niedziela, 7 czerwca 2020

„Papierowy mag" Charlie N. Holmberg


Tytuł: Papierowy mag

Autor: Charlie N. Holmberg


Seria: Papierowy Mag
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Data wydania: 2020
Liczba stron: 232
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Dla młodzież
Ocena: 9/10





Papierowy mag wpadł mi w oko od pierwszej chwili gdy go zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa Kobiecego. Od razu wiedziałam, że to jest książka, której nie mogę przeoczyć!

Ceony właśnie ukończyła Szkołę Magów Tagis Praff z najlepszymi wynikami na roku i niestety jej opiekunka - mag Aviosky właśnie rozwiała jej największe marzenie, aby zostać Wytapiaczem czyli specjalistą od magii metalu. Niepocieszona dziewczyna zostaje odgórnie skierowana na praktyki u Składacza, jednego z zaledwie dwunastu w Wielkiej Brytanii. Ceony, początkowo zirytowana swoim przydziałem, stopniowo coraz bardziej docenia obraną papierową ścieżkę, a także swojego ekscentrycznego opiekuna - papierowego maga Emery'ego Thane'a.
Sielankę przerywa wycinaczka, pozbawiając nauczyciela Ceony serca. Dosłownie. Dziewczyna w jednej chwili podejmuje szaloną decyzję o próbie ocalenia Thane'a i wyrusza w bardzo niebezpieczną i jeszcze bardziej niezwykłą wyprawę uzbrojona wyłącznie w pistolet i kilkadziesiąt kartek papieru...

Ze wszystkich materiałów, które mentorka mogła dla niej wybrać - szkło, metal, plastik, nawet guma - ona wybrała papier. W sposób oczywisty nie zdawała sobie sprawy, że powodem wymarcia profesji Składacza jest bezużyteczność jego umiejętności. 

Zacznę od czegoś co sprawiło, że pochłonęłam Papierowego maga w jeden wieczór (i trochę nocy...) - ta książka to niesamowity powiew literackiej świeżości, tego było mi trzeba! Po wielu książkach z fantastyki w klimacie słowiańskim lub pełnej zmiennokształtnych, magia materiałów była rozkoszną odskocznią. Gdy tylko zaczęłam czytać - przepadłam i to w najlepszym tego słowa znaczeniu!

Tym co również czaruje w tej książce, jest stworzony przez autorkę świat. Jesteśmy w Wielkiej Brytanii, ale nieco innej niż ta którą znamy. Co najciekawsze, magia nie jest tutaj uważana za tajemnicze dziedzictwo należące do wybrańców. Jednocześnie muszę przyznać, że już dawno nie miałam do czynienia z magią materiałów, z którą spotkałam się wcześniej, ale było to już lata temu. Powróciłam do tego motywu z prawdziwą radością, bo to co Emery Thane i Ceony robią z papierem... To jest przepiękna magia, która przenosi nas w niesamowite rejony naszej wyobraźni!

Skoro mowa o magii praktykowanej przez bohaterów - Ceony jest bardzo dobrze rozpisaną postacią, ale Emery Thane... To jest pierwszorzędnie nakreślony bohater, choć mimo wszystko, drugoplanowy. To naprawdę doskonale zbudowana postać, jednocześnie przewidywalna i zaskakująca, mająca dobre, jasne jak i tajemnicze, mroczne strony, obie bardzo przekonujące. Pani Holmberg w Papierowym magu tak naprawdę skupia się na trzech bohaterach, uwypuklając ich charakterystyczne cechy na tle kilku trzecioplanowych, niewiele znaczących pod względem fabularnym, postaci. Niewielka liczba osób w fabule pozwala mocno wgryźć się w osobowość bohaterów.

Językowo, podobnie jak w poprzedniej książce z serii Young (Domu na kurzych łapach Sophie Anderson), jest bardzo dobrze. Płynnie, pięknie, lekko, bezbłędnie. Akcja jest naprawdę intrygująca i dynamiczna, a fabuła porządnie przemyślana, choć nie mogę powiedzieć, aby zakończenie było zaskakujące. Od pewnego momentu domyślałam się co się wydarzy i co ciekawe, ostatnie strony są tak skonstruowane, że obroniłyby się nawet gdyby na tym tomie historia miała się zakończyć. Byłoby to oczywiście nieprawdopodobne marnotrawstwo potencjału, bo autorka zbudowała ten fantastyczny świat, w Papierowym magu wykorzystując zaledwie niewielki jego fragment, więc całe szczęście, że będzie kontynuacja.

Papierowy mag ma w moich oczach tylko jedną niewielką wadę - romantyczną stronę książki. Moje osobiste preferencje są takie, że wolę, kiedy romans jest tłem fantastycznych przygód bohaterów. Ta książka zdecydowanie stawia na fantastykę i romantyczne momenty po równo, ale to już takie moje upodobania. 

Opowiadając o Papierowym magu nie można nie wspomnieć o wydaniu - przepiękna czarna okładka przyciąga wzrok jak magnes, a tutaj przepiękna jest nawet jej wewnętrzna część. Jest to tym wspanialsze, że oryginalna oprawa książki według mnie nie robi takiego wrażenia - https://www.goodreads.com/book/show/20727654-the-paper-magician. W tym miejscu dodam także, że lektura, nawet jeśli jest skierowana do modzieży, to jednak dla tej zdecydowanie starszej. Główna bohaterka ma 19 lat, a większość fabuły stanowi urocza magia, ale pojawiają się nieco straszniejsze motywy, które 12-14latka mogą przestraszyć.

Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem bardzo ciekawych decyzji wydawniczych wydawnictwa Kobiecego, które tworzy serię Young. Kilka miesięcy temu przedstawiałam na blogu zaskakującą fantastyczną młodzieżówkę - Dom na kurzych łapach, która zdecydowanie wyróżniała się na tle innych podobnych tematycznie pozycji. Teraz zdecydowali się wydać Papierowego maga, który bezbrzeżnie mnie oczarował przede wszystkim przepiękną magią. Prawdę mówiąc chciałabym czytać tylko takie debiuty! Nie będę ukrywać, że ktokolwiek w wydawnictwie podejmuje decyzje, robi to naprawdę dobrze wypełniając skądinąd niedopieszczoną niszę, zwłaszcza teraz po zakończeniu działalności wydawnictwa Moondrive.

Trylogia za granicą została już w całości wydana, więc mam ogromną nadzieję (pełną niecierpliwości by jeszcze bliżej poznać świat stworzony przez Charlie N. Holmberg), że wkrótce będę mogła przeczytać kolejną część tego cyklu!

PS Jeśli macie chęć poznać autorkę lub jej inne cykle bliżej to polecam jej stronę (w języku angielskim). :)

Za możliwość lektury bardzo dziękuję wydawnictwu Kobiece
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...