sobota, 30 marca 2019

Podsumowanie marca


30 dzień marca zatem czas na małe podsumowanie miesiąca!

1. To był miesiąc wielu wydarzeń w książkosferze! Marzec rozpoczęliśmy ogłoszeniem wyników plebiscytu portalu Lubimy Czytać, co wywołało niemałe poruszenie w blogosferze, która choć przyzwyczajona do typowej pomyłki pomiędzy "świetna książka z gatunku" a "świetnie wypromowana książka z gatunku" wciąż takie sytuacje często gęsto przeżywa. I mnie rozdrażniły wyniki w niektórych kategoriach, ale to już do oceny zostawiam Wam - świadomym czytelnikom literatury. Nerwy na wysokim poziomie utrzymują nadchodzące premiery ósmego sezonu Gry o tron, ostatnia część filmu Avengers czy film o Tolkienie. Nasze serca rozgrzały też wieści o planach ekranizacji Stu lat samotności Marqueza oraz Kronik wampirów Anne Rice. Za to usypiająco zadziałała na nas lista nowel, które bedziemy "poznawać" podczas narodowego czytania. Niedługo później media do czerwoności rozgrzała informacja o związku Remigiusza Mroza i Katarzyny Bondy, a miesiąc zamyka niedawno opublikowany wstępny raport o czytelnictwie w Polsce, którego to stan nie zmienia się (w domyśle - nie poprawia) od lat. Od lat też czytamy tylko liczby i wykresy zamiast tekstu więc umykają nam prawdziwie istotne fakty. W ten sposób mało mówi się o tym, że większość osób czytających ebooki robi to przy użyciu komputerów lub smartfonów - to prawdziwy problem! Taka forma jest bardzo niezdrowa, męczymy się, a zupełnie niepotrzebnie! Co więcej?
Najrzadziej w językach obcych czyta się prasę papierową i literaturę piękną. W języku innym niż polski statystycznie częściej czytają mężczyźni niż kobiety, przy czym różnica szczególnie wyraźnie widoczna jest w lekturach na użytek pracy zawodowej." - sami wyciągnijmy z tego wnioski. I w końcu najsmutniejszy cytat z raportu.
"(...) pokazuje, że czytanie książek jest praktyką związaną przede wszystkim z przestrzenią prywatną, z czasem, kiedy przebywa się w domu i kiedy nie ma się w zasięgu atrakcyjniejszych form spędzania czasu."


2. W marcu udało mi się przeczytać znacznie więcej książek niż w lutym. Jestem z siebie dumna, że recenzje trzech z nich są już na blogu, a pozostała część albo jest już napisana, albo jestem w trakcie - mam nadzieję, że będziecie zadowoleni. :) Ostatecznie skończyłam osiem książek i jestem w trakcie dziewiątej.


3. W tym miesiącu udało mi się obejrzeć dwa seriale - o jednym mogliście już przeczytać (Zaginięcie Madeleine McCann), a o drugim (The crown) już wkrótce! :) Żeby zaostrzyć Wasz apetyt powiem, że The crown to jeden z najlepszych seriali jakie oglądałam. Zajęło mi to kilka miesięcy, ale z całą mocą mogę powiedzieć, że ta produkcja to majstersztyk!

4. Marzec to kolejny miesiąc, podczas którego nie miałam czasu ani na kino, ani na teatr, ani nawet na film. Cóż - wiemy co jest do poprawki w kwietniu - zrobić choć jedną z tych rzeczy. :)



5. Ten miesiąc to także początek nowej przygody z portalem BookHunter.pl! Jak wiecie, nie jestem fanką życia w zobowiązaniu, a raczej moje najważniejsze zobowiązanie to doktorat i choć czytać uwielbiam, to muszę pozostać świadoma swoich mocy przerobowych, a te ulegają częstym fluktuacjom. W dodatku nie ogranicza mnie jeden gatunek, czytuję książki wielu różnych wydawnictw i ten samodzielny dobór lektur bardzo sobie cenię. Dlatego nie jestem stałym recenzentem żadnego z wydawnictw i sama decyduję, na jakie książki mam w danym momencie ochotę. Za to lubię współpracę z portalami, gdzie mam elastyczne zasady, wiele możliwości i moc pozytywów z zespołu i na taką relację z portalem BookHunter.pl mam nadzieję. ;) Także spodziewajcie się nowości, przypływu energii i... Książek! ;)

Jak minął Wasz marzec? Co dorzucilibyście do ważnych wydarzeń z tego miesiąca...? ;)


czwartek, 28 marca 2019

Cytat tygodnia

(...) są rany, których czas nie uleczy, ale może je zmniejszyć do tego stopnia, 
że życie znowu staje się możliwe.

- Sztuka słyszenia bicia serca, Jan Philipp Sendker -

wtorek, 26 marca 2019

„Spójrz na mnie" Yrsa Sigurdardóttir


Tytuł: Spójrz na mnie

Autor: Yrsa Sigurdardóttir

Cykl: Thora
Tom: 5
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2011
Liczba stron: 462 
Tłumacz: Jacek Godek
Kategoria: Kryminał, thriller
Ocena: 9/10




Pewnego dnia moja Mama przyniosła do domu książkę, którą poleciła Jej koleżanka z pracy. Biała okładka z psychodelicznymi oczami od razu przyciągnęła moją uwagę. Chciałam przeczytać kilka pierwszych stron dla sprawdzenia, ale prawda jest taka, że gdy tylko nad nią usiadłam, przepadłam. Yrsa Sigurdardóttir dosłownie uwięziła mnie w swojej książce.

Pani Sigurdardóttir w tej części opowiada nam o Thorze Gudmundsdottir - prawniczce z niewielkiej islandzkiej kancelarii. Thora ma zakęcone życie prywatne, a i często bierze nietypowe sprawy. Tym razem zgłasza się do niej przebywający na zamkniętym oddziale psychiatrycznym mężczyzna skazany za pedofilię, prosząc ją o zgłoszenie rewizji od dawanego wyroku dotyczącego skazanego za podpalenie ośrodka rehabilitacyjnego.
Z czasem Thora zdaje sobie sprawę, że cała ta historia składa się ze znacznie większej liczby pytań niż opowiedzi, bo oprócz tego kto i dlaczego miałby podpalić ośrodek powodując śmierć kilku osób, bohaterka zaczyna zadawać sobie pytanie o to dlaczego skazany za pedofilię Josseeinn w ogóle zdecydował się pomagać skazanemu z zespołem Downa.

niedziela, 24 marca 2019

Zaginięcie Madeline McCann czyli historia jednego z najbardziej medialnych zniknięć dziecka

zdjęcie pochodzi ze strony findmadeline.com

W maju tego roku od porwania Madeline McCann minie 12 lat. 

Kiedy porwano Maddie byłam w gimnazjum. Oglądając ten serial sama nie mogłam się nadziwić, że tak wiele z tego okresu pamiętam. Uczciwie przyznaję, że zaginięcia wyjątkowo mocno mnie przerażały, ale i zadziwiały. Po pierwsze pamiętam serial Bez śladu, który wiele lat temu regularnie oglądałam. Było w nim bardzo obrazowo przedstawione jak ludzie znikają i jak różne są ich losy. Zdarzały się ucieczki, zdarzały się porwania, ale również zdarzały się nieszczęśliwe wypadki czy morderstwa. Po drugie pamiętam dezorientację najbliższych, którzy nie wiedzieli, która z powyższych opcji spotkała zaginionego. Dramatyczne wydarzenia i wielkie emocje.

Zaginięcie Madeline, co zresztą podkreślają twórcy serialu, to sprawa, z którą wiele osób się identyfikuje. Rodzinne wakacje w pięknej, ciepłej Portugalii, kurort blisko plaży, kilkoro znajomych rodzin z dziećmi. Wieczorem rodzice, po położeniu pociech do łóżek, wychodzą na wspólną kolację, jest dobre śródziemnomorskie jedzenie, trochę wina, ale dorośli co jakiś czas chodzą spokojnie zajrzeć do swoich dzieci i sprawdzić czy śpią. Podczas jednej z takich wizyt odkrywają, że dziecko zniknęło. Po prostu go nie ma. Rozpłynęło się w powietrzu. Czujecie tak jak ja, że to de facto mogłoby się przytrafić każdemu z nas? 
To była jedna z przyczyn dla których historia Maddie obiegła tak szybko cały świat - współczucie i poczucie wspólnoty w zagrożeniu.

czwartek, 21 marca 2019

wtorek, 19 marca 2019

„Rada rodziców po reformie edukacji" Grzegorz Całek


Tytuł: Rada rodziców po reformie edukacji


Autor: Grzegorz Całek

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Impuls
Data wydania: 2018
Liczba stron: 102
Kategoria: Poradnik
Ocena: 8/10




Radę rodziców po reformie edukacji wzięłam do recenzji z ciekawości. Szczerej ciekawości, bo nie byłam pewna czy dostanę odręczne wydanie dziennika ustaw, osobiste przemyślenia polityczne autora czy jednak coś ciekawego, twórczego co z przyjemnością przeczytam jako, że jak już wiecie jestem żywo zainteresowana polską edukacją.

Nie bez zaskoczenia odkryłam, że książkę stanowi 81 popularnych pytań dotyczących funkcjonowania rady rodziców oraz rady klasowej w szkole. Są to pytania różnego typu od czysto technicznych o to ile osób powinna liczyć rada klasowa czy rada szkolna albo czy wybory takich osób muszą być tajne po pytania praktyczne o to jak zmobilizować rodziców do płacenia składek albo czy rada rodziców może pozyskiwać sponsorów.

To co jest największym atutem tej książki to sposób formułowania odpowiedzi przez autora. Po pierwsze są one dosyć zwięzłe, ale przy tym bardzo konkretne. Po drugie przy niektórych pytaniach pan Całek bez problemu przywołuje właściwe podstawy prawne co faktycznie rozwiewa często wszelkie wątpliwości, a także z pewnością może stanowić świetną pomoc dla rodziców należących do takiej rady. Po trzecie autor chętnie dzieli się własnym doświadczeniem. Po czwarte - podaje praktyczne przykłady. Na tej podstawie jestem skłonna stwierdzić, że jest to jednocześnie kompendium wiedzy i użyteczne wsparcie, ale także świetny przewodnik po tym co rzeczywiście wolno, czego nie wolno, a co robić warto przede wszystkim w radzie rodziców, ale także w radzie klasowej.

niedziela, 17 marca 2019

„Okrutny książę" Holly Black


Tytuł: Okrutny książę

Autor: Holly Black

Cykl: Okrutny książę
Tom: 1
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2018
Liczba stron: 400
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10





Oto przed Wami recenzja kolejnej książki, która w blogosferze narobiła naprawdę niezłego szumu. Opinie o niej są na zmianę skrajnie pozytywne i skrajnie negatywne. Czytałam recenzje, że Okrutny książę to feeria barw, smaków i kolorów, że to książka urzekająca i zapierająca dech w piersi, tak samo jak nudna, fatalnie napisana, bezbarwna czy powielająca schematy. Ja sama początkowo podchodziłam do niej z pewnym dystansem, jak do każdego bestsellera w pierwszym dniu po premierze, a na lekturę zdecydowałam się dopiero kiedy medialny szum ucichł.

Ta książka to opowieść o trójce sióstr porwanych w tragicznych okolicznościach do świata elfów zwanego Elysium. Po dziesięciu latach od tych wydarzeń możemy poznać bliżej Vivienne, Taryn, a przede wszystkim Jude, która jest narratorką. Wszystkie trzy musiały tak czy inaczej dostosować się do nowej rzeczywistości, choć ta dla Jude i Taryn nie jest zbyt łaskawa. Szczególnie odczuwa to Jude, ambitna i bystra, która ma dosyć siedzenia cicho i poddawania się różnym to mniej, to bardziej wymyślnym docinkom. Jedyne co trzyma ją przy życiu to rodzeństwo i rycerski turniej. Jude wierzy, że zostając rycerzem znajdzie swoje miejsce na świecie, odetnie się od trudnej koleżeńskiej rzeczywistości i jednocześnie będzie mogła chronić Taryn. Rzeczywistość ma jednak to do siebie, że lubi zaskakiwać, a Jude musi błyskawicznie znaleźć się w zupełnie nowych realiach i zrozumieć, że świat elfów to jedna wielka intryga, poprzetykana spiskami, szpiegami, podstępami i wojnami.

czwartek, 14 marca 2019

Cytat tygodnia

Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.
 
- Dziady, Adam Mickiewicz -

wtorek, 12 marca 2019

„Kontratyp" Remigiusz Mróz


Tytuł: Kontratyp

Autor: Remigiusz Mróz

Cykl: Joanna Chyłka
Tom: 8
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2018
Liczba stron: 532
Kategoria: Kryminał, thriller, sensacja
Ocena: 7/10





Niedługo, bo 13 marca premiera kolejnej części przygód Chyłki i Zordona w tomie Umorzenie, więc pomyślałam, że czas najwyższy na recenzję Kontratypu!

Pan Mróz wybiera zawsze tematy "na czasie", nic więc dziwnego, że w końcu padło na klimat wysokogórski. Tym razem dostajemy wysokie góry połączone ze zbrodnią czyli co się stanie jeśli uczestnik wyprawy pozbył się współtowarzyszy po to by przeżyć? Czy ta sprawa jest tak prosta jaka się wydaje? Jak na to zareaguje Polska? W życiu Chyłki także zmiany - z jednej strony wprowadza swoją relację z Kordianem na wyższy poziom, z drugiej nagle z Chyłką nawiązuje kontakt człowiek, który twierdzi, że to on skrzywdził ją kilka tomów temu... Jak widzicie Kontartyp nie pozwala się czytelnikowi nudzić, zwłaszcza, że w tym tomie autor znowu stawia na klimat znany nam bardziej z czterech pierwszych tomów książki, który większości z nas przypadł do gustu najbardziej. 

W Kontratypie Remigiusz Mróz bezlitośnie punktuje ludzi, którzy czują się specjalistami w temacie wspinaczki, choć jedyny ich kontakt z górami to zimowy wypad na ferie z dzieciakami albo znajomość internetowych forów o tej tematyce - za to ode mnie wielki punkt dla autora.

Książka jak zawsze jest napisana bardzo dobrze - wszystko, nawet himalaistyczne zawiłości czy wątki tybetańsko-nepalskie są podane w niezwykle zrozumiały sposób. Znowu wraca Chyłka w wersji strawniejszej niż w poprzednich kilku tomach, gdzie jej złośliwości według mnie były już często poniżej granicy dobrego smaku. Razem z lżejszym nastrojem Chyłki powracają wspaniałe złośliwości i dialogi, co sprawia, że książkę od razu czyta się z większą przyjemnością. Autor daje też wspaniały popis znajomości aktualnych dowcipów czy tematów żartów ostatnich miesięcy, więc nie w sposób z Kontratypem się nudzić.

- Z dwojga złego wolę książki - zadeklarowała Joanna - Bo w filmie oglądam, jak wygląda strach widziany czyimiś oczami. W powieści patrzę na swój własny. 

czwartek, 7 marca 2019

Cytat tygodnia

Ludzie nie pragną nieśmiertelności - podjąłem po chwili. - Nie chcą tylko, 
po prostu, umierać. Chcą żyć, profesorze Decantor. 
Chcą czuć ziemię pod nogami, widzieć chmury nad głową, 
kochać innych ludzi, być z nimi i myśleć o tym. Nic więcej.

 - Dzienniki gwiazdowe, Stanisław Lem -

wtorek, 5 marca 2019

Lutowe podsumowanie


Przyszedł czas podsumowania lutego. Nie lubię skarżyć, ani użalać nad sobą, ale prawda jest taka, że dla mnie luty był koszmarny i bardzo okrutny. Nie ukrywam, że jego zakończenie przyjęłam z ulgą. I żałobą. Dlatego tym razem krótko, bo naprawdę chciałabym ten miesiąc jak najszybciej zamknąć.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...