czwartek, 29 listopada 2018

Cytat tygodnia

- Wyglądasz bardzo zdrowo, Potter, więc wybacz mi, 
ale nie zwolnię cię z obowiązku odrobienia pracy domowej. 
Chyba że byś umarł, wtedy możesz śmiało czuć się zwolniony.

- Harry Potter i więzień Azkabanu, J. K. Rowling -

I tak jest w szkole, na studiach, a potem w pracy (nawet jeśli akurat nie chodzi o pracę domową)... :D

sobota, 24 listopada 2018

„Dwór szronu i blasku gwiazd” Sarah J. Maas


Tytuł: Dwór szronu i blasku gwiazd  
Autor: Sarah J. Maas

Cykl: Dwór cierni i róż
Tom: 3.5
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2018
Liczba stron: 320
Tłumacz: Jakub Radzimiński, Dorota Radzimińska
Kategoria: Fantasy, fantastyka
Ocena: 5+/10



Przeczytałam Dwór szronu i blasku gwiazd. Nie ukrywam, że miałam mocno mieszane uczucia, czy autorka wyjdzie z tego spotkania z tarczą. I niestety, mój niepokój okazał się jak najbardziej uzasadniony.

Trzeba wspomnieć o tym, że początkowo Dwór szronu i blasku gwiazd miał być częścią pomiędzy Dworem mgieł i furii, a Dworem skrzydeł i zguby i poruszać temat zaślubin Feyry i jej towarzysza. Wszyscy wtedy wiedzieli, że to będzie hiperromantyczna nowelka, jednak chyba wszyscy się z tym pogodzili. Później Sarah J. Maas zmieniła zdanie i postanowiła, że będzie to pomost pomiędzy napisaną trylogią składającą się z Dworu cierni i róż, Dworu mgieł i furii oraz Dworu skrzydeł i zguby, a planowanymi przez autorkę spin-offami. Pytanie jednak czy decyzja o zmianie tematu rzeczywiście była tak korzystna jak wydaje się pani Maas, bowiem oczekiwania uległy zmianie, a klimat pozostał ten sam.

Ostatecznie, przynajmniej w teorii, miała być to książka domykająca wątki głównych bohaterów, opowiadająca o tym co wydarzyło się po wielkiej wojnie wieńczącej Dwór skrzydeł i zguby. Dwór szronu i blasku gwiazd był nawet nazywany dodatkiem i owszem ma on tę cechę, że nie jest niezbędny do zrozumienia głównego cyklu. Ma jednak też tę wadę, że stanowi de facto kontynuację wydarzeń z poprzednich trzech tomów, co sprawia, że nazwałabym to raczej krótszą czwartą częścią. Zatem czy wciąż jest to rzeczywiście dodatek? Trudno powiedzieć, ale biorąc pod uwagę nadchodzące spin-offy - raczej nie.

czwartek, 22 listopada 2018

Cytat tygodnia

Kiedy życie rzuca Ci kłody pod nogi, zacznij budować z nich schody. 
Zajdziesz wysoko.

- Inwigilacja, Remigiusz Mróz - 

wtorek, 20 listopada 2018

Pytanie do blogera #3



"Ciekawa jestem czy jest w książkach coś czego szczególnie nie lubisz i jak już tylko o tym usłyszysz, to od razu rezygnujesz z danej lektury?"

Nie ukrywam, że nie jestem fanką horroru - kiedy dowiaduję się, że książka należy do tego gatunku to z niej rezygnuję. Nie chodzi o to, że nie doceniam tego gatunku, tylko o moje prywatne preferencje, po prostu horrory często przesadnie przeżywam. W związku z tym przyznaję, że gdy dowiaduję się, że książka należy do danego gatunku to od razu wiem, że jej nie przeczytam. Podobnie z sytuacją w której książka (np. w bibliotece) jest z jakiegokolwiek powodu niekompletna, bezwzględnie szukam wtedy innego wydania.

niedziela, 18 listopada 2018

„Helvete" Michał Skuza


Tytuł: Helvete

Autor: Michał Matuszak

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2018
Liczba stron: 336
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 4/10






Helvete było moją wielką debiutancką nadzieją. Czytałam sporo obietnic o tej książce, że warto, że to dobre, polskie, mocne fantasy.

Niestety na obietnicach się skończyło. Niewątpliwie autor miał morze pomysłów, część z nich była lepsza, część gorsza, ale wszystkie nadawały się na książkę. Nie do uwierzenia jest, że chyba absolutnie wszystkie umieścił w tej jednej książce. Helvete to tak szokujące nagromadzenie wydarzeń, że to się aż źle czyta. Z nadmiaru.

Tak naprawdę teraz powinnam choć trochę zarysować Wam fabułę książki, ale gdybym miała być szczera, to musiałabym napisać, że naprawdę bez spoilerów nie umiem. Tutaj co rozdział to inne przygody i to tak spektakularnie inne, że nieomal zmienia to tematykę książki. Klamry książki są dwie - pierwszą jest Sara, zielarka i mag płomieni, która stworzona do wyjątkowych rzeczy zostaje wysłana do miejsca, w którym poznaje Życie i Śmierć czyli klamrę drugą. Kiedy Życie umiera, a Śmierć bierze świat w swoje władanie, Sara jest zmuszona wrócić do "realnego" świata, gdzie pomaga innym, czasem jest ścigana, czasem bierze udział w szalonych przygodach, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do równowagi i harmonii pomiędzy życiem a śmiercią. 

Bez dwóch zdań problemem autora jest także warsztat. Pan Skuza pisze ciekawie, ale bardzo ciężko językowo i stosunkowo nielogicznie. Tutaj niestety jest też wina redaktora, który powinien był przynajmniej część takich kwiatków wyłapać. I żeby nie być gołosłowną przyznam, że naprawdę często podczas tej lektury musiałam się zatrzymać, bo nagle miałam takie "zaraz zaraz, co tu się wydarzyło, kto to zrobił i jak i dlaczego przed chwilą w pokoju były tylko dwie osoby, a teraz nagle obie ogłaszają coś wszystkim stojącym w pokoju", przeczytać dane zdanie dziesięć razy i wtedy zwykle chwytałam sens. Niektóre zdania były też fatalnie zbudowane. Tę książkę czytało się naprawdę ciężko. Właściwie powinnam napisać, że kiedy się ją czytało to nie było jeszcze tak źle, ale czasami brnęło się przez nią ciężko jak przez półtorametrowe zaspy śnieżne.

wtorek, 13 listopada 2018

„Magia kąsa" i „Magia parzy" Ilona Andrews


















Tytuł: Magia kąsa, Magia parzy
 

Autor: Ilona Andrews

Cykl: Kate Daniels
Tom: 1, 2
Wydawnictwo: Fabryka słów
Data wydania: 2017
Liczba stron: 438, 438
Tłumacz: Anna Czapla, Dominika Schimscheiner
Kategoria: Fantastyka, urban fantasy
Ocena: 9/10



Kate Daniels weszła do mojego życia kopniakiem, w ramach przerwy od Czarnobylskiej modlitwy, która choć jest świetną książką to jednak ciężką. Pomyślałam, że Magia kąsa będzie przyjemną odskocznią. Umościłam się z herbatką w łóżku i... 420 stron później zamknęłam książkę. Po czym wstałam, wzięłam z półki Magia parzy i czytałam aż dopóki nie zobaczyłam tylnej części okładki. Myślę, że to najlepsza recenzja jaką lektura może dostać. :D Po prostu nie da się od niej oderwać!

Atlanta to miasto pustoszone przez fale magii. Podczas przypływów magii dzieją się tu niesamowite magiczne rzeczy, a podczas odpływów powracają do działania zdobycze techniki. W tym dziwacznym świecie mieszka Kate Daniels, młoda najemniczka pełna dzikości i pasji, nieokrzesana, zadziorna i czasami szorstka, ale "z sercem po właściwej stronie". Kate ma ten urok, że wydarzenia lgną do niej jak pszczoły do miodu. Gdy więc traci bliską jej sercu osobę wie, że idąc z zabójcą na wojnę, prawdopodobnie wplącze się w mnóstwo kłopotów. Całkowicie tego świadoma decyduje się na ten szalony krok, a kalejdoskop wydarzeń będzie ją prowadził z dala od nudy.

A dokładnie które fakty z mojej biografii pozwoliły ci wpaść na pomysł, 
że jestem miłą osobą?

sobota, 10 listopada 2018

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" J.K. Rowling

Tytuł: Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz

Autor: J.K. Rowling

Cykl: Fantastyczne zwierzęta
Tom: 1
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2017
Liczba stron: 312
Tłumacz: Piotr Budkiewicz, Małgorzata Hesko-Kłodzińska
Kategoria: Fantastyka
Ocena: 7/10


Dwa lata temu, tak jak zapewne większość potteromaniaków, wybrałam się do kina na Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Przyznaję - byłam sceptyczna, bo po lekturze dodatków (jeszcze w tej starej oprawie) nie widziałam przestrzeni do zrobienia z tej maleńkiej książeczki opisującej różne gatunki magicznych zwierząt, fabuły filmowej. Ostatecznie, film okazał się przyjemny, wypełniony po brzegi pięknymi efektami oraz świetną grą aktorską. 

Nie ukrywam też, że informację o kontynuacji cyklu przyjęłam z wielkim zdumieniem. Po pierwszym trailerze drugiej części oniemiałam zdając sobie sprawę, że z niewinnej historii dorobionej do encyklopedycznego spisu magicznych zwierząt, zrobiono prequel Harry'ego Pottera. Muszę przyznać, że rozumiem potencjał, zamiłowanie fanów, perspektywę zarobku wykonawców, ale jest to dla mnie spore zaskoczenie. Mimo to za chwilę wejdzie do kin druga część historii, w której cofamy się do czasów młodego Albusa Dumbledora i Gellerta Gridewalda, a wszystko to w towarzystwie znanych nam z pierwszej części bohaterów i wszechobecnych fantastycznych zwierząt. Co prawda, nie mogę pozbyć się wrażenia, że przy tak rozbudowanej fabule zwierzęta będą stanowiły zaledwie tło historii, ale mam szczerą nadzieję, że się w tej sprawie pomylę. 

W oczekiwaniu na drugi film, na który oczywiście do kina pójdę, bo do uniwersum Harry'ego Pottera tęskno mi będzie już zawsze, sięgnęłam po pierwszy tom filmowego scenariusza fantastycznych zwierząt. 

czwartek, 8 listopada 2018

Cytat tygodnia

Może dla ciebie jest jakieś jutro. 
Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, 
albo dziesięć - tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, 
taplać do woli, że możesz pozwolić by przesypywał ci się przez palce jak monety. 
Tyle czasu, że możesz go zmarnować.
- 7 razy dziś, Lauren Oliver -

wtorek, 6 listopada 2018

„Bez wytchnienia" Michał Matuszak


Tytuł: Bez wytchnienia

Autor: Michał Matuszak

Wydawnictwo: Białe Pióro
Data wydania: 2017
Liczba stron: 321
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: 8/10






Kiedy Pan Michał Matuszak zaproponował mi zrecenzowanie swojej książki, przeczytałam jej opis na Lubimy Czytać i na chwilę się zawahałam. Przed chwilą skończyłam czytać Wyniosłe wieże (recenzja TUTAJ) i nie byłam pewna czy nie mam na chwilę dość motywów religijnych w książkach. [Najwyraźniej nie mam, bo niedawno, skuszona przyjacielską obietnicą świetnej, ciekawej książki rozpoczęłam Strzały w Kopenhadze Niklasa Orreniusa :D]

Mimo wszystko ojczyźniany autor mnie zaintrygował, opis brzmiał kusząco, a lektura wydawała mi się zupełnie inna niż zwykle. W Polsce ostatnio dużo dzieje się w reportażu, kryminale, obyczaju i romansie, a Bez wytchnienia nie wpasowywało się w żadną z tych kategorii co mnie niezwykle nęciło. Zatem uległam! [Nawiązanie do Uległości Houellecbecqa (której recenzję znajdziecie TUTAJ) nieprzypadkowe!].

Bez wytchnienia opowiada nam historię Adama - młodego chłopaka, który dojrzewa w świecie, w którym religia przestała być potrzebą serca i duszy, a stała się jest podstawą życia, polityki, społeczeństwa, gospodarki oraz wojny. Opisany świat jest przez religie podzielony, a przynależność do danej grupy wyznaniowej jest niezbywalna. I chociaż od zarania dziejów młodzież dojrzewając szuka swojego miejsca na świecie wątpiąc, podważając, sprawdzając to w świecie Adama nie ma miejsca ani na bunt, ani poszukiwanie własnej drogi, a takie poszukiwania należy głęboko w sobie stłumić, bo droga dla każdego jest już wytyczona, zaś otoczeniu bardzo się nie podoba gdy ktoś nią nie podąża. 

Społeczeństwo, silnie bazujące na wspólnotowości, 
dla każdego przewidywało rolę i na wywiązanie się z niej wywierano ogromny nacisk. 

sobota, 3 listopada 2018

„Arystokratka na koniu" Evžen Boček


Tytuł: Arystokratka na koniu

Autor: Evžen Boček

Cykl: Arystokratka
Tom: 3
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Data wydania: 2018
Liczba stron: 180
Tłumacz: Mirosław Śmigielski
Kategoria: Literatura współczesna
Ocena: 9/10




Melduję, że kolejny tom z cyklu Arystokratka został przeze mnie przeczytany i bardzo doceniony. Jeśli chcecie sobie przypomnieć o czym jest cykl Arystokratka to recenzja jest TUTAJ. :)

Tymczasem w Arystokratce na koniu powracamy do wydarzeń, którymi zakończyła się Arystokratka w ukropie, kiedy to wszyscy bohaterowie ponownie stają w obliczu walki Milady o ocalenie zamku Kostka.

Józef oświadczył, że w jego przypadku będzie to sen wieczny, 
ponieważ zamierza umrzeć, a nam poleca to samo. 
To, że przeżyliśmy wycieczkiszkolne, było cudem, 
który już się nie powtórzy. Hordy spoconych turystów,
dodatkowo ekstremalnie pobudzonych bluźnierczym przesądem, 
stanowią według niego odpowiednik gradu opisanego 
w Apokalipsie – z tą różnicą, że miłosierny Bóg koniec świata
 zmieścił w trzydziestu dniach, natomiast wakacje trwają dwa miesiące, 
a tego nie przeżyją nawet organizmy, którym niestraszna jest broń jądrowa
 ani związane z nią promieniowanie.
Oczywiście Józef bardzo przesadza, ale to, że od zakończenia 
w zeszłym tygodniu wycieczek szkolnych matka 
co noc krzyczy przez sen, jest dość niepokojące.

W tym tomie rozpoczyna się na Kostce sezon wakacyjny. Nie, to nie oznacza, że mieszkańcy zamku mają urlop - wręcz przeciwnie. Liczy się każda moneta i każdy banknot więc dochodzi do kolejnej kulminacji oprowadzania wycieczek. Podczas gdy Milada wymyśla kolejne pomysły jak podnieść zamek z kolan, hrabia Kostka kombinuje jak tu nic nie wydać, a pozostali z lepszym lub gorszym (raczej z gorszym) skutkiem próbują wprowadzać plany w życie. To kolejny tom wypełniony turystami, prawie-martwymi-artystokratkami, rywalizacją z księciem Schwarzenbergiem i planami jak ocalić Kostkę przed komornikiem! Niespodziewanie jednak z pomocą (tylko czy aby na pewno z pomocą?) przychodzi cioteczka Nora, której może jeszcze w tym tomie tak dużo nie było, ale myślę, że w tym nadchodzącym jeszcze nie raz nas cioteczka zaskoczy.

czwartek, 1 listopada 2018

Cytat tygodnia

Dziura po kimś bliskim jest jak rana postrzałowa. 
Niby niewielka, ale nieznośna. 
Konsekwencje czyjejś śmierci to niekompletny, dziurawy świat, 
który pozostawił po sobie zmarły.

- Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy, Jarosław Grzędowicz -
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...