej metody morderstwa, może powinnam się bać? :D

Jacek Roy pisze dobrze i zwięźle. Narratorem jest major Szymański, policjant w pracę zaangażowany szczerze, choć mający zbyt dużo na głowie. Jednak głównym bohaterem książki jest nie narrator lecz detektyw z pasji, a doktor z Uniwersytetu z zawodu, Arystoteles Bax. W zaskakujących okolicznościach panowie spotykają się po latach, kiedy major Szymański z niechęcią patrzy na teczkę z dużym napisem UMORZONE, a Arystoteles Bax bardzo lubi zmieniać swoją mrówczą pracą napis UMORZONE na ZAKOŃCZONE. Dlatego kiedy trafia do samego centrum wydarzeń, nie zamierza spocząć na laurach dopóki nie ujmie złoczyńcy, a ten bez wątpienia jada z nim w jednym pomieszczeniu śniadania i kolacje. Zatem małomówny i niezbyt bogaty Norweg, wesoła szwedzka rodzina, zadłużony, uzdolniony choć niespełniony malarz z partnerką, dziennikarz sportowy z Warszawy, lekarz z Poznania z wadą wymowy, piękna studentka i nasz bohater Art Bax rozpoczynają śmiertelnie niebezpieczną grę w szachy, w której stawka jest wyższa niż się wydaje. Tylko jaka?

sobota, 26 sierpnia 2017

„Gibraltar Tajemnica Sikorskiego" Dariusz Baliszewski


Tytuł: Gibraltar. Tajemnica Sikorskiego

Autor: Dariusz Baliszewski
 
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM
Data wydania: 2017
Liczba stron: 246
Kategoria: Literatura historyczna
Ocena: 6/10





Statystycznie dużo więcej ludzi ginie każdego roku na drogach podczas wypadków samochodowych niż w wyniku katastrof lotniczych. Jednak każdego roku jakiś samolot ulega awarii – jeśli mi nie wierzycie to sprawdźcie na Wikipedii, zobaczcie ile odcinków ma seria Katastrofa w przestworzach lub pomyślcie ile razy w ostatnich latach widzieliście w telewizji ujęcia ludzi opłakujących swoich bliskich na lotniskach. Statystycznie jednak bardzo niewiele z tych tragedii wynika z zamachu, ale jest kilka tragicznych historii, których nigdy nie wyjaśniono, ot chociażby lot Amelii Earhart.

Polskie katastrofy lotnicze owiane są złą sławą, większość z nas pamięta katastrofę lotniczą z roku 1980, kiedy to tuż przy Okęciu rozbił się samolot, na którego pokładzie była m.in. Anna Jantar, dramatyczne pożegnanie pilota podczas katastrofy w Lesie Kabackim w 1987 roku czy wreszcie słynną na cały świat katastrofę polskiego Tu-154 w Smoleńsku. Tak, katastrofy lotnicze zawsze budzą wielkie emocje, choćby dlatego, że zwykle mało kto je przeżywa. Jednak niektóre katastrofy budzą emocji więcej niż inne z powodu ich przebiegu oraz ofiar i tak jest z katastrofą smoleńską, którą to niestety ranę rozdrapujemy od przeszło siedmiu lat, ale tak jest też z inną wyjątkowo emocjonującą katastrofą sprzed lat, a konkretnie z roku 1943. Katastrofa Liberatora na Gibraltarze podczas której zginął Naczelny Wódz Sił Zbrojnych i premier rządu Rzeczypospolitej na uchodźstwie, generał broni Wojska Polskiego, człowiek, który odegrał niezwykle istotą rolę zarówno w wojsku jak i polityce – Władysław Sikorski, wciąż budzi wielkie kontrowersje i od przeszło siedemdziesięciu lat pozostaje zagadką nierozwiązaną, w której wciąż jest znacznie więcej pytań niż odpowiedzi.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Cytat tygodnia

Kobiety często mają rację. Po prostu nie zawsze powinny to mówić.
To nie jest niezbędne. Człowiek przecież to wie.

- Syn szczęścia, Herbjørg Wassmo

sobota, 19 sierpnia 2017

„Życie pszczół” Maurice Maeterlinck


Tytuł: Życie pszczół

Autor: Maurice Maeterlinck
 
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2017
Liczba stron: 475
Tłumacz: Franciszek Mirandola
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Ocena: 10/10




Większość z Was bez wątpienia pamięta cudownie wydaną Inteligencję kwiatów autorstwa Maurice'a Maeterlincka (jeśli ktoś nie pamięta – recenzja tutaj). Nie będę ukrywać, zgłębiłam losy pana Maeterlincka i wiedziałam, że wspomniana pozycja nie była jego jedyną. Ma on bowiem w swoim dorobku cztery przyrodnicze książki, a pierwszą z nich było Życie pszczół (drugą wspomniana Inteligencja kwiatów, trzecią Życie termitów, a ostatnią Życie mrówek). Oszalałam z radości gdy dowiedziałam się, że wydawnictwo MG postanowiło wznowić i tą pozycję, i to w dodatku tak szybko po niesamowitej Inteligencji kwiatów. Nie mogę kłamać – zrobiłam absolutnie wszystko aby ta książka jak najszybciej trafiła w moje łapki i muszę Wam powiedzieć, że była tego warta.

Zacznijmy od tego, że Życie pszczół, podobnie jak Inteligencja kwiatów, zostało wydane z największą dbałością o szczegóły. Przepiękne okładki, cudowne ilustracje czy podział na rozdziały, korespondują stylem z poprzednią książką, dzięki czemu trudno nie powiedzieć wydawnictwu najszczerszego DZIĘKUJĘ. Obie książki dają pole do popisu, a wydawnictwo wykorzystało je ze wszech miar co napawa mnie ogromnym optymizmem, że rynek polskiej książki budzi się z wieloletniego snu i to co rozpoczęło się kilka lat temu, czyli dbałość nie tylko o język, ale i o jakość wydania, przechodzi moje najśmielsze oczekiwania.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Wyniki konkursu!

Bardzo, bardzo przepraszam - wyniki miały pojawić się wczoraj! Po prostu źle zapisałam sobie w kalendarzu i byłam pewna, że mam czas do dzisiaj. Dlatego w zamian za swoje opóźnienie przedłużam termin zgłoszenia się zwycięzcy po nagrodę do siedmiu dni. Przypominam, że zwycięzca musi w tym czasie wysłać swój adres korespondencyjny na adres mailowy wsercuksiazki@gmail.com 

Cytat tygodnia

Nieświadomość jest słodka. 
Wiedza to często odpowiedzialność, 
której nikt nie chce.

- Skaza, Cecelia Ahern -

wtorek, 15 sierpnia 2017

„Polska znana i mniej znana III” Elżbieta Dzikowska


Tytuł: Polska znana i mniej znana III

Autor: Elżbieta Dzikowska

Cykl: Polska znana i mniej znana
Tom: 3
Wydawnictwo: Wydawnictwo Bernardinum
Data wydania: 2017
Liczba stron: 340
Kategoria: Literatura podróżnicza
Ocena: 6-/10





Panią Elżbietę Dzikowską (i jej męża Tony'ego Halika) kojarzę najlepiej z programów kulturalno-podróżniczych Telewizji Polskiej, które czasami z przyjemnością oglądałam w dzieciństwie, przez mgłę pamiętam, że chyba kilka razy słuchałam także jej gościnnych audycji w radiu. Bodajże rok temu zobaczyłam, że program Pieprz i wanilia powrócił, ale już w TVN BiŚ. Dlatego z pewną nostalgią, przyjemnością choć i niepokojem sięgnęłam po trzecią część Polski znanej i mniej znanej, a wybrałam ten tom przez wzgląd na pewne piękne miasto w kujawsko-pomorskiem, z którego pochodzi cała moja rodzina, a ja z kolei zawsze wyszukuję wszelkich pozycji go opisujących. Zatem jak to było, przyjemność czy niepokój?

Zacznę od mniej oczywistej części czyli skąd mój niepokój? Elżbieta Dzikowska jest historykiem sztuki, kiedy robiła filmy w towarzystwie męża dało się to wyczuć, ale chętnie opisywali nie tylko architektoniczne, ale także naturalne ciekawostki. Nietrudno się domyślić, że choć mam za sobą 5 lat nauki historii sztuki, to jej fanką nie jestem, w odróżnieniu od natury, której miłośniczką jestem szczerą od zawsze. Obawy zatem dotyczyły głównie tego, że książka zasypie mnie tylko i wyłącznie szeroko pojętą sztuką z pominięciem natury i ku mojemu rozczarowaniu niestety tak się stało. Jednakże po uważnym przeczytaniu wstępu zdałam sobie sprawę, że częściowo sama jestem sobie winna, autorka bowiem napisała tam, że zamierza się skupić na kościołach, zamkach i warowniach, zatem choć dla mnie nie była to może zbyt miła niespodzianka, to jednak autorka uczciwie uprzedzała, a ja dalej czytałam na własne ryzyko. ;)

A jednak warto tu przyjechać, by poflirtować z historią. To się jej należy.

sobota, 12 sierpnia 2017

LBA

Za nominację do LBA dziękuję Zuzannie P z CZYTANIE i inne przygody na której bloga serdecznie Was także zapraszam, Zuzanna najwięcej czyta literatury New Adult, a obie jesteśmy bardzo związane z Harrym Potterem. ;) 
To co, zaczynamy?


czwartek, 10 sierpnia 2017

Cytat tygodna

Czy Córka Ewy z dalekiego kraju Gar-Deroby,
 gdzie panuje wieczne lato wokół prześwietnego miasta Staraszafa, 
nie zechciałaby przyjąć zaproszenia na mały podwieczorek? 

- Lew, czarownica i stara szafa,  Clive Staples Lewis -

środa, 9 sierpnia 2017

Przedpremierowo „Zaklinacz ognia” Cinda Williams Chima


Tytuł: Zaklinacz ognia
 
Autor: Cinda Williams Chima

Cykl: Starcie królestw
Tom: 1
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Data wydania: 17.08.2017
Liczba stron: 480
Tłumacz: Dorota Dziewońska
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 7/10




Moja pierwsza (i mam wielką nadzieję, że nie ostatnia!) recenzja przedpremierowa! Zatem zapraszam Was do Siedmiu królestw, w których w Zaklinaczu ognia, pierwszej części cyklu Starcie królestw, poznacie tajemniczego uzdrowiciela od koni i specjalistę od trucizn oraz dziewczynę z magicznym znamieniem i ogniem we krwi, walczących z bezwzględnym władcą Ardenu!

Chcę wybrać się do wszystkich tych miejsc, które znam tylko z książek.

Przeczytałam już wiele pozycji z kategorii młodzieżowego fantasy, dlatego nie będę owijać w bawełnę – książka miała zarówno wady jak i zalety. Jednak pomimo kilku mankamentów, zdecydowanie będę czekać na kontynuację Starcia królestw, a do tego czasu mam nadzieję, że zdążę przeczytać Siedem królestw czyli cykl, którym autorka tak naprawdę kilka lat temu rozpoczęła przygodę w wykreowanym przez siebie fantastycznym świecie.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Cytat tygodnia

Znów wędrujemy ciepłym krajem,
malachitową łąką morza.
Ptaki powrotne umierają
wśród pomarańczy na rozdrożach.
Na fioletowoszarych łąkach
niebo rozpina płynność arkad.
Pejzaż w powieki miękko wsiąka,
zakrzepła sól na nagich wargach.
A wieczorami w prądach zatok
noc liże morze słodką grzywą.
Jak miękkie gruszki brzmieje lato
wiatrem sparzone jak pokrzywą.
Przed fontannami perłowymi
noc winogrona gwiazd rozdaje.
Znów wędrujemy ciepłą ziemią,
znów wędrujemy ciepłym krajem. 

- Utwory wybrane, Krzysztof Kamil Baczyński - 

wtorek, 1 sierpnia 2017

„Obca” Diana Gabaldon


Tytuł: Obca
 

Autor: Diana Gabaldon

Cykl: Obca
Tom: 1
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2010
Liczba stron: 709
Tłumacz: Maciejka Mazan
Kategoria: Literatura obyczajowa, romans
Ocena: 6/10




Wielokrotnie, i tutaj, i na facebooku, pisałam, że Obca Diany Gabaldon okazała się być dla mnie lekturą zaporową. Dzisiaj opowiem Wam o tym, że choć książka mnie naprawdę zmęczyła to nie uważam jej za złą (choć sardoniczną) książkę, a jedynie taką, która po prostu do mnie nie trafiła.

Tak, dobrze czytacie. Zupełnie rozumiem zachwyty nad Obcą, zresztą zapewne cała seria zasługuje na uznanie. Jednak ja swoją przygodę z cyklem Obca zakończę na pierwszym tomie i już (sardonicznym tonem) opowiadam Wam dlaczego. :)

Przede wszystkim krótko o Obcej. Jest rok 1945. Claire i Frank Randallowie po długiej rozłące postanawiają odkurzyć swoje małżeństwo i jadą na wakacje do Szkocji. Podczas wycieczek Frank, wielki fascynat historii rodowej, poszukuje swoich korzeni, gdy tymczasem nieprzywykła do nudy i siedzenia w domu Claire, próbuje znaleźć coś dla siebie, poszukując interesujących miejsc oraz zainteresowana zebraniem wiedzy o roślinach leczniczych. Podczas jednej ze swoich wycieczek trafia do niezwykłego kamiennego kręgu, a kiedy jakiś czas później tam powraca i dotyka kamienia w kręgu, cofa się w czasie o 200 lat. Jak to zwykle z niepokorną Claire bywa od razu wplątuje się ona w bieg wydarzeń i zamiast badać jak powrócić do swoich czasów miesza się do historii mieszkańców okolicy.

- Och tak - odparł dość niechętnie. - Jestem twoim panem... a ty moją panią.
Chyba nie mogę posiąść twej duszy, nie tracąc własnej.

niedziela, 30 lipca 2017

Podsumowanie półrocza 2017


Kończy się lipiec zatem to już najwyższy czas na półroczne podsumowanie! Jednak postanowiłam, że pod uwagę wezmę tylko okres do 30.06.

Nowy rok przyniósł kilka zmian. Przede wszystkim pracuję nad regularnością (która pogorszyła się szczęście w nieszczęściu dopiero w lipcu :D ), a od kwietnia ruszyłam z projektem cytatu tygodnia, który z tego co widzę, bardzo Wam się spodobał, co O-G-R-O-M-N-I-E mnie cieszy! Od czerwca biorę także udział w akcji Woluminy. Głos książki, co przynosi mi mnóstwo frajdy.

Napisałam 59 postów na blogu, od początku roku byliście na naszym blogu prawie 10tys razy, zostawiliście bardzo wiele komentarzy, a liczba polubień na fanpage'u bloga zwiększyła się o 82.




Zaskoczyły mnie za to moje dokonania czytelnicze! Udało mi się zrealizować zadanie przeczytania 52 książek w roku, zanim minęło półrocze! Bardzo mnie to cieszy, choć nie ilość się liczy, a radość, ale tej jeśli chodzi o książki było akurat pod dostatkiem! Przeczytałam 56 książek, a dokładnie 20448 stron, co daje średnio 3408 stron miesięcznie. Jestem z tego wyniku bardzo dumna!

 
Najkrótsza książka miała 32 strony i była to króciutka nowelka Zabójczyni i uzdrowicielka Sarah J. Maas, zaś najdłuższa 864 strony, a było to Imperium burz tej samej autorki!

Najgorszą książką minionego półrocza została książka Ja, Oni i Dżej Jolanty Nasiłowskiej, a najlepszą... Nie mogę wybrać. Dziki łabędź i inne baśnie kwalifikuje się jako najlepsza książka przeczytana przeze mnie w roku 2016. W pierwszym półroczu 2017 przeczytałam kilka bardzo dobrych książek, a do moich ulubionych należą Trylogia czasu Kerstin Gier, Chwila na miłość Joanny Stovrag, seria Królowa Tearlingu Eriki Johansen, Siedemnaście zwierząt Roberta Pucka, Godzina wychowawcza Aleksandry Szyłło, Inteligencja kwiatów Maurice'a Maeterlincka oraz Dwór Mgieł i Furii Sarah J. Maas. Jak widzicie – dużo tego! I prawdę mówiąc nie umiem wybrać jednej ulubionej!


Waszym ulubionym cytatem został ten z książki Służące Kathryn Stockett, a ulubioną recenzją... Wotum nieufności Remigiusza Mroza!

Jest nas coraz więcej, więc i coraz weselej i jestem z tego powodu zachwycona! Ja też piszę coraz więcej i regularniej i to mnie cieszy. 

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE!!! ♥♥♥ 

sobota, 29 lipca 2017

Konkurs!


Dzisiaj obchodzę swoje imieniny i pomyślałam, że skoro ja tak miło spędzam ten dzień to i Wy powinniście dostać coś miłego! A co! Mam nadzieję, że konkurs z książką będzie Wam miły?!

Wiecie co to oznacza? :)
Po lewej terminy, po prawej nagroda, na dole miejsce konkursu. :D
Zadanie konkursowe jest proste:

Napisz pod tym postem z czym kojarzy Ci się miłość! :)

Będzie mi bardzo miło jeśli polubisz stronę bloga na facebooku -
https://www.facebook.com/wsercuksiazki/
Jeszcze milej jeśli dodasz bloga do obserwowanych!
Możesz też śmiało zapraszać do zabawy znajomych i udostępnić u siebie informację o konkursie. :)
Zapraszam do zabawy!


Regulamin konkursu:

1. Konkurs trwa od 29.07.2017 do 13.08.2017 do godziny 23:59.
2. Nagrodą w konkursie jest przepiękna z zewnątrz i w środku Chwila na miłość Joanny Stovrag
3. Nagroda jest ufundowana przeze mnie.
4. Zadanie konkursowe brzmi:
Napisz pod tym postem z czym kojarzy Ci się miłość 
5. Zwycięzcę wybiorę ja
6. Wyniki zostaną ogłoszone 16.08.2017
7. Zwycięzca ma 4 dni na przesłanie adresu korespondencyjnego na adres wsercuksiazki@gmail.com i rzeczą oczywistą jest, że dane te zostaną wykorzystane wyłącznie na użytek nadania przesyłki.
8. Książkę wyślę w ciągu 5 dni roboczych od otrzymania adresu korespondencyjnego.
9. Jeżeli adres wysyłki jest poza granicami Polski to koszty wysyłki pokrywa zwycięzca.
10. Platforma Blogger nie jest w żaden sposób związana z konkursem.
11. Udział w konkursie jest równoznaczny akceptacji regulaminu.




czwartek, 27 lipca 2017

Cytat tygodnia

Codziennie czytam i codziennie uświadamiam sobie, 
jak wiele mi zostało do przeczytania. 
A od czasu do czasu wracam do poprzednich lektur,
 ale czytam ponownie tylko te książki, 
które rzeczywiście zasługują na ten przywilej.
- A co decyduje o przyznaniu tego przywileju? (...)
- Umiejętność wywołania fascynacji u czytelnika; 

podziw dla inteligencji, jaką odnajduję w ponownie czytanej książce,
 lub dla piękna, które z niej emanuje. 
Chociaż po powrocie do już przeczytanych książek to pewna sprzeczność. 

- Wyznaję, Jaume Cabré -

poniedziałek, 24 lipca 2017

„Elżbieta II, O czym nie mówi królowa” Marek Rybarczyk


 Tytuł: Elżbieta II
           O czym nie mówi królowa?
 

Autor: Marek Rybarczyk

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2016
Liczba stron: 320
Kategoria: Biografia
Ocena: 8/10






Wielu z Was już na naszej stronie bloga na facebooku czytało, że nie zwykłam czytać biografii. Jednak uważam, że Bookathon (czy inne książkowe wyzwania) to świetny moment aby wyjść poza swoją strefę komfortu i przeczytać coś po co na co dzień sięgamy bardzo rzadko lub wcale. To doskonały sposób, aby sprawdzać, szukać i poszerzać horyzonty. Wybór książki na to wyzwanie poprzedziłam pytaniem do Was i otrzymałam wiele świetnych i inspirujących odpowiedzi! Okazało się, że jedną z książek już posiadam, a że jak mówiłam postawiłam na wielkie czyszczenie magazynów, to oto Elżbieta II, O czym nie mówi królowa została wybrana do czytania.

Zgubiła go pycha, która, jak wiadomo, kroczy przed każdą klęską.

Zatem na początku muszę Wam się przyznać, że z niektórych momentów historii jestem niezła, ale z wielu jestem straszliwie niezdolna. Rodziny królewskie to jedna z tych rzeczy, których nigdy nie poznałam, choć zainteresowanie było, ale na pewno nie na tyle duże by sięgnąć po wielkie historyczne atlasy i śledzić ich losy. Jednak ostatnio moja ciekawość szczególnie wzrosła po doskonałych filmach The king's speech i The iron Lady. Zatem Elżbieta II, O czym nie mówi królowa była doskonałym wyjściem na poznanie historii bez przebijania się przez książki historyczne, a spośród biografii miała doskonałą szansę, aby mnie zainteresować i wciągnąć. Udało się?

czwartek, 20 lipca 2017

Cytat tygodnia

Na świecie istnieją podobno dwa rodzaje ludzi. 
Jedni kiedy dostają szklankę dokładnie w połowie napełnioną mówią:
Ta szklanka jest w połowie pełna". 
Ci drudzy mówią: Ta szklanka jest w połowie pusta". 
Jednakże świat należy do tych, którzy patrzą na szklankę i mówią:
Co jest z tą szklanką? Przepraszam bardzo... No przepraszam... 
To ma być moja szklanka? Nie wydaje mi się. 
Moja szklanka była pełna. I większa od tej!". 
A na drugim końcu baru świat pełen jest innego rodzaju osób,
 które mają szklanki pęknięte albo szklanki przewrócone
 (zwykle przez kogoś z tych, którzy żądali większych szklanek), 
albo całkiem nie mają szklanek, bo stały z tyłu i barman ich nie zauważył.
- Prawda, Terry Pratchett -