Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania mroczne umysły, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania mroczne umysły, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 grudnia 2020

Śmiertelnie niebezpieczne dzieci, które zagrażają USA czyli „Mroczne umysły" Aleksandry Bracken

 

Tytuł: Mroczne umysły, Nigdy nie gasną, Po zmierzchu


Autor: Alexandra Bracken

Cykl: Mroczne umysły
Tom: 1, 2 oraz 3
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Data wydania: 2014, 2014, 2015
Liczba stron: 456, 480, 512
Tłumacz: Maria Borzobohata-Sawicka (1), Magdalena Krzysik (2,3)
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 8/10

 

Tak naprawdę Mroczne umysły przeczytałam już dawno temu. Była to jedna z pierwszych książek przeczytanych przeze mnie na czytniku i pierwsza od wielu, wielu lat młodzieżowa dystopia.

Igrzyska śmierci
mnie wciągnęły - od dawna intrygowały mnie futurologiczne wizje, ale znacznie później zrozumiałam, że kuszą mnie również dystopie, a ich młodzieżowe wydanie daje autorowi niezwykle różnorodne możliwości prowadzenia fabuły. Później okazało się, że autorzy, a żeby być precyzyjną to głównie autorki, często tworzyli kolejne pozycje, które aż tak dobrze do mnie nie przemawiały, a wiele z nich zbyt wyraźnie wykorzystywało motywy znane mi z innych pozycji i zamiast ciekawej lektury otrzymywałam raczej odgrzewane kotlety. Zelektryzowały mnie dopiero Mroczne umysły, w których poczułam prawdziwy powiew świeżości, ale również dystopię, której mrok do mnie przemówił i wywołał dreszcze na plecach.

Nie, oni nie lękali się o dzieci, które mogły umrzeć. Nie martwili się pustką, którą miały po sobie pozostawić. Oni bali się nas – tych, którzy przeżyli.

sobota, 9 stycznia 2021

Idąc „Przez ciemność" świata z „Mrocznych umysłów" Alexandry Bracken


Tytuł: Przez ciemność


Autor: Alexandra Bracken

Cykl: Mroczne umysły
Tom: 1.5, 2.5 oraz 3.5
Wydawnictwo: Moondrive (Otwarte)
Data wydania: 2016
Liczba stron: 377, 480, 512
Tłumacz: Maria Borzobohata-Sawicka, Magdalena Krzysik
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 8/10 
 
 
 
Nowelki od dawna budzą we mnie sprzeczne uczucia. Czasami mam wrażenie, że są skokiem na kasę, czasami są po prostu niepotrzebne i niewiele wnoszą do fabuły, ale zdarza się także, że okazują się naprawdę udane. Przyznaję, że nie bez obawy sięgnęłam po tom nowel ze świata Mrocznych umysłów, niepokojąc się czy nie zepsują moich doskonałych wrażeń z lektury głównego cyklu. Nie raz już się na nowelkach poślizgnęłam (wystarczy przypomnieć sobie chociażby Przeklętą koronę należącą do cyklu Czerwona królowa czy Księcia i gwardzistę z cyklu Rywalki), ale nie raz też miło zdziwiłam (jak na przykład na Opowieściach z piasku i morza z cyklu Buntowniczka z pustyni albo na Zagubionych siostrach z Okrutnego księcia Holly Black), więc podjęłam ryzyko i sięgnęłam po ten zbiór opowiadań z nadzieją, że może i tym razem zbiór okaże się przyjemną niespodzianką.

wtorek, 3 lutego 2026

Zimny prysznic konsekwencji spuścizny czyli „Mroczne dziedzictwo" Alexandry Bracken


Tytuł: Mroczne dziedzictwo


Autor: Alexandra Bracken

Cykl: Mroczne umysły
Tom: 4
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2024
Liczba stron: 528
Tłumacz: Michał Zacharzewski
Kategoria: Fantastyka, fantasy, młodzieżówka
Ocena: 7/10 



Miałam kilka okresów czytelniczych ściśle związanych z etapami mojego życia. Obecny rozpoczęło pozornie niewinne zdarzenie jakim było pożyczenie mi przez mojego ówczesnego chłopaka, a teraz męża, czytnika. Wtedy przyjaciółka pożyczyła mi kilka ebooków, a wśród nich była fantastyka young adult. Czytywałam ją wcześniej, ale z różnych przyczyn niezbyt często. Wychowałam się na Harrym Potterze, więc doskonale pamiętałam narodziny tej nowej gwiazdy czyli masowo powstającej literatury już stricte skierowanej do młodszych i starszych nastolatków, jednak to właśnie wtedy, stawiając pierwsze kroki w czytaniu ebooków, zakochałam się w niej na nowo. 

Pierwszym takim zderzeniem z tą literaturą po długim okresie przerwy był cykl Zabójczych umysłów Alexandry Bracken. Było to dla mnie odkrycie, które kompletnie wytrąciło mnie z równowagi. Zatrzymałam się na zupełnie innym etapie i tego typu postapokaliptyczna fantastyka dla nastolatków była dla mnie czymś całkiem nowym. Od tego czasu przeczytałam już sporo tego typu pozycji, a jednak nadal z dużą dozą sentymentu wspominam właśnie Zabójcze umysły. Jednak Mroczne dziedzictwo czyli spin-off będący bezpośrednią kontynuacją trylogii wywołało we mnie więcej niepokoju niż chęci lektury. Obawy o odcinanie kuponów od bardzo udanego cyklu, którego ekranizacja zakończyła się na pierwszym tomie, były jak sądzę uzasadnione. 

Ruby mawiała, że zasłużyliśmy na nasze wspomnienia, 
ale jesteśmy im winni wyłącznie miejsce w pamięci.

środa, 24 stycznia 2018

„Naznaczeni śmiercią" Veronica Roth


Tytuł: Naznaczeni śmiercią

Autor: Veronica Roth


Cykl: Carve the Mark 
Tom: 1
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2017
Liczba stron: 534
Tłumacz: Zuzanna Byczek
Kategoria: Literatura młodzieżowa, fantasy, fantastyka
Ocena: 7/10



Wiele osób Niezgodną uwielbiało, ale ja byłam wyjątkiem. Książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia, chyba, że w kontekście debiutu, a to tak, rzeczywiście Niezgodna to świetny debiut. W dodatku zaskakująco błyskawicznie zekranizowany. Szklany tron, Dwory, Mroczne umysły, Rywalki, Czerwona królowa, Niezwyciężona - tyle naprawdę niesamowitych, popularnych, uwielbianych wręcz cykli, a tylko jeden został zekranizowany i to już (nieomal) w całości. Być może nawet film wyprzedził pod pewnymi względami książkę, co jest ostatnio modne i podobnego przykładu daleko szukać nie trzeba, ot wystarczy wspomnieć Dziewczynę z pociągu.

W dodatku ja jednak podczas lektury mocno wyczuwałam niewprawne debiutanckie pióro i choć sami bohaterowie byli zaskakująco dobrze skonstruowani, to miałam nieustanne wrażenie, że autorka ma świetne pomysły, które po drodze po prostu topi. Moje rozdrażnienie tym faktem sprawiło, że Niezgodną porzuciłam obiecując jednak Veronice Roth, że jeśli napisze coś nowego to ja to przeczytam, bo a nóż widelec pewne rzeczy poprawić się udało. Niedługo później wyszli Naznaczeni śmiercią, a ja już wiedziałam, że chcąc nie chcąc jestem na tę lekturę skazana. Nie spodziewałam się fajerwerków, miałam jedynie nadzieję, że nie będzie rozczarowania.

I nie było! Naznaczeni śmiercią okazali się według mnie znacznie lepszą książką niż Niezgodna.

sobota, 10 stycznia 2026

Podsumowanie roku 2025

Miało być pięknie, miałam mieć sporo czasu na czytanie i pisanie, na media społecznościowe... Tymczasem 2025 to mój rekordowy rok - najmniej przeczytanych książek od 2016 i najmniej postów na blogu, a także najmniej współprac, których nie brałam, bo wiedziałam, że nie będę w stanie dotrzymać terminów. Z jednej strony to nazywa się odpowiedzialność, ale z drugiej moje znużenie wszystkim przerosło moje najśmielsze oczekiwania. 

Winny temu jest fakt, że pod względem osobistym to był rok nieprzeciętnie dynamiczny. Początek 2025 stał pod znakiem wielu rzeczy, które musiały się wydarzyć pomiędzy złożeniem pracy doktorskiej, a jej obroną czyli dokumenty, egzaminy i recenzje. Równolegle w lipcu opublikowałam swój pierwszy pierwszoautorski artykuł, co również pochłonęło sporo uwagi. Udało mi się w tym roku dwukrotnie wyjechać na urlop, bo do Grecji i na Podlasie. Oprócz tego wiele się działo w moim życiu zdrowotnym i chociaż były to działania pozytywne, to jednak zajmowały mi mnóstwo czasu i niestety pojawiły się komplikacje. We wrześniu w końcu wydarzyła się obrona i wydawało się, że życie się trochę uspokoi, ale jak spojrzeć w mój kalendarz to widać, że stało się zupełnie odwrotnie. Dodatkowo okazało się, że wszystko to kosztowało mnie psychicznie znacznie więcej niż się spodziewałam, a i zdrowotnie dostałam dodatkowy rachunek, który potwierdził, że moje zmęczenie ma więcej niż jedną przyczynę. Tak to jest gdy choruje się hematologicznie i no cóż, niewiele mogę na to poradzić. W rezultacie śpiąc nawet po 10 godzin wciąż byłam zmęczona i miałam ogromne problemy z koncentracją, a te resztki sił które miałam musiałam pilnie przekierować na pracę i ważne sprawy po pracy.

Czasu nie cofnę, więc nie ma co się nad tym roztkliwiać. Przeczytałam 53 książki, których wcześniej nie znałam, co stanowi najniższy wynik od dziewięciu lat. Na poprawę tego wyniku, dodatkowo, po raz kolejny pochłonęłam około 20 lektur, więc ostatecznie przeczytałam około 70 książek, chociaż wyraźnie widać, że zdecydowanie więcej niż zwykle stanowiły pozycje już mi znane. Rok zamykam z 58 postami - szczególnie druga połowa roku mną pozamiatała co widać, bo wrzesień, październik i listopad to po jednym poście, a grudzień to mój absolutny rekord czyli zero. Czy to mnie smuci? Bardzo. Czy było to poza moim zasięgiem? Tak. Moja psychika odmówiła współpracy, a fala zaległości wynikająca z wrześniowej obrony po prostu mnie zalała. Niestety kiedy na stole są sprawy medyczne lub kluczowe zawodowe to trudno się z tym negocjuje. 

Jeśli chodzi o pisanie, to ten rok był okropny. Recenzji było jak na lekarstwo, podobnie sprawy się miały na wszelakich mediach społecznościowych. Jeszcze w pierwszej połowie roku coś się działo, ale w drugiej wszystko już umarło. I o ile na twitterze widzę przestrzeń aby to naprawić, o tyle na facebooku... Nie jestem pewna, czy jeszcze mam do tego serce, zwłaszcza, że jestem osobą, która nie lubi powielać treści na zasadzie kopiuj-wklej. Pochwalić się mogę kilkoma wspaniałymi współpracami, a szczególnie dwiema zupełnie nowymi - Kaori Marty Sobieckiej z Pulp Books oraz Drzewami Ayi Kody od wydawnictwa Znak. Obie książki były rewelacyjne i wyjątkowo sobie te współprace cenię.

Więc nie był to całkiem zły rok.

niedziela, 5 czerwca 2016

„Niezgodna" Veronica Roth



Tytuł: Niezgodna

Autor: Veronica Roth

Cykl: Niezgodna
Tom: 1
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2014
Liczba stron: 352
Tłumacz: Daniel Zych
Kategoria: Fantastyka, Fantasy
Ocena: 6/10




Po Niezgodną sięgnęłam dla rozluźnienia. Była to niedługa wciągająca podróż w nieznane. Ale czy faktycznie tak dobra aby robić filmową adaptację?

Jesteśmy w USA nowej generacji, w której aby uniknąć Wojny mieszkańcy zostali podzieleni na pięć frakcji – Altruizm, Erudycję, Serdeczność, Prawość i Nieustraszoność. Ach no i bezfrakcyjność. Każda frakcja ceni sobie inne umiejętności i dąży do innych celów, ale wszystkie dają swój wkład dla Dobra Wspólnego. Tak przynajmniej jest w teorii. Nie wiem jak Wam, ale mnie w tym momencie przypomniał się trochę Dawca.

Ludzki rozum może usprawiedliwić każde zło; dlatego jest takie ważne, że nie polegamy na nim.

Główną bohaterką książki jest szesnastoletnia Beatrice Prior i to z jej perspektywy poznajemy nową rzeczywistość. Beatrice urodziła się w Altruizmie, ale za chwilę będzie podejmować świadomą życiową decyzję o tym, która frakcja stanie się dla niej nowym domem i rodziną. Dziewczyna decyduje się na szalone rozwiązanie i już za chwile skacze z dachu jako Tris. Co dalej oczywiście nie zdradzę, natomiast mogę zapewnić, że nie jest to ostatni skok bohaterki.

W tej książce wiele mi się nie podobało przede wszystkim pod względem fabuły.  Koleje losu bohaterów dla mnie były naprawdę boleśnie przewidywalne. Odnoszę wrażenie, że autorka miała świetne pomysły, ale je po drodze pogubiła. Tyle dobrych wątków i prawie żaden, jak na mój gust, nie został poprowadzony satysfakcjonująco.

niedziela, 26 lipca 2020

Nowy rozdział w historii fantastyki czyli cykl „Igrzyska śmierci" Suzanne Collins


Tytuły: Igrzyska śmierci
W pierścieniu ognia
Kosogłos

Autorki: Suzanne Collins

Cykl: Igrzyska śmierci
Tomy: 1, 2, 3
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2009-2010
Liczba stron: 352, 360, 367
Tłumacz: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Kategoria: Fantastyka, fantasy, Literatura młodzieżowa
Ocena: 8+/10

Najpierw były fantastyczne książki dla dzieci, już od czasu Juliusza Verne. Potem przyszedł czas na Harry'ego Pottera, chłopca, któremu życie nie szczędziło bólu, a mimo to pozostał dobry, pełen współczucia i gotowy do poświęcenia. Harry Potter był prekursorem fantastyki młodzieżowej oraz nowej, pełnoprawnej, nazwanej, książkowej kategorii Young Adult czyli literatury opowiadającej o dojrzewaniu i pierwszych miłościach. Wcześniej pojawiały się takie książki, ale była to po prostu literatura dla dzieci i młodzieży. Później rewolucję zrobił Zmierzch, który pomimo wysoce wątpliwej jakości, zdecydowanie miał swój niepowtarzalny klimat i przywrócił do łask wszelkie wilkołaki i wampiry. Następnym krokiem były dwa wydarzenia - powstanie New Adult oraz wydanie Igrzysk Śmierci.

Co wyjątkowego było w Igrzyskach śmierci? Powróciły do istniejącego od dziesięcioleci nurtu post-apo w odmłodzonej wersji tworząc niezwykłą i skierowaną do młodzieży dystopię. Igrzyska stworzyły pewien charakterystyczny obraz - silną kobiecą postać biorącą udział poniekąd w walce dobra ze złem (choć w trakcie okazuje się zwykle, że rzeczy nie są tak czarno-białe), w której główna bohaterka nierzadko nie jest tak krystalicznie niewinna jak to zazwyczaj było w młodzieżówkach. Wszystko to odbywa się w przyszłości, która okazuje się często dramatyczna, trudna i bardzo brutalna (po Igrzyskach ten motyw powielały np. Mroczne umysły, Niezgodna, Rywalki, Czerwona Królowa, Delirium czy Królowa Tearlingu) lub przenosi akcję do fantastycznego świata, w którym także rzeczywistość pozostawia wiele do życzenia (Szklany tron, Dwór cierni i róż, Więzień labiryntu, Cinder). Trzeba też wspomnieć o tym, że trudne czy kontrowersyjne tematy od których zwykle książki młodzieżowe raczej stroniły lub jeśli się do nich odnosiły to w bardzo subtelny i zawoalować sposób (pomijam te, które były problemowi dedykowane) nagle zaczęły stanowić w tego typu książkach główną lub przynajmniej jedną z bardziej widocznych osi książki. Nie da się ukryć, że młodzieżówki ogromnie na tym zyskały. Oczywiście niektóre rzeczy ewoluowały, dlatego często pojawiały się wątki fantastyczne (jak we wspomnianych Mrocznych umysłach czy Czerwonej Królowej), cofano się do przeszłości (jak w Niezwyciężonej i Pasażerce) itd. Wszystko to jednak wydarzyło się dopiero po tym gdy świat przeczytał Igrzyska Śmierci bezbrzeżnie się nimi zachwycając, pisząc na ich temat setki recenzji, fanfiction, a nawet rozprawek o opisanym świecie, o powrocie do korzeni, o motywie "chleba i igrzysk"... I w ten sposób autorka i jej książki niespodziewanie zapisały się w historii literatury już na zawsze.

Boję się umrzeć pod ziemią, co jest głupie, bo nawet jeśli zginę na powierzchni, to i tak zaraz pochowają mnie pod nią.