sobota, 17 czerwca 2017

„Fobos 2” Victor Dixen


Tytuł: Fobos 2
 

Autor: Victor Dixen

Seria: Fobos
Tom: 2
Wydawnictwo: Moondrive/Otwarte
Data wydania: 2017
Liczba stron: 520
Tłumacz: Eliza Kasprzak-Kozikowska
Kategoria: Literatura młodzieżowa
Ocena: 7/10




Nie tak dawno temu w moje ręce trafił pierwszy tom serii Fobos i jak pamiętacie (jeśli nie pamiętacie to tutaj jest recenzja – klik) bardzo przypadł mi do gustu. Niezwykle spodobał mi się motyw reality show, lotu na marsa i wiedziałam, że bez wątpienia sięgnę po kolejną część kosmicznych przygód, więc na pewno Was nie zaskoczy, że gdy tylko doczekałam się wreszcie ebooka, natychmiast się niego zaopatrzyłam. Chcecie wiedzieć czy było warto?


Było warto. Krótkie przypomnienie – w pierwszy tomie dwunastu śmiałków zostało zakwalifikowanych do programu Genesis. Sześciu chłopców i sześć dziewcząt zostaje skrupulatnie przeszkolonych tak, aby mogli samodzielnie poradzić sobie z lotem statkiem Cupido, a następnie osiąściem na ziemiach Marsa, gdzie w ramach programu założono pionierską osadę. Jednak całość zostaje pomyślana jako prawdziwe gwiezdne reality show, zatem najpierw w czasie lotu na Marsa, chłopcy i dziewczęta mieszkają w dwóch częściach statku, a jedynym momentem, w którym mogą ze sobą porozmawiać są codzienne krótkie spotkania w kuli spotkań. Przez ten czas mają możliwość bliższego poznania i dobrania się w pary, tak aby zaraz po zejściu na Marsa mogli wziąć ślub i zostać pierwszymi kolonizatorami planety. Niestety, nie wszystko idzie zgodnie z planem.

Leonor, jedna z uczestniczek programu odkrywa wielkie oszustwo, którego winowajczynią jest cudowna Serena. Od tego momentu obie panie stają się śmiertelnymi wrogami. Jednak to nie odmieni fatalnej sytuacji uczestników programu, którzy mimo wszystko postanawiają się nie poddawać. Niestety walka jest nierówna, kiedy oni są w kosmosie, a Serena może wszystko bezpiecznie kontrolować z Ziemi. Niespodziewanie jednak kosmiczni kolonizatorzy zyskują sojuszników, którzy dają im nadzieję, że ta sytuacja może jeszcze mieć pozytywne zakończenie.

A my? (...) Jesteśmy marzycielami, czy głupcami?

W tej książce, podobnie jak w poprzedniej, będziemy lepiej poznawać bohaterów, ich uczucia, skrywane tajemnice i doświadczenia w przeszłości. Za to w drugim tomie zdecydowanie lepiej poznajemy grupę chłopców, którą w pierwszym tomie widzieliśmy głównie oczami dziewcząt i kamer programu. Bohaterowie są coraz lepiej zarysowani, coraz bardziej wyraziści i zdecydowanie dodaje to książce blasku. Na prowadzenie w rankingu najbardziej złożonych postaci wybija się Serena McBee. Pszczółka jest twardą zawodniczką i po trupach dąży do celu z niesamowitą determinacją. Stosowane przez nią metody manipulacji zrobiły na mnie wrażenie, a to jak autor przedstawia nam intrygę, a potem członów załogi, którzy kłamstwa łykają jak ja czekoladę... No cóż. To jest po prostu świetne.

W drugim tomie Fobosa akcja drastycznie zwalnia, ale z drugiej strony daje to czas na rozgrywki psychologiczne, gdzie nikt nie przebiera już w środkach. I może niektórym się to nie spodoba, ale jak dla mnie było to niezłe zawiązanie fabuły. W gruncie rzeczy w tomie pierwszym wyrwanych zostało kilka wątków, jest mnóstwo postaci i jeden tom wystarczył zaledwie na przedstawienie bohaterów i sytuacji. Drugi tom jest niezbędny do stworzenia pełniejszego obrazu. Co będzie w trzecim i w czwartym (tak, we Francji tomów jest już co najmniej cztery)? Z drugiej strony zakończenie (samo zakończenie, dosłownie kilka stron) to absolutna apokalipsa. W poprzednim tomie było dramatycznie, ale przynajmniej dla mnie był to finał przewidywalny. Dlatego z prawdziwym zachwytem Was informuję, że w tym tomie autor kompletnie mnie zaskoczył. Tak bardzo, że nawet nie zbierałam szczęki z podłogi, bo do końca mówiłam książce, że przecież to niemożliwe, no nie, akurat tego nie przewidziałam! 

– Czy to taka różnica, otworzyć drzwi w ścianie albo otworzyć drzwi w głowie?

Na początku chciałam Wam napisać, że zdecydowanie bardziej polubiłam bohaterów, ale to nie do końca prawda. Zdecydowanie lepiej ich poznajemy, ale poddani bardzo ciężkiej presji, trudnym warunkom i w zagrożeniu życia nie zawsze pokazują najbardziej atrakcyjną część swojego ja. Zdecydowanie częściej wychodzą brudy, ukrywane fakty, pewne animozje no i frustracja. To w co grają Serena i Leonor jest brutalne, ale na poziomie. Jednak to jak zachowują się pozostali bohaterowie (czy to w kosmosie, czy na ziemi) jest raczej kalejdoskopem niezrozumienia, nieufności wobec innych, ale i wobec samych siebie, niepewności, bezmyślnego pokładania nadziei we wszystkim. Świetnie oddane emocje, mniej przesłodzone niż w wielu innych podobnych książkach, budzą moje czytelnicze zadowolenie!

Do tego ciekawe historie związane z realiami życia bohaterów. Mamy do czynienia z wieloma ciekawymi koncepcjami, wyczuwa się niewłaściwość pewnych rzeczy (połączenie wylotu w kosmos w niewygodnych skafandrach z pięknymi sukniami czy luksusowym szampanem ale także sytuacja, w której postawieni zostają bohaterowie) co autor perfekcyjnie zarysował przestawiając także pewien obraz dzisiejszego problemu nierealnych reality show. Świetne przerysowanie, przesada, manipulacja.

Na wielki plus zaliczam także obrazkowe instrukcje. Już w pierwszym tomie było ich kilka, a w tym jest ich jeszcze więcej. Dobrze się jednak składa, bo zdecydowanie w tym tomie także bardzo się przydają, no i mówią więcej niż tysiąc słów. Naprawdę interesujące rozwiązanie, które doskonale się w tej książce sprawdza.

Wady? Jedna. To co się w książce nie zmienia to poziom dialogów. Choć może i bohaterowie przestali być rozwydrzeni jak w pierwszym tomie, to dialogi wciąż nie uległy znacznej poprawie. Spora część z nich wydaje się wymuszona. Liczę jednak, że w kolejnych częściach autor i nad tym problemem się pochyli, dzięki czemu książka wreszcie będzie mogła osiągnąć naprawdę bardzo wysoki poziom w gronie młodzieżówek.

Jestem pod wrażeniem drugiej części książki, która zdecydowanie utrzymuje poziom pierwszej. To była fenomenalna podróż, szokujące zakończenie i naprawdę będę wyczekiwać chwili kiedy wrócę do tego komicznego show! :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz