niedziela, 30 lipca 2017

Podsumowanie półrocza 2017


Kończy się lipiec zatem to już najwyższy czas na półroczne podsumowanie! Jednak postanowiłam, że pod uwagę wezmę tylko okres do 30.06.

Nowy rok przyniósł kilka zmian. Przede wszystkim pracuję nad regularnością (która pogorszyła się szczęście w nieszczęściu dopiero w lipcu :D ), a od kwietnia ruszyłam z projektem cytatu tygodnia, który z tego co widzę, bardzo Wam się spodobał, co O-G-R-O-M-N-I-E mnie cieszy! Od czerwca biorę także udział w akcji Woluminy. Głos książki, co przynosi mi mnóstwo frajdy.

Napisałam 59 postów na blogu, od początku roku byliście na naszym blogu prawie 10tys razy, zostawiliście bardzo wiele komentarzy, a liczba polubień na fanpage'u bloga zwiększyła się o 82.




Zaskoczyły mnie za to moje dokonania czytelnicze! Udało mi się zrealizować zadanie przeczytania 52 książek w roku, zanim minęło półrocze! Bardzo mnie to cieszy, choć nie ilość się liczy, a radość, ale tej jeśli chodzi o książki było akurat pod dostatkiem! Przeczytałam 56 książek, a dokładnie 20448 stron, co daje średnio 3408 stron miesięcznie. Jestem z tego wyniku bardzo dumna!

 
Najkrótsza książka miała 32 strony i była to króciutka nowelka Zabójczyni i uzdrowicielka Sarah J. Maas, zaś najdłuższa 864 strony, a było to Imperium burz tej samej autorki!

Najgorszą książką minionego półrocza została książka Ja, Oni i Dżej Jolanty Nasiłowskiej, a najlepszą... Nie mogę wybrać. Dziki łabędź i inne baśnie kwalifikuje się jako najlepsza książka przeczytana przeze mnie w roku 2016. W pierwszym półroczu 2017 przeczytałam kilka bardzo dobrych książek, a do moich ulubionych należą Trylogia czasu Kerstin Gier, Chwila na miłość Joanny Stovrag, seria Królowa Tearlingu Eriki Johansen, Siedemnaście zwierząt Roberta Pucka, Godzina wychowawcza Aleksandry Szyłło, Inteligencja kwiatów Maurice'a Maeterlincka oraz Dwór Mgieł i Furii Sarah J. Maas. Jak widzicie – dużo tego! I prawdę mówiąc nie umiem wybrać jednej ulubionej!


Waszym ulubionym cytatem został ten z książki Służące Kathryn Stockett, a ulubioną recenzją... Wotum nieufności Remigiusza Mroza!

Jest nas coraz więcej, więc i coraz weselej i jestem z tego powodu zachwycona! Ja też piszę coraz więcej i regularniej i to mnie cieszy. 

DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE!!! ♥♥♥ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz