środa, 23 października 2019

„Szamanka od umarlaków" oraz „Demon luster", Martyna Raduchowska

 
Tytuł: Szamanka od umarlaków 
Demon luster

Autor: Martyna Raduchowska

Cykl: Szamanka od umarlaków
Tom: 1,2
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 2017, 2018
Liczba stron: 352, 416
Kategoria: Fantastyka, Fantasy, Urban fantasy
Ocena: 8/10


O książkach pani Raduchowskiej słyszałam same pozytywne słowa. Nadszedł deszczowy wakacyjny dzień, a ja poczułam pilną potrzebę dobrej fantastyki. Pod rękę wpadła mi Szamanka od umarlaków i... Doskonale wiecie co się później stało. :D

Dwa dni później kończyłam drugi tom cyklu czyli Demona luster, a niedługo potem dowiedziałam się, o rychłej premierze tomu trzeciego, co było jedną z lepszych wiadomości w pierwszych dniach pracy po urlopie.

Ida Brzezińska chce być normalną nastolatką. Pech chciał, że urodziła się w czarodziejskiej rodzinie, która absolutnie nie chce słyszeć nic o normalności. Młoda panna Brzezińska jest jednak nad wyraz uparta i swój bardzo niezwykły, ale mało poważany w towarzystwie, talent skrupulatnie ukrywa by pewnego dnia zbuntować się i uciec na studia do Wrocławia. Marzenie Idy się spełnia - zamieszkuje w akademiku z bardzo dziwnymi współlokatorkami, uczęszcza na zajęcia z psychologii i rozpoczyna życie na własny rachunek. Szybko okazuje się jednak, że talent Idy, nieźle utrzymywany w ryzach w domu poza nim zaczyna żyć własnym życiem, a spotykanie na każdym kroku umarlaków wybiłoby z rytmu nawet najbardziej zdeterminowaną osobę. Na całe szczęście Idy, z pomocą przychodzi jej ciotka Tekla, która dosyć szybko i boleśnie sprowadza dziewczynę na ziemię jednocześnie proponując jej pomoc i naukę. Nawet jeśli metody nauki stosowane przez cioteczkę są co najmniej zaskakujące...


Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.
Jednak ponieważ Ida ma Pecha, a Pech ma Idę, wszystko co może pójść nie tak - idzie. Zwłaszcza, że magiczny świat zaskoczy Idę jeszcze na wiele sposobów...
W Demonie Luster następuje naturalna kontynuacja wydarzeń z Szamanki od umarlaków. Sytuacja Idy jest raczej nie do pozazdroszczenia. Szamanka w końcu zaczyna akceptować swoją magię, ale jednocześnie słusznie przeżywa nierozsądnie złożoną nieśmiertelną przysięgę, która grozi jej duszy niebytem. Próby znalezienia zaginionej duszy nie przynoszą efektów, Pech zaciera ręce, a jakby tego było mało Idę w każdym momencie obserwują oficerowie WONu - Wydziału Opętań i Nawiedzeń, do którego szamanka została wcielona po wydarzeniach z poprzedniego tomu. I wtedy na drodze Idy staje Demon Luster dodając historii bardzo gęstego mroku. Drugi tom historii jest zdecydowanie mniej szalony i stawia raczej na baśniowo-straszliwe historie wprowadzając do książki nieco więcej napięcia, strachu i niepokoju.

Pierwsza rzecz, której dowiadujemy się o książce już po kilku pierwszych stronach to doskonałe poczucie humoru autorki, które będzie nas rozpieszczać przez oba tomy. To naprawdę imponujące jak dobry czarny humor, przepełniony ironią i sarkazmem może radować serducho czytelnika! 

Druga sprawa to doskonale zbudowane postacie - od głównej bohaterki Idy Brzezińskiej, która ma niesamowity dar do pakowania się w kłopoty przez wszystkie duchy i duszki, po cioteczkę, której wyjątkowość będziemy wraz z Idą odkrywać na każdym kroku!
Pierwszy tom pozwala nam poczuć klimat oraz poznać Idę i jej talenty. Jednak to drugi tom daje nam szansę na zdecydowanie bliższe poznanie fantastycznego świata pani Raduchowskiej i drugoplanowych dotychczas bohaterów. Trzeba też przyznać, że również Ida fantastycznie zmienia się w czasie - z mocno rozluźnionej uciekinierki eksplorującej magię staje się coraz dojrzalszą i świadomą szamanką, coraz boleśniej przekonującą się do weryfikacji swoich planów na przyszłość.

Raz kozie śmierć, raz duszy niebyt.

Kolejną zaletą książki jest świetny język autorki, chwilami płynny nowoczesny, chwilami potoczny kiedy do głosu dochodzą starsi bohaterowie. Podobnie zachwyca sposób mówienia Tekli!
Oba tomy są napisane niezwykle spójnie i logicznie dzięki czemu przygód szamanki się nie czyta, a pochłania. Widocznym jest także to, że sposób pisania Martyny Raduchowskiej ewoluuje. W pierwszym tomie bohaterowie robili dużo chaosu i zamieszania, ale trudno było wyczuć spójną całość cyklu. Drugi tom dowodzi, że pani Raduchowska ma doskonale przemyślaną fabułę cyklu, wie czego chce i dokąd zmierza, a czytelnicy będą skutecznie wodzeni za nos do samego końca. Osobiście jestem tym zachwycona!

Największą wadą obu książek jest jak dla mnie ich długość - za każdym razem pochłaniałam książkę tak szybko, że koniec następował zanim dobrze się rozkręciłam. Muszę też przyznać, że momentami gubiłam się w wydarzeniach drugiego tomu przez co dosyć często musiałam powracać do wcześniej przeczytanych fragmentów, pomimo tego, że byłam na bieżąco z lekturą, bo pomiędzy pierwszym a drugim tomem nie miałam przerwy. To może być do pewnego stopnia wskazówką, że do Demona luster wkradł się malutki chaos.

Mimo to uważam, że obie części stanowią doskonały przykład tego jak należy pisać książki. Nic się nie mija z logiką, magia jest przedstawiona w sensowny i konsekwentny sposób, część rozwiązań jest nam doskonale znana, a część świeżo zobrazowana. Opisy są przyjemnie zrównoważone dialogami, a fabuła na zmianę zwalnia i przyspiesza dzięki czemu czytelnik się nie gubi.

Długo masz zamiar pociągnąć na tych pięciu ziarenkach ryżu? Strach z tobą iść na spacer do parku, bo cię jeszcze kaczki zaczną okruszkami częstować. Jedz.

Sami widzicie, że Martyna Raduchowska poczęstowała nas naprawdę świetnym polskim urban fantasy - spójnym, świetnie napisanym, pełnym dowcipu, ironii i polotu, w którym bohaterowie są jak żywi nawet jeśli są już mocno... Nieżywi. :D

Zatem Was gorąco zachęcam do lektury, a sama będę niecierpliwie wyczekiwać końca października kiedy to premierę będzie miała część trzecia.

Warto wiedzieć, że oba tomy były wcześniej wydane przez Wydawnictwo Fabryka Słów w 2011 oraz 2014 roku. W 2017 Wydawnictwo Uroboros ponownie wydało Szamankę od umarlaków w nowej odsłonie graficznej, w 2018 wznowiony został Demon luster, zaś 30 października 2019 premierę będzie miała część trzecia, Fałszywy pieśniarz.

| Szamanka od umarlaków | Demon luster | Fałszywy pieśniarz |

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...