czwartek, 6 sierpnia 2020

Cytat tygodnia

Sierpień to jak co roku miesiąc cytatu tygodnia z poezją. :)

Nie­bo zło­te ci otwo­rzę,
w któ­rym ci­szy bia­ła nić
jak ogrom­ny dźwię­ków orzech,
któ­ry pęk­nie, aby żyć
zie­lo­ny­mi li­stecz­ka­mi,
śpie­wem je­zior, zmierz­chu gra­niem,
aż uka­że ją­dro mlecz­ne
pta­si świt.
Zie­mię twar­dą ci prze­mie­nię
w mle­czów mięk­kich płyn­ny lot,
wy­pro­wa­dzę z rze­czy cie­nie,
któ­re prę­żą się jak kot,
fu­trem iskrząc zwi­ną wszyst­ko
w bar­wy burz, w ser­dusz­ka list­ków,
w desz­czów siwy splot.
I po­wie­trza drżą­ce stru­gi
jak z aniel­skiej strze­chy dym
zmie­nię ci w ale­je dłu­gie,
w brzóz przej­rzy­stych śpiew­ny płyn,
aż za­gra­ją jak wio­lon­czel
żal - ró­żo­we świa­tła pną­cze,
psz­cze­lich skrzy­deł hymn.
Jeno wyj­mij mi z tych oczu
szkło bo­le­sne - ob­raz dni,
któ­re czasz­ki bia­łe to­czy
przez pło­ną­ce łąki krwi.
Jeno od­mień czas ka­le­ki,
za­kryj gro­by płasz­czem rze­ki,
ze­trzyj z wło­sów pył bi­tew­ny,
tych lat gniew­nych
czar­ny pył.

- Niebo złote Ci otworzę, Krzysztof Kamil Baczyński -

wtorek, 4 sierpnia 2020

Książkowe pokusy #3

Czas na kolejny odcinek mojej listy "do przeczytania". Tym razem pięć kontynuacji, których wciąż nie mam kiedy przeczytać, choć wcześniejsze części bardzo mi się spodobały! Wy też tak macie, że jak pomiędzy kolejnymi tomami mija czas w wydawaniu to zdarza się nie doczytać cyklu do końca?



1. Bursztynowa luneta
Philip Pullman
Wydawnictwo MAG

Naprawdę długo czekałam na promocję finałowej części tej trylogii, ale w końcu się udało! Nie ukrywam, że dokończenie Mrocznych materii Philipa Pullmana jest pośród moich czytelniczych priorytetów, co wiąże się zarówno z nadchodzącym kolejnym sezonem serialu (moje refleksje o pierwszym sezonie możecie przeczytać tutaj) jak i moim pragnieniem poznania zakończenia tej historii. Muszę wiedzieć co stanie się z Lyrą, ale także z Willem czy aniołami i jak skończy się wojna z Absolutem! ;)

Mroczne materie są na niemal każdej liście 100 najważniejszych książek - czy to wszech czasów, czy to minionego wieku według w zasadzie każdego medium. Potęga młodzieżowej fantastyki w najczystszej formie! ;)


2. Mali mężczyźni
Louisa May Alcott
Wydawnictwo MG/Wydawnictwo Poradnia K

Również Małe kobietki Louisy May Alcott są na każdej liście najważniejszych książek. Początek tego roku z całą pewnością należał do najsłynniejszego dzieła panny Alcott! Najpierw wydania dwóch pierwszych części (czyli Małych kobietek oraz Dobrych żon) przez wydawnictwa Poradnia K i MG, później genialna ekranizacja! Ta historia szczerze mnie urzekła, a jej piękno, ciepło i rodzinny klimat pozostał ze mną na dłużej, przez co bardzo chciałabym powrócić do świata March'ów, a mogę to zrobić dzięki Małym mężczyznom! :)

niedziela, 2 sierpnia 2020

Jedno z najsłynniejszych zaginięć w Polsce czyli „Co się stało z Iwoną Wieczorek" Janusza Szostaka


Tytuł: Co się stało z Iwoną Wieczorek

Autor: Janusz Szostak

Wydawnictwo: Harde
Data wydania: 2018
Liczba stron: 240
Kategoria: Literatura faktu, reportaż
Ocena: 5+/10







W ostatnich książkowych pokusach opowiadałam m.in. o książce Co się stało z Iwoną Wieczorek Janusza Szostaka. Już kiedy to pisałam, bliskość kolejnej rocznicy zaginięcia nastolatki z Trójmiasta kusiła mnie, aby nie odkładać tej lektury na później.

Z jednej strony odczuwałam obawy - nie jest łatwo pisać o kimś kto wciąż jest żywy w naszej pamięci. Nawet my, ludzie nieznajomi, pamiętamy historię zaginięcia Iwony Wieczorek. Od tamtego czasu co kilka miesięcy elektryzują nas emocjonalne nagłówki, ale niestety - wciąż nie wiemy jaki los spotkał nastolatkę. Naprawdę trudno jest jednak sobie wyobrazić co czują osoby, które zaginioną znały - rodzice, przyjaciele, nauczyciele, rodzina. Taka publikacja może u nich wzbudzić sprzeczne uczucia. Nie mówiąc o tym, że może ich przedstawić w świetle, w którym znaleźć by się nie chcieli.

Moje wątpliwości budziły też opinie czytelników wcześniejszych książek pana Szostaka. Historia Iwony Wieczorek należy do jego książkowej serii pod tytułem Śledztwa Szostaka, która zbierała niekoniecznie pochlebne opinie.

Z drugiej strony, jest to jedna z najsłynniejszych spośród do dziś nierozwiązanych spraw w Polsce. Trudno przejść obojętnie obok historii, która mogła spotkać właściwie każdego z nas!
Powrót z kiepskiej imprezy, jest już jasno, dookoła są ludzie. Chcesz po prostu być już w domu, przespać się. Jedna kamera Cię rejestruje. A kolejna już nie. Ślad po Tobie znika.
To przemawia do wyobraźni...

czwartek, 30 lipca 2020

wtorek, 28 lipca 2020

Poezja, która naprawdę do mnie przemawia czyli „Koniec i początek" Wisława Szymborska


Tytuł: Koniec i początek

Autor: Wisława Szymborska

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016
Liczba stron: 48
Kategoria: Poezja
Ocena: 10/10








Opowiem Wam dzisiaj o tomiku poezji pisarki, którą zna każdy z Was. To nasza noblistka - Wisława Szymborska, i jej pierwszy raz wydany w 1993, Koniec i Początek.

Mam wielką słabość do poezji Wisławy Szymborskiej. Kiedy byłam znacznie młodsza dostałam od Mamy tomik jej wierszy - dwujęzyczny Chwila/Moment. Czytałam go kilkadziesiąt razy i nigdy nie mam dosyć. Wymarzyłam sobie, że pewnego dnia skompletuję sobie wszystkie tomiki jej wierszy. Niestety wydanie dwujęzyczne nie jest już dostępne w całości, ale szczęśliwie dla mnie powstało przepiękne wydanie Znaku. Dlaczego przepiękne? Już mówię.

niedziela, 26 lipca 2020

Nowy rozdział w historii fantastyki czyli cykl „Igrzyska śmierci" Suzanne Collins


Tytuły: Igrzyska śmierci
W pierścieniu ognia
Kosogłos

Autorki: Suzanne Collins

Cykl: Igrzyska śmierci
Tomy: 1, 2, 3
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2009-2010
Liczba stron: 352, 360, 367
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, Literatura młodzieżowa
Ocena: 8/10

Najpierw były fantastyczne książki dla dzieci, już od czasu Juliusza Verne. Potem przyszedł czas na Harry'ego Pottera, chłopca, któremu życie nie szczędziło bólu, a mimo to pozostał dobry, pełen współczucia i gotowy do poświęcenia. Harry Potter był prekursorem fantastyki młodzieżowej oraz nowej, pełnoprawnej, nazwanej, książkowej kategorii Young Adult czyli literatury opowiadającej o dojrzewaniu i pierwszych miłościach. Wcześniej pojawiały się takie książki, ale była to po prostu literatura dla dzieci i młodzieży. Później rewolucję zrobił Zmierzch, który pomimo wysoce wątpliwej jakości, zdecydowanie miał swój niepowtarzalny klimat i przywrócił do łask wszelkie wilkołaki i wampiry. Następnym krokiem były dwa wydarzenia - powstanie New Adult oraz wydanie Igrzysk Śmierci.

Co wyjątkowego było w Igrzyskach śmierci? Powróciły do istniejącego od dziesięcioleci nurtu post-apo w odmłodzonej wersji tworząc niezwykłą i skierowaną do młodzieży dystopię. Igrzyska stworzyły pewien charakterystyczny obraz - silną kobiecą postać biorącą udział poniekąd w walce dobra ze złem (choć w trakcie okazuje się zwykle, że rzeczy nie są tak czarno-białe), w której główna bohaterka nierzadko nie jest tak krystalicznie niewinna jak to zazwyczaj było w młodzieżówkach. Wszystko to odbywa się w przyszłości, która okazuje się często dramatyczna, trudna i bardzo brutalna (po Igrzyskach ten motyw powielały np. Mroczne umysły, Niezgodna, Rywalki, Czerwona Królowa, Delirium czy Królowa Tearlingu) lub przenosi akcję do fantastycznego świata, w którym także rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia (Szklany tron, Dwór cierni i róż, Więzień labiryntu, Cinder). Trzeba też wspomnieć o tym, że trudne czy kontrowersyjne tematy od których zwykle książki młodzieżowe raczej stroniły lub jeśli się do nich odnosiły to w bardzo subtelny i zawoalować sposób (pomijam te, które były problemowi dedykowane) nagle zaczęły stanowić w tego typu książkach główną lub przynajmniej jedną z bardziej widocznych osi książki. Nie da się ukryć, że młodzieżówki ogromnie na tym zyskały. Oczywiście niektóre rzeczy ewoluowały, dlatego często pojawiały się wątki fantastyczne (jak we wspomnianych Mrocznych umysłach czy Czerwonej Królowej), cofano się do przeszłości (jak w Niezwyciężonej i Pasażerce) itd. Wszystko to jednak wydarzyło się dopiero po tym gdy świat przeczytał Igrzyska Śmierci bezbrzeżnie się nimi zachwycając, pisząc na ich temat setki recenzji, fanfiction, a nawet rozprawek o opisanym świecie, o powrocie do korzeni, o motywie "chleba i igrzysk"... I w ten sposób autorka i jej książki niespodziewanie zapisały się w historii literatury już na zawsze.

Boję się umrzeć pod ziemią, co jest głupie, bo nawet jeśli zginę na powierzchni, to i tak zaraz pochowają mnie pod nią.

czwartek, 23 lipca 2020

Cytat tygodnia

Jeśli z czymś się borykasz, rozejrzyj się dookoła, a zobaczysz, że wszyscy ludzie z czymś się borykają i że dla nich jest to równie trudne, jak dla ciebie.

- I wciąż ją kocham, Nicholas Sparks -

wtorek, 21 lipca 2020

Książkowe pokusy #2

Przybywam dzisiaj z kontynuacją książkowych pokus i przeprosinami za moje nagłe zniknięcie. Niespodziewanie padł mi komputer, przyjechał kuzyn na wakacje, w pracy zrobił się młyn i po prostu zabrakło wszystkiego, włącznie z siłami. Ale mam nadzieję, że to już za mną, chociaż ledwie odebrałam komputer po wymianie matrycy, przestał mi działać klawisz Ctrl. Nie ma lekko. ;)
Mam nadzieję, że wakacje macie udane, a jeżeli tak jak ja tyracie w pracy, to wiedzcie, że nie jesteście sami! Na szczęście od soboty urlop i chwilowa ucieczka w rodzinne strony. :)
Ale nie przedłużając, zapraszam Was na kolejne pięć książek, które akurat już mnie skusiły i wszystkie są na moim czytniku, ale wciąż nie możemy się odnaleźć w czasoprzestrzeni! ;)

niedziela, 12 lipca 2020

Podsumowanie półrocza


Nie będę oryginalna - to było najdziwniejsze półrocze w moim życiu, podobnie jak pewnie u większości z Was. Początek tego roku był dla mnie dosyć udany - sporo szczęśliwych zbiegów okoliczności, kilka bardzo udanych spotkań, mnóstwo okazji do zrobienia niesamowitych rzeczy zawodowych, wiele owocnych współprac blogerskich. Wszystko szło naprawdę gładko, chociaż od samego początku obserwowałam zamieszanie w Chinach i przeczuwałam, że może jednak nie być tak pięknie jak bym chciała. Potem przyszła pandemia i zamknięcie. Nie było łatwo, ale jasne zasady pomagały się w tym odnaleźć. Martwiła mnie sytuacja polityczna, ale cała reszta była znośna. Tak naprawdę okazało się, że wykańcza mnie sytuacja ponownego otwarcia. Masa sprzecznych komunikatów i w codziennym funkcjonowaniu, i w pracy. Niby jest lepiej, ale liczby pozostały takie same. Mam zanieść papierową wersję sprawozdania do pokoju 123, ale obiekt, w którym się ten pokój znajduje jest dla mnie całkowicie zamknięty. Od września szkoła ma być już normalna, ale uczelnie przygotowują się na warunki cyfrowe. Sprzeczności się mnożą i to mnie trochę gubi. Na to jednak nie ma lekarstwa.

Przez te 6 miesięcy powstało tu 68 postów. Przyznam szczerze, że ten rok, póki co, jest dla mnie jako blogerki bardzo satysfakcjonujący. Jakby tego było mało, niemal wszystkie przeczytane przeze mnie książki ogromnie przypadły mi do gustu. Tutaj niesamowitą robotę zrobiła współpraca z księgarnią Gandalf dzięki której miałam możliwość przeczytania kilku książek, o których dosłownie marzyłam! W tym roku nadrobiłam mnóstwo genialnych książek od Wydawnictwa BOSZ czy świetne książki od Wydawnictwa Poradnia K. Poznałam niezwykłe książki z młodzieżowej fantastyki od Wydawnictwa Kobiecego, przepiękne Była sobie rzeka od Albatrosa, zaskakująco dobre Zaginione arabskie księżniczki od Wydawnictwa Prószyński i S-ka, niesamowite i czytane podczas pandemii Co nas nie zabije. Największe plagi w historii ludzkości od Wydawnictwa Poznańskiego, mój pierwszy pełnowymiarowy popularnonaukowy komiks czyli Zmysły od Wydawnictwa Marginesy, książkę mistrza Sandersona czyli Wśród gwiazd od Zysk i S-ka, niesamowite Sekretne życie zwierząt od Wydawnictwa Rebis czy bardzo inspirujące Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek od Wydawnictwa Debit. To były najbardziej udane współprace tego roku!

Oprócz recenzji bardzo wielu książek, mogliście przeczytać moją opinię o pierwszym sezonie serialu Mroczne materie od HBO, o sztuce teatralnej w Teatrze Capitol Klimakterium... I już, moje refleksje o życiu w czasach kwarantanny, o tym dlaczego czytam, pierwszy odcinek Serialowych okruszków czyli króciutkich recenzji 5 obejrzanych przeze mnie seriali oraz pierwszą odsłonę Książkowych pokus czyli 5 książek (niekoniecznie bestsellerów ani nowości), które chciałabym przeczytać, a na sam koniec, ostatniego dnia czerwca, podzieliłam się swoimi sposobami na przełamanie czytelniczego zastoju.

czwartek, 9 lipca 2020

Cytat tygodnia

Człowiek nie może uwolnić się od odpowiedzialności za własne czyny.

- Świat Zofii, Jostein Gaarder -

wtorek, 7 lipca 2020

Naprawdę współczesny romans czyli „Podróż nieślubna" Christiny Lauren


Tytuł: Podróż nieślubna

Autor: Christina Lauren

Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 2020
Liczba stron: 336
Tłumacz: Nina Dzierżawska
Kategoria: Romans
Ocena: 7/10




Podróż nieślubna to prezent od Wydawnictwa. Znacie mnie - nie jestem wielką wielbicielką romantycznych historii, ale skuszona obietnicą dobrej zabawy i wielu żartów zdecydowałam się na szybkie letnie czytanie. No dobra, tak radosna żółta okładka też mnie trochę zaciekawiła. ;) Nawiązuje ona do luksusowej wycieczki na Hawaje, a konkretnie na wyspę Maui!

Dzień ślubu zawsze jest wyjątkowy dla młodej pary, ale dla Ami i Dane'a z zupełnie innych przyczyn niż by sobie tego życzyli. Potężne zatrucie pokarmowe dziesiątkuje gości nie oszczędzając nikogo oprócz... Dwóch osób, które jadły co innego. Siostra bliźniaczka Ami - Olive oraz brat pana młodego Ethan, jako jedyni opuszczają wesele bez uszczerbku na zdrowiu. Wygrana podróż poślubna niestety nie zamierza czekać na powrót do zdrowia młodej pary, a wycieczka all inclusive na Hawaje nie zdarza się często... W efekcie, niejako w zastępstwie za niedysponowanych nowożeńców, w podróży poślubnej lądują dwie osoby, które nie dość, że nie wzięły ślubu to w dodatku naprawdę się nie lubią.

- Co to miało być? - pyta
Oglądam się przez ramię.
- Co takiego?
Wskazuje głową w stronę sali ślubnej.
- To tam. Przed chwilą.
- Ach. - Zwracam się w jego stronę i posyłam mu krzepiący uśmiech - Cieszę się, że kiedy czegoś nie wiesz, nie boisz się poprosić o pomoc. A zatem: był to ślub - ważna, choć nieobowiązkowa ceremonia w naszej kulturze. Twój brat i moja siostra...


Książka Christiny Lauren pod względem gatunku jest typową książką romantyczną i tutaj nic się nie zmienia. Od pierwszej strony wiemy kto i wiemy z kim, jedyne czego nie wiemy to jak. Dosyć sugestywny tytuł wraz z blurbem nie pozostawiają nam złudzeń, więc teoretycznie wiemy też jak. A jednak Podróż nieślubna okazała się zaskakująco świeżą, dowcipną, lekką, ciekawą i po prostu przyjemną lekturą!

czwartek, 2 lipca 2020

Cytat tygodnia

De­we­lo­pe­rzy nie sprze­da­ją do­mów, oni sprze­da­ją obiet­ni­ce. Na wi­zu­ali­za­cjach ich osie­dla to za­to­pio­ne w zie­le­ni raje. Na tę zie­leń trze­ba tam po­cze­kać kil­ka­na­ście lat, więc sło­wa „eli­tar­ne i pre­sti­żo­we” wy­pi­sa­ne na bil­l­bo­ar­dach naj­więk­szą czcion­ką pło­wie­ją od słoń­ca. Całą ich za­war­tość sta­no­wi na ra­zie bud­ka straż­ni­ka i au­to­ma­tycz­na bra­ma.

- Wanna z kolumnadą. Reportaże o polskiej przestrzeni, Filip Springer -

wtorek, 30 czerwca 2020

Czytelnicza niemoc i jak sobie z nią radzić

Chyba każdego od czasu do czasu dopada czytelnicza niemoc. Czytamy jakąś książkę, ale nie możemy przez nią przebrąć lub przeczytaliśmy książkę/cykl i brakuje nam chęci na czytanie kolejnych lektur. Tak zwany kac książkowy jest częstym tematem dyskusji, więc powstaje pytanie - jak sobie z nim radzić? 

Nie raz miałam czytelniczy przestój. Po pierwszym roku studiów byłam tak wymęczona, że zdałam sobie sprawę, że przeczytałam może cztery książki. Kolejne dwa lata to był studencki rajd na Wydziale Fizyki i nie było czasu, siły ani chęci by czytać. Swoje zmęczenie przełamałam dopiero po licencjacie i na tej fali powstał blog. :)
W zeszłym roku ponownie dopadła mnie niemoc, dobre 2 miesiące po prostu nie mogłam sięgnąć po książkę. Byłam zmęczona, rozdrażniona, a czytanie nie sprawiało mi przyjemności. Jaki plaster zastosowałam na taką ranę w moim książkowym serduszku? Już piszę!

niedziela, 28 czerwca 2020

PRZEDPREMIEROWO „Ręka na ścianie" Maureen Johnson


Tytuł: Ręka na ścianie

Autor: Maureen Johnson

Wydawnictwo: Poradnia K
Data wydania: 01.07.2020
Liczba stron: 392
Tłumacz: Paweł Łopatka
Kategoria: Literatura młodzieżowa, literatura detektywistyczna, kryminał
Ocena: 8/10






Niestety, przyszedł czas pożegnać świetną trylogię Truly Devious, bo Ręka na ścianie to już ostatnia część tego cyklu. Prawdę mówiąc, kiedy w 2018 rozpoczęłam przygodę w Akademii Ellinghama nie przypuszczałam, że aż tak się wciągnę! Takie słodkie zaskoczenie. ;)

Jeśli ktoś z Was nie czytał recenzji dwóch wcześniejszych tomów cyklu - Nieodgadnionego i Znikającego stopnia to w tym miejscu gorąco polecam!


Nastoletnia Stevie Bell trafia do prestiżowej akademii Ellinghamów by spełnić swoje wielkie marzenie i rozwiązać słynną sprawę porwania rodziny ekstrawaganckiego założyciela szkoły. Historia jest bardzo znana, a chociaż tak wiele osób nad nią pracowało to wciąż nie udało się jej rozwiązać. Stevie rozpoczyna swoje dochodzenie, a jednocześnie szkolne zajęcia, które mają rozwinąć jej naturalne śledcze umiejętności. Niestety szybko się okazuje, że chociaż od słynnego porwania minęło już wiele lat, to najwyraźniej wciąż żyją Ci, którzy nie chcą by prawda wyszła na jaw. W szkole zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a część z nich okazuje się śmiertelnie niebezpieczna. Panna Bell jest jednak zdeterminowana by wyjaśnić tę zagadkę, chociaż na jej drodze stają nie tylko przeszkody dotyczące sprawy, ale także te natury osobistej - przyjaźnie, zakochania czy własne słabości.
Warto wiedzieć także, że chociaż głównym narratorem historii jest Stevie to w książce są rozdziały przedstawiające retrospekcje.

czwartek, 25 czerwca 2020

wtorek, 23 czerwca 2020

„Odkłamać Żarnowiec" Jerzy Lipka


Tytuł: Odkłamać Żarnowiec

Autor: Jerzy Lipka


Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Data wydania: 2019
Liczba stron: 226
Kategoria: Literatura faktu
Ocena: 4+/10






Kiedy sięgałam po książkę Odkłamać Żarnowiec spodziewałam się książki stricte o elektrowni jądrowej. Oczekiwałam kilku rozdziałów o elektrowniach jądrowych, wiedziałam, że na pewno pojawi się temat podejścia polityków i ekologów, nie miałam wątpliwości, że będzie sporo dyskusji o zarzutach pod adresem elektrowni. Liczyłam, że Jerzy Lipka, człowiek wykształcony, a jeśli dobrze sprawdziłam przed sięgnięciem po książkę, prowadzący stronę "Obywatelski Ruch na Rzecz Energetyki Jądrowej", przedstawi mi kawał doskonałej i specjalistycznej analizy. Miałam nadzieję, że będzie też obiektywne porównanie typów energii, ich wad, zalet i możliwości.

czwartek, 18 czerwca 2020

Cytat tygodnia

Nie wiedział wtedy, że utrata zmysłów bywa czasami 
najwłaściwszą reakcją na rzeczywistość.

- Valis, Philip. K. Dick -

wtorek, 16 czerwca 2020

Książkowe pokusy #1

Idzie nowe... ;)

Od pewnego czasu kiełkował w mojej głowie nowy pomysł na cykl postów. Tym razem chciałabym raz w miesiącu przedstawiać Wam kilka książek (pewnie zwykle 5), które chciałabym przeczytać. Główny zamysł jest taki, aby tematyka była szeroka i żeby nie były to tylko nowości. Nie muszę się martwić brakiem materiału, bo mam setki książek, które chcę przeczytać. :D Nie sądzę bym musiała się też niepokoić, że będę monotonna - myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie!

Zatem rozsiądźcie się i zapraszam Was na 5 książek/cykli, które naprawdę chcę przeczytać!

niedziela, 14 czerwca 2020

Ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla czyli „Statystycznie rzecz biorąc" od Janiny Bąk



Tytuł: Statystycznie rzecz biorąc. Czyli ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla
 
Autor: Janina Bąk

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2020
Liczba stron: 320
Kategoria: Literatura popularnonaukowa
Ocena: 10/10




Statystyka nie jest zbyt lubianą dziedziną wiedzy. Właściwie z całą odpowiedzialnością mogą napisać, że większość ludzi na hasło "trzeba zrobić statystykę" zgrzyta zębami, przewraca oczami albo co najczęściej - jękliwie przyznaje, że nie wie jak zrobić to poprawnie. Jednak bez statystyki ani rusz - większość prac dyplomowych bez niej nie istnieje, podobnie artykuły naukowe. Czasami jednak zapominamy, że ze statystyką spotykamy się niemal każdego dnia. Oglądamy wykresy wyborcze, słuchamy o tym, że co najmniej jedną książkę w ciągu roku przeczytało 37% Polaków albo czytamy prace naukowe gdzie analizujemy wyniki czy to z ankiet, czy to stężenia miedzi we krwi z dopasowanym modelem, informacją o rozkładzie, średniej, medianie, niepewności pomiarowej, z uwzględnieniem poprawek na wielokrotne testowanie albo wielkość próby. To wszystko opisuje statystyka i trzeba powiedzieć to wprost - miłość do statystyki to trudna miłość. Piszę to z doświadczenia. :D

Z pomocą przychodzi nam Statystycznie rzecz biorąc - książka ewidentnie stworzona z miłości autorki do statystyki („Bo to książka o tym, że statystyka jest wspaniała"). Jak sama Janina Bąk pisze, to nie jest podręcznik do statystyki, a opowieść o tym jak ciekawa, życiowa i wbrew pozorom nieskomplikowana, może być ta dziedzina nauki.
To 300 stron opowieści o tym, że statystyka jest potrzebna na co dzień, że warto ją przynajmniej na podstawowym poziomie poznać i polubić, bo nie tylko ułatwia życie, ale też daje nam umiejętność lepszego zrozumienia tego co oferuje nam świat.

(...) Pracowałam z liczbami, modelami i równaniami, którymi próbowałam objaśnić
wszelkie zagadki społecznego świata, wypełniałam puste pola wiedzy o człowieku,
rozplatałam skomplikowane struktury ekonomii behawioralnej,
a potem przychodziłam na zajęcia i student pytał mnie czy da się oszacować, jakie jest prawdopodobieństwo, że w swoim życiu spotka w lesie dwa razy tego samego jeża.

Oczywiście, że się da. Dajcie spokój, ta dyscyplina nie miałaby żadnego sensu,
gdyby nie umiała dawać odpowiedzi na tak fundamentalne pytania.
Albo szerzej - zaspokajać ludzkiej ciekawości.

czwartek, 11 czerwca 2020

wtorek, 9 czerwca 2020

„Catwoman. Złodziejka dusz" Sarah J. Maas


Tytuł: Catwoman. Złodziejka dusz

Autor: Sarah J. Maas

Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Data wydania: 2019
Liczba stron: 374
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10






Nie wiem czy już się zdradziłam, ale jestem wielbicielką produkcji o superbohaterach. ;) Oczywiście nowe postacie wzbudzają we mnie pozytywne uczucia, ale jednak największe emocje wywołują znani już bohaterowie jak np. Spider-man, Avengers czy X-men. Po komiksy sięgam kiedy tylko nadarzy się okazja (tyle, że są jak na moje możliwości finansowe dosyć drogie), ale praktycznie zawsze jestem bardzo usatysfakcjonowana. Jakiś czas temu mignęła mi nowa książka pt. Catwoman. Złodziejka dusz autorki cyklu o Dworach i cyklu Szklany tron. Oba cykle pani Maas miały swoje wady i zalety, ale umiejętności tworzenia fantastycznych światów i wciągającej, dynamicznej fabuły pełnej dosyć różnorodnych bohaterów absolutnie nie można jej odmówić. Jednak Catwoman to przecież znana postać z uniwersum DC Comics! Zarówno ona sama jak i jej świat są całkiem dobrze opisane, więc powątpiewałam zarówno w samą ideę książki, jak i w to, że Sarah J. Maas sprosta wyzwaniu. Mimo to, superbohaterski książkowy klimat brzmiał tak czarująco, a ebook był w tak dużej promocji, że po chwili wahania wylądował na moim czytniku.

Jak zapewne się domyślacie, Catwoman. Złodziejka dusz to wariacja znanych nam historii o kobiecie-kot. Ponieważ stworzona przez panią Maas opowieść jest pewną kombinacją znanych już wątków, nie będę Wam opisywać fabuły. Mogę za to powiedzieć, że Selina Kyle będzie niezwykle wprawną złodziejką, bystrą indywidualistką, czułą siostrą i prawdziwym złoczyńcą. Fabularne rozwiązanie jej historii z jednej strony wprowadzi nieco zamieszania, z drugiej będzie znanym z innych książek autorki zabiegiem.

niedziela, 7 czerwca 2020

„Papierowy mag" Charlie N. Holmberg


Tytuł: Papierowy mag

Autor: Charlie N. Holmberg


Seria: Papierowy Mag
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 2020
Liczba stron: 232
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Dla młodzież
Ocena: 9/10





Papierowy mag wpadł mi w oko od pierwszej chwili gdy go zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa Kobiecego. Od razu wiedziałam, że to jest książka, której nie mogę przeoczyć!

Ceony właśnie ukończyła Szkołę Magów Tagis Praff z najlepszymi wynikami na roku i niestety jej opiekunka - mag Aviosky właśnie rozwiała jej największe marzenie, aby zostać Wytapiaczem czyli specjalistą od magii metalu. Niepocieszona dziewczyna zostaje odgórnie skierowana na praktyki u Składacza, jednego z zaledwie dwunastu w Wielkiej Brytanii. Ceony, początkowo zirytowana swoim przydziałem, stopniowo coraz bardziej docenia obraną papierową ścieżkę, a także swojego ekscentrycznego opiekuna - papierowego maga Emery'ego Thane'a.
Sielankę przerywa wycinaczka, pozbawiając nauczyciela Ceony serca. Dosłownie. Dziewczyna w jednej chwili podejmuje szaloną decyzję o próbie ocalenia Thane'a i wyrusza w bardzo niebezpieczną i jeszcze bardziej niezwykłą wyprawę uzbrojona wyłącznie w pistolet i kilkadziesiąt kartek papieru...

Ze wszystkich materiałów, które mentorka mogła dla niej wybrać - szkło, metal, plastik, nawet guma - ona wybrała papier. W sposób oczywisty nie zdawała sobie sprawy, że powodem wymarcia profesji Składacza jest bezużyteczność jego umiejętności. 

czwartek, 4 czerwca 2020

Cytat tygodnia

Ludzie zwyczajnie nie chcą słyszeć prawdy.
Mają swoje przekonania i każde ich podważenie budzi ich niepokój.

- Bad mommy. Zła mama, Tarryn Fisher -

wtorek, 2 czerwca 2020

„Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet" Elena Favilli i Francesca Cavallo


Tytuł: Opowieści na dobranoc dla młodych buntowniczek. 100 historii niezwykłych kobiet

Autor: Elena Favilli, Francesca Cavallo


Wydawnictwo: Wydawnictwo Debit
Data wydania: 2017
Liczba stron: 232
Kategoria: Literatura dla dzieci i młodzieży
Ocena: 8/10



Wiele osób "siedzących w książkach" już wcześniej słyszało o Opowieściach na dobranoc dla młodych buntowniczek ze względu na sposób w jaki ją wydano. Co mam na myśli? Jest to "najhojniej finansowana oryginalna publikacja w dziejach crowdfundingu. Wsparli ją czytelnicy z ponad siedemdziesięciu pięciu krajów świata." W dodatku zilustrowało ją aż 60 artystek z całego świata! To samo w sobie wiele nam mówi o tej pozycji - to czytelnicy jej chcieli! Musicie przyznać, że to piękny sposób na wydanie książki. ;)

Lektura składa się ze 100 sylwetek kobiet, a na każdą przypada strona opisu i strona ilustracji. Muszę tutaj także dodać moją całkowicie subiektywną opinię - przepięknych, różnorodnych ilustracji. Trzeba też przyznać, że książka jest świetnie napisana, nie jest to ani pieśń pochwalna, ani fałszywa skromność. Język jest bardzo zrozumiały, przyjemny, dostosowany do wieku docelowej grupy czytelników, a jednocześnie niebanalny. Bohaterkami są kobiety w każdym wieku, zarówno te których przygody stanowią już historię jak i te, które swoją opowieść wciąż piszą. Pojawiają się bardzo znane nazwiska, takie jak chociażby Coco Chanel, Kleopatra, Margaret Thatcher czy siostry Bronte, ale także osoby, których założę się, że nie znacie nawet ze słyszenia! :)

Ich następcy i następczynie opowiadali sobie o ich legendarnych losach, gdy kołysani przez fale leżeli w hamakach pod rozgwieżdżonym niebem i marzyli o czekających ich o świcie przygodach.

Przede wszystkim chcę napisać, że jest to fantastyczna książka o kobietach odważnych, niezłomnych i nietuzinkowych, walczących o równość, wolność i szacunek. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo większość rozdziałów została napisana tak, aby odbiorcę inspirować. Nawet ja, sporo starsza od docelowego odbiorcy książki (choć też czytałam kolejne rozdziały na dobranoc! ;)) poczułam się... Natchniona do działania. Bardzo to doceniam, bo wbrew pozorom nie jest łatwo zostawić po lekturze czytelnika z tak pozytywną energią i entuzjazmem!

niedziela, 31 maja 2020

„Księga smoków polskich" Bartłomiej Grzegorz Sala


Tytuł: Księga smoków polskich

Autor: Bartłomiej Grzegorz Sala


Seria: Legendarz
Wydawnictwo: Wydawnictwo BOSZ
Data wydania: 2017
Liczba stron: 144
Kategoria: Legendy, Baśnie
Ocena: 9/10





Było już w tym tygodniu coś o duchach, więc teraz czas na coś bardziej materialnego! Dzisiaj opowiem Wam o książce, która opowiada o smokach i smoczych krewniakach!

Nie zamierzam trzymać Was w niepewności - Księga smoków polskich to kolejna książka należąca do serii Legendarz, która, mówiąc kolokwialnie, trzyma poziom. Czytanie tak dobrze napisanej i tak pięknie wydanej książki to prawdziwa przyjemność!

Jeżeli nie wiecie czy wszystkie polskie smoki potrafiły latać albo czy mogły mieć więcej niż 3 głowy, wątpicie czy istniały smoki, które mogły szczerze zakochać się w ludzkiej kobiecie lub chcielibyście poznać smoka Kraka, a nie tylko dzielnego księcia Kraka założyciela Krakowa, to koniecznie musicie poznać Księgę smoków polskich! Autor podszedł do tematu z rozmachem, precyzyjnie i z zainteresowaniem dzięki czemu możemy przeczytać naprawdę sporo intrygujących historii.

czwartek, 28 maja 2020

Cytat tygodnia

Bo choćby nawet cały świat rzucał w ciebie kamieniami, 
to jeżeli mama stoi po twojej stronie, nic ci się nie stanie.

- Razem będzie lepiej, Jojo Moyes -

wtorek, 26 maja 2020

„Duchy polskich miast i zamków" Witold Vargas, Paweł Zych


Tytuł: Duchy polskich miast i zamków

Autor: Witold Vargas, Paweł Zych


Seria: Legendarz
Wydawnictwo: Wydawnictwo BOSZ
Data wydania: 2013
Liczba stron: 208
Kategoria: Legendy, Baśnie
Ocena: 6/10

 



Dawno, dawno temu opowiadałam Wam jakie piorunujące wrażenie robią na mnie zamki, pałace, zabytkowe budowle i ruiny przy okazji wizyty w zamku Krzyżtopór (tamtejsze duchy też można tu znaleźć!). Jeśli dorzucimy do tego moją wielką miłość do królowej polskiego kryminału, nieżyjącej już niestety, Joanny Chmielewskiej to wielkie zainteresowanie duchami jest nieodzowne. ;)
W związku z tym nie sądzę abym mogła Was zaskoczyć dzisiejszą recenzją mojej niedawnej lektury - Duchy polskich miast i zamków to kolejna książka z serii Legendarz od wydawnictwa BOSZ. Co do idei jest ona bardzo podobna do Bestiariuszy - nieco tekstu, piękne choć mroczne ilustracje, odporna twarda oprawa i wielka przestrzeń dla wyobraźni.

Duchy polskich miast i zamków zabierają nas w wyjątkową wyprawę po Polsce. Duchowo zwiedzimy dosłownie cały kraj, od Pomorza przez Mazury i Podkarpacie po Dolny Śląsk. Przy tej okazji poznamy przeróżne zjawy - duchy tragicznie zmarłych kochanków czy też kobiet, które umarły z tęsknoty, strażników skarbów i dusze skazane na wieczną pokutę, poległych w wielkich bitwach i tych którym życie odebrała niespodziewana woda. Brzmi mrocznie, prawda? 
Taka też była przygoda z Duchami polskich miast i zamków!

(...) Ukazuje się jako płonący duch, a niekiedy jako chmara małych ogników, które ludzi o nieczystych sercach sprowadzają do ukrytych lochów nad Sajną.
Z lochów tych jeszcze nikt nie wrócił. 
(Ognista dama, Reszel w województwie warmińsko-mazurskim)

sobota, 23 maja 2020

Serialowe okruszki #1

Posiadanie Netflixa ma rozkoszną wadę i zaletę w jednym - dostęp do setek filmów i seriali. Dzisiaj w skrócie opowiem Wam o  moich wrażeniach z pięciu seriali!
Oceny są skorelowane z dwiema rzeczami - moimi bardzo subiektywnymi wrażeniami i tym jak go oceniam w nadanej mu kategorii.


#1 W garniturach (Suits) sezony 1-4

Długo się wzbraniałam przed tym serialem i był to wielki błąd. Obejrzałam pierwszy odcinek i...

czwartek, 21 maja 2020

Cytat tygodnia

Kiedy usiłujemy ukryć nasze najskrytsze uczucia, zdradzamy się całym sobą.

- Diuna, Frank Herbert -

wtorek, 19 maja 2020

„Zagubione siostry" Holly Black


Tytuł: Zagubione siostry

Autor: Holly Black

Cykl: Okrutny książę
Tom: 1.5
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2020
Liczba stron: 98
Tłumacz: Stanisław Kroszczyński
Kategoria: Fantastyka, fantasy
Ocena: 7/10




Dzisiaj krótka recenzja jeszcze krótszej książeczki - nowelki z cyklu Okrutnego księcia Holly Black. Zagubione siostry przeczytałam w 40min, więc całe szczęście, że nabyłam je na sporej promocji! 

Jeśli chodzi o treść to pewnym zaskoczeniem dla mnie jest to, że była ona dla mnie satysfakcjonująca. W Zagubionych siostrach bliżej poznajemy Taryn, która przejmuje narrację i opowiada sporą część pierwszego tomu ze swojego punktu widzenia. Pod względem fabularnym jest to świeże spojrzenie na Okrutnego księcia czyli pierwszy tom cyklu o tym samym tytule, ale wydarzenia w większości nie są dla nas żadnym zaskoczeniem. Całość wnosi do samej fabuły niewiele, raczej daje nam możliwość poznania samej Taryn z innej strony.

Gdy podeszła bliżej, zobaczyła na bramie wyryte w kamieniu słowa:
BĄDŹ ŚMIAŁA, BĄDŹ ŚMIAŁA.

sobota, 16 maja 2020

Dlaczego czytam?

Znacie te historie o zbawiennym działaniu czytania? To wszystko prawda - czytanie poprawia pamięć i umiejętność skupienia, rozwija wyobraźnię i wrażliwość oraz z całą pewnością kształtuje charakter. :) Pomyślałam, że dzisiaj opowiem Wam dlaczego ja czytam!


1. Czytam, bo lubię.

To najważniejszy punkt. Czytam, bo to lubię. Tak po prostu. Nie tylko kocham, nie tylko jestem na tym punkcie zakręcona, ale ja to przede wszystkim po prostu lubię. Sprawia mi to najzwyczajniej w świecie przyjemność i daje satysfakcję.

2. Czytam, bo jestem ciekawa świata, ludzi, emocji.

Jak to powiedział Czechowicz "Kto czyta - żyje wielokrotnie, kto zaś z książkami obcować nie chce, na jeden żywot jest skazany". Mogę być zakochaną nastolatką, seryjną morderczynią, poszukiwaczką złota, uczestniczką kosmicznej wyprawy. Dzięki książkom mogę dowiedzieć się więcej o ludziach, ich uczuciach, pragnieniach - wystarczy poczytać kryminały i romanse. Mogę poznać historię zarówno epidemii hiszpanki z początku XX wieku jak brytyjskiego rodu królewskiego. Spędzam czas w utopiach i antyutopiach. Mogę poszerzyć swoje horyzonty na temat słowiańskich wierzeń czy systemu politycznego w Korei Północnej. W końcu - mogę poznać granice wyobraźni (albo raczej ich brak!) w niesamowitej literaturze fantastycznej. Czasami nawet mogę zajrzeć w przyszłość, spójrzmy chociażby na Powrót z gwiazd, w którym Stanisław Lem w swojej futurystycznej wizji przewiduje powstanie czytników! 

czwartek, 14 maja 2020

Cytat tygodnia

Jeśli wystarczająco długo patrzy się na deszcz i nie myśli o niczym, człowieka stopniowo ogarnia uczucie, że jego ciało się uwalnia, otrząsa z rzeczywistości świata. 
Deszcz ma hipnotyzującą moc. 

- Na południe od granicy, na zachód od słońca, Haruki Murakami -

wtorek, 12 maja 2020

„Edycja tekstów. Praktyczny poradnik" Adam Wolański



Tytuł: Edycja tekstów. Praktyczny poradnik
 
Autor: Adam Wolański

Wydawnictwo: PWN
Data wydania: 2008
Liczba stron: 380
Tłumacze: Praca zbiorowa
Kategoria: Literatura naukowa
Ocena: 9/10




Są takie pozycje, po które sięgamy nie po to, aby czytać je od deski do deski, ale by wracać do nich ilekroć najdzie nas potrzeba i ochota. Edycja tekstów. Praktyczny poradnik Adama Wolańskiego jest dla mnie jedną z takich książek - może mam szczęście, nie jest to moja lektura na studiach, ale teraz sięgnęłam po nią z największą przyjemnością. ;)

Dosyć często sprawdzam jak coś się pisze, czy przed danym słowem powinnam postawić przecinek, albo jaki jest synonim do słowa analiza. To ostatnie akurat notorycznie zdarza mi się w pracy. :) Mam chęć poszerzać swoje horyzonty z języka polskiego, ale w sposób przemyślany - nie mam czasu na rozbudowane kursy (najlepiej za grube miliony, których przy okazji też nie mam), nie zamierzam przebijać się przez grube podręczniki sprzed dziesiątek lat, a choć ze słownikami jestem w bardzo bliskiej relacji (wręcz romantycznej...) to nie zamierzam czytać ich strona po stronie. Wobec tego co mogę zrobić? Swoje pytanie zadałam kilku osobom i w kilku miejscach. Otrzymałam kilka cennych rad, ale tak naprawdę przez tę dyskusję przewijała się tylko jedna książka - Edycja tekstów Adama Wolańskiego.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...