niedziela, 9 kwietnia 2017

„Więcej czerwieni" Katarzyna Puzyńska


Tytuł: Więcej czerwieni

Autor: Katarzyna Puzyńska 

Cykl: Lipowo (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2014
Liczba stron: 560
Kategoria: Kryminał, Sensacja, Thriller
Ocena: 7/10







Od bardzo dobrego Motylka Katarzyny Puzyńskiej (recenzja tu) bardzo chciałam powrócić do Lipowa. Czaiłam się, czaiłam i w końcu Więcej czerwieni trafiło w moje łapki. Z prawdziwym zapałem zabrałam się za książkę i... Jestem troszkę rozczarowana, bo rozwiązanie przyszło do mnie zdecydowanie zbyt wcześnie!

Powracamy do naszego ulubionego Lipowa, choć niestety tylko na chwilę. Praktycznie „na dzień dobry” otrzymujemy martwą młodą kobietę, chwilę później drugą. Obie zostały zamordowane, a porzucone ciała mają pewną niepokojącą cechę wspólną przez co trudno odrzucić hipotezę o seryjnym mordercy. Prasa natychmiast okrzykuje go Mordercą Dziewic Zaczyna się śledztwo, które prowadzą Daniel Podgórski z naszego pięknego Lipowa, Grzegorz Mazur z pobliskiej wsi Żabich Dołów oraz policjanci z Brodnicy – znana nam już nieco ekscentryczna komisarz Klementyna Kopp oraz jej partner Wiktor Cybulski. Będzie więc iskrzyć, będziemy deptać po piętach Mordercy Dziewic, a w drodze do zdemaskowania mordercy dobrze poznamy popegeerowskie Żabie Doły i ich mieszkańców.

Intryga była poprowadzona świetnie. Najpierw brakło podejrzanych, potem ich grono poszerzało się dosłownie z minuty na minutę, było emocjonująco.. Po czym okazało się, że chyba jednak zbyt dużo w swoim życiu przeczytałam i obejrzałam, bo rozwiązałam zagadkę dobre 100 stron przed bohaterami. Sprawdzałam trochę u innych recenzentów i zdaje się, że tylko mi się to przytrafiło, więc psioczyć nie będę, chociaż... Żałuję. Wolałabym niespodziankę.

Oczywiście historia jest dobra chociaż rzeczywiście narracja bardzo podobna do Motylka, ale mnie to odpowiadało. Podoba mi się większość postaci, których było rzeczywiście sporo i stworzenie im wiarygodnej charakterystyki było nie lada wyzwaniem. Fenomenalnie została opisana Klementyna, jej postać mnie dosłownie oczarowała. Za to wybitnie drażniąca była jedna z głównych postaci – Weronika. Całe szczęście, że dużo jej na początku i na końcu, ale pośrodku nie, bo chyba bym się pochlastała. Początkowo przez nią w ogóle nie mogłam się wgryźć w lekturę, tak mi kobieta działała na nerwy. W zasadzie to ja nawet rozumiem jej rozterki, ale ich przedstawienie było dla mnie tak... niedojrzałe, że łamałam sobie głowę czy dobrze pamiętam ile lat i jakie doświadczenia ma bohaterka za sobą.

Nigdy nie wiemy wszystkiego o drugim człowieku...

Podobnie okoliczności były świetnie opisane. Niemal czułam zapach rozgrzanego chodnika, ulgę po burzy, koszulę klejącą się z gorąca do pleców. Niezwykle obrazowe i przekonujące! Uwielbiam okolicę opisywaną w książce choć tym razem było mi za mało bohaterów z samego Lipowa, a za dużo nowych postaci. Polubiłam panujący tam klimat i bohaterów i mam nadzieję, że w następnych tomach będzie więcej policjantów z posterunku w Lipowie czy mamy Daniela! :)

W tym kontekście jestem zmuszona dodać jeszcze jedno. Cenię fabularne rozwiązania pani Puzyńskiej. Są ciekawe, wręcz wciągające, aż ciężko się oderwać. Być może się czepiam, a co gorsza nie mogę powiedzieć wprost o co chodzi, bo bym brzydko spoilerowała, ale.. Mam wrażenie, że „metoda” mamienia najwcześniejszych ofiar trochę przeczy osobie mordercy. Czy jestem w tym osamotniona? Kto czytał i się wypowie?

Nie da się ukryć. Obietnica polskiej Pani Lackberg mnie urzekła. Książki Camilli Lackberg miały dla mnie trochę wad, ale ich klimat mnie przekupił i choć nie jest to wyborna literatura to ją po prostu lubię i już. Niewątpliwie bliskość wydarzeń poprawiłaby moje spojrzenie na tematykę. Wciągnęło mnie Lipowo, polubiłam bohaterów i nie rozstanę się z nimi (nie ma co ukrywać). Ale mimo wszystko, dla mnie Więcej czerwieni było słabsze od Motylka i bardzo liczę na to, że w kolejnym tomie znowu poczuję efekt wow jak przy pierwszym tomie! Także bardzo bardzo proszę – w następnych tomach więcej znanych już postaci, niech Weronika (i Daniel) trochę wydorośleją i bardzo bardzo bardzo nie chcę móc się domyślić zakończenia!

| Motylek | Więcej czerwieni | Trzydziesta pierwsza | Z jednym wyjątkiem | Utopce | Łaskun | 
| Dom czwarty | Czarne narcyzy |

Zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawcy - Prószyński i S-ka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz