wtorek, 17 stycznia 2017

„Noc ognia” Eric- Emmanuel Schmitt



Tytuł: Noc ognia

Autor: Eric-Emmanuel Schmitt

Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 2016
Liczba stron: 176
Tłumacz: Łukasz Muller
Kategoria: Literatura piękna
Ocena: 10/10





Nie wiem jak Eric-Emmanuel Schmitt to robi, że znowu mnie zaskoczył i znowu tak pozytywnie! 
Autor w książce Noc ognia przekazuje nam fantastyczną opowieść o poszukiwaniach. Tym razem bohaterem jest sam pisarz, przez co historia jest niezwykle osobista, właściwie intymna, a my czytelnicy stajemy się bliskimi przyjaciółmi, słuchaczami tego wyznania, historii o poszukiwaniu sensu, o filozofii, o wierze i o filozofii wiary.

- Godzę się na nieustanny bój. Według mnie zwycięstwo oznacza walkę, nie jej wynik. Nie tracąc z oczu swojego celu, tracę złudzenie wygranej.
- Bardzo bym chciał myśleć w ten sposób.
- Nie możesz tak myśleć, mając dwadzieścia osiem lat! Za o kiedy stuknie ci pięćdziesiątka.. O uroku walki nie sanowi ani sukces, ani porażka, lecz powód dla którego walczymy.

Eric-Emmanuel Schmitt ma niezwykłą umiejętność. Potrafi na małej ilości stron zawrzeć arcyważne, niezwykłe i głębokie przemyślenia, jednocześnie unikając niebezpieczeństwa przekombinowania, patetyczności, przekoloryzowania. Miło jest czytać książkę wypełnioną rozważaniami filozoficznymi, w wersji powieściowej, przystępnej i tak przyjemnej w odbiorze. Tym razem autor zabiera nas na pustynię, gdzie piękno natury miesza się z surowym krajobrazem, niebezpieczną pogodą i cudownie widocznym niebem, tak czystym i niezanieczyszczonym w porównaniu do miejskich krajobrazów Francji.

Czy nazywanie nieskończoności nie oznaczało jej odrzucenia?

W tych trudnych choć magicznych chwilach autor szuka siebie. Podczas gdy pozostali członkowie wyprawy boją się przemiany jakiej mogą doznać podczas ekspedycji, on jej wypatruje. Kiedy inni starają się zachować siebie, on siebie próbuje utracić.

Na ziemi nie brak okazji do zadziwienia się, brak natomiast zadziwionych.

Kwiecisty język Schmitta i doskonała narracja robią swoje, więc od Nocy ognia naprawdę trudno się oderwać. Poruszane tematy, przywołane rozważania, wywołani filozofowie (jak mój ulubieniec Pascal) to wszystko sprawia, że autor znowu zabrał mnie w szaloną i zachwycającą podróż, po której i we mnie kłębi się od przemyśleń i uczuć, tym bardziej, że religijne rozterki przez ostatnie kilka lat stały się moją specjalnością.

Czy polecam?
Ogromnie. Eric-Emmanuel Schmitt to klasa sama w sobie, a ta książka forma nawiązuje do najwcześniejszych jego opowiadań takich jak Dziecko Noego, Pan Ibrahim i Kwiaty Koranu czy Kiedy byłem dziełem sztuki. A to majstersztyki, mimo że od ich wydania minęło już... Wiele wiele lat, skoro czytałam je będąc w gimnazjum, a obecnie kończę studia. :D

Za możliwość recenzji dziękuję wydawnictwu Znak Literanova oraz portalowi Sztukater. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz