poniedziałek, 10 lipca 2017

Podsumowanie letniego Bookathonu 2017!

No i jak tu żyć, jak Bookathon dobiegł końca? ;) Na szczęście czytać można zawsze i wszędzie, więc już zacieram rączki na kolejne lektury, a teraz - krótkie podsumowanie tego zwariowanego tygodnia! 


Nie przeczytałam 1500 stron. To mnie szaleńczo nie cieszy, ale zapewniam Was, że także nie smuci! Przeczytałam tyle na ile pozwalał mi czas i jestem z tego bardzo zadowolona. Postrzegam Bookathon jako wyzwanie i dobrą zabawę i tak było! Było wyzwanie – co tu dopasować do każdej kategorii, żeby pasowało tematem i żebym zdążyła, ale dodatkowo dołożyłam sobie jeszcze trochę trudu i do czytania wybrałam tylko posiadane już książki. Żadnych wizyt w bibliotece, ani w księgarniach. I udało się – wybrałam i świetnie się z książkami bawiłam (no, na tyle na ile można się świetnie bawić z książką o samobójstwie).

Udało mi się przeczytać książki z każdej kategorii. :) W zeszłym roku Bookathon wypadał mi w czasie jednej z przeprowadzek, co poskutkowało tym, że pomimo mojego wielkiego zachwytu własnymi osiągnięciami, nie udało mi się przeczytać 1500 stron. Tym razem wypada w porze pisania pracy magisterskiej, więc ryzyko także istniało i tak właśnie się stało, na szczęście jakoś dość rozsądnie wybrałam lektury i czytało mi się łatwo, miło i przyjemnie (za wyjątkiem Obcej Diany Gabaldon, ale o tym innym razem). W sumie przeczytałam 1364 strony.

Podsumujmy wyzwania!

  1. Książka, w której ważną rolę odgrywają zwierzęta – Kot w stanie czystym, Terry Pratchett
  2. Książka o przyszłości – Obca Diany Gabaldon i Rywalki Kiery Cass
  3. Zła książka – Rywalki, Kiera Cass
  4. Książka, która jest biografią – Elżbieta II, O czym nie mówi królowa Marka Rybarczyka
  5. Książka, która porusza temat tabu – 13 powodów, Jay Asher
  6. Książka zekranizowana w 2016 lub 2017 roku – 13 powodów, Jay Asher
  7. W sumie co najmniej 1500 stron

Wszystkie wybrane książki były ciekawym wyzwaniem i naprawdę uważam Bookathon za bardzo udany. Najtrudniejsza była biografia, kto śledzi mojego funpage'a na facebooku ten wie, że czytanie Elżbiety... przyniosło mi wiele radości, a dzięki Waszej pomocy znalazłam też kilka kolejnych ciekawych książek z gatunku, po które będę chciała sięgnąć! Największą trudność sprawiło mi oczywiście dokończenie Obcej Diany Gabaldon. Jak wiecie wybrałam tę książkę, aby ją przede wszystkim w końcu doczytać, bo od nastu dni nie mogłam przez nią przebrnąć. Dodatkowe zadanie Bookathonu – przebrnąć do końca przez Obcą i z satysfakcją donoszę, że to się udało. ;)

Wszystkich recenzji możecie się spodziewać w ciągu najbliższych dwóch tygodni, a zaczniemy od 13 powodów, które będą już w najbliższą środę! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz