wtorek, 30 czerwca 2020

Czytelnicza niemoc i jak sobie z nią radzić

Chyba każdego od czasu do czasu dopada czytelnicza niemoc. Czytamy jakąś książkę, ale nie możemy przez nią przebrąć lub przeczytaliśmy książkę/cykl i brakuje nam chęci na czytanie kolejnych lektur. Tak zwany kac książkowy jest częstym tematem dyskusji, więc powstaje pytanie - jak sobie z nim radzić? 

Nie raz miałam czytelniczy przestój. Po pierwszym roku studiów byłam tak wymęczona, że zdałam sobie sprawę, że przeczytałam może cztery książki. Kolejne dwa lata to był studencki rajd na Wydziale Fizyki i nie było czasu, siły ani chęci by czytać. Swoje zmęczenie przełamałam dopiero po licencjacie i na tej fali powstał blog. :)
W zeszłym roku ponownie dopadła mnie niemoc, dobre 2 miesiące po prostu nie mogłam sięgnąć po książkę. Byłam zmęczona, rozdrażniona, a czytanie nie sprawiało mi przyjemności. Jaki plaster zastosowałam na taką ranę w moim książkowym serduszku? Już piszę!

niedziela, 28 czerwca 2020

PRZEDPREMIEROWO „Ręka na ścianie" Maureen Johnson

 
Tytuł: Ręka na ścianie

Autor: Maureen Johnson

Cykl: Truly Devious
Tom: 3
Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 01.07.2020
Liczba stron: 392
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura młodzieżowa, literatura detektywistyczna, kryminał
Ocena: 8/10



Niestety, przyszedł czas pożegnać świetną trylogię Truly Devious, bo Ręka na ścianie to już ostatnia część tego cyklu. Prawdę mówiąc, kiedy w 2018 rozpoczęłam przygodę w Akademii Ellinghama nie przypuszczałam, że aż tak się wciągnę! Takie słodkie zaskoczenie. ;)

Jeśli ktoś z Was nie czytał recenzji dwóch wcześniejszych tomów cyklu - Nieodgadnionego i Znikającego stopnia to w tym miejscu gorąco polecam!


Nastoletnia Stevie Bell trafia do prestiżowej akademii Ellinghamów by spełnić swoje wielkie marzenie i rozwiązać słynną sprawę porwania rodziny ekstrawaganckiego założyciela szkoły. Historia jest bardzo znana, a chociaż tak wiele osób nad nią pracowało to wciąż nie udało się jej rozwiązać. Stevie rozpoczyna swoje dochodzenie, a jednocześnie szkolne zajęcia, które mają rozwinąć jej naturalne śledcze umiejętności. Niestety szybko się okazuje, że chociaż od słynnego porwania minęło już wiele lat, to najwyraźniej wciąż żyją Ci, którzy nie chcą by prawda wyszła na jaw. W szkole zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a część z nich okazuje się śmiertelnie niebezpieczna. Panna Bell jest jednak zdeterminowana by wyjaśnić tę zagadkę, chociaż na jej drodze stają nie tylko przeszkody dotyczące sprawy, ale także te natury osobistej - przyjaźnie, zakochania czy własne słabości.
Warto wiedzieć także, że chociaż głównym narratorem historii jest Stevie to w książce są rozdziały przedstawiające retrospekcje.

czwartek, 25 czerwca 2020

wtorek, 23 czerwca 2020

„Odkłamać Żarnowiec" Jerzy Lipka


Tytuł: Odkłamać Żarnowiec

Autor: Jerzy Lipka


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2019
Liczba stron: 226
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 4+/10






Kiedy sięgałam po książkę Odkłamać Żarnowiec spodziewałam się książki stricte o elektrowni jądrowej. Oczekiwałam kilku rozdziałów o elektrowniach jądrowych, wiedziałam, że na pewno pojawi się temat podejścia polityków i ekologów, nie miałam wątpliwości, że będzie sporo dyskusji o zarzutach pod adresem elektrowni. Liczyłam, że Jerzy Lipka, człowiek wykształcony, a jeśli dobrze sprawdziłam przed sięgnięciem po książkę, prowadzący stronę "Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej", przedstawi mi kawał doskonałej i specjalistycznej analizy. Miałam nadzieję, że będzie też obiektywne porównanie typów energii, ich wad, zalet i możliwości.

czwartek, 18 czerwca 2020

Cytat tygodnia

Nie wiedział wtedy, że utrata zmysłów bywa czasami 
najwłaściwszą reakcją na rzeczywistość.

- Valis, Philip. K. Dick -

wtorek, 16 czerwca 2020

Książkowe pokusy #1

Idzie nowe... ;)

Od pewnego czasu kiełkował w mojej głowie nowy pomysł na cykl postów. Tym razem chciałabym raz w miesiącu przedstawiać Wam kilka książek (pewnie zwykle 5), które chciałabym przeczytać. Główny zamysł jest taki, aby tematyka była szeroka i żeby nie były to tylko nowości. Nie muszę się martwić brakiem materiału, bo mam setki książek, które chcę przeczytać. :D Nie sądzę bym musiała się też niepokoić, że będę monotonna - myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie!

Zatem rozsiądźcie się i zapraszam Was na 5 książek/cykli, które naprawdę chcę przeczytać!

niedziela, 14 czerwca 2020

Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla czyli „Statystycznie rzecz biorąc" od Janiny Bąk



Tytuł: Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla
 
Autor: Janina Bąk

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2020
Liczba stron: 320
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Ocena: 10/10




Statystyka nie jest zbyt lubianą dziedziną wiedzy. Właściwie z całą odpowiedzialnością mogą napisać, że większość ludzi na hasło "trzeba zrobić statystykę" zgrzyta zębami, przewraca oczami albo co najczęściej - jękliwie przyznaje, że nie wie jak zrobić to poprawnie. Jednak bez statystyki ani rusz - większość prac dyplomowych bez niej nie istnieje, podobnie artykuły naukowe. Czasami jednak zapominamy, że ze statystyką spotykamy się niemal każdego dnia. Oglądamy wykresy wyborcze, słuchamy o tym, że co najmniej jedną książkę w ciągu roku przeczytało 37% Polaków albo czytamy prace naukowe gdzie analizujemy wyniki czy to z ankiet, czy to stężenia miedzi we krwi z dopasowanym modelem, informacją o rozkładzie, średniej, medianie, niepewności pomiarowej, z uwzględnieniem poprawek na wielokrotne testowanie albo wielkość próby. To wszystko opisuje statystyka i trzeba powiedzieć to wprost - miłość do statystyki to trudna miłość. Piszę to z doświadczenia. :D

Z pomocą przychodzi nam Statystycznie rzecz biorąc - książka ewidentnie stworzona z miłości autorki do statystyki („Bo to książka o tym, że statystyka jest wspaniała"). Jak sama Janina Bąk pisze, to nie jest podręcznik do statystyki, a opowieść o tym jak ciekawa, życiowa i wbrew pozorom nieskomplikowana, może być ta dziedzina nauki.
To 300 stron opowieści o tym, że statystyka jest potrzebna na co dzień, że warto ją przynajmniej na podstawowym poziomie poznać i polubić, bo nie tylko ułatwia życie, ale też daje nam umiejętność lepszego zrozumienia tego co oferuje nam świat.

(...) Pracowałam z liczbami, modelami i równaniami, którymi próbowałam objaśnić
wszelkie zagadki społecznego świata, wypełniałam puste pola wiedzy o człowieku,
rozplatałam skomplikowane struktury ekonomii behawioralnej,
a potem przychodziłam na zajęcia i student pytał mnie czy da się oszacować, jakie jest prawdopodobieństwo, że w swoim życiu spotka w lesie dwa razy tego samego jeża.

Oczywiście, że się da. Dajcie spokój, ta dyscyplina nie miałaby żadnego sensu,
gdyby nie umiała dawać odpowiedzi na tak fundamentalne pytania.
Albo szerzej - zaspokajać ludzkiej ciekawości.

czwartek, 11 czerwca 2020

wtorek, 9 czerwca 2020

„Catwoman. Złodziejka dusz" Sarah J. Maas


Tytuł: Catwoman. Złodziejka dusz

Autor: Sarah J. Maas

Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 2019
Liczba stron: 374
Tłumacz: Małgorzata Strzelec
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10






Nie wiem czy już się zdradziłam, ale jestem wielbicielką produkcji o superbohaterach. ;) Oczywiście nowe postacie wzbudzają we mnie pozytywne uczucia, ale jednak największe emocje wywołują znani już bohaterowie jak np. Spider-man, Avengers czy X-men. Po komiksy sięgam kiedy tylko nadarzy się okazja (tyle, że są jak na moje możliwości finansowe dosyć drogie), ale praktycznie zawsze jestem bardzo usatysfakcjonowana. Jakiś czas temu mignęła mi nowa książka pt. Catwoman. Złodziejka dusz autorki cyklu o Dworach i cyklu Szklany tron. Oba cykle pani Maas miały swoje wady i zalety, ale umiejętności tworzenia fantastycznych światów i wciągającej, dynamicznej fabuły pełnej dosyć różnorodnych bohaterów absolutnie nie można jej odmówić. Jednak Catwoman to przecież znana postać z uniwersum DC Comics! Zarówno ona sama jak i jej świat są całkiem dobrze opisane, więc powątpiewałam zarówno w samą ideę książki, jak i w to, że Sarah J. Maas sprosta wyzwaniu. Mimo to, superbohaterski książkowy klimat brzmiał tak czarująco, a ebook był w tak dużej promocji, że po chwili wahania wylądował na moim czytniku.

Jak zapewne się domyślacie, Catwoman. Złodziejka dusz to wariacja znanych nam historii o kobiecie-kot. Ponieważ stworzona przez panią Maas opowieść jest pewną kombinacją znanych już wątków, nie będę Wam opisywać fabuły. Mogę za to powiedzieć, że Selina Kyle będzie niezwykle wprawną złodziejką, bystrą indywidualistką, czułą siostrą i prawdziwym złoczyńcą. Fabularne rozwiązanie jej historii z jednej strony wprowadzi nieco zamieszania, z drugiej będzie znanym z innych książek autorki zabiegiem.

niedziela, 7 czerwca 2020

„Papierowy mag" Charlie N. Holmberg


Tytuł: Papierowy mag

Autor: Charlie N. Holmberg


Cykl: Papierowy Mag
Tom: 1
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 2020
Liczba stron: 232
Tłumacz: Monika Wiśniewska
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Dla młodzież
Ocena: 9/10




Papierowy mag wpadł mi w oko od pierwszej chwili gdy go zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa Kobiecego. Od razu wiedziałam, że to jest książka, której nie mogę przeoczyć!

Ceony właśnie ukończyła Szkołę Magów Tagis Praff z najlepszymi wynikami na roku i niestety jej opiekunka - mag Aviosky właśnie rozwiała jej największe marzenie, aby zostać Wytapiaczem czyli specjalistą od magii metalu. Niepocieszona dziewczyna zostaje odgórnie skierowana na praktyki u Składacza, jednego z zaledwie dwunastu w Wielkiej Brytanii. Ceony, początkowo zirytowana swoim przydziałem, stopniowo coraz bardziej docenia obraną papierową ścieżkę, a także swojego ekscentrycznego opiekuna - papierowego maga Emery'ego Thane'a.
Sielankę przerywa wycinaczka, pozbawiając nauczyciela Ceony serca. Dosłownie. Dziewczyna w jednej chwili podejmuje szaloną decyzję o próbie ocalenia Thane'a i wyrusza w bardzo niebezpieczną i jeszcze bardziej niezwykłą wyprawę uzbrojona wyłącznie w pistolet i kilkadziesiąt kartek papieru...

Ze wszystkich materiałów, które mentorka mogła dla niej wybrać - szkło, metal, plastik, nawet guma - ona wybrała papier. W sposób oczywisty nie zdawała sobie sprawy, że powodem wymarcia profesji Składacza jest bezużyteczność jego umiejętności. 

czwartek, 4 czerwca 2020

Cytat tygodnia

Ludzie zwyczajnie nie chcą słyszeć prawdy.
Mają swoje przekonania i każde ich podważenie budzi ich niepokój.

- Bad mommy. Zła mama, Tarryn Fisher -

wtorek, 2 czerwca 2020

„Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet" Elena Favilli i Francesca Cavallo


Tytuł: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet

Autor: Elena Favilli, Francesca Cavallo


Wydawnictwo: Wydawnictwo Debit
Data wydania: 2017
Liczba stron: 232
Tłumacz: Ewa Borówka
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 8/10



Wiele osób "siedzących w książkach" już wcześniej słyszało o Opowieściach na dobranoc dla młodych buntowniczek ze względu na sposób w jaki ją wydano. Co mam na myśli? Jest to "najhojniej finansowana oryginalna publikacja w dziejach crowdfundingu. Wsparli ją czytelnicy z ponad siedemdziesięciu pięciu krajów świata." W dodatku zilustrowało ją aż 60 artystek z całego świata! To samo w sobie wiele nam mówi o tej pozycji - to czytelnicy jej chcieli! Musicie przyznać, że to piękny sposób na wydanie książki. ;)

Lektura składa się ze 100 sylwetek kobiet, a na każdą przypada strona opisu i strona ilustracji. Muszę tutaj także dodać moją całkowicie subiektywną opinię - przepięknych, różnorodnych ilustracji. Trzeba też przyznać, że książka jest świetnie napisana, nie jest to ani pieśń pochwalna, ani fałszywa skromność. Język jest bardzo zrozumiały, przyjemny, dostosowany do wieku docelowej grupy czytelników, a jednocześnie niebanalny. Bohaterkami są kobiety w każdym wieku, zarówno te których przygody stanowią już historię jak i te, które swoją opowieść wciąż piszą. Pojawiają się bardzo znane nazwiska, takie jak chociażby Coco Chanel, Kleopatra, Margaret Thatcher czy siostry Bronte, ale także osoby, których założę się, że nie znacie nawet ze słyszenia! :)

Ich następcy i następczynie opowiadali sobie o ich legendarnych losach, gdy kołysani przez fale leżeli w hamakach pod rozgwieżdżonym niebem i marzyli o czekających ich o świcie przygodach.

Przede wszystkim chcę napisać, że jest to fantastyczna książka o kobietach odważnych, niezłomnych i nietuzinkowych, walczących o równość, wolność i szacunek. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo większość rozdziałów została napisana tak, aby odbiorcę inspirować. Nawet ja, sporo starsza od docelowego odbiorcy książki (choć też czytałam kolejne rozdziały na dobranoc! ;)) poczułam się... Natchniona do działania. Bardzo to doceniam, bo wbrew pozorom nie jest łatwo zostawić po lekturze czytelnika z tak pozytywną energią i entuzjazmem!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...