środa, 2 marca 2016

„Czysta anarchia" Woody Allen




Tytuł: Czysta anarchia

Autor: Woody Allen


Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Data wydania: 2011
Liczba stron: 183
Tłumacz: Wojsław Brydak
Kategoria: Literatura piękna, Opowiadania
Ocena: 7/10




 
Mało kto wie, że Woody Allen nie jest jedynie reżyserem, ale także pisarzem. Popełnił w swoim życiu kilka książek, będących powiedziałabym idealnym Jego autoportretem.

- Skąd pan ma mój numer? – dociekałem – Jest zastrzeżony.
- Z Internetu. Wisi przy rentgenogramie twojej kolonoskopii. Tylko bądź na czas, pixi-dixi, a wkrótce obaj nałożymy smalczyku do słoiczków po nutelli, każdy do swego. – I rzucił słuchawką z szybkością wystarczającą, żeby naprostować człowiekowi trąbkę Eustachiusza.

Szalone i niesamowite krótkie historyjki opisane w Czasie anarchii nadzwyczajnie mnie rozbawiły. Tutaj trzeba oddać wielki ukłon tłumaczowi, który naprawdę wspiął się na wyżyny swoich umiejętności, wykorzystując słownictwo tak bogate i różnorodne, że można dostać zawrotu głowy. Podejrzewam, że Woody wystawił go na ciężką próbę, ale według mnie tłumacz wyszedł spod tej kaskady słownictwa wyższego zdecydowanie z tarczą.

Przytoczony cytat dowodzi także jak Woody Allen słynący z bezbłędnego obnażania świata z jego paskudnych, nieprzyzwoitych, niewłaściwych, niemoralnych, niezgodnych z prawem słabości, rozprawia się z obecną rzeczywistością. Prześmiewcze przedstawianie świata w wykonaniu Allena to żart na wysublimowanym poziomie – dobry i trafny, choć chwilami lekko przykry, bo smutno czasami sobie uświadomić, że to nie zawsze jest absurdalny dowcip - czasami tak świat wygląda. Albo przynajmniej do tego dąży.

Ten wspaniały nieduży tomik czyta się naprawdę błyskawicznie, a jego tematyka jest naprawdę tak szalona jak sam autor. Nie da się ukryć – utwory są przesycone ostrym dowcipem i trafną ironią, nierzadko autoironią. Allen daje się poznać jako bardzo inteligentny pisarz, nie zawsze może świadomy, że pisze, a nie przedstawia, ale wciąż naprawdę dobry.

Obrazowe opowiadania jego autorstwa naprawdę czyta się z ogromną przyjemnością. Jak dla mnie doskonała pozycja dla fanów różnorodności, książek zabawnych i ironicznych, bezpardonowych i bogatych we wszystko od dobrego słowotwórstwa po głębokie studnie absurdu.

1 komentarz:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce. Ta minimalistyczna okładka bardzo przypadła mi do gustu :D chętnie dowiem się czy ta książka mi się spodoba.
    Pozdrawiam cieplutko super recenzja
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń